
Filipińskie dzieci ze szkoły Tuloy, niegdyś przeznaczone na ulice, teraz przygotowują się do zajęć baletowych i kulinarnych w Dubaju.
Kiedy Alain Ducasse , światowej sławy szef kuchni, który urodził się we Francji, ale obecnie posiada obywatelstwo Monako, odwiedził szkołę Tuloy sa Don Bosco w Manili na Filipinach, miał na myśli jedno: zebrać pieniądze na stypendia dla studentów Tuloy zainteresowanych karierą kulinarną. Ducasse wystąpił gościnnie w programie MasterChef i jest jednym z dwóch szefów kuchni, którzy otrzymali łącznie 21 gwiazdek Michelin za swoje restauracje. Jego sława pomogła zebrać wystarczająco dużo funduszy, aby dziesięciu studentów otrzymało dwumiesięczne stypendia; i to mogą być dwa miesiące, które zmienią trajektorię życia tych dziesięciu osób.
Założyciel Tuloy, ks. Rocky Evangelista
Szkoła Tuloy sa Don Bosco została założona w 1997 roku przez o. Marciano „Rocky” G. Evangelistę, pieszczotliwie nazywanego ojcem Rocky. Ale to coś więcej niż szkoła. To bezpieczne schronienie dla dzieci ulicy na Filipinach, które kiedyś były skazane na życie pełne przestępstw i zmagania się z ulicznymi gangami.
Z powodu wszechobecnych syndykatów przestępczych, które wplatają się w gospodarkę Manili, dzieci ulicy są poddawane wpływom, aby stać się rabusiami, prostytutkami, handlarzami narkotyków i gorszymi ludźmi. Bez pomocy rządu nastoletnie dzieci ulicy tworzą gangi, które zapewniają bezpieczeństwo, stosując sprawiedliwość samosądów.
„Kiedy małe dzieci dorosną, te niegdyś anielskie dzieciaki potrafią zachowywać się jak stare diabły” – powiedział ojciec Rocky doktorowi Tomowi Sternowi w jego zbiorze opowiadań zatytułowanym Ucieczka przez dach świata .
Ale dzięki wysiłkom Ojca Rocky'ego tysiące dzieci ulicy otrzymało nowe życie. Tylko w tym roku szkolnym Tuloy sa Don Bosco będzie mieć ponad 1000 uczniów. 240 z nich będzie mieszkać w szkole. Rok szkolny 2014-2015 rozpocznie się z ponad 400 nowymi uczniami.

Ale ojciec Rocky robi więcej niż zapewnia tym upośledzonym dzieciom edukację i podstawowe potrzeby w postaci jedzenia, schronienia i wody, otwiera on możliwości ekspresji artystycznej w tańcu i muzyce, uczy uprawy żywności za pośrednictwem ich lokalnego systemu akwaponiki i oferuje szkolenia zawodowe. Dzieci kończące Tuloy otrzymały narzędzia do całkowitej transformacji; transformacji, która zapewnia im nie tylko bardziej stabilne życie, ale i satysfakcjonujące życie. Ponieważ te dzieci są zachęcane do dążenia do tego, co je uszczęśliwia, przyszłość, która kiedyś była zamglona niepewnością, nagle wydaje się jasna i jasna.
Po ukończeniu szkoły kulinarnej w czerwcu tego roku czterech studentów, którzy otrzymali stypendium w Instytucie Ducasse na Filipinach w Enderun Colleges, wyjedzie na czteroletnie kontrakty do hotelu Four Seasons w Dubaju.
Dziesięciu stypendystów Tuloya bierze udział w 3-miesięcznym kursie w Instytucie Ducasse Philippines w Enderun Colleges z zakresu francuskiej kuchni regionalnej, podstaw cukiernictwa i zaawansowanych sztuk kulinarnych. Autor zdjęć: Paul Dalmacio
Pozostałym sześciu stypendystom zaoferowano szkolenia w miejscu pracy w restauracjach w Manili, z możliwością stałego zatrudnienia, w zależności od wyników. To dalekie od ich dni spędzonych na ulicy, walki i żebrania o jedzenie. I prawdopodobnie było to nieosiągalne, nawet w ich najśmielszych marzeniach.
Ojciec Rocky mówi, że nieustannie stawia sobie wyzwania, aby rozwijać nowe metody nauczania, zwłaszcza dla dzieci o niskim IQ, nie z powodu opóźnionej inteligencji, ale z powodu czynników wpływających, takich jak niedożywienie, porzucenie lub brak zasobów na edukację. „To niezwykle trudne zadanie” — powiedział ojciec Rocky. „Spodziewam się, że będzie to żmudna, długa podróż, ale dajemy z siebie wszystko”.
W miarę jak Tuloy się rozwija, zespół w Tuloy nieustannie poszukuje nowych sposobów na wytyczanie nowych ścieżek. W tym roku Capital One, które niedawno przejęło operacje kart kredytowych HSBC, zbudowało salę szkoleniową call center na terenie kampusu Tuloy dla studentów Tuloy. Od września studenci będą szkoleni przez nauczyciela języka angielskiego jako przedstawiciele call center. A gdy studenci zdadzą kurs, w Capital One będą mogli znaleźć pracę.
W 2012 r. Tuloy rozpoczął pilotaż szkoły sztuk performatywnych z ośmiorgiem dzieci (trzema dziewczynkami i pięcioma chłopcami), które otrzymały stypendia od dobroczyńcy na naukę baletu. Po dwóch latach dzieci uczą się zaawansowanego baletu, a dwóch chłopców zostało przyjętych na konkurs baletowy. Pod koniec lipca wyjechali do Hongkongu, aby przygotować się do konkursu.
Pani Katy Osborne uczy dzieci teatru i sztuk performatywnych.
Po tym, jak inni studenci Tuloy oglądali występy oryginalnej ósemki dzieci przez dwa kolejne lata, ojciec Rocky powiedział, że „nauka baletu rozpaliła serca dzieci”. Przynajmniej 50% studentów-rezydentów przeszło w tym roku przesłuchania do klasy baletowej, chociaż dostępnych było tylko 16 stypendiów.
Kolejna dziewczynka uczy się śpiewu i gry na flecie, a chłopiec został zatrudniony przez Akademię Pierwszą, aby szkolić go i zajmować się zarządzaniem sceną.
Pomysł, że dzieci należy zachęcać do podążania za marzeniami i dążenia do indywidualnego szczęścia, nie jest nowy. Często powtarzają go nauczyciele, rodzice i mentorzy na całym świecie. Jednak w praktyce dzieci są często zmuszane do patrzenia na świat w bardziej realistycznym świetle i podejmowania pragmatycznych działań. Jednak dzięki współczuciu i determinacji ojca Rocky'ego dzieci ulicy w Tuloy, niegdyś uwięzione w chronicznym ubóstwie i przestępczości, otrzymały największą wolność ze wszystkich – wolność bycia sobą.




COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
3 PAST RESPONSES
Here's to serving ourselves and others to live our dreams. Possible? YES.
As evidenced in this post. Here's to encouraging passions.
Tom, governments are aligned with the capital that caused the problem in the first place. The systems designed to protect the wealth are not designed to distribute the benefits of the "state" to the whole in any fair manner. To Capitalize is to take advantage and thus the problems are left to the charities. This is a form of ignorance based on lack of full responsibilities and knowledge of the whole of a living planet and all species that contribute to a healthy living environment. The interconnected relationship thinking is fairly new. The old isolated individual, mechanistic, winner take all" thinkingstill prevails and so we keep feeding kids back into the larger problem -charities are designed to cover symptoms .
This is wonderful, as are so many such programs throughout the world. But one thing that always bothers me is: where are the governments? If one priest can have enough wisdom to see that this is necessary for young people, why cannot many government officials also see the same thing and try to do something along the same lines? Why does it always have to be charity? I'm sure there is much greater need beyond the young people helped by this wonderful program.