Opublikowano online w The Huffington Post , 2011
Modlitwa jest najprostszym i najbardziej naturalnym sposobem komunikowania się z Boskością. Modlitwa jest przemówieniem serca.
Istnieją przepisane modlitwy, rytuały wewnętrznej komunii. Ale są również nasze osobiste modlitwy, nasz sposób bycia z Boskością, ze świętością, która jest naszą najgłębszą naturą i światem wokół nas. W jakikolwiek sposób jesteśmy przyciągani do modlitwy, istnieje pilna potrzeba w tym czasie, aby włączyć ziemię do naszych modlitw.
Żyjemy w czasach ekologicznej dewastacji, w których nasza materialistyczna kultura miała katastrofalny wpływ na ekosystem. Nasze rzeki są toksyczne, lasy deszczowe wycinane i palone, ogromne połacie ziemi zamienione w pustkowie z powodu naszego nienasyconego pragnienia ropy, gazu i minerałów. Gwałciliśmy, rabowaliśmy i zanieczyszczaliśmy ziemię, aż znalazła się w niebezpiecznym stanie nierównowagi, który nazywamy zmianą klimatu. Jeśli odważymy się słuchać , samo stworzenie teraz do nas woła, wysyłając nam znaki swojej nierównowagi. Możemy zobaczyć te znaki w narastających powodziach i suszach, poczuć je w ziemi zatrutej pestycydami, a ci, których serca są otwarte, mogą usłyszeć krzyk duszy świata, duchowej istoty naszej matki ziemi. To krzyk potrzeby i rozpaczy, że ludzkość, która miała być strażnikiem planety, zapomniała o swojej odpowiedzialności i zamiast tego bezcześci i niszczy ziemię na skalę globalną.
Ziemia potrzebuje naszych modlitw bardziej, niż nam się wydaje. Potrzebuje, abyśmy uznali jej świętą naturę, że nie jest tylko czymś do wykorzystania i pozbycia się. Wielu z nas zna skuteczność modlitw za innych, jak uzdrawianie i pomoc są udzielane, nawet w najbardziej niespodziewany sposób. Istnieje wiele sposobów modlitwy za ziemię. Może być pomocne najpierw uznanie, że nie jest ona „nieczułą materią”, ale żywą istotą, która dała nam życie. A potem możemy wyczuć jej cierpienie: fizyczne cierpienie, które widzimy w umierających gatunkach i zanieczyszczonych wodach — głębsze cierpienie naszego zbiorowego lekceważenia jej świętej natury. Czy chcielibyśmy być traktowani po prostu jak fizyczny przedmiot do wykorzystania i nadużycia? Czy chcielibyśmy, aby nasza święta natura, nasza dusza, została odrzucona?
Przez stulecia rozumiano, że świat jest żywą istotą z duszą, a my jesteśmy częścią tej istoty. Gdy tylko przypomnimy sobie o tym w naszych umysłach i sercach, gdy tylko usłyszymy krzyk naszego cierpiącego, umierającego świata, nasze modlitwy będą płynąć łatwiej i naturalniej. Będziemy przyciągani do modlitwy na swój własny sposób. Istnieje prosta modlitwa umieszczania świata jako żywej istoty w naszych sercach, gdy wewnętrznie ofiarujemy siebie Boskości. Pamiętamy o smutku i cierpieniu świata w naszych sercach i prosimy, aby świat został zapamiętany, aby boska miłość i miłosierdzie płynęły tam, gdzie są potrzebne. Że nawet jeśli nadal traktujemy świat tak źle, boska łaska pomoże nam i pomoże światu — pomoże przywrócić równowagę na ziemi. Musimy pamiętać, że moc Boskości jest większa niż moc wszystkich globalnych korporacji, które nadal zamieniają świat w pustkowie, nawet większa niż globalne siły konsumpcjonizmu, które domagają się krwi planety. Modlimy się, aby Boskość, której wszyscy jesteśmy częścią, mogła odkupić i uzdrowić ten piękny i cierpiący świat.
Czasami łatwiej jest się modlić, gdy czujemy ziemię w naszych rękach, gdy pracujemy w ogrodzie, pielęgnując kwiaty lub warzywa. Albo gdy gotujemy, przygotowując warzywa, które dała nam ziemia, mieszając z ziołami i przyprawami, które sprawiają nam przyjemność. Albo gdy uprawiamy miłość, gdy dzielimy nasze ciało i błogość z naszym kochankiem, możemy poczuć czułość i moc stworzenia, jak pojedyncza iskra może dać początek. Wtedy nasze uprawianie miłości może być ofiarą dla samego życia, w pełni odczuwanym wspomnieniem ekstazy stworzenia.
Boska jedność życia jest w nas i wokół nas. Czasami spacerując samotnie po naturze możemy poczuć jej bicie serca i jej cud, a nasze kroki stają się krokami wspomnień. Prosta praktyka „chodzenia w święty sposób”, w której z każdym krokiem czujemy połączenie ze świętą ziemią, jest jednym ze sposobów na ponowne połączenie się z żywym duchem ziemi.
Istnieje wiele sposobów modlitwy za stworzenie i wraz z nim, wsłuchiwania się w siebie i włączania ziemi do naszej praktyki duchowej.
Obserwowanie prostego cudu świtu może być modlitwą samą w sobie. Albo kiedy słyszymy chór ptaków o poranku, możemy poczuć głębszą radość życia i obudzić się do jego boskiej natury. Podczas gdy nocą gwiazdy mogą nam przypominać o tym, co jest nieskończone i wieczne w nas i w świecie. Niezależnie od tego, w jaki sposób jesteśmy przyciągani do zadziwienia lub modlitwy, to co się liczy, to zawsze postawa, jaką wnosimy do tej intymnej wymiany: czy nasze modlitwy są szczere, czy tylko powtarzane w myślach. Zawsze poprzez serce nasze modlitwy są słyszane, nawet jeśli najpierw nawiążemy połączenie w naszych stopach lub dłoniach. Czy naprawdę czujemy cierpienie ziemi, wyczuwamy jej potrzebę? Czy czujemy to połączenie ze stworzeniem, jak jesteśmy częścią tej pięknej i cierpiącej istoty? Wtedy nasze modlitwy są żywe, żywy strumień, który płynie z naszego serca. Wtedy każdy krok, każdy dotyk, będzie modlitwą za ziemię, wspomnieniem tego, co święte. Jesteśmy częścią ziemi wzywającej swojego Stwórcę, płaczącej w czasie jej potrzeby.
© 2011 Centrum Złotego Sufi
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
The readers of this post might be interested in this resource: https://www.sacristy.co.uk/...
My prayer;
I pray for world peace
I pray all the children of the world
Have food, shelter, clothing,
People to love and protect them
And that the abuse of children stops.
That we stop
Killing the earth
and each other
And all the creatures upon her.