Back to Stories

Peter Sharp – Przypominanie ludzkości O Naszym wspólnym związku

Jak powiedział Pete…

Kto/co mnie inspiruje : Richard Branson i jego zdolność do ciągłego dążenia do lepszego świata. Moi rodzice za to, że zawsze we mnie wierzyli i podejmowali działania wspierające, abym mógł się dalej rozwijać. Inni ludzie, którzy odważyli się stanąć w obronie i/lub wesprzeć coś, na czym im naprawdę zależy.

Najlepsza rada : Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się twoja strefa komfortu. Bądź wierny sobie, a zobaczysz, jak cały świat się zmienia.

Pociąg ryczy przez noc, jego pasażerowie gapią się bezmyślnie przez okno lub w swoje smartfony. Młody mężczyzna podchodzi do przodu wagonu i oznajmia: „Panie i panowie, czy to tylko ja, czy ten pociąg czasami przypomina pozbawiony emocji tunel, w którym ludzie przestają się ze sobą komunikować?” Pasażerowie nerwowo, zawstydzeni, ze spuszczonymi oczami. „Właściwie wierzę, że życie może być o wiele ciekawsze niż to i jedyną osobą, która powstrzymuje nas przed uczynieniem go odrobinę ciekawszym, jesteśmy my sami” – kontynuuje. Zdziwione miny, szok. „Więc zacznę tańczyć i jeśli ktoś z was chciałby dołączyć, to zapraszam. To jest funky Friday, zróbmy funky”.

Dźwięki tanecznej melodii rozbrzmiewają w wagonie, a mężczyzna zaczyna tańczyć. Półuśmiechy, niezręczne spojrzenia. Ale wtedy jedna kobieta wstaje i dołącza do niego. Dołącza do nich mężczyzna. Inni wstają, początkowo niepewnie, ale potem wybuchają nieskrępowanym tańcem. Wkrótce praktycznie wszyscy wstają i tańczą. Uśmiechy rozbłyskają, gdy nieznajomi tańczą w pociągu. Bariery opadają, strachy wyparowują, a radość emanuje.

Nagranie wideo z tego rzadkiego momentu publicznego połączenia stało się viralem w Internecie, przyciągając ponad 23 miliony wyświetleń. Człowiekiem odpowiedzialnym za ten akt jest Peter Sharp z Liberators International. Pete kieruje się pragnieniem przypomnienia ludzkości o ich wspólnym połączeniu, stworzenia publicznych platform dla spontanicznych wylewów radości. Wierzy, że „życie zaczyna się na skraju naszej strefy komfortu”.

Jego czyny rzucają nam wyzwanie, byśmy stawili czoła naszym lękom, odważyli się być wrażliwymi i cieszyli się wynikającą z tego więzią z innymi. Stworzył improwizowane imprezy taneczne w Perth CBD, zaszokował klientów, tańcząc między alejkami w supermarkecie, a ostatnio zakwestionował pojęcia rasizmu, inscenizując występ, w którym dziewczyna Aborygenka z zawiązanymi oczami stała na plaży z tabliczką prosząc o darmowe uściski – i je otrzymywała. Każdy występ jest przesyłany do Internetu, aby dalej rozprzestrzeniać jego przesłanie. Ale w jaki sposób ten były student księgowości z klasy średniej z Cottesloe w Australii Zachodniej stał się siłą napędową zmian społecznych? Co sprawia, że ​​ryzykuje publiczną pogardę, aby przekazać swoje przesłania? I jaki ma wpływ?

Jego czyny rzucają nam wyzwanie, byśmy stawili czoła naszym lękom, odważyli się być bezbronni i cieszyli się z wynikającej z tego więzi z innymi.

Dając wartość

Pete po raz pierwszy poczuł, że życie może zaoferować mu więcej, niż sobie wymarzył, studiując międzynarodowy biznes, rachunkowość i przedsiębiorczość w Holandii. Z dala od rodziny, przyjaciół i życia, które znał od zawsze, uwolnił się od oczekiwań, które do tej pory kształtowały jego życie – był wolny, by stworzyć własną ścieżkę życiową. Może rachunkowość i dom na przedmieściach to nie było to, czego chciał. Może życie ma do zaoferowania coś więcej. Rozkoszując się wolnością, którą odkrył mieszkając za granicą w Holandii, Pete postanowił kontynuować życie za granicą, tym razem w Hiszpanii. Świadomie wybrał obszar, w którym nikogo nie znał, gdzie nie miał żadnych planów, by zobaczyć, co się wydarzy, by sprawdzić, czy odnajdzie swoją pasję.

W Hiszpanii Pete wędrował ulicami Barcelony, kontemplując ludzi wokół siebie. Jako DJ w Perth miał pewne doświadczenie w ocenianiu nastrojów tłumu i wykorzystywaniu muzyki do wpływania na niego. Używając tej samej techniki, wczuł się w nastrój publiczności Barcelony. „W Hiszpanii docierałem do zbiorowej świadomości ludzi na ulicach. Wiem, że to brzmi jak zwiewna bajka, ale odbierałem informacje tak jak na parkiecie (jako DJ), ale po prostu od ludzi przechodzących obok. Przepływają przez nie wszystkie subtelne wskazówki – postawa ludzi, spojrzenie w ich oczach, sposób, w jaki trzymają swoje drinki”.

Przytłaczająca atmosfera, którą Pete wyczuł, była negatywna. „Pochodzę z Perth, które jest w siódmym niebie – raj na Ziemi, szczyt istnienia” – mówi. „A potem jedziesz do Hiszpanii, która została zmiażdżona przez kryzys gospodarczy. Jest tyle negatywności, niepewności co do przyszłości”. Pożyczając radę przedsiębiorcy Richarda Bransona, aby znaleźć miejsce, w którym możesz dać wartość innym, Pete wymyślił pierwszy ze swoich publicznych aktów połączenia. „Pomyślałem, że możemy stworzyć pozytywne działania w przestrzeni publicznej, które udowodnią ludziom, że nie musimy czuć tej rozpaczy. Możemy wykorzystać tę miłość, która tam jest, możemy wykorzystać tego ducha wspólnoty, który tu istnieje, jeśli stworzymy dla niego platformę”.

„Możemy wykorzystać tę miłość, która tam jest, możemy wykorzystać ducha wspólnoty, który tu istnieje, jeśli stworzymy dla tego platformę”.

Dobre Wibracje Barcelona

Pete złapał kilku swoich kumpli, ubrali się w szalone stroje, wymyślili transparenty i powitali autobus pełen turystów przybywających do Barcelony, jakby byli celebrytami. Rozdawali cukierki, darmowe mapy, tańczyli i śmiali się. „(Pasażerowie) byli naprawdę zaskoczeni, zaskoczeni w niesamowicie pozytywny sposób, z szerokimi, promiennymi uśmiechami i śmiechem. Wywołaliśmy te dobre wibracje”. Takie było uczucie miłości i radości, które udało im się stworzyć z przyziemnego doświadczenia, że ​​uczestnicy byli uzależnieni. „Po prostu czuliśmy się naładowani, wszyscy mówili 'kiedy będzie następny, to było niesamowite'”. Pete zdał sobie sprawę, że pozytywne doświadczenie, którego doświadczyli ci turyści, rozprzestrzeni się, gdy będą dzielić się swoim doświadczeniem. Zdał sobie również sprawę z wartości uchwycenia takich aktów na filmie, aby mógł zwielokrotnić efekt dobrych wibracji, dzieląc się nimi z innymi. Pete odkrył swoją pasję. Narodziło się Good Vibrations Barcelona.

Witamy turystów w Barcelonie.

Ciasteczka za życzliwość

Ale co dalej? Pete i jego plemię znowu ubrali się w szalone stroje i ruszyli do centrum Barcelony. Zaczęli podchodzić do ludzi z ciasteczkami i mówić „Jak moglibyście zapłacić za to ciasteczko bez pieniędzy?” Początkowo zdezorientowani, ludzie wkrótce zaczęli być kreatywni. Ktoś zaczął śpiewać operę za ciasteczko, inni tańczyli na ulicy. Pewien facet wyciągnął szczura ze swojego swetra i włożył go do ust. „To po prostu zdumiewające, ile kreatywności jest na zewnątrz – w każdej chwili każdego dnia, jeśli stworzysz platformę, na której można ją wyrazić” – mówi Pete.

To doświadczenie sprawiło, że Pete zaczął kwestionować własne rozumienie świata. Jeśli ludzie byli tak chętni do nawiązywania kontaktów, dzielenia się miłością i radością, gdy tylko mieli okazję, być może nie było potrzeby nieufności, która przenika współczesne społeczeństwo. Być może zostaliśmy tak uwarunkowani przez negatywne media, aby oczekiwać najgorszego ze świata, że ​​zapomnieliśmy, jak ufać. Być może, zastanawiał się Pete, moglibyśmy przeprogramować nasze mózgi, aby ufać innym, łączyć się z nieznajomymi, szerzyć miłość i życzliwość.

Być może zostaliśmy tak uwarunkowani przez negatywne media, aby oczekiwać najgorszego ze świata, że ​​zapomnieliśmy, jak ufać. Być może… moglibyśmy przeprogramować nasze mózgi, aby ufać innym, łączyć się z nieznajomymi, szerzyć miłość i życzliwość.

