
Julia Rothman
Kio Stark zawsze rozmawiała z nieznajomymi — wierzy, że te ulotne chwile dają nam nowe sposoby na zakochanie się w świecie. Dzieli się pięcioma sposobami na nawiązanie znaczącej interakcji z kimś, kogo nigdy wcześniej nie spotkałeś.
Co jest potrzebne, aby powiedzieć proste „cześć” nieznajomemu, którego mijasz na ulicy? Jak ta interakcja może się dalej rozwijać? W jakich miejscach jest większe prawdopodobieństwo, że będziesz wchodzić w interakcje z ludźmi, których nie znasz? Jak wyjść z rozmowy? Brzmią jak łatwe pytania. Ale takie nie są.
Każda z następujących wypraw dostarcza strukturę i sztuczkę, które pomogą ci eksplorować świat ludzi, których nie znasz. Każda daje ci metodę lub powód do rozmowy z nieznajomym, mechaniczny problem do rozwiązania.
Możesz je robić sam lub z partnerem. W parach każdy z was wyrusza na osobne wyprawy i składa raport. Rób notatki w myślach w trakcie i zapisuj je po powrocie. Udostępniaj swoje notatki na blogu, w sieciach społecznościowych, gdziekolwiek piszesz o swoich doświadczeniach. Możesz oświecić znajomych i czytelników swoimi obserwacjami. Dokumentowanie doświadczeń to szczególny sposób na ich samodzielne przetwarzanie. Możesz zrobić je wszystkie w ciągu jednego dnia lub rozłożyć na miesiące. Możesz cieszyć się jednym z nich i powtarzać je w kółko. Możesz spróbować tego i stwierdzić, że to nie dla ciebie. Wszystko jest możliwe.
Zasadą przewodnią tych wypraw jest szacunek dla innych, a każdy odkrywca powinien zwracać szczególną uwagę na swoje zachowanie. Jeśli jesteś mężczyzną lub masz męski wygląd, bądź szczególnie uprzejmy, rozmawiając z kobietami i osobami o kobiecym wyglądzie, ponieważ domyślnie możesz zostać uznany za groźnego lub nachalnego. Bądź uprzejmy, zachowaj trochę dodatkowego dystansu fizycznego, a jeśli ludzie nie dają ci sygnałów, że są otwarci na interakcję, nie naciskaj.
Pamiętaj o ogromnych różnicach kulturowych w oczekiwaniach dotyczących kontaktu wzrokowego i zachowania na ulicy. Pamiętaj, że kontekst ma znaczenie. Te wyprawy mogą nie mieć sensu w miejscu, w którym się znajdujesz. Dlatego z tych samych powodów odradzam ich odbywanie w kulturach, w których nie jesteś zanurzony lub w których nie jesteś rodzimy (poza ostatnią; patrz poniżej).
Ekspedycje są prezentowane w kolejności rosnącego wyzwania — zwiększona złożoność, zwiększone ryzyko emocjonalne, zwiększony potencjał głębi interakcji. Pierwsza wyprawa to rozgrzewka, która pomoże Ci zwolnić tempo i wyostrzyć świadomość, wyostrzyć umiejętności obserwowania zachowań publicznych i wprowadzić się we właściwy stan umysłu. Gorąco polecam Ci, abyś zrobił to raz, niezależnie od tego, jakie inne wyprawy wybierzesz.

Julia Rothman
1. Obserwuj i ucz się
Będziesz potrzebować do tego notatnika. Spędź godzinę w miejscu publicznym, w którym prawdopodobnie nie spotkasz znajomych. Spróbuj w parku, kawiarni lub na publicznym placu, w miejscu turystycznym, w autobusie lub pociągu. Każde miejsce, w którym możesz się zatrzymać i popatrzeć na ludzi, którzy nie poruszają się szybko, jest idealne. Wybierz dobre miejsce do siedzenia, abyś mógł zobaczyć różne osoby z relatywnie bliskiej odległości. Siedź nieruchomo. Wyłącz urządzenia; zejdź z sieci. Naprawdę mam na myśli WYŁĄCZ. To tylko godzina — dasz radę! Częścią wyzwania jest pełna obecność.
