HARTFORD, Connecticut (AP) — Zanim zginęła w masakrze w szkole w Newtown, 6-letnia Catherine Violet Hubbard zbierała pieniądze z butelek zwrotnych i puszek, aby kupować kości dla psów w schronisku, a także projektowała wizytówki dla wyimaginowanego schroniska dla zwierząt, podając się za „opiekuna”.
Jej udawane schronisko dla zwierząt jest na dobrej drodze do przekształcenia się w rzeczywistość, ponieważ stan przygotowuje się do przekazania 34 akrów byłego ośrodka psychiatrycznego fundacji zbierającej pieniądze na budowę azylu dla zwierząt, który ma uczcić życie małej dziewczynki, która była jedną z 20 uczennic pierwszej klasy, zabitych w strzelaninie w szkole podstawowej Sandy Hook w 2012 roku.
Dalsza część historii znajduje się poniżej.

„To było po prostu w jej duszy” – powiedziała Jenny Hubbard, opisując miłość swojej zmarłej córki do zwierząt. „Nie dbała o to, czy były puszyste, czy śliskie”.
Plany utworzenia sanktuarium jej imienia obejmują schronisko i ośrodek adopcyjny dla kotów i psów, schronisko dla zwierząt gospodarskich i roboczych oraz program ratowania i wypuszczania na wolność rannych, rodzimych zwierząt dzikich. Plany obejmują również nowoczesną klinikę weterynaryjną oraz centrum powitalne, w którym będą odbywać się zajęcia edukacyjne. Docelowo główny budynek w Newtown ma zostać otwarty w 2016 roku.
Gubernator Dannel P. Malloy podpisał niedawno ustawę nakazującą Departamentowi Rolnictwa przekazanie gruntów stanowych prywatnej Fundacji Catherine Violet Hubbard, założonej przez jej rodziców. Zanim Prokurator Generalny George Jepsen zatwierdzi ostateczne przeniesienie, pozostało jeszcze kilka kroków.
Dla Jenny Hubbard i jej męża Matta, którzy oboje mają doświadczenie biznesowe i napisali biznesplan sanktuarium, projekt był zarówno uzdrawiającym, jak i pokornym doświadczeniem. Byli zdumieni ogromnym wsparciem. Do tej pory przekazano 800 000 dolarów, mimo że formalne działania fundraisingowe jeszcze się nie rozpoczęły. Swoje usługi zaoferowali różni specjaliści, od weterynarzy po biuro architektoniczne PH Architects z Newtown.

„Codziennie przypominamy sobie, że w całym kraju dochodzi do morderstw dzieci i nie każdy ma możliwość, by ocalić życie swojego dziecka” – powiedziała Jenny Hubbard.
Pomysł na założenie sanktuarium ostatecznie zrodził się z błędnego wyszukiwania w Google. Mając do dyspozycji niewyobrażalne zadanie napisania nekrologu swojego 6-letniego syna, Hubbardowie postanowili poprosić ludzi o wpłaty pieniędzy zamiast kwiatów na rzecz lokalnego ośrodka opieki nad zwierzętami.
Ale gdy znajomy sprawdził adres, odkrył The Animal Center, małą, non-profitową grupę wolontariuszy, którzy zapewniają domy tymczasowe bezdomnym kotom i psom do czasu znalezienia stałego domu. Harmony Verna, wiceprezeska grupy, pamięta telefon od Hubbardów z pytaniem, czy ośrodek nie miałby nic przeciwko umieszczeniu go w nekrologu Catherine. W ciągu dwóch tygodni w imieniu dziewczynki przekazano 150 000 dolarów darowizny.
Biorąc pod uwagę tak dużą sumę, Verna powiedziała, że uważa, iż Hubbardowie powinni mieć wpływ na sposób wydatkowania pieniędzy. Verna podzieliła się z parą marzeniem The Animal Center o otwarciu pewnego dnia sanktuarium dla zwierząt, miejsca, w którym wszystkie gatunki zwierząt mogłyby znaleźć ukojenie i niczego się nie bać.
„Powiem ci, jakby ta energia wniknęła do pokoju, spojrzeli na nas i powiedzieli: »To jest to«” – powiedziała Verna. „To byłoby jej marzenie”.
Wieść o sanktuarium i marzeniu Catherine rozeszła się szerokim echem. W listopadzie ubiegłego roku Amerykańskie Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Zwierząt pośmiertnie uhonorowało Catherine tytułem Dziecka Roku, uznając, że dziewczynka „miała naturalną zdolność do nawiązywania kontaktu ze zwierzętami i opieki nad nimi”.
Jenny Hubbard mówi, że projekt utworzenia sanktuarium przyniósł rodzinie nadzieję.
„Wiemy, że to, co robimy, jest hołdem dla Catherine i dotyczy jej osoby. I to samo w sobie pomogło nam zachować więź z jej pamięcią i oddać hołd jej życiu” – powiedziała. „Od samego początku mówiliśmy, że nie damy się zdefiniować dwóm minutom zła, które odebrały jej życie”.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
Wow, what an amazing family! You can just see where lovely little Catherine got her spirit from. Extremely inspirational - makes you want to do something worthwhile. Thank you for sharing.
what a Beautiful way to turn tragedy into HOPE. Inspiring for all of us. Hugs from my heart to yours! Kristin