Back to Stories

Życie Emocjonalne zwierząt

Niniejszy artykuł z archiwum YES! Media został pierwotnie opublikowany w wydaniu YES! Magazine z wiosny 2011 roku.

Badania naukowe pokazują, że wiele zwierząt jest bardzo inteligentnych i posiada zdolności sensoryczne i motoryczne przewyższające nasze. Psy potrafią wykrywać choroby takie jak rak i cukrzyca, a także ostrzegać ludzi przed zbliżającym się zawałem serca i udarem mózgu. Słonie, wieloryby, hipopotamy, żyrafy i aligatory wykorzystują dźwięki o niskiej częstotliwości do komunikacji na duże odległości, często sięgające wielu kilometrów. Nietoperze, delfiny, wieloryby, żaby i różne gryzonie wykorzystują dźwięki o wysokiej częstotliwości do znajdowania pożywienia, komunikowania się z innymi zwierzętami i nawigacji.

Wiele zwierząt przejawia również szeroki wachlarz emocji, takich jak radość, szczęście, empatia, współczucie, smutek, a nawet uraza i zażenowanie. Nic dziwnego, że zwierzęta – zwłaszcza ssaki, ale nie tylko – odczuwają wiele emocji, ponieważ mamy również wspólne struktury mózgowe, zlokalizowane w układzie limbicznym, które są siedliskiem naszych emocji. Pod wieloma względami ludzkie emocje są darem naszych zwierzęcych przodków.

Smutek u srok i lisów rudych: pożegnanie z przyjacielem

Wiele zwierząt okazuje głęboki smutek po stracie lub nieobecności krewnego lub towarzysza. Matki lwów morskich zawodzą, patrząc, jak ich młode są pożerane przez orki. Ludzie donoszą o delfinach, które walczą o uratowanie martwego cielęcia, wypychając jego ciało na powierzchnię wody. Szympansy i słonie opłakują stratę rodziny i przyjaciół, a goryle czuwają przy zmarłych. Donna Fernandes, prezes zoo w Buffalo, była świadkiem czuwania przy zmarłej na raka samicy gorylicy, Babs, w zoo Franklin Park w Bostonie. Mówi, że długoletni partner gorylicy wył i uderzał się w pierś, podniósł kawałek selera, ulubionego przysmaku Babs, włożył go jej do ręki i próbował ją obudzić.

Kiedyś natknąłem się na coś, co wyglądało na pogrzeb sroki. Sroka została potrącona przez samochód. Cztery towarzyszki stada stały wokół niego w milczeniu i delikatnie dziobały jego ciało. Jedna, potem druga, odleciały, przyniosły igły i gałązki sosnowe i położyły je przy jego ciele. Wszystkie czuwały przez chwilę, skinęły głowami i odleciały.

Obserwowałem też, jak ruda lisica grzebała swojego partnera po tym, jak zabiła go puma. Delikatnie posypała jego ciało ziemią i gałązkami, zatrzymała się, sprawdziła, czy jest cały przykryty, przyklepała ziemię i gałązki przednimi łapami, przez chwilę stała w milczeniu, a potem odbiegła truchtem z opuszczonym ogonem i uszami położonymi do tyłu, przy samej głowie. Po opublikowaniu moich historii otrzymałem e-maile od ludzi z całego świata, którzy zaobserwowali podobne zachowania u różnych ptaków i ssaków.

Empatia wśród słoni

Kilka lat temu, obserwując słonie w Rezerwacie Narodowym Samburu w północnej Kenii z badaczem słoni Iainem Douglasem-Hamiltonem, zauważyłem nastoletnią samicę, Babyl, która chodziła bardzo wolno i miała trudności z stawianiem kroków. Dowiedziałem się, że od lat była kaleka, ale pozostali członkowie jej stada nigdy jej nie zostawiali. Szli przez chwilę, a potem zatrzymywali się i rozglądali, żeby zobaczyć, gdzie jest. Jeśli Babyl zostawała w tyle, niektórzy na nią czekali. Gdyby została sama, padłaby ofiarą lwa lub innego drapieżnika. Czasami matriarcha nawet karmiła Babyl. Przyjaciele Babyl nie mieli nic do zyskania, pomagając jej, ponieważ ona nic dla nich nie mogła zrobić. Niemniej jednak zmienili swoje zachowanie, aby pozwolić Babyl pozostać w grupie.

Tańce przy wodospadzie: Czy zwierzęta mają przeżycia duchowe?

Czy zwierzęta zachwycają się otoczeniem, odczuwają podziw na widok tęczy, a może zastanawiają się, skąd biorą się pioruny? Czasami szympans, zazwyczaj dorosły samiec, tańczy przy wodospadzie z całkowitym zapamiętaniem. Jane Goodall opisuje szympansa zbliżającego się do wodospadu z lekko nastroszoną sierścią, co jest oznaką wzmożonego pobudzenia:

„W miarę jak się zbliża, a szum spadającej wody staje się coraz głośniejszy, przyspiesza kroku, włosy stają dęba, a po dotarciu do strumienia może wykonać wspaniały popis tuż u podnóża wodospadu. Stojąc wyprostowany, rytmicznie przeskakuje z nogi na nogę, tupiąc w płytkiej, rwącej wodzie, podnosząc i ciskając wielkimi kamieniami. Czasami wspina się po smukłych pnączach zwisających z drzew wysoko w górze i huśta się w rozpryskującej się wodzie. Ten „taniec wodospadu” może trwać 10 lub 15 minut”. Po pokazie wodospadu artysta może usiąść na kamieniu, wodząc wzrokiem po spadającej wodzie. Szympansy również tańczą na początku ulewnych deszczy i podczas gwałtownych podmuchów wiatru.

W czerwcu 2006 roku Jane i ja odwiedziliśmy sanktuarium szympansów niedaleko Girony w Hiszpanii. Dowiedzieliśmy się, że Marco, jeden z uratowanych szympansów, tańczy podczas burzy, wyglądając, jakby był w transie.

Shirley i Jenny: wspominanie przyjaciół

Słonie mają silne uczucia. Mają też świetną pamięć. Żyją w społeczeństwach matriarchalnych, w których silne więzi społeczne między osobnikami trwają przez dziesięciolecia. Shirley i Jenny, dwie słonice, spotkały się ponownie po 22 latach rozłąki. Zostały przywiezione oddzielnie do Sanktuarium Słoni w Hohenwald w stanie Tennessee, aby mogły dożyć swoich dni w spokoju, z dala od nadużyć, których doświadczyły w przemyśle rozrywkowym. Kiedy Shirley została przedstawiona Jenny, w zachowaniu Jenny można było dostrzec nagłość. Chciała wejść z Shirley do tej samej kabiny. Ryczały na siebie, co jest tradycyjnym powitaniem słoni wśród przyjaciół, gdy się spotykają. Zamiast być ostrożnymi i niepewnymi siebie nawzajem, dotykały się przez kraty, które je oddzielały i pozostawały w bliskim kontakcie. Ich opiekunowie byli zaintrygowani tym, jak otwarte są te słonie. Przeszukanie dokumentacji wykazało, że Shirley i Jenny mieszkały razem w cyrku 22 lata wcześniej, gdy Jenny była cielęciem, a Shirley miała około 20 lat. Nadal pamiętali siebie, gdy przypadkowo się spotkali.

Wdzięczny wieloryb

W grudniu 2005 roku 15-metrowa, 50-tonowa samica humbaka zaplątała się w linki krabowe i groziło jej utonięcie. Po tym, jak zespół nurków ją uwolnił, ocierała się nosowo o każdego z ratowników i machała skrzydłami w sposób, który jeden z ekspertów od wielorybów określił jako „rzadkie i niezwykłe spotkanie”. James Moskito, jeden z ratowników, wspominał: „Miałem wrażenie, jakby wieloryb nam dziękował, wiedząc, że jest wolny i że mu pomogliśmy”. Powiedział, że wieloryb „zatrzymał się około 30 cm ode mnie, trochę mnie popychał i dobrze się bawił”. Mike Menigoz, inny z nurków, również był głęboko poruszony tym spotkaniem: „Wieloryb wykonywał małe nurkowania, a nasi nurkowie ocierali się o niego… Nie wiem na pewno, co sobie myślał, ale to coś, co zawsze będę pamiętał”.

Pracowite pszczółki jako matematycy

Wiemy już, że pszczoły potrafią rozwiązywać złożone problemy matematyczne szybciej niż komputery – a konkretnie tzw. „problem komiwojażera” – mimo że ich mózg jest wielkości nasionka trawy. Oszczędzają czas i energię, znajdując najefektywniejszą trasę między kwiatami. Robią to codziennie, podczas gdy komputerowi rozwiązanie tego samego problemu może zająć kilka dni.

Psy wywąchujące choroby

Jak wiemy, psy mają wyostrzony węch. Węszą tu i tam, próbując zorientować się, kto był w pobliżu, a do tego są znane z wtykania nosa w nieodpowiednie miejsca. W porównaniu z ludźmi, psy mają około 25 razy większą powierzchnię nabłonka węchowego nosa (w którym znajdują się komórki receptorowe) i wiele tysięcy więcej komórek w obszarze węchowym mózgu. Psy potrafią rozróżniać rozcieńczenia rzędu 1 części na miliard, podążać za słabymi śladami zapachowymi i są 10 000 razy bardziej wrażliwe niż ludzie na niektóre zapachy.

Psy zdają się być w stanie wykryć różne nowotwory – jajników, płuc, pęcherza moczowego, prostaty i piersi – oraz cukrzycę, być może poprzez ocenę oddechu. Rozważmy collie o imieniu Tinker i jego ludzkiego towarzysza, Paula Jacksona, który choruje na cukrzycę typu 2. Rodzina Paula zauważyła, że ​​za każdym razem, gdy zbliżał się atak, Tinker stawał się pobudzony. Paul mówi: „Lizał mnie po twarzy, cicho płakał, a nawet szczekał. A potem zauważyliśmy, że to zachowanie miało miejsce, gdy miałem atak hipoglikemii, więc po prostu połączyliśmy dwa do dwóch”. Potrzebne są dalsze badania, ale wstępne badania Pine Street Foundation i innych nad wykorzystaniem psów w diagnostyce są obiecujące.

Bycie ptasim móżdżkiem jest w porządku

Wrony z odległej wyspy Pacyfiku, Nowej Kaledonii, wykazują niewiarygodnie wysokie umiejętności, gdy wytwarzają i używają narzędzi. Znaczną część pożywienia zdobywają za pomocą narzędzi i robią to lepiej niż szympansy. Bez wcześniejszego szkolenia potrafią zrobić haki z prostych kawałków drutu, aby zdobyć pożywienie poza zasięgiem. Potrafią dodawać funkcje, aby ulepszyć narzędzie — umiejętność rzekomo unikalna dla ludzi. Na przykład, wytwarzają trzy różne rodzaje narzędzi z długich, kolczastych liści sosny śrubowej. Modyfikują również narzędzia do danej sytuacji — rodzaj wynalazku niespotykany u innych zwierząt. Ptaki te potrafią nauczyć się ciągnąć za sznurek, aby odzyskać krótki patyk, używać patyka, aby wyciągnąć dłuższy, a następnie używać długiego patyka, aby wyciągnąć kawałek mięsa. Jedna wrona, imieniem Sam, spędziła mniej niż dwie minuty na sprawdzaniu zadania i rozwiązała je bezbłędnie.

Kruki kalifornijskie żyją w małych grupach rodzinnych, a młode uczą się formowania i używania narzędzi, obserwując dorosłych. Naukowcy z Uniwersytetu w Auckland odkryli, że rodzice zabierają swoje dzieci do specjalnych miejsc zwanych „szkołami narzędzi”, gdzie mogą ćwiczyć te umiejętności.

Kocham psy

Jak wszyscy wiemy, psy to „najlepsi przyjaciele człowieka”. Mogą być też najlepszymi przyjaciółmi między sobą. Tika i jej wieloletni partner, Kobuk, wychowali razem osiem miotów szczeniąt i cieszyli się emeryturą w domu mojej przyjaciółki, Anne. Nawet będąc długoletnimi przyjaciółmi, Kobuk często rozkazywał Tice, zabierając jej ulubione miejsce do spania lub zabawkę.

Pod koniec życia u Tiki rozwinął się złośliwy guz i musiała amputować nogę. Miała problemy z poruszaniem się, a ponieważ dochodziła do siebie po operacji, Kobuk nie odstępował Tiki na krok. Przestał ją odpychać i przeszkadzać, gdy pozwalano jej wchodzić na łóżko bez niego. Około dwa tygodnie po operacji Tiki, Kobuk obudził Anne w środku nocy. Podbiegł do Tiki. Anne podniosła Tikę i wyprowadziła oba psy na zewnątrz, ale po prostu położyły się na trawie. Tika cicho skomlała, a Anne zauważyła, że ​​jej brzuch jest mocno spuchnięty. Anne natychmiast zawiozła ją do kliniki weterynaryjnej w Boulder, gdzie przeszła operację ratującą życie.

Gdyby Kobuk nie przyprowadził Anne, Tika prawie na pewno by umarła. Tika wyzdrowiała, a gdy jej stan zdrowia poprawił się po amputacji i operacji, Kobuk stał się dominującym psem, jakim zawsze był, nawet gdy Tika chodziła na trzech łapach. Ale Anne była świadkiem ich prawdziwej relacji. Kobuk i Tika, niczym prawdziwe małżeństwo z długim stażem, zawsze będą przy sobie, nawet jeśli ich charaktery nigdy się nie zmienią.

Jethro i króliczek

Kiedy odebrałem Jethro z Boulder Humane Society i przywiozłem go do mojego górskiego domu, wiedziałem, że to wyjątkowy pies. Nigdy nie gonił królików, wiewiórek, burunduków ani jeleni, które regularnie nas odwiedzały. Często próbował do nich podchodzić, jakby byli przyjaciółmi.

Pewnego dnia Jethro stanął przed moimi drzwiami, wpatrzył się w moje oczy, beknął i wyrzucił z pyska małą, futrzastą, ślinioną kulkę. Zastanawiałem się, co on takiego przyniósł, i odkryłem, że ta mokra kulka futra to bardzo młody królik.

Jethro cały czas utrzymywał ze mną kontakt wzrokowy, jakby chciał powiedzieć: „Zrób coś”. Podniosłam króliczka, włożyłam go do pudełka, dałam mu wodę i seler i pomyślałam, że nie przeżyje nocy, pomimo naszych wysiłków, by utrzymać go przy życiu.

Myliłem się. Jethro pozostał przy niej i odmawiał spacerów i posiłków, dopóki go nie odciągnąłem, żeby mógł posłuchać zewu natury. Kiedy w końcu wypuściłem króliczka, Jethro poszedł w jej ślady i kontynuował to przez miesiące.

Przez lata Jethro podchodził do królików, jakby miały być jego przyjaciółmi, ale zazwyczaj uciekały. Uratował też ptaki, które wleciały w nasze okna, a raz nawet ptaka, którego lokalny rudy lis złapał i porzucił przed moim biurem.

Pies i ryba: nieprawdopodobni przyjaciele

Ryby są często trudne do identyfikacji lub wyczucia. Nie mają wyrazistych twarzy i nie wydają się mówić nam wiele na temat zachowania. Niemniej jednak Chino, golden retriever, który mieszkał z Mary i Danem Heath w Medford w stanie Oregon, i Falstaff, 15-calowy karp koi, spotykali się regularnie przez sześć lat na brzegu stawu, w którym mieszkał Falstaff. Każdego dnia, gdy Chino przybywał, Falstaff podpływał do powierzchni, witał się z nim i podgryzał łapy Chino. Falstaff robił to wielokrotnie, gdy Chino patrzyła w dół z ciekawym i zdziwionym wyrazem twarzy. Ich bliska przyjaźń była niezwykła i urocza. Kiedy Heathowie się przeprowadzili, posunęli się nawet do zbudowania nowego stawu rybnego, aby Falstaff mógł do nich dołączyć.

Zawstydzony szympans: Nie zrobiłem tego!

Zażenowanie jest trudne do zaobserwowania. Z definicji to uczucie, które próbuje się ukryć. Jednak światowej sławy prymatolog Jane Goodall uważa, że ​​zaobserwowała u szympansów coś, co można by nazwać zażenowaniem.

Fifi była samicą szympansa, którą Jane znała od ponad 40 lat. Kiedy najstarsze dziecko Fifi, Freud, miało 5,5 roku, jego wujek, brat Fifi, Figan, był samcem alfa w ich społeczności szympansów. Freud zawsze podążał za Figanem, jakby czcił tego potężnego samca.

Pewnego razu, gdy Fifi pielęgnowała Figana, Freud wspiął się na cienką łodygę dzikiego babki. Kiedy dotarł do liściastej korony, zaczął dziko kołysać się w przód i w tył. Gdyby był dzieckiem, powiedzielibyśmy, że się popisuje. Nagle łodyga złamała się i Freud runął w wysoką trawę. Nic mu się nie stało. Wylądował blisko Jane, a kiedy jego głowa wynurzyła się z trawy, zobaczyła, jak patrzy na Figana. Czy zauważył? Jeśli tak, nie zwrócił na to uwagi i kontynuował pielęgnację. Freud bardzo cicho wspiął się na kolejne drzewo i zaczął się pożywiać.

Marc Hauser, psycholog z Uniwersytetu Harvarda, zaobserwował u samca rezusa coś, co można by nazwać zażenowaniem. Po kopulacji z samicą samiec odszedł dumnie i przypadkowo wpadł do rowu. Wstał i szybko się rozejrzał. Wyczuwając, że żadna inna małpa nie widziała jego upadku, odmaszerował, wyprostowany, z głową i ogonem uniesionymi do góry, jakby nic się nie stało.

Ratowanie zwierząt: współczucie dla potrzebujących

Liczne są historie o zwierzętach ratujących przedstawicieli własnego i innych gatunków, w tym ludzi. Pokazują one, jak przedstawiciele różnych gatunków okazują współczucie i empatię potrzebującym.

W Torquay w Australii, po tym, jak kangurka została potrącona przez samochód, pies odkrył w jej torbie małego kangurka i zabrał go do właściciela, który zaopiekował się nim. Dziesięcioletni pies i czteromiesięczny kangurek ostatecznie zostali najlepszymi przyjaciółmi.

Na plaży w Nowej Zelandii delfin przybył na ratunek dwóm kaszalotom karłowatym uwięzionym za mielizną. Po bezskutecznych próbach wyciągnięcia wielorybów na głębszą wodę, delfin pojawił się, a dwa wieloryby podążyły za nim z powrotem do oceanu.

Psy są również znane z pomagania potrzebującym. Zagubiony kundel rasy pit bull powstrzymał próbę napadu na kobietę wychodzącą z placu zabaw z synem w Port Charlotte na Florydzie. Pracownik ochrony zwierząt stwierdził, że pies ewidentnie próbował bronić kobiety, której nie znał. Na obrzeżach Buenos Aires w Argentynie suka uratowała porzucone niemowlę, umieszczając je bezpiecznie wśród swoich nowonarodzonych szczeniąt. Co zdumiewające, suka zaniosła dziecko na odległość około 45 metrów do miejsca, gdzie leżały jej szczenięta, po tym jak znalazła je przykryte szmatą na polu.

Sprawiedliwość kruka?

W swojej książce „Mind of the Raven” biolog i znawca kruków Bernd Heinrich zauważył, że kruki zapamiętują osobnika, który regularnie plądruje ich kryjówki, jeśli przyłapią go na gorącym uczynku. Czasami kruk przyłącza się do ataku na intruza, nawet jeśli nie widział, jak kradnie kryjówkę.

Czy to jest moralne? Heinrich zdaje się uważać, że tak. Mówi o tym zachowaniu: „Był to moralny kruk, który szukał ludzkiego odpowiednika sprawiedliwości, ponieważ bronił interesów grupy, potencjalnie narażając się na straty”.

W kolejnych eksperymentach Heinrich potwierdził, że interesy grupowe mogą wpływać na decyzje podejmowane przez poszczególne kruki. Kruki i wiele innych zwierząt żyją według norm społecznych, które sprzyjają uczciwości i sprawiedliwości.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Patrick Watters Nov 26, 2019

Still true, and not necessarily an anthropomorphism.

User avatar
Kristin Pedemonti Nov 26, 2019

So much we humans can learn from animals; their intelligence, non-judgmental behavior and kindness <3