Back to Stories

Czarna Madonna: Pieśń Przebaczenia

„Jeśli chcesz zobaczyć odważnych, spójrz na tych, którzy potrafią odwzajemnić miłość za nienawiść. Jeśli chcesz zobaczyć bohaterskich, spójrz na tych, którzy potrafią wybaczyć.” - Bhagavad-Gita

To był niesamowity akt przebaczenia, wyraz ludzkiej wielkości w sferze serca. Miało to miejsce w sali sądowej w Mobile w Alabamie. Kiedy przeczytałam tę historię, zapłakałam i postanowiłam napisać piosenkę z inspiracji, którą poczułam. Oto historia i link do piosenki, którą zainspirowała — oferowane bezpłatnie jako hołd dla tej skromnej matki i piękna przebaczenia.

Kiedy przeczytałem tę historię, zapłakałem. Poczułem, że jestem w obecności wielkości, cichej wielkości serca. Miało to miejsce w 1981 roku w sali sądowej w Mobile w Alabamie. Dwóch mężczyzn było ściganych za morderstwo. Kilka lat wcześniej nastoletni chłopiec o imieniu Michael Donald wracał do domu ze sklepu spożywczego, gdy został brutalnie pobity, a następnie zlinczowany. Mężczyźni na procesie byli członkami Ku Klux Klanu. Michael Donald był czarny. W ich oczach to była jego zbrodnia.

Tego dnia na sali sądowej obecna była także Beulah Mae Donald, matka chłopca.

Podczas rozprawy jeden z mężczyzn, Tiger Knowles, przyznał się do winy. Zwrócił się do Beulah Mae i powiedział, że mu przykro. Nastąpiła chwila ciszy. Nikt nie wiedział, co powiedzieć ani co może się wydarzyć. Wyglądało to tak, jakby wszyscy w pokoju wstrzymali oddech. Wtedy Beulah Mae spojrzała na niego i cicho powiedziała: „Wybaczam ci”.

Mam dwóch synów. Próbowałem sobie wyobrazić, co musiała czuć, widząc mężczyzn, którzy zamordowali jej dziecko. Co musiało być w jej sercu? Skąd mogła pochodzić taka dobroczynność z jej wnętrza?

Zmagałem się z własną niezdolnością i niechęcią do wybaczania, zwłaszcza w sprawach o wiele mniej bolesnych niż ta.

Kiedy pierwszy raz przeczytałam o Beulah Mae, byłam pełna urazy do przyjaciółki, która, jak czułam, oszukała mnie na 160 dolarów. W tamtych dniach moje myśli były w sali sądowej i obserwowałam satysfakcję, jaką odczuwałam budując sprawę przeciwko mojej przyjaciółce. Poczułam siłę mojego pragnienia sprawiedliwości. Nie było mowy, żebym pozwoliła jej „wywinąć się”. Wydawało się, że nie wiem lub nie obchodzi mnie, jaki wpływ na mnie ma noszenie tej urazy. Ale był ukryty koszt tego sporu sądowego, który toczył się we mnie. Chodziłam o zachodzie słońca, ledwo zdając sobie sprawę z widoków i dźwięków wokół mnie, zagubiona w myślach o tym, jak zostałam skrzywdzona. Czasami mówiłam sobie, że cała sprawa minęła, że ​​to nic wielkiego, podczas gdy podziemny osad goryczy nadal zatruwał studnię mojego serca.

Ile innych urazów we mnie żyje? Jak długi jest rejestr spraw o bycie skrzywdzonym w życiu? Co to robi z jakością życia, gdy nierozwiązane żale ropieją w środku, czy to świadomie, czy nie? Impuls zemsty nie musi być jawnie gwałtowny. Plotkowanie o niej, aby skłonić innych do myślenia o niej źle, lub wycofanie się od niej są objawami cichego zatwardziałości serca, toksycznego elementu aktywnego we mnie. To są sposoby, w jakie ja, jak mówi suficki poeta Rumi, „rozsiewam moje złe nasienie wszędzie”.

Kiedy przeczytałam o tej kobiecie w sądzie w Alabamie, błyszcząca możliwość podbiła moje serce. Poczułam miłość do moich własnych dzieci, tak intensywną, że aż bolesną. Czy moje serce mogłoby znaleźć to, co Beulah Mae znalazła w swoim?

Czy ja również potrafię odczuć głęboki żal po stracie, nie odruchowo biorąc odwet?

Jestem piosenkarką i autorką tekstów piosenek. Historia skruchy Tiger Knowles i przebaczenia Beulah Mae zainspirowała mnie do napisania piosenki. Nazywa się Black Madonna.

Pod tym linkiem możesz posłuchać i/lub pobrać

Piosenka jest darem. Jest hołdem dla tego osiągnięcia ludzkiego serca.

Zdobycie złotego medalu olimpijskiego, wynalezienie chipa komputerowego, stworzenie posągu Dawida z marmuru. Kiedy myślimy o niesamowitych ludzkich osiągnięciach, jakie rzeczy przychodzą nam na myśl? A co z osiągnięciem wybaczenia, tak pięknym, tak szlachetnym? Czyż działanie Beulah Mae nie jest rodzajem wielkości?

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS