Malvika Iyer jest uosobieniem odwagi i optymizmu.
W wieku 13 lat nieszczęśliwy wypadek spowodował, że straciła obie ręce i poważnie uszkodziła nogi, co wzbudziło poważne wątpliwości co do tego, czy kiedykolwiek będzie chodzić.
Ale młoda Malvika stawiła czoła przeciwnościom losu i odniosła zwycięstwo. Dziś jest oddaną pracownicą socjalną, mówczynią motywacyjną i modelką promującą odzież dostępną w Indiach.
Malvika jest również Global Shaper z Chennai Hub, które jest częścią Global Shapers Community, inicjatywy Światowego Forum Ekonomicznego.
Opowiada S. Saraswathi z pierwszej ręki o swoich przeżyciach i o tym, jak sobie z nimi poradziła.
Malvika Iyer
Urodziłem się w Kumbakonam. Mój ojciec został przeniesiony do Radżastanu, gdy byłem jeszcze bardzo młody. Spędziłem prawie 13 lat wczesnej młodości w Bikanerze w Radżastanie.
Miałam bardzo zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo. Byłam chłopczycą; lubiłam sporty na świeżym powietrzu, uczyłam się pływać i jeździć na łyżwach. Uczyłam się też kathaku przez około siedem lat.
Było to życie pełne radości aż do dnia, w którym uległem wypadkowi: 26 maja 2002 roku. Miałem wtedy 13 lat.
Wypadek
Kilka miesięcy przed wypadkiem w mieście wybuchł pożar w składzie amunicji, a po całym mieście rozrzucono pociski ręczne, granaty i inne drobne przedmioty. Jeden z takich pocisków wylądował w naszej okolicy.
Powiedziano nam, że to rozbrojony pocisk. Próbowałem coś przykleić do kieszeni dżinsów i potrzebowałem czegoś ciężkiego, żeby go uderzyć. Po prostu wziąłem ten pocisk i uderzyłem.
Już po pierwszym trafieniu pocisk eksplodował w mojej ręce.
Z moich rąk prawie nic nie zostało. Obie nogi miałem poważne obrażenia, uszkodzone nerwy i liczne złamania.
Minęły prawie dwa lata i przeszły kilka operacji, zanim znów zacząłem chodzić.
Przykuty do łóżka przez dwa lata
Przez pierwsze trzy dni po wybuchu byłem całkowicie świadomy i zdawałem sobie sprawę z wszystkiego, co działo się wokół mnie, ale moje ciało było odrętwiałe.
Kilka chwil po eksplozji usłyszałem krzyk mojej mamy: „Meri bachhi ke haath chale gaye!”
Natychmiast zabrano mnie do szpitala. Moje kończyny były tak uszkodzone, że moje ciało było w stanie szoku. Nic nie czułem, ponieważ cztery główne nerwy zostały natychmiast przecięte. Utrata krwi wyniosła 80 procent.
Kiedy dotarłem do szpitala, ciśnienie krwi było zerowe. Lekarze nie byli pewni, czy przeżyję.
Nawet w tym stanie pamiętam, jak przeprosiłam mamę, mówiąc, że żałuję, że ją przez to wszystko zmusiłam. Potem powiedziałam, że chcę poznać moją przyjaciółkę. To było takie dziwne. Podałam jej numer telefonu i poprosiłam rodziców, żeby do niej zadzwonili. Byłam przerażona: czy to naprawdę ostatni raz, kiedy widzę tych ludzi?
Lekarze nie byli pewni, czy uda im się uratować moją nogę, zwłaszcza lewą. Zwisała, ledwie trzymając się kawałka skóry. Chcieli ją amputować, ale moi rodzice nie chcieli ryzykować dalszych obrażeń. Zabrali mnie karetką do Dżajpuru.
Drzazgi wbijały się w moje nogi i wbijały się głęboko. Ból zaczął się nasilać i był okropny. Pamiętam te dni i noce pełne bólu.
Ale lekarze byli dobrzy i udało mi się uratować nogę. Chociaż całkowicie oszpecona, bez czucia w lewej nodze i z opadającą stopą (trudności z uniesieniem przedniej części stopy) w prawej, mam szczęście, że nadal ją mam.
Moje dłonie były jednak całkowicie odcięte. Nie było potrzeby ich amputować, bo zostały oderwane; nie znaleziono nawet śladu po nich na miejscu wypadku.
Później wykonano mi przeszczep skóry i zostały mi tylko dwa kikuty. Na szczęście kikuty, zwłaszcza prawy, były dość długie, więc mogłem je podnieść jak wiewiórka.
