Pobudka o 2 w nocy

Sława i majątek ukoronowały tego utalentowanego artystę już na początku. Szybko osiągnął gwiazdorską sławę, mając zaledwie dwadzieścia kilka lat. Ale Nimo pamięta mroczną rozpacz pewnej nocy, kiedy leżał bezsennie o 2 w nocy z palącym pytaniem: „Czy to już wszystko?”. W oczach świata żył marzeniem, ale „nie zaznałem spokoju, nie byłem zadowolony i nie odczuwałem codziennej radości i wdzięczności. Zacząłem się zastanawiać, dokąd to wszystko zmierza, kiedy się skończy, gdzie się skończy?”
Nimesh Patel, lepiej znany jako „Nimo” wśród przyjaciół i fanów, od dzieciństwa był zafascynowany muzyką. Jego luźne rapy w klasie z czasem przekształciły się w pełnoprawne piosenki, a na studiach wraz z kilkoma przyjaciółmi założył przełomowy zespół Karmacy . Razem byli pionierami dwujęzycznej — często trójjęzycznej — formy rapu i zapoczątkowali fenomen. Ku ich własnemu zaskoczeniu, hip-hopowy rap Karmacy'ego połączony z przemyślanymi tekstami trafił w czuły punkt u publiczności, a ich popularność rozprzestrzeniła się jak ogień. Ich przebój Blood Brothers stał się kultowym klasykiem, szczególnie wśród młodej diaspory Azji Południowej. „ Przeszedłem od nikogo do wielkiego majątku i trochę sławy; Myślę, że radzę sobie naprawdę dobrze, Mam dużo pieniędzy, więc nikomu nie mów, żeby martwił się o moje bogactwo; Jeśli chodzi o moje zdrowie, cóż, mogłoby być trochę lepiej; Ale dbaj o siebie, kochaj swojego brata, ja przetrwam tę pogodę”.
Piosenkę kończy wypowiedź starszego brata do młodszego: „Nie, nigdy nie pozwolę, żebyś przeszedł przez to, co ja przeszedłem”. Co dziwne, Blood Brothers zapowiadało własną podróż Nimo. Korzystając z szybkiego wzrostu Karmacy i wykorzystując swój dyplom biznesowy Wharton, Nimo zebrał siedmiocyfrowe fundusze na założenie domu produkcji medialnej. Droga do błyszczącego sukcesu uwikłała go w świat przerośniętych ego, powierzchownych powiązań i banalnych treści. Wszystko to doprowadziło do egzystencjalnego kryzysu, jakim jest pobudka Nimo o 2 w nocy: „Czy to już wszystko?”
Na szczęście nie. Nie dla Nimo, i to nie z daleka.
Zalążki tego, co wydarzyło się później, zostały zasiane już prawie dekadę wcześniej.
Program, który zmienił wszystko
„W 2002 roku byłem na Manhattanie, bawiłem się, gdy zadzwonił do mnie przyjaciel z Los Angeles i powiedział, że muszę odwiedzić ten pokaz w New Jersey!” Nimo wspomina, dodając z ironicznym humorem „Ludzie na Manhattanie zazwyczaj nie zachwycają się pokazami w New Jersey, ale coś mnie tam przyciągnęło”.
Tego wieczoru obejrzał spektakl EKTA, który ostatecznie odmienił bieg jego życia.
Wykonawcami było 14 dzieci różnych wyznań pochodzących z dzielnic nędzy, które graniczą z Gandhi Ashram w Indiach. Trenowali przez półtora roku, aby stworzyć olśniewający występ skupiony na wartościach „ ekta” (jedności), których Gandhi i Martin Luther King Jr. bronili. Ich niesamowita podróż przebiegała przez nieznane terytorium. „Żaden z nas nie zrobił niczego takiego. Żadne z naszych dzieci nigdy wcześniej nie siedziało w samolocie, nie mówiąc już o wyjeździe z miasta. Gdy już dotarliśmy, dostaliśmy kampera i dwa 15-osobowe vany i jeździliśmy z jednego miejsca do drugiego, szerząc przesłanie jedności” — powiedział Viren Joshi, współzałożyciel Manav Sadhna, organizacji non-profit, która gościła EKTA i trasę. Zespół przejechał 8500 mil przez 23 stany, dając łącznie 48 koncertów.
