Back to Stories

7 Praktycznych pomysłów Na współczujące społeczności

Nie jest trudno wprowadzić odrobinę równości do życia innych.

Kerry Morrison przeprowadza wywiad z bezdomnym weteranem Johnem Watkinsem w Hollywood Hills. Hollywood było jedną z pierwszych społeczności, które dołączyły do ​​100 000 Homes Campaign. Watkins otrzymało mieszkania. Zdjęcie Rudy'ego Salinasa w Path.

1. Do tej pory 100 000 domów

Zespoły wolontariuszy w całym kraju wyszły na ulice wcześnie rano, aby nadać imię i twarz długotrwale bezdomnym w swoich społecznościach. Wolontariusze zaczęli agitację o 4 rano, przeczesując ulice w celu zebrania nazwisk, zdjęć i historii ludzi tam śpiących. Szukali osób najbardziej narażonych na śmierć z powodu przebywania na ulicy. Po zidentyfikowaniu najbardziej narażonych osób oferowali im dom.

Takie było podejście kampanii 100 000 domów do eliminowania bezdomności w społecznościach w całym kraju przez ostatnie cztery lata i zadziałało. W czerwcu, miesiąc przed upływem terminu, organizator kampanii Community Solutions ogłosił, że ponad 230 miast partnerskich, hrabstw i stanów przekroczyło cel umieszczenia 100 000 osób w domach w ciągu zaledwie czterech lat. To był śmiały cel. W tradycyjnym systemie umieszczania mieszkań często potrzeba ponad roku, aby przejść przez wiele agencji, terapii i wymagań doradczych w celu zabezpieczenia domu. Proces ten ma na celu zapewnienie, że rządowe dotacje na mieszkania trafią do osób najlepiej przygotowanych do ich otrzymania. Kampania 100 000 domów odwróciła ten paradygmat, oferując najpierw mieszkania. Po uzyskaniu mieszkania ludzie otrzymywali usługi wsparcia w celu radzenia sobie z nadużywaniem substancji, chorobami psychicznymi i bezrobociem. Metoda „najpierw mieszkanie” jest szybsza i skuteczna. Badania pokazują, że dwa lata po otrzymaniu bezpłatnego wsparcia w postaci mieszkania socjalnego, ponad 80 procent osób nadal mieszkało w domu zamiast na ulicy.

Community Solutions nie poprzestaje na 100 000 domów. W styczniu organizacja uruchomi Zero: 2016. Ta nowa ogólnokrajowa kampania będzie miała na celu wyeliminowanie bezdomności chronicznej i weteranów wojennych, jeden dom na raz. To kolejny śmiały cel i być może uda im się go osiągnąć.

Zdjęcie autorstwa All-Nite Images.

2. Nagle wolny od długów

Kiedy 80-letnia Shirley Logsdon trafiła do szpitala z powodu urazu pleców, wyszła z długu wynoszącego prawie 1000 dolarów, którego nigdy nie będzie w stanie spłacić. Przez półtora roku otrzymywała uporczywe telefony od windykatorów. Potem Logsdon otrzymała list od Rolling Jubilee. „Nie jesteś już winien reszty tego długu” — głosił. „Już go nie ma, to prezent bez żadnych warunków”.

Listy takie jak ten, który otrzymał Logsdon, zostały wysłane do 2693 osób w listopadzie ubiegłego roku, kiedy Rolling Jubilee kupiło i umorzyło 13,5 miliona dolarów długu osobistego. Niedawno opublikowane badanie przeprowadzone przez Urban Institute mówi, że około 77 milionów ludzi w Stanach Zjednoczonych ma długi podlegające windykacji — często długi zaciągnięte w celu pokrycia podstawowych potrzeb. To jeden z powodów, dla których grupa Occupy Wall Street Strike Debt utworzyła projekt Rolling Jubilee. „Uważamy, że nikt nie powinien zadłużać się na podstawowe rzeczy w naszym życiu, takie jak opieka zdrowotna, mieszkalnictwo i edukacja” — mówi grupa. Od momentu powstania w listopadzie 2012 r. Rolling Jubilee kupiło prawie 15 milionów dolarów długu za jedyne 400 000 dolarów na rynku długu wtórnego, gdzie pożyczkodawcy sprzedają niezapłacone rachunki windykatorom za grosze. Tysiące indywidualnych darowizn o średniej wartości zaledwie 40 dolarów pokryło te zakupy długów. To ratunek dla ludzi, finansowany przez ludzi.

