Back to Stories

Żebrała Na ulicy, żeby móc nakarmić każdą sierotę, którą zobaczyła!

gdy była w dziewiątym miesiącu ciąży. Okoliczności, z którymi się zmierzyła, mogą zmusić każdego do utraty odwagi i poddania się niekorzystnym sytuacjom. Jednak Sindhutai wychodziła z każdej trudności silniejsza i stała się „matką” dla ponad 1400 bezdomnych dzieci, gdy sama była w trudnej sytuacji! Przeczytaj więcej, aby dowiedzieć się więcej o tej wyjątkowej osobie.

Sindhutai Sapkal to coś więcej niż tylko imię. 68-letnia kobieta kryje wiele historii za swoją silną osobowością. Pełna energii i pasji Sindhutai jest powszechnie nazywana „Matką Sierot”, a gdy opowiada o swoim życiu i swoich dzieciach, widać ból, kłopoty i nieszczęścia, z którymi musiała się zmierzyć i które pokonała ciężką pracą w ciągu swojego życia. Ale ze wszystkich emocji, które widzisz na jej twarzy, niezwykłe poczucie pewności siebie, które wypracowała przez lata dzięki swoim doświadczeniom, jest czymś, co Cię inspiruje.

Jestem dla wszystkich, którzy nie mają nikogo ” – mówi z wielką miłością. Można zobaczyć przebłyski jej życia, gdy opowiada o swojej podróży i o tym, jak została „matką”. Jako niechciane dziecko, otrzymała przydomek „Chindhi”, co oznacza podarty kawałek materiału.

Chociaż jej ojciec wspierał ją i chciał ją wykształcić, nie mogła kontynuować nauki po czwartej klasie ze względu na obowiązki rodzinne i wczesne zamążpójście.

Sindhutai Sapkal

Historia 68-letniej Sindhutai opowiada o miłości, współczuciu i oddaniu, jakie poświęciła ona sierotom.

Urodzona 14 listopada 1948 r. w wiosce Pimpri Meghe w dystrykcie Wardha w stanie Maharasztra, pragnęła ukończyć edukację i używała liści drzewa Bharadi do pisania, ponieważ rodzina nie mogła sobie pozwolić na tabliczkę. Jej wczesne małżeństwo położyło kres jej pragnieniu nauki.

„Powiedziano mi, że w życiu kobiety są tylko dwa pochody; jeden, gdy wychodzi za mąż, a drugi, gdy umiera. Wyobraźcie sobie mój stan umysłu, gdy zabrali mnie w procesji do domu mojego męża w lesie Navargaon w Wardha” – mówi.

Wyszła za mąż w wieku 10 lat za 30-letniego mężczyznę. Jej mąż, który ją znęcał się nad nią, pobił ją i wyrzucił z domu, gdy miała 20 lat i była w dziewiątym miesiącu ciąży. Tego samego dnia urodziła dziewczynkę w oborze dla krów przed ich domem i przeszła w takim stanie kilka kilometrów do domu swojej matki, która odmówiła jej schronienia.

Przecięłam pępowinę ostrym kamieniem leżącym w pobliżu ” – wspomina. Incydent ten głęboko ją poruszył i myślała o popełnieniu samobójstwa, ale zrezygnowała z tej myśli i zaczęła żebrać na peronach kolejowych o jedzenie, aby móc zaopiekować się córką.

Kiedy spędzała więcej czasu na żebraniu, zdała sobie sprawę, że jest wiele sierot i dzieci porzuconych przez rodziców. Stawiając czoła trudnościom sama, mogła poczuć ich ból i postanowiła je adoptować. Zaczęła błagać jeszcze gorliwiej, aby nakarmić wiele dzieci, które adoptowała. Stopniowo zdecydowała się adoptować każde dziecko, które okazało się sierotą i z czasem stała się „matką sierot”.

Do tej pory adoptowała i wychowała ponad 1400 sierot, pomogła im zdobyć wykształcenie, wydała ich za mąż i wspierała w ustatkowaniu się. Jest czule nazywana „mai” (matka). Dzieci nie są oddawane do adopcji. Traktuje je jak swoje własne, a niektóre z nich są teraz prawnikami, lekarzami i inżynierami.

„Kiedy sama wychodziłam na ulicę, żebrząc o jedzenie i walcząc o przetrwanie każdego dnia, uświadomiłam sobie, że jest tak wiele sierot, które nie mają się do kogo zwrócić. Postanowiłam się nimi zaopiekować i wychować jak swoje własne dzieci” – mówi Sindhutai.