Good Vibrations Barcelona zamienia „ciasteczka na życzliwość”

Darmowe uściski

Chcąc przetestować swoją hipotezę, Pete zawiązał sobie oczy na publicznym placu, położył u stóp znak z napisem „Ufam ci, a ty mi ufasz? Przytul mnie”, stał tam i czekał z rozłożonymi ramionami. Czuł się naprawdę bezbronny, stojąc tam. Czy wyglądał jak idiota, co pomyślą ludzie, czy ktoś do niego podejdzie, czy może zostać skrzywdzony? Ludzie powoli się zbliżali. Podchodzili bliżej, pochylali się niepewnie i obejmowali go ramionami. Potem następowali kolejni. Ci nieznajomi ufali Pete'owi tak samo, jak on im. To doświadczenie było naprawdę wyzwalające. I utwierdziło w nim rosnące przekonanie Pete'a, że ​​dobro na świecie tylko czeka, by je uwolnić.

…utwierdziło rosnącą wiarę Pete’a w dobro na świecie, które tylko czeka, by się ujawnić.

Rozpalony pasją

Oczywiście, żaden z tych aktów nie przyniósł Pete'owi ani centa. Ale nie przejmował się tym. Gdyby mógł zrobić to, co uważał za swoje przeznaczenie, pieniądze z pewnością by się pojawiły. Wierzył w przesłankę międzynarodowego guru marketingu i autora Setha Godina. „Ten facet zmienił moje pieprzone życie” — mówi Pete. „On nie jest po prostu o braniu pieniędzy i zarabianiu gotówki. Mówi, znajdź wymówkę, by rozdawać swoją sztukę i rozdawać ją, i rozdawać ją, a będziesz zaskoczony, że rzeczy pojawią się w twoim życiu, gdy rozdasz to, co kochasz. Zajęło to naprawdę dużo czasu, zanim pojawiły się pieniądze, ale to jest wspaniałe w pasji — ona cię napędza”.

Pieniądze powoli zaczęły płynąć. Ludzie zaczęli zatrudniać Good Vibrations Barcelona do niespodziewanych oświadczyn. Para znajdowała się w przestrzeni publicznej, gdy zespół Good Vibrations pojawiał się wokół nich, śpiewając ulubioną piosenkę dziewczyny. Zapraszali nieznajomych i wkrótce para była otoczona przez tłum nieznajomych tańczących, śpiewających, śmiejących się, emanujących szczęściem dla nich. Podniecony tymi doświadczeniami Pete zaczął wymyślać więcej występów, tworzyć więcej platform, aby wydobyć dobro, które istnieje na świecie, występy, które angażowałyby ludzi i zmuszały ich do myślenia.

Bitwa wodna w Barcelonie przyciągnęła 150 osób.

Realizacja powołania życiowego

Po trzech latach w Barcelonie Pete zdecydował, że nadszedł czas, aby wrócić do domu, do Perth. Postanowił wrócić, spędzając miesiąc w Indiach. „Chciałem zbadać ideę miłości, która jest wszędzie” – mówi Pete o swoich indyjskich doświadczeniach. Postanowił więc przetestować ideę bezinteresownego dawania innym biednym w Indiach. Zaczął od prostego podejścia do sprzedawcy bananów na ulicy i zaoferowania mu pomocy w sprzedaży bananów przez cały dzień. Ta oferta zapoczątkowała niesamowitą podróż po Indiach, w trakcie której jego oferty pomocy zaowocowały zaproszeniem do domów ludzi, aby zobaczyć ich lokalne świątynie, przejechać się motocyklem po wsi.

„Wskakiwałem na tył motocykla i odjeżdżałem w dal – całkowicie ufając temu facetowi, a oni ufali mi, i to, co się wydarzyło, było magiczne” – mówi. „Byłem traktowany jak król, nawet w tym kraju, w którym nie mają nic. To był dla mnie przełom. Podczas tej podróży uświadomiłem sobie, że, okej, dostałem dar, by robić te rzeczy i móc łączyć się z ludźmi, inspirować i podnosić na duchu. Więc pomyślałem sobie, że tak, nie mogę już marnować swojego życia, udając, że nie po to tu jestem. Wiem, że po to tu jestem i zrobię wszystko, by to urzeczywistnić”.

Pete nie tylko uświadomił sobie swoje powołanie, ale także poczuł odpowiedzialność za jego realizację. Jako uprzywilejowany dzieciak z kochającej rodziny doskonale zdawał sobie sprawę, jak wielkie miał szczęście, że mógł podążać za swoimi marzeniami. Ludzie w Indiach byli zbyt zajęci przetrwaniem, by martwić się o pasje. Uważał, że jest to winien ludziom, którzy nigdy nie mieli okazji podążać za swoimi pasjami, by szerzyć własną magię. Podniesiony na duchu swoimi odkryciami Pete wrócił do Perth. Był podekscytowany rozpoczęciem podobnych projektów w swoim rodzinnym mieście. Reakcja? Uspokój się, kolego.

