Back to Stories

Ucieczka Z drogi: Jak Lekarz nauczył się leczyć

„Ciało mówi nam, dokąd powinniśmy się udać i co powinniśmy zrobić, aby wspomóc proces zdrowienia na najgłębszym możliwym poziomie, jeśli tylko wsłuchamy się wystarczająco uważnie, aby usłyszeć, co ono mówi”.

W ciągu ostatnich 30 lat dr Steven Weiss zyskał reputację skutecznego leczenia złożonych schorzeń klinicznych, integrując wiedzę zdobytą z wielu kultur, w tym z tradycji rdzennych Amerykanów, Tai Chi, Qigong i starożytnej tybetańskiej religii Bon, w swojej praktyce osteopatycznej. Co więcej, każdego pacjenta, który wchodzi do jego gabinetu, postrzega najpierw oczami inżyniera. To dlatego, że Weiss był budowniczym, zanim uzyskał certyfikat lekarza w dziedzinie neuromięśniowo-szkieletowej osteopatycznej medycyny manipulacyjnej. Jako młody człowiek uczył go prawa fizyki i ogromnego znaczenia integralności strukturalnej wszystkich konstrukcji nośnych od starego poławiacza homarów z Maine i emerytowanego inżyniera budownictwa. „Skupienie się na tym, jak ludzie dźwigają ciężary i jaki jest ich związek z grawitacją, jest kluczowym aspektem mojej praktyki” – mówi. „Jeśli my, ludzie, jesteśmy istotami duchowymi zamieszkującymi ciało fizyczne, to prawa fizyczne pojemnika wywierają ogromny wpływ na zdolność Ducha do manifestowania się w ciele. Medycyna konwencjonalna zasadniczo ignoruje integralność strukturalną, która wpływa na zdolność człowieka do samoleczenia i samoregulacji. Z drugiej strony, społeczność uzdrowicieli, która zajmuje się Duchem, jest często słabo przeszkolona w zakresie ciała fizycznego. Inżynierowie zajmujący się rozwiązywaniem problemów są szkoleni w rozwiązywaniu problemów z integralnością strukturalną lepiej niż lekarze”.

Tradycje rdzennych Amerykanów, zwłaszcza plemienia Zuni Pueblo z zachodniego Nowego Meksyku, odegrały ważną rolę w jego rozwoju jako uzdrowiciela. W pierwszym roku nauki w szkole osteopatii spędził lato w rezerwacie Indian Zuni w zachodnim Nowym Meksyku, gdzie został adoptowany do klanu niedźwiedzi Zuni. Weiss obrazowo opisuje uzdrowienie, którego był świadkiem dzięki Jimmy'emu.

A'wa-sheh', lekarz kości i uzdrowiciel plemienia Zuni: „Chłopiec został uderzony w głowę piłką baseballową i stracił przytomność, lekko drgając, z makabrycznym jajem na czole. Jimmy usiadł za nim, zamknął oczy i zaczął śpiewać. Po chwili uświadomiłem sobie zmianę, nie w ciele Jimmy'ego, ale w powietrzu wokół niego. Gdy Jimmy kołysał się w przód i w tył i śpiewał, obserwowałem, jak ta lśniąca, złota chmura wyłania się z ziemi i otula jego nogi, a następnie w górę jego ciała. Kiedy chmura wypełniła przestrzeń wokół niego, zatoczyła łuk nad ciałem chłopca niczym niedoskonały całun – pełen dziur i rozdarć. Jimmy pracował nad tymi dziurami i rozdarciami rękami, aż chmura wygładziła się. Gdy wszystko było gładkie, a chmura krążyła równomiernie, Jimmy wstał, splunął w dłoń, wyciągnął z kieszeni grot strzały i przyłożył go do czoła chłopca. Rozległ się odległy, skwierczący dźwięk i chłopiec otworzył Jego oczy. Twarz odzyskała kolory i rozejrzał się czujnie. Jimmy powiedział: „Możesz iść”. Kiedy wszyscy wyszli z pokoju, odwrócił się do mnie i powiedział: „Rozumiem, że studiujesz medycynę, gdzie uczą lekarzy uzdrawiania. Pomyśleli, że możesz mnie o coś zapytać”. Wyrzuciłem więc z siebie: „Jak się bronisz?”. Jimmy zerwał się z krzesła, podszedł bardzo blisko mojej twarzy i wrzasnął na cały głos: „Za kogo ty się uważasz? Myślisz, że potrafisz leczyć? Myślisz, że ktokolwiek może leczyć? Czymże innym jest człowiek niż workiem błota przyniesionym w to miejsce przez Wielkiego Stwórcę, by wykonać pracę jego przodków? Wystarczy, że zejdziesz z drogi, a nigdy nie zostaniesz zraniony. Nie ma się czego bać i przed czym się chronić, jeśli tylko zejdziesz z drogi”.