Aby wyeliminować poczucie stronniczości wśród dzieci, oddała swoją biologiczną córkę Shrimant Dagdu Sheth Halwai, Pune. Jej córka sama prowadzi dziś sierociniec.

Sindhutai sapkal

Sindhutai otrzymała ponad 500 nagród za wyjątkowe wsparcie dla sierot.

Sindhutai swoją miłością i współczuciem zgromadziła ogromną rodzinę składającą się z 207 zięciów, 36 synowych i ponad 1000 wnucząt. Do dziś walczy o kolejny posiłek. Nie przyjmuje wsparcia od nikogo, ale nadal wygłasza przemówienia, aby zarobić na chleb powszedni.

„Dzięki łasce Bożej miałam dobre umiejętności komunikacyjne. Mogłam iść i rozmawiać z ludźmi i wpływać na nich. Głód sprawił, że zaczęłam mówić i stało się to moim źródłem dochodu. Wygłaszam wiele przemówień w różnych miejscach i dzięki temu mam trochę pieniędzy, które przeznaczam na opiekę nad moimi dziećmi” – mówi.

Wiele lat po tym, jak mąż ją porzucił, wrócił do niej i przeprosił za swoje okrutne czyny. Poświęciwszy całe swoje życie sierotom, wybaczyła mu i przyjęła go jako swoje dziecko, ponieważ mogła żywić tylko matczyną miłość do wszystkich. Z czułością przedstawia swojego 80-letniego męża jako najstarsze dziecko.

Za swoją ogromną odwagę i współczucie otrzymała ponad 500 nagród. Bez względu na to, jaką kwotę otrzymała w formie nagród, wykorzystała ją na budowę domów dla swoich dzieci. Budowa nadal trwa, a ona nieustannie szuka więcej pomocy na całym świecie, aby nadać kształt swoim marzeniom.

sindhutai3

Pod jej nazwiskiem działa sześć organizacji, które pracują na rzecz różnych potrzeb sierot. „ Nikogo nie było przy mnie, wszyscy mnie porzucili. Znałam ból bycia samotnym i niechcianym. Nie chciałam, żeby ktokolwiek przechodził przez to samo. I czuję ogromną dumę i przyjemność, widząc, że niektórym moim dzieciom wiedzie się tak dobrze w życiu. Jedno z moich dzieci nakręciło film dokumentalny o moim życiu ”, mówi.

Historia jej życia zainspirowała wielu, a na jej temat powstał film w języku marathi zatytułowany „ Mee Sindhutai Sapkal ”, który zdobył nagrodę krajową. „ Kilka razy zwracałam się do rządu Maharasztry o pomoc, ale nigdy jej nie otrzymałam. Wcześniej błagałam, aby zaspokoić potrzeby moich dzieci i będę to robić nadal ”, mówi.

Niezwykłe życie Sindhutai jest inspiracją dla nas wszystkich. Nawet po zmierzeniu się z tak wieloma trudnościami, stała wysoko i znalazła drogę do serca każdego. Udowodniła, że ​​jeśli jesteś oddany, nic nie powstrzyma cię przed zmianą życia tysięcy ludzi wokół ciebie. Oddajemy hołd tej odważnej kobiecie i mamy nadzieję, że kraj ten wyda na świat wiele tak silnych córek i matek.

Dowiedz się więcej o Sindhutai i jej twórczości odwiedzając jej stronę internetową .

Obejrzyj jej historię opowiedzianą jej własnymi słowami:

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

4 PAST RESPONSES

User avatar
Jayant K Apr 2, 2016

If one wants to see and experience God in human form.... Meet her..
I have met her few times.

Anybody in her situation ( hungry, abandoned by husband and own mother, young n vulnerable with a 3 day old baby girl...on the street) would have either committed suicide or fallen prey to the bad elements in the society...

But she turned that into a transformation... So strongly and yet with so much of unconditional n boundless love..

She is no spiritual personality, has no Guru, no backing of a wealthy trust or a temple or a church or political group... Not educated beyond 4th standard... No ideology ...no sect...

Yet she is ... What she is today...

A living God...

User avatar
preethi Apr 2, 2016

A motherly god to bow down a real role model

User avatar
Anita Amazon Mar 14, 2016

What an amazing lady! She is the strongest, most courageous, most amazing person I ever heard of! Bless her! <3

User avatar
Stephanie Mar 13, 2016

Beautiful. Can we have the same only with English translation running across the bottom of the film? It would have been lovely to know what people were saying.