Uważał, że jest to winien ludziom, którzy nigdy nie mieli szansy podążać za swoimi pasjami i szerzyć jego własną magię.

Podróż do Indii utwierdziła Pete'a w przekonaniu, że warto podążać za swoją pasją i nawiązywać więzi poprzez występy publiczne.

Narodził się ruch

„Wszyscy mówili, że to nie zadziała, nie rób tego, koleś, Perth ma zupełnie inną atmosferę, po prostu tego nie rób, po prostu się uspokój” — wspomina Pete. Ale Pete chciał się sprawdzić niezależnie od tego. Wpadł na pomysł, że „wolność to stan umysłu” i chciał podzielić się tą przesłanką poprzez publiczny występ. Rozważał fontanny Forrest Chase w centralnej dzielnicy biznesowej Perth i morze garniturów biznesowych, które obok nich przechodzi. Żaden biznesmen nie odważyłby się znaleźć w takich fundamentach, pomyślał. I na pewno nie zatańczyliby w nich. Więc Pete postanowił ubrać się w garnitur biznesowy i po prostu to zrobić.

Jego koledzy znaleźli wymówki, by nie dołączać. Nawet sam Pete czuł się bezbronny, bojąc się, że zostanie uznany za głupca. „Ale wtedy po prostu myślę o tym, co mógłbym dać ludzkości” — mówi. „Myślę, że to, co mógłbym dać ludzkości, jest o wiele bardziej wartościowe niż jakiś egoistyczny mały strach, który mam”. Przez internet zrekrutował zespół ludzi chętnych do dołączenia do akcji. Stary kumpel zorganizował i zgłosił na ochotnika profesjonalną ekipę filmową.

Wszedł do CBD w swoim garniturze. Grając rolę zestresowanego biznesmena, wszedł do fundamentów, z głową w dłoniach. Zabrzmiała muzyka. I wybuchnął tańcem. Ludzie spojrzeli w górę, zawstydzeni. Niektórzy wskazywali palcami, niektórzy chichotali, niektórzy zaczęli filmować telefonami. Ale on kontynuował swoją dziką igraszkę w wodzie, zagubiony w muzyce, zrywając marynarkę z pleców i rzucając ją do wody. Zdjął krawat, koszulę i ogłosił: „Dzisiaj nadszedł dzień, w którym ujawniamy sobie, że wolność naprawdę jest stanem umysłu. I teraz nadszedł czas na taniec”. Inni zaczęli do niego dołączać – wielu z nich to ludzie, których Pete zaprosił przez internet, ale wśród nich byli też zwykli przechodnie. I razem tańczyli, przemoczeni wodą. Nie ma wątpliwości, że każdy, kto był tam tego dnia, zapomni przesłanie Pete'a „wolność jest stanem umysłu”.

Pęd

Ośmielony, że raz jeszcze rozbił swoje lęki, Pete znalazł coraz więcej osób chcących dołączyć do jego publicznych występów. Zorganizowali mini taniec w dziale muzycznym sklepu Myers, imprezę taneczną w centrum biznesowym Perth, zaangażowali setki widzów podczas otwarcia Gay Pride Perth, przeprowadzili publiczną mediację, zajęcia jogi, tańce w supermarketach. Każdy występ jest przesyłany do Internetu, wiele z nich staje się wirusowych. Nawet te występy, które nie przyciągają zbyt dużego udziału, zmuszają ludzi do myślenia. Dlaczego boją się wziąć udział? Co ich powstrzymuje? A nawet osoby, które tam nie były, ale oglądały występy online, zastanawiają się nad jego przesłaniami. Czy dołączyłbym, pytają sami siebie? Co tracę, bojąc się działać? Te występy wywołują tak głębokie uczucia, że ​​coraz więcej osób dołącza do ruchu Liberators International. Pete jest zachwycony reakcją. „Po prostu odczuwam tak głęboką, głęboką wartość w umożliwianiu ludziom poczucia, że ​​są w stanie zrobić o wiele więcej, niż kiedykolwiek sobie wyobrażali” — mówi. Bądźcie czujni na kolejny akt Liberators International.

Występ taneczny pod hasłem „wolność to stan umysłu” w Forrest Chase w Perth.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
TRYBYK Jun 3, 2015

I started giving my artwork away this year. It was a great experience to see the surprise and joy in people's faces.

https://trybyk.wordpress.com/