Weiss miał okazję obserwować, jak Jimmy dokonuje kolejnych uzdrowień, odbywając staż kliniczny w szpitalu Indian Health Service w Zuni. Dyrektor szpitala powiedział mu, że w piwnicy znajduje się teczka ze zdjęciami rentgenowskimi przypadków, w których Jimmy dopuścił się niewytłumaczalnych czynów, takich jak rekrystalizacja złamań kości w ciągu nocy. Kiedy Weiss pytał Jimmy'ego, co zrobił, aby się wyleczyć, odpowiedź zawsze brzmiała tak samo: „Mówiłem ci. Uciekam. Stwórca przechodzi przeze mnie; duchy moich przodków przechodzą przeze mnie i uzdrawiają”.

Absolwent Washington and Jefferson College z tytułem licencjata z biologii/przedmedycyny, Weiss ukończył kilka lat studiów podyplomowych z ekologii owadów i zoologii na University of Maine. W tym okresie założył firmę konsultingową w zakresie ochrony środowiska i był wspierany przez National Science Foundation w zakresie rozwoju programu nauczania z zakresu ochrony środowiska na University of Maine. W 1985 roku ukończył University of New England College of Osteopathic Medicine, uzyskując doktorat z medycyny osteopatycznej, uhonorowany nagrodą dziekana „za posiadanie tych cech, których wykładowcy poszukiwaliby u swoich lekarzy rodzinnych”. Szkolił się i był mentorem takich legendarnych postaci jak dr Ruby Day, dr Robert Fulford, dr Anne Wales, dr Larue Kemper, dr Carl Schoelles i dr James Jealous (założyciel ruchu Biodynamic Disengagement). Wszyscy oni byli zwolennikami dr. Williama G. Sutherlanda, twórcy osteopatii czaszkowej, i mistrzami jego subtelnych, ale niezwykle skutecznych metod wspierania zdolności organizmu do samoleczenia. „W większości już nie żyją” – mówi Weiss – „ale zanim odeszli, wcisnęli mi do gardła tyle szkoleń i wskazówek, ile tylko mogli, i za to jestem głęboko wdzięczny. Jestem przede wszystkim lekarzem osteopatii. To spoiwo spaja wszystkie aspekty mojej praktyki uzdrawiania. Nauka osteopatii to moje ugruntowanie w ciele jako fizycznego uzdrowiciela”.

„Energia poprzedza tkankę”

Już na wczesnym etapie swojej praktyki Weiss zdał sobie sprawę, że leczy tkankową stronę interfejsu energetyczno-tkankowego i że musi dostać się na drugą stronę. Udał się na warsztaty symboliki ciała prowadzone przez pastor Rosalyn Bruyere, założycielkę kościoła Healing Light Center w Kalifornii i jedną z najbardziej cenionych uzdrowicielek naszych czasów. Czczona przez kilka plemion tubylczych jako wielka szamanka i intronizowana jako żywa wyrocznia Bön — przedbuddyjskiej, rdzennej religii Tybetu — była w stanie generować i kierować ogromnymi ilościami qi . Weiss wystąpiła naprzód, gdy zapytała publiczność, czy ktoś ma problem z kolanem, i dokładnie opisała kontuzję lewego kolana odniesioną podczas gry w piłkę nożną: zerwane więzadło krzyżowe przednie, więzadło poboczne przyśrodkowe i łąkotkę przyśrodkową. Spojrzała na niego — właściwie mówi, że patrzyła przez niego — i zapytała: „Jak miała na imię — dziewczyna, w której byłeś zakochany, kiedy doznałeś urazu kolana?” Wyszeptał: „Linda”, a ona odpowiedziała: „Tak. Ona też tam jest”.

Mrucząc do swojego asystenta studenckiego: „Zobacz, jaki jest podejrzliwy i oporny”, gdy leżał na jej stole przed około 300 osobami, Bruyere położyła mu dłoń na piersi. Poczuł potężny wstrząs elektryczny, jakby był poddawany defibrylacji. Weiss mówi: „Leczenie, które mi dała, zmieniło moje życie, a rzeczy, których mnie nauczyła, pomogły mi dotrzeć do miejsca, w którym uzdrawiam z zupełnie innej rzeczywistości, która patrzy na ludzkie ciało bez typowych rozróżnień, które oddzielają tkankę, energię i Ducha. Wielebny Bruyere mówi: „Energia to wszystko, co istnieje”, więc jeśli jesteśmy istotami duchowymi zamieszkującymi fizyczny pojemnik, kluczowe jest uwzględnienie Prawa Duchowego i energii ( qi ) w naszej pracy uzdrawiającej, aby zaspokoić potrzeby całej istoty. Po trzydziestu latach nauki u niej, moje podejście do diagnozy i leczenia obejmuje rozważania na temat ludzkiego pola energetycznego, systemu czakr i Prawa Duchowego. Energia poprzedza tkankę. Czy inicjuje tkankę, czy tkanka przyciąga energię? To taniec. I ciągle się zmienia!”

Kilka lat później dr Ruby Day, jeden z czołowych praktyków osteopatii czaszkowej w kraju, pokazał Weissowi pewną procedurę osteopatyczną. Miał on problemy z prawidłowym wykonaniem techniki i oboje zaczęli się frustrować, więc zapytał dr Day, jak sama się jej nauczyła. „Dr Sutherland po prostu pokazał mi, jak się jej pozbyć z drogi” – odpowiedziała. Weiss mówi, że poczuł kolejny wstrząs elektryczny w klatce piersiowej, przypominając sobie słowa Jimmy'ego. Dr Day następnie przeprowadził go przez technikę Sutherland, która, choć podobna do niektórych stosowanych przez niego technik medytacyjnych, wydawała się bardziej praktyczna – zmieniała i równoważyła jego układ nerwowy, a jednocześnie pogłębiała, rozszerzała i klarowała jego zdolności percepcyjne.

Pozwalając Stwórcy przepływać przez nas

Mając nadzieję na uzyskanie większej ilości szczegółów na temat tego ćwiczenia, zapytałem Weissa: „Po co się wycofywać?” Wyjaśnił, że zasadniczo chodziło o głębsze słuchanie: „Jednym z głównych dylematów leczenia osób z bólem, a zwłaszcza bólem przewlekłym, jest to, że źródło problemu prawie nigdy nie znajduje się tam, gdzie boli. Aby zrozumieć, rozwiązać i wspierać leczenie złożonych stanów bólowych, musimy postrzegać ból lub objawy w kontekście tego, jak działa ciało i czego potrzebuje, aby być zdrowym, wykorzystując embriologię, anatomię, fizykę i inżynierię. Musimy przekształcić się z „praktyków” w słuchaczy, a także diagnostów, którzy potrafią wyczuć całe ciało i jego różne jednostki funkcjonalne. Aby to zrobić, musimy słuchać głębiej, skalibrować się i wykonać pracę, która usunie nas samych i nasze filtry z równania, abyśmy mogli postrzegać bez uprzedzeń i uprzedzeń. Pozostawione samym sobie, nasze oczy są skazane na widzenie tylko tego, co wie umysł, więc jednym ze sposobów spojrzenia na to jest to, że zejście z drogi stwarza możliwość, aby nasze oczy i ręce przekazywały informacje naszemu mózgowi. Aby zerwać z drogi , usuń swoją uwagę (i ego) z rąk i umysłu, tworząc swobodnie unoszący się w przestrzeni za tobą hak, a następnie skupienie uwagi na tym haku”.

Zaprezentował mi ćwiczenia, które wykonuje każdego dnia, przed sesją terapeutyczną, a czasem nawet kilkakrotnie w jej trakcie. Oto w skrócie: „Z kośćmi kulszowymi opartymi o krzesło i stopami wygodnie spoczywającymi na podłodze, podążaj za oddechem od czubka nosa w dół do ciała i kontynuuj podążanie za nim, aż zawróci i wróci do góry i na zewnątrz, a następnie zawróci i wróci do ciebie, tworząc krąg. Podążaj za tym kręgiem oddechu przez kilka cykli. Teraz, podążając za nim, rozszerz swoją świadomość na bicie serca. Po prostu słuchaj bicia serca w klatce piersiowej, podążając za kręgiem oddechu. Następnie umieść małą kulkę Światła (wielkości piłeczki pingpongowej) wzdłuż kręgosłupa, w środku kości krzyżowej. Unieś tę małą kulkę Światła za ciało, unosząc ją w powietrzu na jakieś osiemnaście cali, swobodnie zawieszoną i automatycznie przesuwającą się (to stara osteopatyczna koncepcja zdrowia). Twoim następnym zadaniem jest uformowanie z tej małej kulki Światła haka. Upewnij się, że po zakończeniu haczyk również jest swobodnie zawieszony i automatycznie przesuwający się. Następnie wyobraź sobie Wchodzisz do domu po zimowej burzy z deszczem i śniegiem, ubrany w gruby wełniany płaszcz. W jakiś sposób lód przemarzł przez płaszcz i wniknął w twoje ciało. Więc bardzo ostrożnie zdejmij ten płaszcz z ciała... powoli, powoli, zrywając z nim cały lód. Następnie odwróć się i powieś go pewnie na haczyku.

„Teraz ten hak z lodowatym płaszczem wciąż swobodnie wisi i automatycznie się przesuwa, unosząc się w przestrzeni, jakieś osiemnaście cali za środkiem kości krzyżowej. W tym momencie jedyne, co musisz zrobić, to upewnić się, że płaszcz pozostanie na haku. Jednak cokolwiek to jest, co zdjęliśmy i powiesiliśmy na tym ruchomym haku za nami, możesz być pewien, że nie chce tam zostać! Lubi się zsuwać z haka i wracać do moich rąk i mózgu, i sprawiać kłopoty. Moim zadaniem jest więc utrzymać go tam, na haku, ponieważ w ten sposób pozwalamy Stwórcy i naszym Przodkom płynąć i działać przez nas”.

„Na początku, kiedy to robiłem, czasami pomieszczenie wydawało się rozszerzać, a ja stawałem się hiperświadomy otoczenia. Czasami moje ciało wydawało się bardzo małe lub bardzo duże. Zachodziły również inne zmiany percepcyjne, a czasami nawet poczucie przesuwania granic. Często nagle zdawałem sobie sprawę z ogromnego przypływu qi, niczym z węża strażackiego, przepływającego przez moje ciało i z moich ramion i dłoni. Moi pacjenci, a następnie moi uczniowie i ich pacjenci, zgłaszali odczuwanie tego przypływu energii, gdy wykonywałem praktykę odsuwania się od celu . Z tego miejsca , gdzie nie ma drogi, jestem w stanie słuchać, widzieć wyraźniej i rozwiązywać złożone problemy z większym powodzeniem. Z czasem możesz odkryć, że istnieje więcej haczyków i potencjalnie bardziej rozległa, dłuższa praktyka odsuwania się od celu . Jednak opisałem ten jeden haczyk tak, jak został mi pierwotnie zaprezentowany.”

Udoskonalanie praktyki

Weiss doskonalił tę praktykę przez wiele lat i na wielu różnych poziomach. Opisuje swoją mapę lub model jako połączenie prawa fizycznego (fizyka i inżynieria) i prawa duchowego (święta geometria, embriologia, medycyna energetyczna), podkreślając, że każda udana diagnoza i program leczenia muszą obejmować połączenie obu. Obecnie dyrektor medyczny kliniki Medicine Lodge oraz założyciel i dyrektor edukacyjny The Altar of Creation ( www.altarofcreation.com ), uczy tego, czego się nauczył, innych uzdrowicieli jako potężnego narzędzia do słuchania ciał ich pacjentów, wraz z praktykami medytacyjnymi, aby uspokoić ich umysły i ruchami fizycznymi, aby wspierać ich własne uzdrawianie. Jego długoterminowym celem jest zmiana sposobu, w jaki praktykowana jest opieka zdrowotna, tak aby odzwierciedlała ona, jak naprawdę działa ludzkie ciało i czego potrzebuje, aby się uzdrowić i regulować, zarówno na poziomie fizycznym, czyli tkankowym, jak i energetycznym, czyli duchowym. „Świadomość kształtuje naszą anatomię i fizjologię” – mówi. „Kontroluje sposób, w jaki się leczymy i samoregulujemy. Głębokie słuchanie to dopiero początek. Prawdziwym problemem jest to, jak zrozumieć to, co słyszysz, i jak mieć mapę, monitor GPS lub algorytm, który pomoże ci rozwinąć oczy i ręce, które będą w stanie przetwarzać dane”.

Znany na całym świecie ze swojej niezwykłej zdolności pomagania osobom cierpiącym na złożone i pozornie nierozwiązywalne problemy kliniczne, obecnie konsultuje w dziedzinie przewlekłego bólu, medycyny sportowej i sztuk widowiskowych oraz leczenia problemów prenatalnych i pediatrycznych. Jego model kliniczny stale ewoluuje, szczególnie w okresach kształtowania, takich jak nowojorski atak po 11 września, kiedy to zgromadził swoich studentów i zaoferował bezpłatne konsultacje ratownikom medycznym. Mówi swoim pacjentom, że jedyną rzeczą, jaką może zagwarantować, jest to, że dokona zmiany, „przywracając im ich pamięć i pomagając im na nowo sobie przypomnieć”. Kierowany potrzebą głębszego słuchania, lepszego postrzegania i bycia bardziej obecnym jako uzdrowiciel, leczy zarówno ciało fizyczne lub anatomię tkanek, jak i ciało świetliste, aby chronić i pielęgnować uzdrawianie na znacznie głębszym poziomie. To, jak mówi, „było ogniem, który napędzał moją podróż do stania się lepszym uzdrowicielem, integrując wiele różnych tradycji uzdrawiania, od biologa, przez inżyniera, ekologa, po lekarza osteopatę”.

Muzyka zawsze była silnym wątkiem przewijającym się przez jego życie, odkąd w wieku czterech lat zaczął grać na instrumentach; przede wszystkim na harmonijce ustnej, harfie żydowskiej, pięciostrunowym banjo i flecie indiańskim. Wygrał kilka konkursów i obecnie co roku w sierpniu prowadzi zajęcia na obozie skrzypcowym w Maine. „Muzyka to wibracja” – przypomina. „… a wibracja to natura wszechświata, to, kim jesteśmy i jak się uzdrawiamy”.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Bernadette510 Apr 11, 2017

I really needed this today! I often go back and forth between symptoms my anxiety causes me, and sometimes I just need someone to tell me to stop thinking, get out of the way, and just listen to my body is actually saying!

User avatar
transcending Apr 10, 2017

Yes: "...One of the major dilemmas of treating people with pain and especially
chronic pain, is that the source of the problem is almost never where it
hurts..." Found this to be so in my own experience of healing from chronic pain (multiple times) as it moved in response to initial treatment to various other sites before leaving completely (first lower back/thighs{sciatica}, then neck/shoulders, elbow, wrist and feet {plantar fasciitis}. I used Dr. John Sarno's method that looks at the mind's role in creating chronic pain. Here's a pop media episode of ABC's "20/20" news program that reporter John Stossel (himself healed by this treatment) created: https://www.youtube.com/wat... {Talk about a physician "getting out of the way" amidst all the procedures of traditional, mainstream treatments}.