Zdjęcie autorstwa Bharat Chauhan
Miłość, którą czujesz do siebie, nigdy nie jest nieodwzajemniona. Jesteś hojnym dawcą i jedynym odbiorcą. Nie musisz się zastanawiać, czy twoje uczucia znajdą oddźwięk lub czy twoje miłe gesty zostaną odwzajemnione. Musisz po prostu kochać siebie w pełni.
Miłość, którą żywimy do siebie, jest gwarantowana, każdy zwrot przewyższa inwestycję. Być może tęsknisz za doświadczeniem takiej miłości od kogoś, na kim ci zależy, albo może twoje serce boli od kochania kogoś, kto nie może w pełni odwzajemnić twojego uczucia.
Im bardziej szukamy miłości w ten sposób, tym ciężej walczymy i tym mniej kochamy samych siebie. Ale kto jest bardziej godny starannej uwagi i przemyślanej miłości, którą tak chętnie rozdajemy innym, niż łagodna dusza, która niesie nas przez każdy dzień?
Miłość własna to niesamowity dar, który możemy dawać i otrzymywać raz po raz. Tak samo jak mówimy kocham cię innej osobie, możemy to powiedzieć sobie. Możemy często wypowiadać te trzy słowa i możemy je wypowiadać z szacunkiem, do którego są przeznaczone.
Istnieje piękny fragment Pisma Świętego, który często opisuje miłość romantyczną, ale co jeśli spojrzymy na niego w kontekście miłości do samych siebie?
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą. Nie gardzi innymi, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego. Miłość nie cieszy się ze zła, ale raduje się z prawdy. Wszystko chroni, zawsze ufa, zawsze ma nadzieję, zawsze wytrwa. Miłość nigdy nie ustaje. – 1 Koryntian 13:4-8
Wyobraź sobie, że kochasz siebie w ten sposób, każdego dnia; kiedy czujesz się najlepiej i najgorzej. Wyobraź sobie, że kochasz siebie w ten sposób, kiedy utknąłeś w korku, spóźniłeś się, budziłeś się każdego ranka lub cieszyłeś się prostym wschodem słońca.
Czy mógłbyś kochać siebie w ten sposób, gdy byłeś zły, zawstydzony, przestraszony lub przytłoczony? Czy mógłbyś zwrócić się do siebie w tych momentach i szukać czułości, zamiast instynktownie zwracać się do kogoś lub odwracać się od kogoś?
Miłość jest cierpliwa, miłość jest łaskawa. Miłość własna to wybaczanie porażek i nasz najwierniejszy towarzysz w chwilach zwątpienia. To radość patrzenia w lustro każdego dnia i nie wyolbrzymiania niedoskonałości. To akceptacja niedociągnięć i swobodne dawanie drugiej szansy.
Nie zazdrości, nie przechwala się, nie jest dumna. Miłość własna nie porównuje, ale celebruje całość, pewność siebie i bezpieczeństwo. Mieszka w odbiorcy, ale jej fale rozprzestrzeniają się na mile. Nie hańbi innych, nie jest samolubna, nie jest łatwo wściekająca się, nie prowadzi rejestru krzywd. Nie liczy słabości ani porażek, ale rozkwita w świetle podejmowania ryzyka.
Miłość nie cieszy się ze zła, ale raduje się prawdą. Zawsze chroni, zawsze ufa, zawsze ma nadzieję, zawsze wytrwa. Miłość nigdy nie zawodzi. Miłość własna widzi to, co już jest obecne, a nie to, czego obecnie brakuje. Jest stała, niezawodna i silna. To ciepłe dłonie, mocne uściski, śmiech brzucha i promienne uśmiechy.
Miłość, którą dajemy sobie samym, jest jedną z najcenniejszych, jakie możemy otrzymać. Nie jest zależna od obecności, otwartości ani dostępności kogokolwiek innego, ale pozwala nam być obecnymi, otwartymi i dostępnymi dla siebie.
Czy jest większy dar, jaki możemy sobie dać niż otwartość naszych serc? Czyż nie tego pragniemy od innych, aby otworzyli przed nami swoje serca, podzielili się swoimi historiami i pozwolili nam wejść?
Nie zawsze możemy otrzymać miłość, której pragniemy, lub może ona sprawić, że będziemy chcieli więcej. Możemy ją otrzymać, gdy jesteśmy zbyt zamknięci, aby ją przyjąć, lub gdy przychodzi w formie, której nie potrafimy rozpoznać, czyniąc nas odpornymi na jej obecność. Możemy ją otrzymać jednego dnia, a następnego poczuć jej brak.
Ta miłość nie może się równać z miłością, która jest zawsze dostępna dla nas, zawsze czeka na przyjęcie, zawsze ma na uwadze nasze najlepsze interesy i oczekujące serca. Kiedy zaczynamy kochać siebie bezwarunkowo, stajemy się bardziej zdolni do kochania tych wokół nas.
Zaczynamy współczuć nieznajomemu, który mówi do nas w gniewie, ponieważ my również byliśmy wściekli i kochaliśmy siebie pomimo tego. Zaczynamy bardziej akceptować zmagania naszych członków rodziny, ponieważ my również się zmagaliśmy, ale nasze serca urosły. Zaczynamy zadawać pytania zamiast wyciągać wnioski, ponieważ my również dzieliliśmy się swoimi historiami i zostaliśmy powitani z serdeczną wdzięcznością.
Miłość własna nie jest egoistyczna, ale prowadzi do otwartego zaangażowania. Znacznie łatwiej jest być w pełni obecnym ze sobą, gdy nie jesteśmy zajęci naszymi postrzeganymi niedoskonałościami lub naszymi poprzednimi porażkami. Gdy możemy stawić czoła naszym niedostatkom z łagodnością, zapraszamy innych do zrobienia tego samego. Gdy potrafimy rozpoznać naszą wartość, pozwalamy innym zabłysnąć.
Znajdź czas, by stać się miłością, której szukasz, a znajdziesz miłość, której szukałeś.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
4 PAST RESPONSES
Amazing^ All about Love is Amazing and WOnderful^ Its such a silly illusion that we should try to receive, take or gain more than to give, to share and to pass. My way is this way now: sharing the seeds from auspicious trees with Love, and no words needed, here how we do this http://www.rudraksha.life/e...
Self love is the beginning of our journey through love , and once we love ourselves that love spreads outwards to others around us or with those with whom we interact in our lives . It is a great experience .
<3 The journey to self love is often one of the longest and it is one of the most valuable. May we give the love to ourselves we so often want to receive from others <3
❤️