Back to Stories

Zmiana Siebie Poprzez zmianę mózgu

„Czy umysł istnieje?” pyta neurobiolog Daniel Siegel, otwierając dwudniową konferencję na temat swojego ulubionego tematu, neurobiologii interpersonalnej. Siegel ma misję powiedzenia światu, że pracując nad zmianami w swoim umyśle, można zreorganizować ścieżki neuronowe w mózgu. Podkreśla, że ​​jeśli się nad tym popracuje, można spędzić więcej czasu w „Umyśle Początkującego” i poprawić swoje relacje osobiste. Niezadowolony ze starej naukowej definicji, że umysł to to, co robi mózg, mówi, że „taki pogląd zasadniczo redukuje umysł do rezonansu magnetycznego”. Szkicując odwrócony trójkąt z umysłem i mózgiem w dwóch górnych rogach, a relacjami w dolnym wierzchołku, wyjaśnia, że ​​„umysł jest ucieleśnionym i relacyjnym procesem, który reguluje przepływ energii i informacji . Istnieją dwa światy – świat rzeczywistości fizycznej i świat umysłu i widzenia”. Siegel definiuje mentalność jako „naszą ludzką zdolność do postrzegania umysłu własnego i innych. To potężna soczewka, przez którą możemy jaśniej zrozumieć nasze życie wewnętrzne, zintegrować mózg i wzmocnić nasze relacje z innymi”.

Skoro więc umysł jest tym odwróconym trójkątem, czym jest mózg? Albo, jak woli to nazywać Siegel, „ucieleśnionym mózgiem”. W najbardziej podstawowym ujęciu, jak twierdzi, mózg to gniazdo neuronów w głowie, które łączy naszą anatomię z funkcjonowaniem, z dziesięciokrotnie większą liczbą impulsów niż milion, które stale się uaktywniają. Ponieważ nasze wcześniejsze doświadczenia ukształtowały naszą osobistą intensywność impulsów neuronowych, sposób, w jaki je przetwarzamy, jest kluczowy dla naszego dobrego samopoczucia. Informacje i wrażenia, które do nas docierają, możemy przetwarzać na dwa sposoby: za pomocą strategii odgórnych lub oddolnych .

Definicja podejścia odgórnego w Wikipedii brzmi następująco: „zaczyna się od całościowego obrazu. Następnie rozbija go na mniejsze segmenty… Każdy podsystem jest następnie udoskonalany… aż cała specyfikacja zostanie zredukowana do elementów bazowych”. Przetwarzanie informacji oddolne działa w odwrotny sposób, „opierając się na danych napływających ze środowiska, aby wytworzyć percepcję … Ta strategia często przypomina model „zalążkowy”, w którym początki są niewielkie, ale ostatecznie stają się coraz bardziej złożone i kompletne”.

Przykład przetwarzania odgórnego, który podaje Siegel, to czerwone światło, które kontroluje ruch uliczny, ale jednocześnie go ogranicza. Zachęca obecnych do wizualizacji tego, jak przetwarzamy wszystko, co do nas dociera, za pomocą wewnętrznych zielonych, żółtych i czerwonych świateł. Myślenie odgórne nie jest ani złe, ani dobre, dodaje, i jest bardzo przydatne, gdy pomaga organizować życie. Ale może stać się więzieniem, gdy jest zbyt wiele ograniczeń. Odnośnie przetwarzania oddolnego, nazywa je „Umysłem Początkującego”. „Hmm”, mruczę do siebie, odpoczywając na chwilę od kompulsywnego robienia notatek. „Jakie wewnętrzne czerwone światła uniemożliwiają mi otwartość i swobodę poruszania się w dowolnym kierunku? I kiedy działam z poziomu Umysłu Początkującego?”

