Bycie odpowiedzialnym za siebie, znajomość własnych pragnień i zaspokajanie ich jest wystarczająco trudne — tak trudne, że idea bycia odpowiedzialnym za kogokolwiek innego, znajomość czyichś najskrytszych pragnień i zaspokajanie ich wydaje się nadludzkim wyczynem. A jednak cała historia naszego gatunku opiera się na tym — dziesiątki pokoleń rodziców, którzy, pomimo niemal niemożliwej do zrobienia tego dobrze, wychowali małe bezbronne stworzenia na zdolną kontynuację gatunku. To właśnie to uświadomienie uczyniło koncepcję Donalda Winnicotta wystarczająco dobrego rodzicielstwa tak rewolucyjną i wyzwalającą, i to, co Florida Scott Maxwell miała na myśli, gdy rozważała najważniejszą rzecz, o której należy pamiętać w związku z matką .
Jednakże bycie rodzicem wiąże się z nieustannym lękiem przed popełnieniem błędu.
Poruszającą odtrutkę na ten niepokój stanowi dzieło Freda Rogersa (20 marca 1928–27 lutego 2003) pt. Dear Mister Rogers, Does It Ever Rain in Your Neighborhood? ( Biblioteka Publiczna ) — zbiór jego listów do rodziców i dzieci oraz od nich.
Pisząc do młodego, przyszłego ojca, którego dręczy niepokój związany z czekającym go zadaniem, pan Rogers pisze:
Rodzicielstwa się nie uczy: Rodzicielstwo to wewnętrzna zmiana. Bycie rodzicem to złożona sprawa. Obejmuje nie tylko próbę odczuwania tego, co czują nasze dzieci, ale także próbę zrozumienia naszych własnych potrzeb i uczuć, które wywołują nasze dzieci. Dlatego zawsze mówiłem, że rodzicielstwo daje nam kolejną szansę na rozwój.
W słowach, które równie mocno odnoszą się do rodzicielstwa, jak i do każdego związku miłosnego – nawiązujących do znakomitej definicji miłości Iris Murdoch jako „niezwykle trudnego uświadomienia sobie, że coś innego niż my sami jest realne” – dodaje:
Istnieje jedna uniwersalna potrzeba, którą wszyscy dzielimy: wszyscy pragniemy być otoczeni opieką, a to pragnienie leży u podstaw naszej zdolności do opieki nad naszymi dziećmi. Gdyby nadszedł dzień, w którym bylibyśmy w stanie zaakceptować siebie i nasze dzieci dokładnie takimi, jakimi jesteśmy, wtedy uważam, że bylibyśmy bardzo blisko ostatecznego zrozumienia, co oznacza „dobre” rodzicielstwo. Częścią bycia człowiekiem jest to, że nie udaje się nam osiągnąć tej całkowitej akceptacji i ostatecznego zrozumienia — a często jest to bardzo dalekie. Ale najważniejszymi darami, jakie rodzic może dać dziecku, są dary naszej bezwarunkowej miłości i szacunku dla wyjątkowości tego dziecka.

Z potężnym poczuciem pewności, jakie daje osobiste doświadczenie, mówi:
Patrząc wstecz na lata rodzicielstwa, które moja żona i ja mieliśmy z naszymi dwoma synami, czuję się dobrze z tym, kim jesteśmy i co zrobiliśmy. Nie mam na myśli, że byliśmy idealnymi rodzicami. Wcale nie. Nasze lata z naszymi dziećmi były naznaczone wieloma niewłaściwymi reakcjami. Zarówno Joanne, jak i ja możemy przypomnieć sobie wiele razy, kiedy chcieliśmy powiedzieć lub zrobić coś innego. Ale tego nie zrobiliśmy i nauczyliśmy się nie czuć się z tego powodu zbyt winni. To, co daje nam dobre uczucia dotyczące naszego rodzicielstwa, to fakt, że zawsze nam zależało i zawsze staraliśmy się robić wszystko, co w naszej mocy.
Zapoznaj się z ponadczasowymi poradami Kahlila Gibrana dotyczącymi rodzicielstwa , a następnie przeczytaj 10 zasad wychowywania dzieci autorstwa młodej samotnej matki Susan Sontag.

COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
3 PAST RESPONSES