Wprowadziliśmy do systemu naprawdę piękną muzykę, sztukę, taniec – nie żeby inne gatunki tego nie robiły. Ale jest jeszcze coś, co różni ludzi od innych gatunków: nauczyliśmy się komunikować za pomocą złożonych języków, podczas gdy inne gatunki i nasze własne komórki jedynie komunikują się ze sobą. Przekazują sobie nawzajem informacje bezpośrednio. Nie doceniamy ich nawet za to, ponieważ zachodnia nauka w ogóle nie uznaje, że Natura jest inteligentna. Rozróżniam komunię od komunikacji, a komunikacja w sposób bardziej złożony niż u gatunków takich jak wieloryby, delfiny, ptaki itp. jest czymś, co wprowadziliśmy.
Moje podstawowe prawo Wszechświata, który postrzegam jako samoorganizujący się, samokreujący się Wszechświat, w pełni świadomy i inteligentny, brzmi: wszystko, co może się wydarzyć, wydarzy się. Myślę, że to jedyna zasada Natury. Wierzę w obserwowanie prawidłowości. Ale nie widzę prawodawcy. W procesie samoorganizacji pewne prawidłowości zaistniały, ponieważ dobrze działały i nadal istnieją. Ludzie są być może jednymi z najbardziej niezwykłych eksperymentatorów, jakich świat, a może i Wszechświat, kiedykolwiek znał. Może to jest nasz powód do sławy. Potrafimy przesuwać granice dalej niż inne gatunki i nadal dochodzić do siebie po naszych wykroczeniach.
Mark: Elisabet mówiła o tym, jak wiele rzeczy dzieje się równolegle do starego paradygmatu, który wszędzie na nowo się pojawia. Powiedziałbym, że moim zdaniem to, co jest niewidoczne dla większości z nas, jest z pewnością niewidoczne dla mediów, ale istnieje to zbiorowe pojawienie się w ewolucji. Uważam, że my, ludzie, jesteśmy w trakcie powolnego uczenia się łączenia geniuszu połowy naszego mózgu z naszymi sercami i wnętrznościami, a także z drugą połową mózgu, która wie, że jesteśmy połączeni ze wszystkim. A ewolucyjna dojrzałość to nauka, jak je zsynchronizować, abyśmy stali się piękniejsi, bardziej wdziękowi, eleganccy; tańcząc i żyjąc w rezonansie i harmonii z większym Wszechświatem, do którego tak długo byliśmy dostrojeni.
Elisabet: Ma całkowitą rację i nie wiem, jak mogłam o tym zapomnieć, więc dziękuję za przypomnienie, że naprawdę wspaniałym zadaniem ludzi jest sprowadzenie kosmicznej miłości aż do stóp. Ugruntowanie jej, nie tylko intelektualnie, nawet nie na poziomie serca, ale aż do stóp. Sprowadzenie kosmicznej miłości na Ziemię, w pełni ucieleśnionej.
Amit: Jedną z rzeczy, o których wspomniałeś, Marku, jest ta dojrzałość, którą musimy osiągnąć. Czy jest sposób, żeby to przyspieszyć, czy po prostu musi to nastąpić?
Elisabet: Przyspiesza. Przyspiesza teraz błyskawicznie. Nie ma nic lepszego niż dobry kryzys, żeby pobudzić gatunki do działania. Kiedy wiesz, że sytuacja jest tak zła, naprawdę musisz przez to przejść. Uziemmy tę kosmiczną miłość!
Mark: Nie wiem, czy minęło pięć tygodni, pięć miesięcy, czy pięć lat, zanim nastąpiłby odpowiednik upadku Muru Berlińskiego, zanim skończył się apartheid, zanim ruch praw obywatelskich zyskał nazwę, zanim ustanowiono pierwszy Dzień Ziemi. Nikt nie mógł przewidzieć żadnej z tych rzeczy miesiąc wcześniej. Wyglądały na zupełnie niemożliwe. Stary paradygmat miał tak silny wpływ. Mam wrażenie, że nasze serca wiedzą, że to absurd. Dla mnie jesteśmy tak blisko życia w strachu, mówiąc: „Zmienię cię zamiast pracować nad swoim wnętrzem”. Service Space jest pionierem w tej pracy nad sobą. Nadszedł czas, moim zdaniem, kiedy możemy przekroczyć życie w strachu, niedostatku i separacji i żyć w tym wspólnym, kooperatywnym pięknie, wdzięku i elegancji. Dziękuję za to pionierstwo.
Elisabet: Jest coś takiego jak „czarne łabędzie”, kiedy nie da się ich przewidzieć i nagle o nich słyszymy. Nikt nie wiedział, że istnieją inne niż białe łabędzie, dopóki ktoś w końcu nie zobaczył czarnych.
Najnowszym kandydatem jest dla mnie minister finansów Grecji. Od dwóch lat obserwuję Janisa Warufakisa. To niesamowity człowiek. Teraz jest dla mnie wzorem zupełnie nowego rodzaju polityka – polityka całkowicie transparentnego, który nie nosi stroju polityka, który po prostu trzyma się swojego stanowiska i jest tak logiczny, że nikt nie jest w stanie go zdyskredytować. To, co wywołuje na świecie ogromne poruszenie, to jego stwierdzenie: „Słuchajcie, to szaleństwo pożyczać ludziom pieniądze i wpędzać ich w coraz większe długi”. I chociaż system zadłużenia i kredytów jest teraz tak głęboko zakorzeniony, że musiał pójść na pewne kompromisy, to on wycofuje politykę oszczędności w Grecji – jako pierwszy człowiek, który był w stanie rozpocząć ten proces. Nie chce ratować tylko Grecji, chce ratować całą Unię Europejską. Demaskuje projekt neoliberalny, cały projekt, który w USA nazywano projektem neokonserwatywnym, ekonomię Reagana-Thatcher, która w młodzieńczym stylu zaciętej konkurencji prywatyzowała świat i doprowadziła do ogromnych nierówności ekonomicznych (aktualizacja: Varoufakis został odsunięty od stanowiska w Grecji, ale założył nową ogólnoeuropejską partię polityczną DiEM25).