Zacznij rozglądać się wokół siebie. Najpierw opisz otoczenie. Gdzie jesteś? Jakie są najciekawsze cechy tego miejsca? Do czego ono służy? Co robią tam ludzie, do czego nie jest ono przeznaczone? Jakiego rodzaju ludzie tam są? Zanotuj, jak wyglądają, jak są ubrani, co robią, a czego nie, jak wchodzą ze sobą w interakcje. Jeśli jest tam duży tłum, możesz skupić się tylko na kilku osobach, jeśli chcesz. Jeśli masz ochotę wymyślić historie dla którejkolwiek z nich, upewnij się, że określisz szczegóły na ich temat, które informują Twoją narrację. Tak więc na przykład, jeśli dojdziesz do wniosku, że ktoś jest pewny siebie lub bogaty, bezdomny lub nieśmiały, turysta lub mieszka w okolicy, co Ci to podpowiedziało? Jego postawa, skóra, ubranie? Zwolnij i zrozum, skąd pochodzą Twoje założenia.
2. Powiedz cześć
Przejdź się po zaludnionym miejscu, takim jak park ze ścieżkami lub po miejskim chodniku. Określ dla siebie terytorium: Czy zamierzasz przejść się wokół bloku? Od dębu do dalekiej ławki? Daj sobie rozsądny teren do przebycia, coś, co zajmie Ci co najmniej pięć do dziesięciu minut. Wybierz miejsce z rozsądnym zagęszczeniem pieszych, ale nie zatłoczoną ścieżką. Idź powoli. Twoim zadaniem jest przywitać się z każdą mijaną osobą. Z każdą. Spróbuj spojrzeć im w oczy, ale nie martw się, jeśli Cię nie usłyszą lub zignorują. Dopiero się rozgrzewasz. Teraz spróbuj jeszcze raz i dodaj do tego obserwacje fatyczne — takie, które na pierwszy rzut oka niewiele znaczą, ale mówią o społecznym uznaniu — zamiast powitań, rzeczy takich jak „Słodki pies”, „Podoba mi się Twój kapelusz” lub „Dziś zimno!”. Te akty zauważania przebijają zasłonę anonimowości i tworzą chwilową przestrzeń społeczną.
Zachowaj szczególną świadomość dynamiki każdej z tych mikrointerakcji. Zachowujesz się nieco dziwnie w miejscach publicznych, więc zwracaj uwagę na to, jak ludzie reagują. Możesz sprawić, że kilka osób poczuje się nieswojo, ale ponieważ robisz to ze wszystkimi i nie przestajesz, dyskomfort powinien być minimalny. Co więc dzieje się, gdy witasz ludzi? Czy się uśmiechają? Czy się śmieją? Czy są zaskoczeni? Czy wydają się niespokojni? Czy rozmawiają ze swoimi towarzyszami o tym, co się dzieje? Jeśli martwisz się o swój komfort, możesz zabrać ze sobą przyjaciela. Przyjaciel nie musi nikomu nic mówić; jest po prostu po to, abyś czuł się bezpiecznie.

Julia Rothman
3. Zgub się
Ta wyprawa to sekwencja próśb, które stają się coraz bardziej skomplikowane w miarę postępów — jeśli jesteś w stanie — na każdym etapie. Przygotuj trochę papieru i długopis i schowaj smartfon. Pierwszym krokiem jest poproszenie kogoś o wskazówki. Jeśli ktoś się zatrzyma i poda ci wskazówki, poproś go o narysowanie mapy. Jeśli narysuje ci mapę, poproś o numer telefonu, abyś mógł zadzwonić, jeśli się zgubisz. Jeśli poda ci swój numer telefonu, zadzwoń. Zaskakująco wiele osób podaje swój numer telefonu. Przez lata, kiedy stosowałam to ćwiczenie na moich zajęciach, tylko jeden student kiedykolwiek wykonał ten telefon. „Byłam zaskoczona, jak przerażający był ten ostatni krok” — powiedziała mi. „Ile przestrzeni dajemy sobie nawzajem w tym zatłoczonym mieście”. Zachęcam cię, abyś był odważny.
Uważaj przy wyborze miejsca startowego i docelowego — być może będziesz musiał spróbować kilka razy, aby znaleźć parę, która dobrze się sprawdzi. Nie może być zbyt łatwo dotrzeć, w przeciwnym razie mapa nie będzie wydawała się konieczna. Ale nie powinno być tak skomplikowane, aby było zbyt trudno to wyjaśnić. Stworzyłem to ćwiczenie prawie dekadę temu, a stało się nieco trudniejsze do wykonania ze względu na wszechobecność smartfonów. Musisz sprawiać wrażenie, że nie potrafisz poruszać się bez ręcznie narysowanej mapy lub listy wskazówek. Poświęcenie czasu na narysowanie lub napisanie wskazówek to niewielka ingerencja, a to ćwiczenie polega na stopniowym zwiększaniu ingerencji.
Ta wyprawa wymaga również od ciebie kłamstwa. Zwróć uwagę na to, jak się z tym czujesz.
4. Zadaj pytanie
Ludzie mówią, jeśli dasz im szansę. Mówią, gdy słuchasz. Ta wyprawa polega na zadaniu nieznajomemu rozbrajająco intymnego pytania, a następnie po prostu wysłuchaniu tego, co mówi. Przez „rozbrajająco intymne” mam na myśli pytanie, które jest niespodziewanie prawdziwe i osobiste. To pytanie, które trafia do sedna osoby. Powinno to być również pytanie, które nie wymaga aktu zapamiętywania. Chcesz czegoś, do czego ludzie mogą dotrzeć w natychmiastowy, instynktowny sposób. Moim ulubionym jest „Czego się boisz?”. Kilka osób mówi rzeczy takie jak pająki i myszy i unika emocjonalnego zaproszenia, ale większość ludzi idzie prosto do swojego serca i opowiada ci o swoich lękach przed śmiercią, porażką, samotnością i stratą — a rzeczy, które mówią, są niesamowite do słuchania, niesamowite do podzielenia się nimi z tobą. Możesz również wymyślić własne pytania i wypróbować więcej niż jedno.
Struktura działa w ten sposób. Polega na użyciu sprzętu do nagrywania obrazu lub dźwięku (możesz użyć smartfona), aby pomóc uzasadnić wtargnięcie i nadać mu trochę logiki. Kamera jest zarówno urządzeniem umożliwiającym zadanie pytania, jak i odrobiną mediacji, która pozwala ludziom się otworzyć. Podchodzisz do kogoś, kto się nie spieszy i pytasz, czy możesz zadać mu pytanie przed kamerą. Niektórzy mogą być skłonni odpowiedzieć, ale nie przed kamerą — to w porządku! Chodzi o rozmowę, a nie o nagranie. Zacznij nagrywać, zanim zadajesz pytanie. Następnie bądź cicho. Jeśli poproszą cię o wyjaśnienie, zrób to, ale nie podawaj im żadnych przykładów odpowiedzi. Twoim zadaniem jest słuchanie. Jeśli dana osoba wydaje się swobodnie rozmawiać, możesz zadać dodatkowe pytania, ale nie bądź zbyt pochopny. Daj ludziom szansę na wypełnienie ich własnej ciszy. To właśnie wtedy często dzieje się magia.
5. Nie należeć
Ta ostatnia wyprawa zabierze Cię na głębsze, bardziej złożone terytorium. Jest najbardziej ryzykowna emocjonalnie. Wybierz miejsce, do którego nie pasujesz, gdzie w jakiś sposób jesteś w mniejszości. Jeśli jesteś kimś, kto spędza większość czasu w mniejszości, to doświadczenie może być dla Ciebie tak powszechne jak deszcz i możesz chcieć je pominąć. Powinieneś być zauważalnie nie na miejscu — być może ze względu na rasę, płeć, pochodzenie etniczne, wiek, sprawność, przynależność, wygląd lub inne kategorie różnic. Celem jest po prostu obserwowanie: Co robią ludzie? Jak reagują na Twoją obecność? Możesz spróbować zaangażować się i zobaczyć, jak to pójdzie. Bądź świadomy, bądź spostrzegawczy, sprawdź, czy potrafisz zrozumieć mikro-lokalne założenia dotyczące zachowania publicznego i trzymać się ich.
Oczywiście, nie narażaj się na żadne niebezpieczeństwo, nie wybieraj miejsca, w którym spodziewałbyś się agresji. Możesz przeżyć wspaniałe, otwierające oczy doświadczenie. Ale przygotuj się również: Możliwe, że po tej wyprawie poczujesz się naprawdę okropnie. Jeśli tak się stanie, doświadczysz czegoś istotnego dla empatii: tego, jak to jest być traktowanym jak niewidzialny lub niemile widziany. Nie życzę ci tych rzeczy, ale jeśli je poczujesz, mam nadzieję, że zmienią sposób, w jaki postrzegasz świat.
Tekst pochodzi z książki When Strangers Meet autorstwa Kio Stark, wydanej przez TED Books/Simon & Schuster.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
I do this often and not as any "experiment" but because we are desperate to connect to one another. I also purposefully engage homeless in conversations sometimes over lunch together. Always illuminating. Today is Hugs Across America and we are doing Free Hugs to try to build a bridge between what has become an extremely polarized country at this time.During those encounters (I've shared Free Hugs in perhaps 30 cities throughout the world,the experience is always the same; strangers open up and share intimate details of their lives. You can see more about that experiences in part of this TEDx: https://youtu.be/Pap6TW3y-k...
Is that illustration the library in downtown Tucson? I noticed that people in Tucson are very open to starting conversations with strangers and continuing them. They provide information willingly and seem interested in learning about us.