Ich oddolne podejście i autentyczność emanowały żywą, nieodpartą siłą przyciągania. Na zachodnim wybrzeżu Jigar Shah usłyszał o pokazie i postanowił zabrać na niego swojego 10-letniego brata. Przybyli do centrum społecznościowego w Berkeley, gdzie zastali woźnego wyłamującego zamki, ponieważ kierownik budynku się spóźniał. Nie było jasne, jak kilkaset osób zdoła usiąść wystarczająco szybko, aby rozpocząć pokaz na czas — ale tak się stało. Zespół EKTA działał z niezachwianą wiarą, że wszystko zawsze dzieje się z właściwych powodów, a w jakiś subtelny sposób siła ich przekonania sprawiła, że tak się stało.
Trudne sytuacje podczas tej trasy EKTA zostały rozbrojone przez kochające serca i mądry humor. W tym konkretnym miejscu organizatorzy żartowali sobie lekko, że muszą włamać się do własnego show :) Na koniec, gdy wszyscy wstali na wzruszającą owację, ogłoszono urodziny jednego z młodych wykonawców. Oklaski zagrzmiały jeszcze głośniej. Widocznie oszołomiony niespodziewaną reakcją, solenizant stał niepewny i przytłoczony w świetle reflektorów. A potem, w pięknie nieułożonym ruchu, złożył ręce na sercu i skłonił się aż do momentu, gdy położył się płasko na scenie. W tym momencie tłum wybuchł. „Powietrze było całkowicie elektryzujące. Wszyscy my, obcy, nagle poczuliśmy się jak rodzina” — mówi Jigar Shah, wspominając swoje pierwsze, ale dalekie od ostatniego, wprowadzenie do EKTA i Manav Sadhna. Na wschodnim wybrzeżu, oglądając program w New Jersey, Nimo miał podobne doświadczenie. „Kiedy siedziałem tam tej wiosennej nocy, było to ukoronowanie wszystkich moich 24 lat doświadczeń, wysiłków, sukcesów materialnych, osiągnięć… całego uwarunkowania, które mnie do tej pory kształtowało. Przez kilka godzin mój kształt został całkowicie rozbity. Przede mną było 14 promieniejących dzieci z najbardziej uciśnionych części Indii, niektórzy z najbardziej niedofinansowanych i materialnie upośledzonych ludzi na naszym świecie… a jednak to oni świecili, uczyli, dzielili się, obdarowywali, dawali, promienieli, uśmiechali się… na nowo definiowali dla mnie, co znaczy być bogatym, być uprzywilejowanym, być błogosławionym”.
I tak oto w jego sercu zasiało się ziarno. W latach, które nastąpiły, miało ono cicho rozkwitnąć.
Znalezienie Nimo
W ciągu następnej dekady podróż Nimo przybrała serię nieoczekiwanych zwrotów akcji, które przywróciły go do jego najgłębszego „ja”. Zmierzył się z poważnie wyniszczającym RSI (Repetitive Stress Injury), które zmusiło go do przemyślenia swojego stylu życia. Rozczarowany stanem branży, całkowicie zrezygnował ze wszystkich form muzyki (w tym jej słuchania) na rok. W poszukiwaniu głębszych prawd, zwrócił się o radę do świętych nauczycieli i po raz pierwszy w życiu zaczął poważnie medytować. Niedługo potem Nimo przeprowadził się do Gandhi Ashram. Radykalnie uprościł swoje życie, dietę i sposób myślenia. Zamiast kolejnego wielkiego pomysłu skupił się na wykonywaniu małych aktów służby. Jednym z jego projektów było odkrycie ukrytych talentów muzycznych dzieci ze społeczności slumsów i praca z nimi nad stworzeniem Let Them Sing, kompilacji CD i nagrania ich piosenek. Wśród odkrytych talentów znalazła się młoda muzułmańska dziewczyna, która jest obecnie poszukiwana jako profesjonalna piosenkarka, często na wielu hinduskich uroczystościach. Jednak to podczas medytacji w górach północnych Indii Nimo dotarł do punktu odniesienia kolejnego rozdziału swojego życia. Zamknąwszy już studio animacji ze swoimi partnerami, wysłał do przyjaciół e-mail z prostym podsumowaniem swojego kolejnego dążenia: „Odwdzięczanie się i rozwój wewnętrzny”. Równie trafnie można by to ująć: odwdzięczanie się , aby rozwijać się wewnętrznie.