Dr Dan Siegel

Dr Dan Siegel

Sam Siegel ma wysoce wykształcony Umysł Początkującego, gdy odpowiada na pytania ze sceny, starając się nieustannie przeformułować i zmienić swoje myśli spontanicznie w swoich odpowiedziach. Zaczął od dyplomu z biochemii, następnie przeszedł do medycyny, pediatrii, psychiatrii i w końcu do swojego własnego zakątka neuronauki, który koncentruje się na tym, jak relacje kształtują i przekształcają mózg. (Zobacz Parabola Lato 2011, „Neurobiologia My”). Teraz podróżuje po całym świecie, opowiadając wszystkim, w tym królowi Tajlandii, papieżowi Janowi Pawłowi II i Jego Świątobliwości Dalajlamie, jak umysł może zmienić mózg. Jego liczne książki obejmują Mindsight : The New Science of Personal Transformation , w której szczegółowo opisuje, jak relacje i mózg oddziałują na siebie, aby kształtować to, kim jesteśmy, oraz The Mindful Brain , którą buddyjski nauczyciel Jack Kornfield nazywa „wspaniałym i wizjonerskim połączeniem uważności i neurobiologii”.

Ale jeśli to, co mówi, jest prawdą, zastanawiam się, dlaczego nie jesteśmy inni, lepsi i zawsze w najlepszej formie? Jakby czytając w moich myślach, wyjaśnia, że ​​„mózg potrafi bardzo szybko zmieniać stany, ale ciało za tym nie nadąża. Ciało jednak zapisuje wynik”. Dodaje, że moglibyśmy się wiele nauczyć od zwierząt, ponieważ ich reakcje szybko zanikają, zamiast się nasilać i wywoływać choroby, jak to czasami się zdarza z nami. Pies, który po zruganiu ze wstydem ucieka, wkrótce wraca merdając ogonem, wolny od poczucia winy i urazy, gotowy na to, co przyniesie przyszłość.

Siegel, łącząc nastroje i stany, które napływają do nas przez cały dzień, ze zmianami anatomicznymi w mózgu, wskazuje, że obecność – którą definiuje jako dostrojenie, rezonans i zaufanie – zwiększa telomerazę, poprawia regulację epigenetyczną i wzmacnia funkcje odpornościowe, co jest niezwykle ważne w relacjach. Chociaż „jakiekolwiek określenie tego jest koncepcją odgórną”, dodaje, „obecność otwiera nasz układ nerwowy, aby naprawdę tu był. Obecność jest portalem integracji, a integracja jest naturalnym rezultatem złożonych systemów i usprawnia naturalne gojenie. Innymi słowy, obecność poprawia zarówno relacyjność, jak i enzymy, a integracja to połączenie zróżnicowanych części”.

W swojej praktyce psychiatrycznej Siegel dąży do rozwoju poprzez bezpieczne przywiązanie, medytację uważności i skuteczną psychoterapię, wyjaśniając, że wpływają one na podobny mechanizm neuronalny, który – jak udowodniono – sprzyja dobremu samopoczuciu. „Wyobraź sobie, że zanurzasz się w systematycznej eksploracji natury umysłu, która daje ci nowy sposób doświadczania życia” – pisze w niedawnym wpisie na blogu na swojej stronie internetowej drdansiegel.com. „A następnie pomyśl, że możesz „zintegrować świadomość”, jednocześnie zanurzając się głęboko w nowy sposób poznawania swojego świata mentalnego… Każda forma zmiany wydaje się wymagać świadomości: edukacja, rodzicielstwo, rozwój osobisty, psychoterapia. Każdy z tych sposobów, w jaki pomagamy innym lub sobie rozwijać się i zmieniać, rozwijać w ukierunkowany sposób; każdy wymaga od rozwijającej się jednostki bycia świadomym… Dobrostan wydaje się wynikać z fundamentalnego procesu integracji”.

Większość z nas zgodziłaby się, że nasza skłonność do reagowania i trzymania się swoich reakcji może nas unieszczęśliwiać i zakłócać relacje z innymi, jak również z naszym własnym ciałem-mózgiem, ale nie jest aż tak oczywiste, że pozwalanie naszym myślom wędrować stąd do Timbuktu i z powrotem może również wpływać na nasz nastrój. W niedawnym badaniu przeprowadzonym przez Matthew Killingswortha i Daniela Gilberta (1) ponad dwa tysiące dorosłych zostało zapytanych, czy ich myśli wędrują podczas codziennych czynności. Okazuje się, że przez czterdzieści siedem procent czasu ich umysły nie były skupione na tym, co robią. Co jeszcze bardziej uderzające, respondenci stwierdzili, że byli mniej szczęśliwi, gdy ich myśli błądziły.

obraz_mózgu

Inne metody reedukacji mózgu obejmują neurofeedback. Badania pokazują, że może on pomóc w łagodzeniu lęku, depresji, przewlekłego bólu, zespołu deficytu uwagi, autyzmu i innych schorzeń neurologicznych. Neurofeedback jest szczególnie interesujący, ponieważ stanowi alternatywne podejście do farmakoterapii u osób z zaburzeniami uczenia się, takimi jak ADD, ADHD, lęk, depresja lub inne formy zaburzeń równowagi mózgu. Chociaż pozytywne efekty leków znikają natychmiast po ich opuszczeniu krwiobiegu, pionier neuroterapeuta Stephen Larsen zauważa w swojej najnowszej książce „ The Neurofeedback Solution”: „Odkrywamy teraz, że kiedy mózg nawiązuje kontakt z samym sobą (podstawową zasadą biofeedbacku), zaczynają dziać się cuda. ​​Między innymi, jest on w stanie modyfikować się bez użycia środków chemicznych czy innej mechanicznej pomocy. Aberracje takie jak depresja i lęk nie są „rzeczami” (objawami), które należy „wyeliminować”, lecz suboptymalnym stanem układu nerwowego, który nie funkcjonuje prawidłowo. Kiedy funkcjonalność zostaje przywrócona, a system zaczyna inteligentnie samoregulować się, „objawy” zanikają same z siebie”. (2)

W różnych systemach neurofeedback do rejestrowania i śledzenia sygnałów fal mózgowych wykorzystuje się czułe instrumenty. Wzory te są wzmacniane i wyświetlane na komputerze w dyskretnych pasmach częstotliwości, mierzonych w cyklach na sekundę, czyli Hz – od wolnych fal delta, jak w stanie snu, poprzez wolne i średnie fale theta, średnie lub neutralne fale alfa, aż po szybkie fale beta. Każda fala częstotliwości może być postrzegana w kontekście jako dobrze uregulowana lub rozregulowana – nadmiernie lub niedostatecznie pobudzona. Według Larsena, fale delta mogą wskazywać na rodzaj depresji; fale alfa na obsesję; fale beta na aktywne skupienie lub silny lęk; fale theta mogą oznaczać spowolnienie EEG i ADD, ale są również związane ze stanami twórczej inspiracji, łączeniem świadomości z nieświadomością i doświadczeniami mistycznymi.

Tradycyjne metody neurofeedbacku zazwyczaj obejmują czujniki umieszczane na skórze głowy w celu pomiaru aktywności fal mózgowych lub przepływu krwi w mózgu, co jest widoczne na ekranie w postaci obrazu wideo lub dźwięku, dzięki czemu pacjent może otrzymywać informacje o tym, co dzieje się w mózgu w czasie rzeczywistym. Stopniowo uczy się on samoregulacji, zwiększając aktywność i elastyczność funkcjonowania mózgu. Na przykład, stymulacja audiowizualna może obejmować noszenie okularów z migającymi światłami lub słuchawek emitujących wibracje dźwiękowe o różnych częstotliwościach, od fal delta, przez alfa, po beta. Częstotliwości te „odpowiadają” na podobne częstotliwości w mózgu pacjenta, który uczy się, które są pożądane, a które nie. W przypadku ADHD i ADD często występuje zbyt wiele wolnych fal mózgowych theta (związanych z fantazjowaniem) i zbyt mało fal beta (związanych z koncentracją). W takich przypadkach terapie neurofeedback mogą mieć na celu zwiększenie produkcji fal beta i zmniejszenie fal theta, gdy pacjent obserwuje na ekranie poziom swoich fal mózgowych i próbuje go zmienić.