Leczyłem się w klinice leczenia kości i stawów w Anna Nagar w Ćennaju. Po miesiącach intensywnej terapii w końcu mogłem chodzić.
Mój wypadek miał miejsce w maju 2002 roku. Pierwsze bolesne kroki postawiłem w listopadzie 2003 roku.
Miałam jeszcze długą drogę przed sobą.
Kontynuowanie życia
Zaczęliśmy szukać informacji o protezach dłoni. Nie było na ten temat zbyt dużej świadomości, więc mama i ja poszukaliśmy w Google. Znaleźliśmy niemiecką firmę protetyczną Ottobock, która miała oddział w Ćennaju.
Tak oto zdobyłem parę bioelektrycznych rąk.
Zacząłem ćwiczyć pisanie. Początkowo mój charakter pisma był bardzo duży, ale stopniowo, dzięki ćwiczeniom, poprawiałem się.
To było w grudniu 2003 roku. Za cztery miesiące moi znajomi mieli zdawać egzamin maturalny. Czułem się kompletnie pominięty.
Byłam w kontakcie z bardzo bliską przyjaciółką w Bikanerze. Opowiadała mi, jak się przygotowują. Postanowiłam, że spróbuję. Moja mama znalazła to centrum coachingowe tuż za naszą ulicą.
Miałem zaledwie trzy miesiące na przygotowania. Całe dzieciństwo interesowałem się sportem, tańcem i łyżwiarstwem, a teraz mogłem tylko trochę posiedzieć i pospacerować. Ponieważ nie miałem innego wyboru, chyba całą swoją uwagę skupiłem na nauce.
Przygotowywałam się i przygotowywałam, a gdy przyszły wyniki, moje życie całkowicie się odmieniło.
Zdobyłem ocenę stanową wśród kandydatów prywatnych i byłem jednym z najlepszych w stanie. Zdobyłem 100 punktów z matematyki i przedmiotów ścisłych oraz 97 punktów z języka hindi, co również było pierwszym wynikiem na poziomie stanowym.
Poczułem się jak gwiazda. Następnego dnia wszystkie czołowe gazety pisały o mnie. Pisały o tym, jak pokonałem swoją niepełnosprawność, by zdobyć to wyróżnienie. To wszystko bardzo mnie podbudowywało.
Zostałem zaproszony do Rashtrapati Bhavan na spotkanie z doktorem APJ Abdulem Kalamem (ówczesnym prezydentem Indii).
Malvika Iyer z byłym prezydentem Indii, dr. APJ Abdulem Kalamem
Miałem okazję poznać wiele innych celebrytów. Dostałem nagrodę dla wybitnego wzorowego ucznia od magazynu Wisdom.
Po ukończeniu 12. klasy rozpocząłem naukę w St Stephen's College w Delhi, gdzie ukończyłem studia ekonomiczne (z wyróżnieniem).
Następnie ukończyłam studia magisterskie na kierunku praca socjalna w Delhi School of Social Work.
Podczas stażu miałam okazję pracować z dziećmi z niepełnosprawnościami. Zrozumiałam, że muszę być częścią tego procesu. Mogłam wczuć się w ich sytuację i lepiej je zrozumieć. Ponieważ zawsze otrzymywałam dużo wsparcia, chciałam się odwdzięczyć.
Nowy początek
W zeszłym roku zostałem zaproszony na wystąpienie TEDx, które całkowicie odmieniło moje życie.
Do tej pory po prostu wykonywałam swoją pracę i starałam się być częścią społeczeństwa. Ale to mi niewiele pomagało i nadal czułam się źle, że wszyscy inni są normalni, a ja nie.
Ale kiedy zacząłem mówić o sobie, uświadomiłem sobie, że tak naprawdę jestem w znacznie lepszej sytuacji niż wiele osób, które narzekają, nawet gdy w ich życiu nie ma żadnych problemów.
Byłem postrzegany jako mówca motywacyjny. Teraz jestem zapraszany z wykładami na uczelniach i w szkołach, a także do korporacji w Ćennaju i innych miastach.
W zeszłym roku zostałem zaproszony do poprowadzenia India Inclusion Summit w Bangalore. Byłem konferansjerem i miałem okazję spotkać się z wieloma osobami z niepełnosprawnościami. Były wśród nich osoby, które rzeczywiście coś osiągnęły lub były w trakcie rekonwalescencji i wychodzenia z nałogu. To był wielki zaszczyt móc poprowadzić taki program.