Zaraz po wyjściu z 10-dniowego cichego odosobnienia medytacyjnego znalazł kafejkę internetową i przyjął powołanie, które zostało w nim zasiane wiele księżyców temu. „Musiałem po prostu wysłać e-mail do Jayeshbhai i Virenbhai (współzałożycieli organizacji non-profit Manav Sadhna ), aby sprawdzić, czy wesprą bis ich podróży EKTA. Chciałem nauczyć się, jak być jak te dzieciaki” — mówi Nimo. Dla niego celem tego pomysłu nie była trasa koncertowa, ale pełne zanurzenie się w życiu tych dzieciaków, szansa, aby się od nich uczyć, służyć im i wspierać ich.
W czasie, gdy kontrowersyjny film Slumdog Millionaire spopularyzował fikcyjną historię dzieciaka z bombajskich slumsów, który dorobił się fortuny, Nimo postanowił napisać zupełnie inną opowieść. W jego oczach te dzieci ze slumsów posiadały bogactwo, które znacznie przewyższało bogactwo materialne. Przy odpowiedniej platformie i wychowaniu byłyby w stanie dzielić się swoimi darami z resztą świata, w potężnym i bezcennym zatarciu naszych tradycyjnych pojęć dawcy i biorcy. Przez okres dziewięciu miesięcy Nimo zagłębiał się w społeczność slumsów i powoli identyfikował i budował zespół 16 oddanych dzieci i rodzin. Kilkoro z nich, których chaty zostały zniszczone przez miasto, było i nadal jest, technicznie rzecz biorąc, bezdomnych. Poznał ich wszystkich i ich rodziny bardzo blisko. Ojciec Dharmaji transportował ładunki na grzbietach osłów, aby utrzymać rodzinę. Asha jest jednym z pięciorga dzieci rikszarza. Cała rodzina Nitesha mieszka w pokoju 6x8 z trzema ścianami. Sanjay spędza dni na zbieraniu szmat, aby pomóc swojej rodzinie przetrwać, podczas gdy jego tata jest szewcem. Nawet ich lider zespołu i trener tańca, Bharat, dorastał jako pucybut.
Oto prawdziwe historie stojące za statystykami dolara dziennie w raportach ONZ. Zazwyczaj historie kończą się tam prośbą o darowiznę. Nie tym razem.
Nowa definicja rodziny
Nimo zaczął budować głębokie relacje z dziećmi. Śmiał się i bawił z nimi, jednocześnie dając im przykład dyscypliny i stopniowo stając się starszym bratem dla każdego z nich. Uczył je śpiewać, tańczyć i grać – często w 120-stopniowym upale i dawał im bezwarunkową miłość. Przy kilku pamiętnych okazjach zaprosił wszystkie 16 dzieci na „ piżamową imprezę ” do swojego mieszkania. Gotował dla nich, słuchał ich i uczył ich rapować. Kiedy mała Asha załamała się z powodu swojego strachu przed mrówkami , Nimo czule pomógł jej go przezwyciężyć.
Po tym, jak przez cały rok nie jadł deserów (jako prezent urodzinowy dla przyjaciela!), Nimo przekazał wszystkie otrzymane smakołyki „swoim dzieciom”, namawiając je do dzielenia się nimi z innymi. Takie skromne, codzienne akty pogłębiały kulturę dawania w ich kręgu. „Nawet gdy nasze kroki taneczne były nie tak, i bez względu na to, jak zajęci byli nauczyciele, zawsze cierpliwie nas uczyli”, wspomina Bhavnik, jedno z małych dzieci.
Po tym, jak przez cały rok nie jadł deserów (jako prezent urodzinowy dla przyjaciela!), Nimo przekazał wszystkie otrzymane smakołyki „swoim dzieciom”, namawiając je do dzielenia się nimi z innymi. Takie skromne, codzienne akty pogłębiały kulturę dawania w ich kręgu. „Nawet gdy nasze kroki taneczne były nie tak, i bez względu na to, jak zajęci byli nauczyciele, zawsze cierpliwie nas uczyli”, wspomina Bhavnik, jedno z małych dzieci. Robin Sukhadia, której Project Ahimsa był jednym z pierwszych zwolenników Ekatva, wspomina: „Zawsze, gdy przyjeżdżałam, zauważałam, jak dzieci i Nimo się kochają. Można było powiedzieć, że ich wewnętrzna przemiana inspiruje ich do nowych wyżyn”.
Oczywiście, te dzieciaki — z których każde miało własną historię przetrwania cierpienia — przekazywały Nimo inspirację swoją miłością, wglądem i duchem „płać dalej”. Niezliczone fale wywołały to.
Pewnego dnia, lokalny życzliwy wysłał dzieci na zakupy z 300 rupii (6 dolarów), młody Vishal wrócił, oświadczając, że tak naprawdę nie potrzebuje żadnej z rzeczy, które są wystawione na sprzedaż na targu. Prawdziwa prostota. Innym razem, Dharmaji znalazł na ulicy tysiąc rupii banknotu – porównywalny do przeciętnego Amerykanina, który znalazł zapas kilku tysięcy dolarów – i wrócił do Nimo, chcąc dowiedzieć się, jak znaleźć prawowitego właściciela. Głęboka uczciwość. Kiedy Dipmala i Payal kłóciły się ze sobą, łagodne rozmowy Nimo doprowadziły ich do organicznego rozwiązania . „Nimeshbhai [bracie], wiesz, co zrobiłem dzisiaj? Kiedy Dipmala siedziała na lekcji, podszedłem za nią i położyłem ręce na jej oczach. Następnie włożyłem jej czekoladkę do ręki i otworzyłem jej oczy. Zobaczyła mnie i zaczęła się uśmiechać, a potem oboje się przytuliliśmy. Wzięła kęs czekolady i dała mi drugą połówkę. Znów jesteśmy przyjaciółmi”. Całkowite przebaczenie. Razem współtworzyli wiele tradycji, takich jak modlitwa i grzebanie martwych zwierząt lub ptaków, które często można znaleźć w ich społecznościach. Intuicyjne współczucie. Ich rodzice , z których wielu było początkowo sceptycznych, powoli byli świadkami nie tylko przemiany u swoich dzieci, ale także w swoim własnym życiu, ponieważ poszerzali swoją ideę rodziny. „Cieszymy się ze wszystkiego, ponieważ robimy to wszystko razem, czy to taniec, czy praca”, zauważył Devram na temat swojej szerszej rodziny.
Pod okiem znanej tancerki, Malliki Sarabhai i Darpana Academy , Nimo i dzieci spędzili dwa lata na wymyślaniu i udoskonalaniu 90-minutowego show, celebrującego fundamentalne powiązania ludzkości. Nazwali go „ Ekatva ” – sanskryckie słowo oznaczające Jedność. Wykonali kilkadziesiąt show w całych Indiach. Akshay Sheth był obecny na jednym z nich w ratuszu w Anand, Gudżarat. Sala była pełna, na widowni było ponad 700 osób. „Cały występ był tak głęboko wzruszający, że owacje na stojąco zdawały się trwać wiecznie. Po około sześciu minutach organizatorzy musieli nam powiedzieć, żebyśmy przestali klaskać! Show uderza w głęboką strunę i sprawia, że całkowicie zmieniasz swoje wyobrażenia o ubóstwie”. Nie chodzi o to, że są to najbardziej utalentowane dzieciaki w okolicy. Ich talent jest prawdziwy, ale ich atrakcyjność znacznie wykracza poza indywidualne umiejętności i ożywia moc i piękno naszych zbiorowych możliwości. „Inspiruj, nie imponuj”, elokwentnie żartuje Nimo. To nastawienie, które całkowicie podnosi poziom gry — do poziomu współczucia, wspólnoty i jedności.
Ekatva spotyka świat
Dziesiątki osób namawiały grupę Ekatva, aby przekazała swoje przesłanie Stanom Zjednoczonym i Europie. Z czasem niewielkie kwoty pieniędzy przekazano na projekt „KickStarter”; fundacja wkroczyła z dotacją; wolontariusz w DC wiedział o kancelarii prawnej, która oferowała bezpłatne wsparcie w celu uzyskania wiz turystycznych. Wszystko to dało dokładnie tyle, ile potrzeba.
29 kwietnia 2012 r. 16 dzieci ze slumsów i 9 koordynatorów opuściło wybrzeża Indii w podróż przez świat, zwaną EKATVA. Zanim wsiedli do samolotu, kilkaset osób zebrało się, aby wspólnie się modlić i pożegnać tych mało prawdopodobnych wysłanników jedności, udzielając im błogosławieństw i składając życzenia. Większość grupy nigdy wcześniej nie leciała samolotem, „patrząc na chmury nadlatujące w ich stronę”. Toalety w stylu zachodnim były nowością. Te dzieci, które zazwyczaj jadły obiad siedząc na podłodze, zostały wcześniej przygotowane za pomocą lekcji o dobrych manierach przy stole i etykiecie Zachodu. Na każdym kroku dzieci patrzyły na te nowe doświadczenia z ich kwintesencją niewinności i walczyły, aby ująć je w swoim światopoglądzie. Proces, który nie dotyczył tego czy tamtego, ale raczej poszerzania ich umysłów, aby uwzględnić to I tamto -- a następnie radosnego dzielenia się tą piosenką wewnętrznej transformacji ze światem.
