Back to Stories

Radykalna radość Na Trudne Czasy

Kiedy otrzymuję prezent, jestem świadomy zarówno prezentu, jak i darczyńcy. Wdzięczność mnie przepełnia. Ta wdzięczność często przeradza się w pragnienie odwdzięczenia się mojemu hojnemu darczyńcy. Jesteśmy świadomi tej potrzeby odwdzięczania się ludziom, którzy dają. Miejsca też dają. I my możemy się im odwdzięczyć. Kiedy to robimy, stajemy się odważniejsi, bardziej kreatywni – i na pewno bardziej wdzięczni! ~ Trebbe Johnson

W naszym cyklu „Wdzięczni Twórcy Zmian” celebrujemy programy i projekty, które są drogowskazami wdzięczności. Te inicjatywy podnoszą wartość wdzięcznego życia i uwydatniają ich potencjał transformacji zarówno jednostek, jak i społeczności. Dołącz do nas i doceniaj inspirujący i inspirujący wkład tych Twórców Zmian w kształtowanie bardziej wdzięcznego świata.

Radykalna radość na trudne czasy

Radical Joy for Hard Times to ogólnoświatowa społeczność ludzi oddanych wnoszeniu sensu, piękna i wartości do miejsc, które zostały zniszczone przez człowieka lub siły natury. Poprzez swoją społeczność online i coroczne wydarzenie Global Earth Exchange, Radical Joy podnosi na duchu i inspiruje wartości relacji, społeczności, ARTywizmu i obecności. Każdy może praktykować Radical Joy, której sednem jest dzielenie się smutkiem lub wdzięcznością za miejsca, które doświadczyły trudnych czasów. Założycielka Trebbe Johnson jest autorką książek Radical Joy for Hard Times: Finding Meaning and Making Beauty in Earth's Broken Places i 101 Ways to Make Guerrilla Beauty . W tym miejscu dzieli się ona szczegółami na temat tego, w jaki sposób Radical Joy zaprasza nas do spędzania czasu w zranionych miejscach: wystawiania naszych serc na trudne uczucia straty i winy; słuchania ziemi i siebie nawzajem; i otwierania się na możliwości znajdowania i tworzenia piękna.

Co było impulsem do założenia/powstania Radical Joy?

David Powless odprawia ceremonię z ptakiem wykonanym z tytoniu, rozdrobnionej kukurydzy oraz piór orłów, sowy i jastrzębia.

W 1987 roku nakręciłem film o Davidzie Powlessie z plemienia Oneida. Kilka lat wcześniej otrzymał grant National Science Foundation na recykling odpadów stalowych i jako pierwszy rdzenny Amerykanin, który otrzymał tak prestiżowy grant, przyznał, że czuje się dość zarozumiały. Powiedział, że kiedy po raz pierwszy zbliżył się do ogromnego hałdy odpadów stalowych, jego skłonność była do myślenia o niej jako o czymś, co trzeba pokonać, z czym trzeba walczyć. Potem powiedział mi: „Zrozumiałem, że odpady nie były wrogiem, którego trzeba pokonać. Były sierotą, która oddzieliła się od kręgu życia. Moim zadaniem było przywrócić je do kręgu życia”.

Te słowa bardzo mnie poruszyły. Ta koncepcja odpadów wydawała się sposobem na recykling zniszczonych, toksycznych miejsc w umyśle, jak i w środowisku. Przez wiele lat zastanawiałem się, jak mógłbym wcielić ten pomysł w życie. Przyciągnęła mnie twórczość Joanny Macy, wspaniałej pisarki i nauczycielki przekształcania żałoby w siłę; Daniela Dancera, artysty, który tworzy kreatywne rzeźby w zniszczonych miejscach; oraz Pete'a Maniscalco, który medytował przed elektrownią jądrową. Moje pytanie brzmiało: Jak mógłbym stworzyć praktykę, która zmieniłaby miejsce brzydkie w piękne, miejsce ignorowane, a nawet pogardzane, w miejsce, które znów jest kochane i pielęgnowane z miłością?

Poprowadziłem tygodniowe czuwanie w wyciętym starodrzewu, poprowadziłem ceremonię w pobliżu Ground Zero w Nowym Jorku po 11 września i poprowadziłem program w lesie, który spłonął w wyniku ogromnego pożaru. Chciałem jednak stworzyć sposób na pomoc potrzebującym, z którego ludzie mogliby korzystać o każdej porze i w każdym miejscu – poręczne, dostępne narzędzie, z którego każdy mógłby skorzystać. Dlatego w 2009 roku założyłem Radical Joy for Hard Times.

W jaki sposób Radical Joy odpowiada na potrzeby i nadzieje ludzi i społeczności na całym świecie? Jakie jest szczególne znaczenie Waszej pracy w tym czasie?

Kiedy miejsca, które kochamy, są ranione, my również cierpimy. Do tej pory nie było sposobu, aby zareagować, a nawet przyznać się do bólu i żalu z powodu utraty miejsca, przynajmniej w kulturach nie-rdzennych w USA. Gdybyś przyznał, że opłakujesz zniszczenie miejsca, prawdopodobnie zostałbyś wyśmiany – oskarżony o kochanie sów, mchu lub drzew bardziej niż ludzi. Może zostałbyś uznany za „przytulacza drzew”. RadJoy oferuje ludziom proste, znaczące sposoby na uszanowanie miejsc, na których im zależy, które popadły w trudności, a także na uszanowanie własnej relacji z tymi miejscami. Nasza praktyka obejmuje cztery proste kroki, które oczywiście są nieskończenie zmienne w zależności od okoliczności:

1. Udaj się do jakiegoś zranionego miejsca.
2. Usiądź na chwilę i opowiedz historię o tym, co to miejsce dla ciebie znaczy.
3. Poznaj miejsce takie, jakie jest teraz.
4. Podaruj piękno temu miejscu.

Ofiara i zdjęcie autorstwa Claire Hayes. Liście dębu w kształcie ptaka upamiętniają ofiary przemocy w Irlandii.

Co roku w czerwcu organizujemy Globalną Wymianę Ziemi – dzień, w którym ludzie z całego świata udają się do miejsc dotkniętych cierpieniem i praktykują te kroki, a następnie przesyłają nam swoje zdjęcia i historie o tym, co się wydarzyło. Praktyka ta jest z miłością i sumiennością praktykowana na wiele sposobów i w wielu miejscach, od naukowców na Antarktydzie upamiętniających topnienie lodowców, przez rolników na Bali, którzy upiększają zbiory goździków zniszczone przez nieoczekiwane deszcze, po święte kamienne kręgi w Anglii, aż po miejsca objęte programem Superfund w Ameryce.

W miarę jak zmiany klimatyczne i inne wyzwania ekologiczne nadal pozbawiają nas miejsc, które kochamy, te proste kroki nabiorą coraz większego znaczenia. Pomogą nam utrzymać więź zarówno z miejscami, które są nam bliskie, jak i z innymi ludźmi, którym również na nich zależy.

W jaki sposób Radical Joy inspiruje do troski o Ziemię i siebie nawzajem?

Nasze praktyki potwierdzają trzy ważne rzeczy: (1) że słuszne, normalne i wspaniałe jest kochanie swojego miejsca, (2) że gdy miejsce jest zranione, Ty również cierpisz oraz (3) że nawet jeśli niekoniecznie możesz przywrócić je do stanu sprzed wypadku lub stanu, w jakim chciałbyś, aby było, możesz pielęgnować znaczącą i trwałą relację z nim, odnajdując w nim piękno i tworząc je.

Praktyki te łączą również ludzi, którzy na co dzień mogliby nie uważać, że mają ze sobą wiele wspólnego, ponieważ miłość do miejsca wykracza poza różnice religijne, polityczne, płciowe i etniczne. Sam kiedyś zorganizowałem Globalną Wymianę Ziemi dla rzeki Susquehanna, która została nazwana Najbardziej Zagrożoną Rzeką w Ameryce z powodu szczelinowania gazowego, które pobierało z niej wodę i dodawało do niej toksyn. W wydarzeniu wzięło udział około tuzina osób — Demokraci i Republikanie, mężczyźni i kobiety, młodzież i osoby starsze, Żydzi i mormoni, baptyści i ateiści. Wszyscy spotkaliśmy się i podzieliliśmy się swoimi historiami o tym, jak bardzo kochamy rzekę Susquehanna, a następnie uplótliśmy dla niej wieniec z kwiatów, który delikatnie umieściliśmy w jej nurcie. To było piękne doświadczenie.

W jaki sposób, Twoim zdaniem, Radical Joy ucieleśnia i kultywuje wdzięczność i związane z nią cechy (szacunek, wzajemność, przynależność itp.) poprzez swoją pracę?

Okładka książki „Radical Joy for Hard Times: Finding Meaning and Making Beauty in Earth's Broken Places”

Praktykując RadJoy, ludzie często są zaskoczeni, że potrafią odnaleźć piękno w miejscu, które ich zdaniem byłoby wyłącznie brzydkie lub przygnębiające. Historia, którą opowiadam w mojej najnowszej książce ( „Radical Joy for Hard Times: Finding Meaning and Making Beauty in Earth's Broken Places ”), to wizyta, którą z przyjaciółmi odbyłem w głębokiej i ogromnej gliniance w bazie lotniczej Eglin na Florydzie. Dół był wykorzystywany do ćwiczeń artyleryjskich, a w ścianach były dziury. Początkowo czuliśmy się tam opuszczeni i przerażeni, mimo że wiedzieliśmy, że jesteśmy bezpieczni. Ale potem zauważyłem ruch jaskółek krążących wokół i zdałem sobie sprawę, że budują gniazda w dziurach!