Dr James L Thomas

Rozmawiałem z neuropsychologiem Jamesem Lawrence'em Thomasem, autorem książki „Do You Have Attention Deficit Disorder?”, którego klinika Brain Clinic ( www.thebrainclinic.com ) specjalizuje się w diagnozowaniu i leczeniu dorosłych z ADD, trudnościami w uczeniu się, łagodnymi urazami głowy, chorobą afektywną dwubiegunową, depresją oraz w leczeniu bólu. Leczenie może obejmować psychoterapię, terapię poznawczą, neurofeedback i biofeedback. Wyjaśnił, że termin „neuropatia” obejmuje wszelkie formy treningu mózgu za pomocą specjalistycznego sprzętu, podczas gdy neurofeedback zazwyczaj odnosi się do treningu fal mózgowych, zwanego również biofeedbackiem EEG. Ponieważ fale mózgowe występują w różnych częstotliwościach, od najwolniejszych (delta) do najszybszych (gamma), eksperci odkryli typowe wzorce w różnych chorobach, takich jak ADD, demencja, urazowe uszkodzenie mózgu i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Ekspert wyposażony w specjalistyczny sprzęt jest w stanie zmierzyć Twoją fizjologię na kilka sposobów i przesłać te informacje do Ciebie na ekran komputera. Obserwujesz pomiary zmienności rytmu serca, napięcia mięśni lub fal mózgowych na ekranie, ucząc się, jak je kontrolować. Osoby z problemami kardiologicznymi można wytrenować w kontrolowaniu wahań rytmu serca, podczas gdy osoby z bólami głowy, nadciśnieniem, lękiem lub szumami usznymi próbują kontrolować swoją temperaturę lub fale mózgowe.

Obserwowałem sesję z dr. Thomasem poświęconą hemoencefalografii, metodzie biofeedbacku, która uczy monitorowania i zwiększania przepływu krwi w korze przedczołowej – obszarze odpowiedzialnym za funkcje wykonawcze, takie jak planowanie, osąd, organizacja i hamowanie. Kamera na podczerwień umieszczona na czole monitoruje przepływ krwi w mózgu, podczas gdy oglądasz film wybrany z dużej sterty płyt DVD. Jeśli przepływ krwi w płacie czołowym i temperatura pozostają wysokie, film jest kontynuowany, ale jeśli temperatura spada, film się zatrzymuje. Następnie musisz skupić się na wykresie słupkowym, aby zwiększyć aktywność kory mózgowej i film mógł się rozpocząć ponownie.

W niedawnym artykule Thomasa pt. „Brain Brightening” (3) przedstawiono argumenty za neuroterapią dla seniorów i innych osób odczuwających spadek czujności i pamięci . Jest to proces, w którym poziom pobudzenia mózgu jest podnoszony poprzez ukierunkowanie terapii na konkretne obszary mózgu, aby zmniejszyć aktywność wolniejszych fal mózgowych, a jednocześnie zwiększyć aktywność związaną z koncentracją i skupieniem, dzięki czemu osoba czuje się bardziej energiczna i czujna. Thomas zwraca uwagę, że wiele osób starszych cierpi na spadek funkcji poznawczych z powodu zaniku płata czołowego, a osoby z łagodnym pogorszeniem mogą skorzystać z technologii biofeedback, aby nauczyć się być bardziej świadomymi, a nawet kontrolować swoją temperaturę, przepływ krwi lub fale mózgowe.

Inną formą neurofeedbacku jest LENS, czyli Low Energy Neurofeedback System, który wykorzystuje słabe pole elektromagnetyczne, mniejsze niż pole zegarka cyfrowego, aby przekazać do mózgu niewielki bodziec zwrotny w postaci jego własnych fal mózgowych, co pozwala przywrócić jego optymalne funkcjonowanie. Trwający krócej niż sekundę sygnał zwrotny odzwierciedla dominującą częstotliwość pacjenta, ale nieznacznie się od niej różni. Ta niewielka zmiana, czyli przesunięcie w oprogramowaniu EEG, wywołuje krótkotrwałe wahania wzorców fal mózgowych, umożliwiając osobom z dysfunkcjami samodzielną korektę. Innymi słowy, poprzez odciążenie, mózg otrzymuje pomoc w uwolnieniu nawykowo „zablokowanych” wzorców fal mózgowych lub neuronalnych „blokad” wynikających z przeszłej traumy, długotrwałego stresu i innych trudności.