„Trzymaj mnie z dala od mądrości, która nie płacze, filozofii, która się nie śmieje i wielkości, która nie kłania się przed dziećmi” – napisał kiedyś Kahlil Gibran. Teraz Ekatva przynosi nam tę grupę dzieci z błyszczącymi palcami, które wyłaniają się z nie do pomyślenia okoliczności na skrzydłach miłości, z iskrzącą mądrością, która sprawia, że ludzie na całym świecie śmieją się, płaczą i ostatecznie kłaniają się przed nieugaszonym duchem ludzkości.
W tym wszystkim jest oszałamiający brak planu. I zaskakujący stopień zaufania. Gdzieś w trakcie swojej niepowtarzalnej podróży Nimo przerwał swoją muzykę, gdy przyjaciel od niechcenia wręczył mu mało znany album. Utwór 7 na tej płycie Daniela Nahmoda brzmiał tak:
Cokolwiek rośnie, rośnie, Cokolwiek umiera, umiera, Cokolwiek działa, działa, Cokolwiek lata, lata, Cokolwiek zawodzi, zawodzi, Co ma wzbić się w powietrze, wzbije się w powietrze -- Sadzimy tylko nasiona, nic więcej.
Sadzenie nasion, nic więcej. A jednak... wszystko więcej.
W pierwszym dniu pobytu dzieci w Chicago w zeszłym tygodniu przeszły obok podwórka, na którym nieznajomy o imieniu Bob kosił swój trawnik. Te dzieci z niewyobrażalnej części świata nigdy wcześniej nie widziały tak rozległej zielonej przestrzeni trawy, a tym bardziej kosiarki do trawy. Nie dość, że zaprzyjaźniły się z „wujkiem Bobem”, to jeszcze skosiły mu trawnik. To był akt dobroci, ale nie sposób było zidentyfikować dawcy i odbiorcy. To było jak natchniony gest Jedności — łączący każdego z nas, nikogo nie pomijając.
Nic więcej.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
12 PAST RESPONSES
Yes, am the first one and if groups are needed I can call my team who are 20made of males and females.
Thank you too.
Nothing more is really needed, if we have groups and people like you working to make the world a real place...
Thanks for sharing.
very nice though somewhere in the story of 10 moons I really like your dailygood because I find many new words and old words I didn't see sometime and special stories. lats paragraphs were very nice. I like these inspiring stories and no defying ever reported. What I think is there is that people are not having same ways when communicating but so far we are understanding. This understanding is the seed that needs to be planted. How it is planted is best thing to be written as soon as possible.
[Hide Full Comment]Some people are very hardworking like me who invest time of 87 percent-trying to success in an environment that needs a lot of time be put and needs unlike other jobs a lot of concentrations. A job that can displease me every 20 minutes because they don't want to pay debt they know they have to. I also don't leave them. that is in very internal matter where many countries including post-modern US couldn't solve 20 years ago because simply it was internal issue and Clinton ordered 'back'. Sometimes internal disputes which are friendly with cultures and conflicts are very strange for developed societies but am happy whatever else you plan. no defying and disrespect as far as the store job is excluded. Let me know the plans so that I prepare for them
Hi Nimo! Glad to read that you are doing so well! Awesome, real proud of you, best Falguni from Los Angeles
The kids are going to melt so many hearts. Go Nimo!
what a journey!! i am speechless... love, love and only love for nimo and his siblings!!
rare and beautiful, so grateful that this story can be shared and that i can grow from it
what a journey you've been on Nimo and what a journey that lies ahead with each moment :)
Nimo - you are a true inspiration brotha!
Such a beautiful journey..moved me to tears..Such Inspiration..Such love..
Thank you for this wonderful article! Amazing what one person can do when he puts his heart and mind into it. The genuine smiles of these kids truly make you wonder what real richness in life is. We have so much to learn from them. In gratitude.
i am in tears. joyful, brilliant tears. love! seva. ekatva. beautiful.