Takie rzeczy dzieją się nieustannie, gdy odwiedzamy zranione miejsce i otwieramy się na to, co ma do zaoferowania. Dostrzegamy odporność Ziemi, uczymy się, że możemy stawić czoła rzeczom, z którymi nie chcieliśmy się zmierzyć, odkrywamy, że piękno kryje się w każdej sytuacji. Te doświadczenia sprawiają, że czujemy się silniej połączeni z całością życia, z Wielką Tajemnicą. I uświadamiamy sobie, że mamy moc, by odwdzięczyć się Ziemi, tak jak ona daje nam tak wiele. Poczucie bycia częścią tej wielkiej całości wywołuje ogromną wdzięczność za naszą więź z Ziemią.

W jaki sposób wdzięczność inspiruje Cię do wprowadzania zmian na świecie?

Członkowie RadJoy w Zimbabwe z podarunkiem w postaci kosmetyków podarowanym podczas Global Earth Exchange.

Kiedy jestem otwarta na wdzięczność, jestem otwarta na możliwości, na życie, na piękno. Gdybym miała zamknąć się na wdzięczność, zamknęłabym się w sobie, stałabym się egocentryczna i tak zajęta własnym światem, że byłabym skłonna odciąć się od innych. W swoim życiu odkryłam, że nawet w najsmutniejszych i najtrudniejszych chwilach zawsze mogę być otwarta na odnajdywanie i tworzenie piękna. Te dwa wejścia na próg piękna – odnajdywanie i tworzenie – sprawiają, że jestem wdzięczna, czuję więź, jestem pokorna i dążę do celu! To jest esencja Radykalnej Radości na Trudne Czasy: bez względu na to, przez co przechodzimy, zawsze możemy znaleźć i stworzyć piękno.

Odpowiadając na twoje pytanie, powiedziałbym tak: wdzięczność nie tylko inspiruje mnie do zmieniania świata; zmienianie świata inspiruje wdzięczność. Dlatego, niezależnie od tego, jak ludzie praktykują RadJoy, najważniejszym elementem jest podarowanie piękna temu zranionemu miejscu. Ziemia daje nam tak wiele, teraz możemy się jej odwdzięczyć.

Jaki jest trwały wpływ pracy Radical Joy? Jakie są jej skutki uboczne?

Wpis w dzienniku studenta z klasy komunikacji klimatycznej Jo Huxster w St. Petersburgu na Florydzie

Ludzie uczestniczący w naszych praktykach i programach uświadamiają sobie swoją więź z całym światem w zupełnie nowy sposób. Uświadamiają sobie, że nie muszą unikać tego, co zepsute lub chore – ani w sobie, ani w innych ludziach, ani w świecie. To daje im ogromne poczucie siły. Możesz iść naprzód ze świadomością, że choć nie zawsze możesz zmienić swoje okoliczności, zawsze możesz zmienić sposób, w jaki sobie z nimi radzisz. I to nie w wielkich, godnych uwagi sprawach, ale w małych, prostych rzeczach, które robią różnicę w danej chwili.

Po naszej corocznej Globalnej Wymianie Ziemi ludzie często piszą do nas z czymś w rodzaju: „Naprawdę myślałem, że wyprawa nad zanieczyszczoną rzekę – albo do opuszczonej fabryki, albo na miejsce aktu przemocy – to dziwny pomysł. Ale kiedy spędziliśmy tam trochę czasu i złożyliśmy dar dla tego miejsca, wszystko się zmieniło. Zakochałem się w tym zranionym miejscu”.

W miarę jak nasilają się konsekwencje zmian klimatycznych w połączeniu z innymi wyzwaniami ekologicznymi, odnajdywanie i tworzenie piękna oraz otwieranie się na wdzięczność i współczucie w tym procesie będą stawać się coraz ważniejsze i coraz bardziej konieczne.

Jakie bariery i przeszkody napotyka Radical Joy w dążeniu do urzeczywistnienia swojej wizji?

Ofiara i zdjęcie: Janet Keating. Obszar Dzikiej Przyrody Dolly Sods – miejsce niegdyś głęboko zranione, ale teraz przekształcone dzięki miłości i odporności natury.

W ciągu ostatniego roku wiele zmieniło się w sposobie, w jaki świat ogólnie reaguje na naszą pracę, naszą wizję. W przeszłości niektórzy ekolodzy odrzucali ideę znajdowania i tworzenia piękna. Uważali, że protestowanie i stawianie oporu są tak ważne (i są), że nie ma miejsca na nic innego, jak dzielenie się tym, co miejsce, które tak ciężko chronimy, tak naprawdę dla nas znaczy emocjonalnie.

Inni nie do końca zrozumieli wartość przyznania się do żalu po utracie miejsca i z góry założyli, że RadJoy będzie „przygnębiający”. Nic bardziej mylnego. Ignorowanie żalu w pośpiechu, by przeskoczyć do wdzięczności lub bardziej „pozytywnych” uczuć, byłoby nieautentyczne. Przyznanie się do żalu nie umniejsza nas, wręcz przeciwnie – wzmacnia i czyni nas bardziej współczującymi.

Trudne czasy pandemii koronawirusa, w połączeniu z dodatkowymi obawami o nienawiść i przemoc w Ameryce, sprawiły, że wiele osób spojrzało na naszą pracę w nowy sposób. Dostrzegli, że jednoczenie się wokół miłości do miejsca lub wspólnego smutku jednoczy ludzi.

W jaki sposób Radical Joy planuje rozwijać i poszerzać swoją działalność?

Naszą nadrzędną wizją jest, aby każde miejsce na Ziemi było kochane, pielęgnowane i cenione. Jednym z naszych celów jest stworzenie Sieci Urgent Beauty, grupy ludzi z całego świata, którzy spotkają się online po kryzysie i opracują kampanię piękna i kreatywności, w której inni będą mogli uczestniczyć, gdziekolwiek się znajdują, aby zaoferować wsparcie i współczucie cierpiącym. Chcemy również włączyć praktykę odnajdywania i tworzenia piękna do programów nauczania w szkołach oraz liturgii nabożeństw, aby stała się ona nawykiem. Najważniejsze jest jednak, aby nieustannie szerzyć przesłanie: niezależnie od tego, co dzieje się w naszym życiu, zawsze możemy znaleźć i stworzyć piękno.

Jakie główne przesłanie chciałbyś przekazać osobom biorącym udział w Radical Joy?

Patrz wyżej! Niezależnie od tego, co dzieje się w naszym życiu, zawsze możemy znaleźć i stworzyć piękno.

Gdyby Radical Joy miała podzielić się jedną wiadomością na temat wdzięcznego życia, co by to było?

Kiedy otrzymuję prezent, jestem świadomy zarówno prezentu, jak i darczyńcy. Wdzięczność mnie przepełnia. Ta wdzięczność często przeradza się w pragnienie odwdzięczenia się hojnemu darczyńcy. Jesteśmy świadomi tej potrzeby odwdzięczania się ludziom, którzy dają. Miejsca też dają. I my możemy się im odwdzięczyć. Kiedy to robimy, stajemy się odważniejsi, bardziej kreatywni – i na pewno bardziej wdzięczni!

W jaki sposób ludzie mogą zaangażować się w Twoją działalność i ją wspierać?

Mogą wziąć udział w naszej 12. dorocznej Globalnej Wymianie Ziemi w czerwcu i dołączyć do innych na całym świecie w tworzeniu piękna dla zranionego miejsca. Już teraz pracujemy nad stworzeniem specjalnego programu tegorocznego wydarzenia, który uwzględni nie tylko cierpienie tego miejsca, ale także cierpienie, którego doświadcza tak wiele osób.

W międzyczasie można zapisać się na nasz cotygodniowy blog „ Radical Joy Revealed” , na którym można przeczytać historię o tym, jak ludzie w interesujący i inspirujący sposób odnajdują i tworzą piękno w miejscach, które są dla nich trudne, a także poznać informacje o nadchodzących wydarzeniach. Można również dołączyć do RadJoy Community , naszej nowej platformy online, gdzie ludzie mogą spotykać się, aby dzielić się historiami, wyzwaniami, inspiracjami, wierszami i nowościami na temat swoich praktyk odnajdywania i tworzenia piękna.

I my wszyscy możemy być trochę bardziej świadomi bólu i złamanych miejsc pośród nas, zatrzymać się na chwilę przed nimi, zamiast przechodzić obok, nawet jeśli tylko skłonimy się im w geście pocieszenia lub wdzięczności.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Kristin Pedemonti Apr 26, 2021

Thank you so much Trebbe! Here's to honoring the hurt places and people's with heartfelt simple gifts of love and beauty. May this love and beauty expand.
I've often meditated and sent loving kindness to hurt places, but have only rarely left beauty offerings, I'll add that to my practice. ♡

User avatar
Patrick Watters Apr 26, 2021

Your own smallest act of love holds great, transforming power. }:- a.m.