Tysiące Islandczyków zadeklarowało, że chętnie przyjmą syryjskich uchodźców do swoich domów po tym, jak ich rząd ogłosił w zeszłym miesiącu, że przyjmie do kraju zaledwie 50 osób.
W ramach kampanii na Facebooku, której pomysłodawcą była islandzka pisarka Bryndis Bjorgvinsdottir, około 12 000 osób (4% populacji Islandii) zaoferowało przyjęcie uchodźców do swoich domów.
Kwota ta odpowiadałaby 2,6 milionom Brytyjczyków.
Bryndis Bjorgvinsdottir
Szacuje się, że w tym roku do Europy dotarło już ponad 340 000 uchodźców, czyli prawie trzy razy więcej niż w pierwszych siedmiu miesiącach 2014 roku.
W poście zamieszczonym na górze strony na Facebooku, skierowanym do islandzkiego ministra opieki społecznej Eygló Harðara, 33-letnia Bjorgvinsdottir napisała: „Chodzi o pokazanie rządowi, że istnieje wola przyjęcia jeszcze większej liczby uchodźców z Syrii niż dotychczasowe 50 osób.
„Chcemy wywrzeć presję na rząd – pokazać mu, że możemy działać lepiej i zrobić to natychmiast.
„W 1973 roku przyjęliśmy 4000 uchodźców z Wysp Westmana w ciągu jednej nocy po wybuchu wulkanu, kiedy to wszyscy pomagali – i nie powinniśmy zapominać o liczbie zagranicznych wolontariuszy, którzy przybyli wówczas do kraju, aby pomagać.
„Uchodźcy to zasoby ludzkie, doświadczenie i umiejętności. Uchodźcy to nasi przyszli małżonkowie, najlepsi przyjaciele, nasza następna bratnia dusza, perkusista w zespole naszych dzieci, nasza następna koleżanka, Miss Islandii 2022, cieśla, który w końcu naprawia naszą łazienkę, kucharz w kawiarni, strażak, haker i prezenter telewizyjny.
„Ludzie, którym nigdy nie będziemy mogli powiedzieć: 'Twoje życie jest mniej warte od mojego'”.
Do tej pory w kampanii wzięło udział 12 000 osób, a na stronie na Facebooku opublikowano szereg ofert.
Obywatele Islandii zgłosili się na ochotnika do gotowania dla potrzebujących, dowożenia dzieci do szkoły, przekazywania odzieży i przyborów kuchennych oraz pomagania syryjskim uchodźcom w „dostosowaniu się do islandzkiego społeczeństwa”.
Reakcja na kampanię skłoniła premiera Islandii Sigmundura Davida Gunnlaugssona do powołania nowej komisji, która zajmie się możliwością wpuszczenia do kraju większej liczby uchodźców, podaje Icelandic Review Online .
„Naszym celem w polityce międzynarodowej jest pomaganie w jak największej liczbie obszarów, a to jest jeden z obszarów, w którym potrzeba pomocy jest obecnie największa” – powiedział Sigmundur.
Reakcje przywódców państw europejskich na pojawienie się uchodźców na kontynencie były zróżnicowane.
Prezydent Czech Miloš Zeman spotkał się z krytyką za swoje słowa wygłoszone na konferencji prasowej w niedzielę, w których porównał zdesperowanych uchodźców do „tsunami, które go zabije” .
Zasugerował, że ogromna fala migrantów sparaliżuje i zniszczy ten wschodnioeuropejski kraj, ponieważ „uchodźcy zaproszą swoich krewnych, aby dołączyli do nich”.
We wtorek Yvette Cooper, kandydatka na lidera Partii Pracy, powiedziała, że Wielka Brytania powinna przyjąć co najmniej 10 000 uchodźców, aby rozwiązać najgorszy kryzys humanitarny w Europie od czasów II wojny światowej .
Cooper zwrócił się do miast w całym kraju, aby przyjęły po dziesięć rodzin migrantów w ramach działań Wielkiej Brytanii mających na celu pomoc tysiącom osób uciekających z krajów ogarniętych wojną.
W międzyczasie Niemcy przygotowują się na przyjęcie w tym roku 800 000 wniosków o azyl - cztery razy więcej niż w 2014 r.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
7 PAST RESPONSES
Amazing woman! How wonderful to reach out and help those in need. Sadly, some of the previous posts may tolerate helping others, but only "certain" types of people. It seems the ultra-religious folks seem to think only "chosen" groups of humans should be helped, and anyone who disagrees with their own dogma should simply fall by the wayside. This is contradictory to what the person they worship (Jesus) taught. He said to love all people equally. Sad to see that they "pick & choose" to whom they offer their sentiments. Perhaps the people writing these posts come from warmongering nations that prides themselves on taking lands, violent oppression, aggression and conquest. That may explain the Xenophobic and Islamaphobic responses about this wonderful story. Ladies and gentlemen, let me remind you, this planet is a big place filled with many different human beings, just like a beautiful flower garden. This story is a wonderful example of real and true devotion to one's fellow human beings. The nay-sayers can shake their heads, thump their Bibles or get their yarmulkes all twisted up, but the fact remains that what this woman has done is a true example of real dedication to helping other human beings in need. Love in action. Isn't that what religion is supposed to be all about in the first place??
[Hide Full Comment]As with everything balance in needed. We
can't be swept up only by the action of doing good so that we can feel
good. Safety and precaution and judgement is needed too! Best of luck to the
refugees and those who open their homes to them!
This is a fantastic idea and she is spot on about how many gems and gifts there are in refugees. I am so tired of people painting refugees as somehow inherently dangerous or to be watched out for in safety.... refugees are doctors, lawyers, teachers, custodians, MA and PhD recipients, they are mothers and daughters, fathers and sons. Please see refugees as human beings and not the stereotypes in your minds. Thank you!
I congratulate Iceland on the wonderful open citizens who who compassion and love for others.
People like Ken, who communicated his fear and aggression in his post, also need compassion because they suffer greatly. I hope that he can reconcile with the world around him, just as we all have to.
Such a positive uplifting post, only to be followed by 2 comments full of fear and hate and racism the likes of which I have never read on the Daily Good since I started reading it the year of its inception. Filled with sadness that this blog now has readers who hate so much they must advertise it in these pages.
Some of the Icelanders will probably live to regret this huge mistake, others will die a horrible death, or mutilation. I can see a rape epidemic coming on and Iceland is ill prepared for the onslaught of savages roaming the streets of their cities.
I wonder how the homeowners vet the Syrians for safety.
Can this even be done?
Or do the homeowners just wing it. Assume they are OK.
Because faith.
I wonder what level of risk they take.
Do they just take women and children? Or military age men as well.
How about their level of fundamentalism. Is their a nogo level?
If the refugee in your house wants to actively practice sharia, do you go along? What about if they begin to resent you if you dont? What do you do then?
I enjoy helping other people, but these basic hard questions of physical safety risk management are unanswered in the article.