Amit: Virginia Levin pisze, że mieszka w domu spokojnej starości liczącym ponad tysiąc mieszkańców. Pyta: „Jakich łagodnych metod można użyć, aby podnieść świadomość ekologiczną? Nasi decydenci robią wiele, aby wspierać ten obszar, ale apatia jest wszechobecna”.
Elisabet: Łagodne sposoby polegają na opowiadaniu nowych historii i dbaniu o to, by nasze nowe historie naprawdę rozpalały ludzi radością tworzenia prawdziwej społeczności i praktykowania jej na najbardziej lokalnym poziomie – w domu spokojnej starości lub gdziekolwiek indziej. W swojej społeczności. W duchu Przestrzeni Służby. Robienie dobrych rzeczy dla ludzi. Przypadkowe akty dobroci. Obdarowywanie. Nie zawsze oczekiwanie zwrotu. To życie przyszłością tak, jakby już tu była. Taką, jakiej pragniesz. To jest łagodna droga. Bo nie możesz zmienić innych ludzi. Możesz zmienić tylko siebie. Musisz stać się kimś, kto przyciąga innych. Musisz stać się wzorem do naśladowania. Większość rodziców prędzej czy później zdaje sobie sprawę, że nie można zapalić papierosa i mówić dzieciom, żeby nie paliły. Trzeba być wzorem do naśladowania w tym, czego próbujesz nauczyć. Jeśli jesteś etyczny, transparentny, życzliwy, kochający, inni ludzie na tym skorzystają i sami staną się trochę bardziej kochający i życzliwi. W tym sensie jest to łagodne.
Czasami musimy być stanowczy, stanąć i powiedzieć: „Nie! Nie możesz już tego robić mnie, moim dzieciom i wnukom”. Potrzeba wielu ludzi. Dlatego lubię mówić: „Niezależnie od tego, jak chcesz zmienić świat, upewnij się, że robisz to w sposób, który rozwesela twoje serce”. Musi to być coś, co naprawdę cię pasjonuje. Marnujesz czas, wskazując palcami na wszystkich, którzy robią coś źle. Marnujesz czas, próbując wszystko zniszczyć. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest bycie wzorem do naśladowania i budowanie w sobie motyla.
Umysł ma znaczenie. Umysł ma znaczenie na całym świecie. To właśnie daje mi optymizm. Wiem, że jeśli przebywam z pozytywnymi ludźmi, jeśli sam zachowuję się pozytywnie, jeśli rozmawiam w takiej grupie, a nie z prezesami i członkami zarządów międzynarodowych korporacji, co może być bardzo trudne, czuję energię w takiej grupie – energię przyszłego świata, jakiego pragniemy.
Aryae: Chcę wrócić do początku twojej historii, którą opowiadałaś o sobie jako o osobie łamiącej zasady, która odczuwała impulsy, by postępować inaczej. Patrząc wstecz, z twojej dzisiejszej perspektywy, skąd się wzięły te impulsy?
Elisabet: Myślę, że są dostępne dla nas wszystkich. Czasami nazywamy je intuicją. A tak przy okazji, będąc łamaczką zasad, czasami byłam zwalniana z pracy i musiałam się męczyć, żeby wychować dzieci. Nie zawsze było łatwo. Myślę o Edzie Mitchellu, astronaucie, który podczas swojej podróży na Księżyc doznał olśnienia, że jest w ramionach Wszechświata i nie może się zgubić. Stracił wszelki strach przed powrotem do tej maleńkiej, blaszanej puszki i koniecznością podróży powrotnej na Ziemię po tym, jak ostatnia misja (Apollo 13) wpadła w tak poważne tarapaty. To poczucie, że jesteśmy na stałe częścią tego wielkiego, wiecznego Teraz. Nikt z nas nie ma żadnych doświadczeń poza Teraz. Cały Kosmos jest tylko Teraz. Mam głębokie poczucie, że jesteśmy tu celowo, jesteśmy nieśmiertelni, jesteśmy częścią Wszechświata, który jest o wiele bardziej fascynujący, niż marzymy jako ludzie, i to mnie napędza.
Amit: To była niesamowita rozmowa. Jedno, co z niej wyniesiemy, to sprowadzenie tej kosmicznej miłości aż do naszych stóp.
Elisabet: Zgadza się. I baw się dobrze. Miałaś się dobrze bawić na tej planecie, nawet jeśli sprawy mają się tak źle. Nie ma to znaczenia, rozumiesz. Jesteśmy nieśmiertelni. To wyzwanie i wszystko jest po to, byśmy się z niego uczyli. Nauką jest miłość. „Niezależnie od pytania, odpowiedzią jest miłość”. Uwielbiam tę piosenkę!
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
1 PAST RESPONSES
I find much that resonates as truth here. I admit that I am a person of faith in God, but my faith and beliefs inform rather than conform my mind. I love the thoughts here of Elisabet and her spirit that is evident in them. I think we tend to avoid the God question in science, but I'm grateful for those at biologos.org whose minds and hearts remain open to possibilities.