Back to Stories

Jak błogosławić się Nawzajem

Co jakiś czas, przy najbardziej błękitnym księżycu, jeśli masz szczęście, spotykasz kogoś z tak potężnym i hojnym światłem w oczach, że na nowo rozpala on w tobie utracone światło i oddaje je wzmocnione. Ktoś, czyje spokojne, życzliwe i spokojne spojrzenie przenika sam środek twojej istoty i nie odwracając wzroku nawet od najbardziej mrocznych części ciebie, zsyła na ciebie błogosławieństwo.

To, że potrafimy to robić dla siebie nawzajem, ale zdarza się to tak rzadko, jest zarówno wielkim cudem, jak i wielką tragedią, ponieważ nie ma samotności większej niż samotność wynikająca z braku spotkania ze swoim światłem.

Wielki irlandzki poeta i filozof John O'Donohue (1 stycznia 1956–4 stycznia 2008) podejmuje te ogromne i intymne pytania na pierwszych stronach swojej wspaniałej ostatniej książki To Bless the Space Between Us: A Book of Blessings ( Biblioteka Publiczna ) — jego pożegnalnego daru dla świata, opublikowanego tuż przed jego przedwczesną śmiercią, celebrującego „dar, jakim może być błogosławieństwo, drzwi, które może otworzyć, uzdrowienie i przemianę, którą może przynieść” i zapraszającego nas do „ponownego odkrycia naszej mocy błogosławienia sobie nawzajem”.

Ilustracja autorstwa Coralie Bickford Smith z The Fox and the Star

Pisze:

Jest ciche światło, które świeci w każdym sercu. Nie zwraca na siebie uwagi, chociaż zawsze jest tam potajemnie. To ono oświetla nasze umysły, by dostrzegać piękno, nasze pragnienie szukania możliwości i nasze serca, by kochać życie. Bez tego subtelnego przyspieszenia nasze dni byłyby puste i męczące, a żaden horyzont nigdy nie obudziłby naszej tęsknoty. Nasza pasja do życia jest cicho podtrzymywana z jakiegoś miejsca w nas, które jest przywiązane do energii i ekscytacji życia. To nieśmiałe wewnętrzne światło pozwala nam rozpoznać i przyjąć naszą obecność tutaj jako błogosławieństwo.

Jeszcze większym błogosławieństwem jest nasza obecność tutaj razem, jako lustra i lupy światła każdego z nas. „Zawsze, gdy udzielasz błogosławieństwa, błogosławieństwo powraca, by cię otulić” – przypomina nam O'Donohue. W najlepszym, a w najrzadszym momencie te chwile głębokiego połączenia światło-światło są progami, portalami do transformacji, zaproszeniami do bardziej promiennego życia.

Mając na uwadze „tę niepewną granicę zmian, którą musimy przekroczyć, gdy zaprasza nas do tego jakiś próg”, O'Donohue pisze:

Bez ostrzeżenia progi mogą się otworzyć tuż przed naszymi stopami… W ekstazie i samotności ludzkiego życia zdarzają się chwile, gdy błogosławieństwo jest bliżej nas.

Studium postaci do sztuki The Spirit of Light , Edwin Austin Abbey, 1989.

Przekroczenie progu z odwagą i otwartością oznacza oddanie czci prawdzie i świętości naszego doświadczenia, naszego światła — oznacza błogosławienie samych siebie:

Struktury naszego doświadczenia są oknami do boskości. Kiedy jesteśmy wierni wezwaniu doświadczenia, jesteśmy wierni Bogu.

Uzupełnij lekturę o niewidomego bohatera francuskiego ruchu oporu, który opowiada o tym, jak żyć w świetle , o medytację na temat światła między nami , o książkę Davida Whyte'a „Blessing for the Light”, zainspirowaną twórczością Johna O'Donohue, a następnie wróć do O'Donohue, który opowiada o tym , dlaczego się zakochujemy i czym jest przyjaźń .

Share this story:
Enjoyed this story? Get one hand-picked story in your inbox each morning. Join 138,752 readers — free, no ads.
Subscribe Free

COMMUNITY REFLECTIONS

3 PAST RESPONSES

User avatar
Patrick Dec 11, 2023
If you have met him in person or in pages I trust your life too has been transformed for the better. And he would give credit to Whom credit is due, for indeed it is all only by grace.
User avatar
Kristin Pedemonti Dec 11, 2023
Here's to all the beings who illuminate with their light and who see ones light shine as well.
User avatar
Manuela Meier Dec 11, 2023
John O'D - one of my favorite authors after Pierre Pradervand, author of The Gentle Art of Blessing and The Gentle Art of Spiritual Discernment!