Metoda LENS różni się od tradycyjnego neurofeedbacku, w którym pacjent patrzy na ekran i jest „nagradzany” lub „karanowany” za zwracanie uwagi na animację lub utratę koncentracji. Chociaż LENS wykorzystuje standardowe rozmieszczenie elektrod w dziewiętnastu do dwudziestu jeden miejscach na głowie, jest to pasywne podejście „obejmujące całość” – twierdzi neuroterapeuta Anton Bluman (patrz www.ADrugFreeAlternative.com ). Jak to ujął: „Zamykasz oczy i przestajesz sobie przeszkadzać, zamiast dążyć do rezultatów. Im bardziej neutralny jest twój stan, tym lepiej, co pozwala na samokorektę podświadomie”.

Anton Bluman, MS, AIBT

Bluman spędził ponad trzydzieści lat na szkoleniach z zakresu świadomości ciała i umysłu oraz pokrewnych dyscyplinach Wschodu i Zachodu, a także dwadzieścia lat pracując z osobami z zaburzeniami neurologicznymi. Powiedział mi, że nasze ciało i układ nerwowy nieustannie pracują, próbując nas uzdrowić i przywrócić równowagę, a dzięki odpowiedniemu treningowi można przywrócić sprawność. „Mózg jest aparatem odbiorczym, który może zmieniać swoje obwody neuronowe poprzez doświadczenie” – wyjaśnił. „Sprzęt LENS analizuje dane EEG dla terapeuty, który poszukuje pewnych rozpoznawalnych wzorców dysfunkcji i odpowiednio dobiera spersonalizowany protokół. Następnie oprogramowanie ułatwia „samokorygowanie”.

Przeprowadziłem sesję z Blumanem w jego gabinecie w Tarrytown w stanie Nowy Jork. Po wypełnieniu kwestionariusza dotyczącego moich głównych problemów i omówieniu ich, Bluman umieścił po jednym czujniku na każdym płatku ucha, a następnie kolejny w różnych miejscach po lewej i prawej stronie głowy, jeden po drugim. Celem nie było skupienie się na każdym miejscu, a raczej usprawnienie pracy całego mózgu.

Po dziesięciu lub piętnastu minutach zdecydowanie poczułem się spokojniejszy i bardziej zrelaksowany, mając cichą nadzieję, że moje funkcje wykonawcze również poprawiają się skokowo. Gdybym był stałym pacjentem, prawdopodobnie odbyłbym od sześciu do dwunastu sesji, aby pogłębić to doświadczenie. Bluman mówi: „Moim celem jako terapeuty jest pomóc pacjentowi odnaleźć spokój, odporność i elastyczność poprzez rozwijanie umiejętności radzenia sobie ze stresorami życiowymi i łatwiejszego powrotu do równowagi. To przejście od reaktywności do zwiększonej wrażliwości. Myślę o tym również jako o kultywowaniu Spokojnego Umysłu. Jeśli w układzie nerwowym jest zbyt dużo hałasu, poprzez wygładzenie zmienności fal mózgowych pacjent może rozwinąć jasność umysłu, kontrolę emocjonalną oraz zdolność do lepszej organizacji i reagowania na otoczenie”.

Zarówno neurobiologia interpersonalna, jak i neuroterapia zmierzają ku staniu się ważnymi gałęziami nauki przyszłości. Nawet pobieżne spojrzenie na nową naukę o mózgu, wykorzystującą sprzężenie zwrotne z funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) do obserwacji procesów zachodzących w naszych mózgach w czasie rzeczywistym, ilustruje, jak dobre lub złe nawyki budują ścieżki neuronowe, które mogą rozrosnąć się z chodnika do autostrady, gdy powtarzane są setki razy dziennie. Ale nie wszyscy z nas, którzy chcą zamienić złe nawyki na dobre, potrzebują neuroterapeuty. Najlepszym znanym mi podejściem oddolnym jest Technika Alexandra, forma reedukacji nerwowo-mięśniowej, która zachęca nas do powrotu do koordynacji i swobody, jakie odczuwaliśmy jako małe dzieci, zanim rodzice bez końca kazali nam siedzieć prosto, nauczyciele nalegali, abyśmy siedzieli na krzesłach przez cały dzień, a różne wypadki fizyczne, dolegliwości i wydarzenia emocjonalne wytworzyły utrwalone nawyki napięcia.