To pomogło mi zrozumieć, że muszę zaakceptować swoją niepełnosprawność. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek odzyskał ręce.
Ludzie wokół mnie sprawili, że to było możliwe – moi przyjaciele, rodzina, a zwłaszcza mama. Była moim wsparciem przez cały czas. Była jak mój cień. Dbała o to, żeby nikt mnie w żaden sposób nie skrzywdził. To jej pozytywny duch sprawił, że jestem tym, kim jestem dzisiaj.
Dała mi dużo swobody; nigdy nie traktowała mnie inaczej. Nigdy nie okazywała litości.
Obecnie jestem młodszym pracownikiem naukowym i realizuję doktorat z pracy socjalnej w Szkole Pracy Socjalnej w Madrasie. Badam doświadczenie integracji: jak osoby z niepełnosprawnościami czują się w społeczeństwie i jaki jest stosunek społeczeństwa do nich.
Na początku czułam się źle, gdy ludzie się na mnie gapili. Czułam się wtedy bardzo niekomfortowo, ale teraz to nie ma znaczenia. Wiem, kim jestem. Stałam się silniejsza psychicznie, to, co czują i jak mnie widzą, nie ma już na mnie wpływu.
Poza tym z pasją pracuję nad wszystkim, co dzieje się na zewnątrz. Niedawno odbyłem spacer po rampie w NIFT (Narodowym Instytucie Technologii Mody) w Ćennaju.
Jestem modelką w zakresie odzieży dostępnej; jest to inicjatywa Ability Foundation i NIFT.
Malvika Iyer na rampie w NIFT
Studenci zaprojektowali dla mnie dwie suknie, biorąc pod uwagę moją protezę ręki. Byłam gwiazdą tego wieczoru i było to niesamowite doświadczenie. Od tamtej pory piszę o odzieży dostępnej dla osób niepełnosprawnych.
Kiedy 12 lat temu leżałam w szpitalnym łóżku, myślałam, że nigdy z tego nie wyjdę. Teraz widzę, że jest jeszcze tyle do zrobienia. Myślę, że życie jest naprawdę, naprawdę piękne.
Niedawno zostałem zaproszony do zorganizowania biegu w Bangalore.
Pojechałem sam. Zająłem się wszystkim – od lotniska, przez podróże, pobyt w hotelu itd. Dziś mogę wykonać 90% swojej pracy samodzielnie, bez niczyjej pomocy.
Kiedy myślę o tym, jak potoczyło się moje życie, myślę, że było w porządku, bez względu na to, co się wydarzyło.
Nie chciałbym wieść przeciętnego życia. Zawsze bałem się przeciętności i nie jestem pewien, jak potoczyłoby się moje życie, gdyby nie ten wypadek.
Czuję się błogosławiona, bo wiem, że wydarzyło się coś strasznego i nawet teraz nie czuję się w stu procentach dobrze. Nie mogę po prostu biegać i robić wszystkiego sama. Nogi nadal bolą mnie, kiedy chodzę.
Ale spotkało mnie wiele dobrego.
Jestem pewien, że mogę zrobić coś sensownego w tym życiu. Niczego nie żałuję.
Taniec był moją pierwszą miłością. Kiedyś smuciłem się, że nie potrafię tańczyć tak jak kiedyś. Ale teraz znowu zacząłem tańczyć. Nie potrafię tańczyć tak wdzięcznie jak kiedyś, ale nadal tańczę.
Podczas Bangalore Run tańczyłam na scenie. Myślę, że w życiu chodzi o to, żeby jak najlepiej wykorzystać to, co się ma.
W lutym tego roku zaręczyłam się ze wspaniałym mężczyzną, inżynierem projektantem, i w życiu jest wiele rzeczy, na które można czekać, a nie tylko siedzieć i rozmyślać o tym, co mogłoby być.



COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
6 PAST RESPONSES
Wow! Inspirational. Also, focus on accessible clothing gave me a new understanding. Paradigm shift!
Thank you for your grit and determination and your inner strength . May you have a happy and abundant future .
I am sure lot many differently-abled persons must have had similar or even better support system of friends and family but what made the difference is innate strength which Malvika had from birth. Outside support in cases of severe trauma plays little role. Of course this does not mean that we should not be supporters, which we surely should.
She has very strong will power.God bless him.
Yes! here's to seeing the possibilities and the hidden gifts in what may seem to be a horrific situation. Thank you for sharing your Story and may you continue to use your experience to encourage others to see their gifts too.
Amazing young woman and amazing story. Her courage and determination through this adversity are truly inspirational.