Walt Whitman napisał kiedyś: „Czy zaprzeczam sobie? Bardzo dobrze, więc zaprzeczam sobie (jestem wielki, zawieram w sobie mnóstwo).”
Można być osobą z wieloma doświadczeniami jednocześnie. Możesz być dzieciakiem, który ledwo wyszedł z parku przyczep kempingowych z niepiśmiennym dziadkiem i destrukcyjną chorobą psychiczną w rodzinie, pójść na Duke'a, studiować Szekspira, zbudować udaną karierę, a ostatecznie pojechać do Nowego Jorku i wprowadzić firmę na giełdę jako dyrektor generalny. Właściwie myślę, że byłoby nam lepiej, gdybyśmy mieli więcej osób na stanowiskach kierowniczych w życiu publicznym i prywatnym, które wiedzą, jak to jest być spłukanym, widzieć tragedię dziadka, który kończy życie, nie umiejąc czytać, dostać się do eleganckiej szkoły i początkowo czuć, że nie powinno się tam być, ale potem sięgnąć głęboko i wykroić sobie tam miejsce i w świecie poza nim. Każdy lider dowolnej organizacji o odpowiedniej wielkości będzie pracował z różnorodną grupą ludzi, a posiadanie różnorodnego zestawu doświadczeń może jedynie pomóc w budowaniu empatii.
W życiu prywatnym jestem zapraszany na eleganckie kolacje i tym podobne. Czasami, przedstawiając się, ludzie opowiadają o swoich osiągnięciach zawodowych i łapię się na tym, że chcę poznać prawdziwą osobę , a nie profil LinkedIn. Zastanawiam się: jakie były twoje zmagania? Jacy byli twoi rodzice? Kiedy poczułeś się niepewnie i jak to przezwyciężyłeś? Jak tu trafiłeś? Zdaję sobie sprawę, że nikt nie ma obowiązku dzielić się ze mną takimi rzeczami i nigdy nie naciskam. Ale niektóre z moich najlepszych rozmów na tego typu wydarzeniach miały miejsce, gdy opuściłem gardę i opowiedziałem osobie siedzącej obok mnie trochę o moim prawdziwym ja, które nie jest na profilu LinkedIn. Dość często ta osoba w jakiś sposób się otwiera. Śmiejemy się z pierwszego razu, gdy poszliśmy na taką kolację i musieliśmy rozgryźć, jak działa ustawienie miejsc, lub z tego, co czuliśmy, gdy ubiegaliśmy się o naszą pierwszą dużą pracę w obcym mieście. Albo osoba siedząca obok mnie mogła dorastać w bogactwie, ale zmagać się z trudnymi wyzwaniami w życiu, których bogactwo nie jest w stanie rozwiązać i je przezwyciężyć. Niektóre z tych rozmów stały się podstawą głębokich, pełnych miłości przyjaźni, które cenię sobie najbardziej.
Może gdybyśmy dali sobie nawzajem przestrzeń do bycia złożonymi ludźmi — nieograniczonymi do postrzegania publicznego, naszych zawodowych biografii, naszych profili na LinkedIn, opowieści innych o tym, kim jesteśmy — moglibyśmy lepiej się rozumieć i dać sobie przestrzeń do bycia chaotycznymi, ale cudownymi istotami ludzkimi.
Jak napisał Whitman: Jestem duży, zawieram w sobie mnóstwo. Wszyscy zawieramy w sobie mnóstwo. Albo jak śpiewali George i Tammy razem w „Two Story House”: Mam swoją historię i ja też mam swoją.
I ty też. Wszyscy powinniśmy mówić o nich z dumą i w całej ich złożoności.
Można być osobą z wieloma doświadczeniami jednocześnie. Możesz być dzieciakiem, który ledwo wyszedł z parku przyczep kempingowych z niepiśmiennym dziadkiem i destrukcyjną chorobą psychiczną w rodzinie, pójść na Duke'a, studiować Szekspira, zbudować udaną karierę, a ostatecznie pojechać do Nowego Jorku i wprowadzić firmę na giełdę jako dyrektor generalny. Właściwie myślę, że byłoby nam lepiej, gdybyśmy mieli więcej osób na stanowiskach kierowniczych w życiu publicznym i prywatnym, które wiedzą, jak to jest być spłukanym, widzieć tragedię dziadka, który kończy życie, nie umiejąc czytać, dostać się do eleganckiej szkoły i początkowo czuć, że nie powinno się tam być, ale potem sięgnąć głęboko i wykroić sobie tam miejsce i w świecie poza nim. Każdy lider dowolnej organizacji o odpowiedniej wielkości będzie pracował z różnorodną grupą ludzi, a posiadanie różnorodnego zestawu doświadczeń może jedynie pomóc w budowaniu empatii.
W życiu prywatnym jestem zapraszany na eleganckie kolacje i tym podobne. Czasami, przedstawiając się, ludzie opowiadają o swoich osiągnięciach zawodowych i łapię się na tym, że chcę poznać prawdziwą osobę , a nie profil LinkedIn. Zastanawiam się: jakie były twoje zmagania? Jacy byli twoi rodzice? Kiedy poczułeś się niepewnie i jak to przezwyciężyłeś? Jak tu trafiłeś? Zdaję sobie sprawę, że nikt nie ma obowiązku dzielić się ze mną takimi rzeczami i nigdy nie naciskam. Ale niektóre z moich najlepszych rozmów na tego typu wydarzeniach miały miejsce, gdy opuściłem gardę i opowiedziałem osobie siedzącej obok mnie trochę o moim prawdziwym ja, które nie jest na profilu LinkedIn. Dość często ta osoba w jakiś sposób się otwiera. Śmiejemy się z pierwszego razu, gdy poszliśmy na taką kolację i musieliśmy rozgryźć, jak działa ustawienie miejsc, lub z tego, co czuliśmy, gdy ubiegaliśmy się o naszą pierwszą dużą pracę w obcym mieście. Albo osoba siedząca obok mnie mogła dorastać w bogactwie, ale zmagać się z trudnymi wyzwaniami w życiu, których bogactwo nie jest w stanie rozwiązać i je przezwyciężyć. Niektóre z tych rozmów stały się podstawą głębokich, pełnych miłości przyjaźni, które cenię sobie najbardziej.
Może gdybyśmy dali sobie nawzajem przestrzeń do bycia złożonymi ludźmi — nieograniczonymi do postrzegania publicznego, naszych zawodowych biografii, naszych profili na LinkedIn, opowieści innych o tym, kim jesteśmy — moglibyśmy lepiej się rozumieć i dać sobie przestrzeń do bycia chaotycznymi, ale cudownymi istotami ludzkimi.
Jak napisał Whitman: Jestem duży, zawieram w sobie mnóstwo. Wszyscy zawieramy w sobie mnóstwo. Albo jak śpiewali George i Tammy razem w „Two Story House”: Mam swoją historię i ja też mam swoją.
I ty też. Wszyscy powinniśmy mówić o nich z dumą i w całej ich złożoności.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
5 PAST RESPONSES
Great! Couldn't agree more... Thanks for sharing.
Sharing our real stories is the way we heal ourselves and each other. ♡
Short and sweet. Amen. }:- ❤️👍🏼
It's kinda hard to tell one's story when one is homeless or works four jobs trying to make ends meet.