Technika Alexandra koncentruje się na stresie i przewlekłym bólu spowodowanym nawykowym niewłaściwym użytkowaniem ciała. Może przynieść ulgę osobom cierpiącym na wady postawy, bóle kręgosłupa i stawów, bóle głowy, zapalenie ścięgien, zespół cieśni nadgarstka i zamrożony bark, a także osobom z fibromialgią, chorobą Parkinsona, stwardnieniem rozsianym, chorobą zwyrodnieniową stawów i innymi schorzeniami układu mięśniowo-szkieletowego. Muzycy, aktorzy, śpiewacy i tancerze również wykorzystują tę technikę, aby doskonalić swoje umiejętności. Jak to działa: Na początku potrzebujesz pomocy nauczyciela, aby nauczyć się rozpoznawać i uwalniać nieświadome nawyki nadmiernego napięcia oraz wykonywać ćwiczenia praktyczne, aby rozwinąć lub przywrócić bardziej zrównoważoną postawę i koordynację.

Fryderyk Maciej Aleksander

Podobnie jak wiele odkryć, metoda FM Alexandra zaczęła się od samodzielnej nauki. Cierpiał na chroniczną chrypkę, która zagrażała jego karierze aktorskiej, dopóki nie dostrzegł, jak nieświadome nawyki powodowały jego złą postawę, zaburzenia oddechu i nadmierne obciążenie. W końcu nauczył się świadomie im zapobiegać i zaczął nauczać swojej techniki innych na początku XX wieku. Jego klasyczne pytanie: „Jak się dzisiaj zachowałeś?” trafia głęboko w czuły punkt, podobnie jak stwierdzenie: „Moja praca to badanie ludzkich reakcji”.

Innym genialnym innowatorem XX-wiecznej filozofii umysłu i ciała jest Moshes Feldenkrais, który rozwinął swoje nauczanie, studiując własne kontuzje odniesione podczas gry w piłkę nożną. Ten izraelski naukowiec i mistrz judo, pomógł sobie, stosując swoją wiedzę z zakresu fizyki i inżynierii w mechanice ciała i mózgu, a następnie nauczał Integracji Funkcjonalnej. Jego następcy prowadzą również zajęcia grupowe pod nazwą „Świadomość poprzez Ruch”. Podobnie jak Alexander, Feldenkrais upierał się, by nazywać siebie nauczycielem, a nie terapeutą, ponieważ uczył swoich uczniów czegoś, co mogli następnie wykorzystać dla własnych korzyści. Jego stwierdzenie zawarte w książce „Potężne Ja” odnosi się zarówno do nowej nauki o mózgu, jak i do nas wszystkich, niezależnie od naszych trudności: „Ruch to życie. Życie to proces. Popraw jakość procesu, a poprawisz jakość samego życia”.

PRZYPISY KOŃCOWE

1. Killingsworth, Matt Czy błądzenie myślami czyni cię nieszczęśliwym ? Artykuł na stronie internetowej Centrum Nauki Greater Good, Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley, 16.07.2013

2. Larsen, Stephen, The Neurofeedback Solution , Healing Arts Press, Rochester, VT 2012, strona 37.

3. Thomas, rozdział zatytułowany Brain Brightening: Neurotherapy for Enhancing Cognition in the Elderly w książce Enhancing Cognitive Fitness In Adults , A Guide to the Use and Development of Community-Based Programs, pod redakcją Pauli Hartman-Stein i Asenath Larue, Springer, Nowy Jork 2011

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS