Back to Stories

Jak Biblioteki ratują życie

„Wiedza nas wyzwala, sztuka nas wyzwala. Wielka biblioteka to wolność” – napisała Ursula K. Le Guin, rozważając świętość bibliotek publicznych . „Gdyby bibliotekarze byli uczciwi, powiedzieliby: Nikt nie spędza tu czasu bez zmiany” – napisał Joseph Mills w swojej odzie do bibliotek . „Nigdy nie wiesz, która zbuntowana dziewczynka potrzebuje książki” – napisała Nikki Giovanni w jednym ze swoich wierszy opiewających biblioteki i bibliotekarzy .

Piękny dowód tej wyzwalającej, transformacyjnej mocy bibliotek publicznych pochodzi od jednej z takich zmartwionych dziewczynek o imieniu Storm Reyes , która dorastała w zubożałej społeczności Indian Ameryki Północnej, jej życie zostało głęboko odmienione, a może nawet uratowane, przez biblioteczny mobil, a sama została bibliotekarką. Opowiada swoją historię w tej wspaniałej animacji historii mówionej autorstwa StoryCorps :

Utwór został zaadaptowany na esej w Callings: The Purpose and Passion of Work ( biblioteka publiczna ) — zbiorze czułych, wzruszających i głęboko humanistycznych opowieści pod redakcją założyciela StoryCorps, Dave'a Isaya, który przybliżył nam także historię pionierskiego astronauty Ronalda McNaira, który zginął w katastrofie Challengera , wspominanego przez jego brata .

Oto historia Reyesa, taka jaka została przedstawiona w książce:

Pracując i mieszkając na polach robotników rolnych migrujących, warunki były dość okropne. Moi rodzice byli alkoholikami, a ja byłem bity, maltretowany i zaniedbywany. Nauczyłem się walczyć nożem na długo zanim nauczyłem się jeździć na rowerze.

Kiedy harujesz dzień po dniu, nie ma niczego, do czego można dążyć, poza zaspokojeniem głodnego brzucha. Możesz iść ulicą i zobaczyć rząd ładnych, czystych domów, ale nigdy, przenigdy nie marzysz, że możesz w jednym z nich mieszkać. Nie marzysz. Nie masz nadziei.

Kiedy miałam dwanaście lat, na pola przyjechała biblioteczka. Myślałam, że to baptyści, bo przyjeżdżali furgonetką i dawali nam koce i jedzenie. Więc poszłam i zajrzałam do środka, a biblioteka była pełna książek. Natychmiast — i to naprawdę natychmiast — się wycofałam. Nie wolno mi było mieć książek, bo książki są ciężkie, a kiedy się dużo przeprowadzasz, musisz ograniczyć liczbę rzeczy do minimum. Oczywiście czytałam w krótkich okresach, kiedy mogłam chodzić do szkoły, ale nigdy nie miałam książki.

Na szczęście pracownik mnie zauważył i dał mi znak, żebym weszła. Byłam zdenerwowana. Osoba z biblioteki mobilnej powiedziała: „To są książki i możesz zabrać jedną do domu. Po prostu przynieś ją z powrotem za dwa tygodnie”. Ja na to: „Jaki jest haczyk?”. Wyjaśnił, że nie ma żadnego haczyka. Potem zapytał, czym jestem zainteresowana.

Poprzedniej nocy starszy opowiedział nam historię o dniu, w którym wybuchł Mount Rainier i zniszczeniach spowodowanych przez wulkan. Więc powiedziałem osobie z biblioteki mobilnej, że jestem zdenerwowany wybuchem góry, a on powiedział: „Wiesz, im więcej wiesz o czymś, tym mniej będziesz się tego bał”. I dał mi książkę o wulkanach. Potem zobaczyłem książkę o dinozaurach i powiedziałem: „O, to wygląda fajnie”, więc mi ją dał. Potem dał mi książkę o małym chłopcu, którego rodzina była rolnikami. Wziąłem je wszystkie do domu i pochłonąłem.

Wróciłem po dwóch tygodniach, a on dał mi więcej książek i to wszystko się zaczęło. Gdy miałem piętnaście lat, wiedziałem, że istnieje świat poza obozami i wierzyłem, że mogę znaleźć w nim miejsce. Czytałem o ludziach takich jak ja i nie takich jak ja. Zobaczyłem, jak ogromny jest świat, i to dało mi odwagę, by odejść. I tak zrobiłem. Nauczyło mnie, że nadzieja to nie tylko słowo.

Kiedy odszedłem, poszedłem do szkoły zawodowej i ukończyłem ją z tytułem stenografa. Następnie, gdy biblioteka hrabstwa Pierce miała wolne miejsce, złożyłem podanie i zostałem zatrudniony. Przez trzydzieści dwa lata pomagałem innym ludziom nawiązać kontakt z biblioteką. Mam głębokie, trwałe zaangażowanie w stosunku do nich. Biblioteki ratują życie.

Uzupełnij tę szczególną część całkowicie humanizującego Callings o Thoreau na temat świętości bibliotek publicznych , fotograficzny list miłosny Roberta Dawsona do bibliotek publicznych i zapomniane, fantastyczne plakaty vintage Maurice'a Sendaka celebrujące biblioteki i czytelnictwo .

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Kristin Pedemonti Nov 27, 2016

As a former children's librarian, I can attest to how many children's lives were transformed by our small town library in a factory town in which 3 factories shut down in 3 years. As the economy continued to sour, the children and their families found a refuge in the library. I too, felt this as a child. Books and libraries were my escape from a very challenging home life, a suicidal Vietnam Veteran dad, an alcoholic brother, the library and books allowed me to travel to far off lands and have hope of a better life in my future. Now as a Cause Focused Storyteller, I use the power of story to connect us beyond borders and to create understanding and hope rather than fear. i am forever grateful to books and libraries for opening a world bigger than i ever imagined. thank you for sharing hope!

User avatar
Virginia Reeves Nov 26, 2016

I too remember bookmobiles when I was growing up in the suburbs. They came during the summertime so parents didn't have to drive several miles to a library. Being an avid reader, I was always excited when it came by. A library was my first research center back in the 1960's. My Mom would take me down to find information for school projects. She'd come back in a few hours. I got to go across the street for a hamburger and root beer as a treat. Good memories.