3. Rzeczy dobrych sąsiadów

Freecycle i Craigslist dają nowe życie starym rzeczom, ułatwiając odbiór z ganku wszystkiego, od darmowych lamp i odpadów drewnianych po puszki z jedzeniem, których data ważności dobiega końca. Tego typu rzeczy są również publikowane na lokalnych stronach Buy Nothing na Facebooku, ale grupa zajmuje się czymś więcej niż tylko rzeczami. Chodzi o ludzi i historie stojące za rzeczami oraz o spotkania na ganku między sąsiadami.

Rok po rozpoczęciu Buy Nothing Project rozrósł się do ruchu w mediach społecznościowych z ponad 225 lokalnymi grupami w całym kraju i na świecie. Rebecca Rockefeller była współzałożycielką pierwszej grupy Buy Nothing na wyspie Bainbridge w stanie Waszyngton i mówi, że projekt pomaga społecznościom odkryć ich obfitość. „Jest wystarczająco dużo rzeczy, aby wystarczyło dla wszystkich”, mówi, „a sposób, w jaki się o tym dowiadujemy, to poznawanie naszych sąsiadów, proszenie o to, czego potrzebujemy i dawanie tego, co mamy. Każdy ma coś do dania”. Ludzie rozdają swoje zakurzone artykuły gospodarstwa domowego, ale dają też opiekę nad dziećmi, lekcje gotowania i produkty ogrodowe. Ludzie proszą również o to, czego potrzebują: jeden sąsiad prosi o kawałek ziemi, aby pochować ukochanego zwierzaka, inny o późny wypad do sklepu po lekarstwa.

Zdjęcie: Mark Peterson / Redux.

4. Miasto, które płaci za studia

W 2005 r. mieszkańcy podupadającego miasta Kalamazoo w stanie Michigan, w pasie rdzy, otrzymali niewiarygodnie dobre wieści: nowy program wspierany przez prywatnych darczyńców będzie finansował czesne dla dzieci z Kalamazoo do 100 procent w każdej publicznej szkole wyższej i na każdym uniwersytecie w stanie Michigan. Kalamazoo Promise będzie dostępny dla każdego ucznia zapisanego do publicznej szkoły w Kalamazoo od dziewiątej klasy. Był to najbardziej kompleksowy program stypendialny w całym kraju.

Prawie dekadę później program stypendialny oparty na miejscu zainspirował ponad 30 podobnych programów w całych Stanach Zjednoczonych. Chociaż nie wszystkie społeczności mają darczyńców z kieszeniami wystarczająco głębokimi, aby sfinansować program taki jak Kalamazoo Promise, program ten pokazuje, jak radykalne inwestycje w młodzież mogą przekształcić walczącą społeczność i mieć ogromny wpływ na jej najbardziej narażone populacje. Od 2005 r. młode rodziny powróciły do ​​miasta, a liczba zapisów do okręgu szkolnego wzrosła o 24 procent. Liczba uczniów mniejszości biorących udział w kursach AP wzrosła o 300 procent. Miasto wydało więcej pieniędzy na okręg niż kiedykolwiek wcześniej — znacznie więcej. Wyniki testów się poprawiły, a średnie ocen wzrosły, szczególnie wśród uczniów czarnoskórych. Lista osiągnięć jest długa, a w czerwcu tego roku program ogłosił rozszerzenie o pokrycie czesnego w 15 prywatnych szkołach wyższych sztuk wyzwolonych w Michigan. „W Stanach Zjednoczonych nie ma w pełni wykształconej społeczności miejskiej” — mówi superintendent okręgu Michael Rice. „Chcemy być pierwsi”.

Zdjęcie autorstwa O+.

5. Opieka medyczna za piosenkę

Bez stałej pensji, pakietu emerytalnego lub opieki zdrowotnej niezależni artyści i muzycy często muszą poświęcać zdrowie i bezpieczeństwo dla swojej sztuki. W Kingston, NY, wyjątkowy festiwal sztuki pomaga to zmienić, jednocząc sąsiadów, aby troszczyli się o siebie nawzajem.

Na festiwalu O+ sztuka i muzyka są wymieniane na wypełnienia, fizjoterapię, rutynowe badania lekarskie i inne usługi medyczne. Festiwal rozpoczął się, gdy dentysta z Kingston zapytał na głos swojego przyjaciela artystę, czy mógłby namówić zespół z Brooklynu, który mu się podoba, aby zagrał za darmo w ramach opieki stomatologicznej. Okazało się, że mógł, a z pomocą kilku przyjaciół ze świata sztuki jego pomysł przekształcił się w pierwszy festiwal O+ w 2010 roku. Podczas czwartego dorocznego festiwalu O+ w zeszłym roku dostawcy w tymczasowej klinice festiwalowej zaoferowali 99 wizyt stomatologicznych i 350 godzin usług medycznych dla 80 artystów i muzyków, którzy wystąpili i zaprezentowali się podczas trzydniowego festiwalu. „Budowanie społeczności wokół O+ odzwierciedla prostą ideę współczucia i bycia częścią społeczności” — mówi Joe Concra, malarz, który był współzałożycielem festiwalu. „Ponieważ przyzwyczailiśmy się do tego, że wielkie firmy zapewniają nam wszystko, czego potrzebujemy, zapominamy szukać u naszych sąsiadów, aby zobaczyć, co mogą zaoferować”.

Zdjęcie autorstwa Masbia Photo.

6. Najlepsza restauracja

Masbia serwuje godne dania z kolacją setkom głodnych nowojorczyków każdego dnia. Zamiast długich kolejek i żmudnego procesu przyjmowania gości w tej jadłodajni dla ubogich wita przyjazny gospodarz i prowadzi do prywatnego stolika na pyszny trzydaniowy posiłek koszerny. Żadnych pytań, tylko zdrowe jedzenie. Oryginalne dzieła sztuki zdobią ściany, atmosfera jest przytulna, a menu jest przygotowywane ze świeżych składników przekazanych przez targi rolnicze i CSA. Prawie cały personel kuchenny i kelnerski to wolontariusze.

„To restauracja bez kasy fiskalnej” — mówi dyrektor wykonawczy Alexander Rapaport. Kiedy Rapaport zakładał Masbię, jego celem było zapewnienie koszernego jedzenia w komfortowej, przyjaznej atmosferze. „Robienie tego z godnością oznacza, że ​​ludzie przyjdą” — mówi i ma rację. Każdego dnia ponad 500 osób przychodzi do trzech lokalizacji Masbii. Tylko w tym roku rozwijająca się organizacja spodziewa się podać ponad milion posiłków.

Zdjęcie IMAS.

7. Wzajemna pomoc imigrantów

Przed programami finansowanymi przez państwo i dużymi firmami ubezpieczeniowymi wiele osób zwracało się do sieci społecznościowych po usługi takie jak opieka zdrowotna, zasiłki dla bezrobotnych i edukacja. W stowarzyszeniach wzajemnej pomocy ludzie łączyli zasoby, aby zapłacić pensję lekarzowi społeczności, wyposażyć szkołę lub zapewnić wsparcie finansowe i emocjonalne członkom, którzy byli chorzy lub bezrobotni. Dzisiaj wzajemna pomoc pozostaje ważną alternatywą dla osób z ograniczonym lub żadnym dostępem do usług finansowanych przez państwo. Prowadzone wspólnie szkoły przedszkolne, koła pożyczkowe dla grup o niskich dochodach, a nawet niektóre stowarzyszenia mieszkaniowe wypełniają luki pozostawione przez usługi państwowe. Stowarzyszenia wzajemnej pomocy są nadal szczególnie istotne wśród społeczności imigrantów.

W Chicago, gdzie mieszka około 3000 irackich uchodźców, Iraqi Mutual Aid Society to iraccy imigranci, którzy pomagają sobie nawzajem dostosować się do amerykańskiego społeczeństwa. Zajęcia językowe i zawodowe zapewniają praktyczne umiejętności, a wydarzenia społeczne i kulturalne, takie jak konkursy poetyckie i koncerty, pomagają uchodźcom pozostać w kontakcie ze swoją wyjątkową kulturą i społecznością. Zasoby obejmują bezpłatną i tańszą opiekę nad dziećmi, a Immigration Legal Services Program grupy zapewnia pomoc w składaniu petycji o naturalizację. Według iraqimutualaid.org region spodziewa się co najmniej 800 dodatkowych uchodźców rocznie w ciągu najbliższych kilku lat.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS