Back to Stories

Pierwsza Na świecie Farma Przyjazna słoniom

Dwie farmy Tenzinga w regionie Bodoland, w wiosce Kachibari w dystrykcie Udalguri w stanie Assam, zostały niedawno certyfikowane jako pierwsze na świecie farmy przyjazne słoniom.

Nadszedł jednak czas, kiedy Tenzing nie chciał zostać rolnikiem, jak jego ojciec i dziadek.

Tenzing Bodosa

Porzucił szkołę po szóstej klasie. Opuścił dom, gdy miał 10 lat, aby pracować i pomagać matce, która zajmowała się ich 2-hektarowym gospodarstwem rodzinnym po śmierci ojca. Tenzing miał wtedy zaledwie 6 lat. Przez pierwsze kilka lat dorabiał, a następnie dołączył do malezyjskiej firmy budowlanej, gdzie nauczył się jeździć, naprawiać maszyny, pracować w internecie, a nawet płynnie mówić po angielsku.

„Przez te 13 lat nauczyłem się wszystkiego – jazdy, pracy mechanika, sterowania maszynami i zakładania małej fabryki. Dzięki temu zyskałem dużo pewności siebie, by wykonywać niemal wszystkie prace” – mówi Tenzing, rozmawiając z TBI ze swojej farmy.

Jednak, gdy jego matka się starzała, chciała, aby Tenzing wrócił do domu i zajął się ich farmą. I w końcu 12 grudnia 2006 r. Tenzing wrócił do swojego rodzinnego miasta w Assam.

Tenzing na swojej plantacji herbaty

Jego rodzina zawsze uprawiała ryż i warzywa, ale kiedy wrócił, wszyscy w Assam uprawiali herbatę. Kiedy Tenzing odwiedził kilka farm, dowiedział się, że herbatę można łatwo eksportować, a wiele firm herbacianych kupowało herbatę, ułatwiając rolnikom marketing. Tenzing również postanowił uprawiać herbatę w swojej farmie. Ale ponieważ jego rodzina nigdy nie uprawiała herbaty, nie miał pojęcia, jak to zrobić. Dlatego poszedł do swoich przyjaciół, którzy uprawiali herbatę, aby się od nich uczyć.

Większość ekspertów od herbaty, których spotkał, zasugerowała mu stosowanie nawozów sztucznych i pestycydów oraz radziła kupować genetycznie modyfikowane nasiona. Według nich był to najlepszy sposób na uzyskanie najszybszych i najwyższych plonów. Będąc laikiem w tej dziedzinie, Tenzing zastosował się do ich instrukcji.

Jednak za każdym razem, gdy rozpylał pestycydy na swojej farmie, bolała go głowa i czuł mdłości.

Jego matce również nie podobał się pomysł użycia środków chemicznych, gdyż nigdy wcześniej tego nie robili.

„Mój ojciec, dziadek i matka nigdy nie stosowali chemikaliów w naszej farmie. Zawsze stosowali organiczne nawozy z krowiego łajna i moczu. Nie mogliśmy znieść zapachu chemikaliów. A potem zobaczyłem, że ryby umierają w moim stawie. Pestycydy były niczym innym, jak trucizną. Każdy zaczyna dzień od herbaty, nie mogłem ich nakarmić trucizną” – mówi Tenzing.

Zaczął szukać alternatyw. Jednak wszyscy mówili mu, że herbaty nie można uprawiać ekologicznie. Tenzing przeprowadził badania online i dowiedział się o dr L Narayan Reddy z Doddaballapur w Bangalore, który uprawiał ekologicznie. Następnie pojechał tam i nauczył się ekologicznego rolnictwa. Uczęszczał również na wiele kursów, ale nadal nie był zadowolony ze szkolenia. W końcu w 2007 roku nawiązał kontakt z kanadyjską organizacją pozarządową Fertile Ground i zaprosił ich do swojej farmy. Tam go przeszkolili.

W ten sposób Tenzing zaczął uprawiać herbatę ekologicznie w 2007 roku. Chociaż początkowo musiał stawić czoła pewnym wyzwaniom, powoli zaczął uzyskiwać lepsze plony i lepszą jakość liści herbaty. Tenzing był jedynym rolnikiem wśród 12 000 innych, który uprawiał herbatę ekologicznie.

Herbata z farmy Tenzinga

Ale teraz marketing organicznej herbaty był dla niego dużym wyzwaniem. Postanowił więc założyć własną jednostkę przetwórczą, w której sam przetwarzał herbatę i pakował ją.

„Założyłem małą jednostkę przetwórczą i zacząłem sprzedawać moją herbatę w Kanadzie, Niemczech, USA i Wielkiej Brytanii za pośrednictwem firmy herbacianej, która pomaga mi eksportować. Bardzo trudno było mi znaleźć globalny rynek. Odwiedziłem Hongkong i Australię na wystawie królewskiej, aby znaleźć rynek. Wszystko było wielkim wyzwaniem”, mówi.

Obecnie ma 25 akrów ziemi, z czego 7,5 akra jest wykorzystywane pod plantację herbaty, a także uprawia niemal wszystkie rodzaje owoców i warzyw. Na reszcie ziemi uprawia również ryż. Jego roczny obrót z plantacji herbaty wynosi około 60-70 lakh rocznie.

Najciekawszą częścią jego farmy jest strefa buforowa, czyli obszar na końcu farmy, od którego zaczyna się dżungla na granicy z Bhutanem. Pozostawił tę część farmy taką, jaka jest. Nie ścina tam drzew ani nie rozpala ognia, zamiast tego sadzi bambusy, którymi żywią się dzikie słonie. Nie stawia również żadnych barier w swojej plantacji i wokół niej, aby dzikie zwierzęta z dżungli mogły swobodnie poruszać się po jego farmie.

Czasami na jego farmie można zobaczyć co najmniej 70-80 dzikich słoni. Dzioborożce, dzikie świnie, jelenie, pawie i wiele gatunków ptaków to tam powszechny widok.

„Jeśli uprawiasz ekologicznie, możesz uprawiać każdą sezonową uprawę na plantacji herbaty i możesz utrzymać równowagę ekologiczną. Kiedy utrzymujesz równowagę ekologiczną, możesz zobaczyć więcej ptaków i zwierząt” – mówi.

Według Tenzinga firmy herbaciane wprowadzają rolników w błąd, aby uprawiali tylko herbatę na swoich farmach. Indyjski klimat nadaje się do uprawy wszystkiego, od jabłek po truskawki i od herbaty po ryż, ale rolnicy nie uprawiają współrzędnie. Dzieje się tak, ponieważ gdy stosuje się środki chemiczne, trudno jest uprawiać owoce jadalne w tej samej farmie, a gleba powoli staje się jałowa, ponieważ mikroorganizmy również giną z powodu pestycydów. Ale jeśli rolnicy uprawiają ekologicznie, wszystkie sezonowe owoce, warzywa, a nawet ryż mogą być uprawiane na tej samej farmie herbacianej. Dzięki temu rolnicy są samowystarczalni. Ponadto, uprawa własnej żywności zapewni wystarczającą ilość żywności dla wszystkich, a rolnicy będą mieli szansę eksportować swoje produkty, aby uzyskać większe korzyści. Wzywa również ludność miejską do nauczenia się podstaw rolnictwa i uprawy jak największej ilości na swoich dachach lub balkonach. Zwiększy to bezpieczeństwo żywnościowe narodu, a tym samym rząd pomoże rolnikom również eksportować. Ponadto, tylko jeśli ktoś uprawia ekologicznie, cały ekosystem powróci na swoje miejsce.

„Kiedy zacząłem uprawiać organicznie, przywróciłem równowagę ekologiczną i nawet słonie uwielbiały tu przebywać. Tak, one również niszczą niektóre krzewy herbaciane, a czasami także mój dom, ale mi to odpowiada. Nawet one muszą przetrwać, więc uprawiam je również dla nich. Dlaczego miałbym być samolubny, uprawiając je tylko dla siebie?” – dodaje.

Sukces Tenzinga zainspirował wielu, a rolnicy z Nagaland, Manipur i Arunachal Pradesh również zaczęli przyjeżdżać do jego gospodarstwa, aby uczyć się rolnictwa ekologicznego. Do tej pory przeszkolił około 30 000 rolników.

Tenzing sugeruje rolnikom, którzy chcą uprawiać ekologicznie, aby nie kupowali niczego na rynku do swojej farmy. Zaleca formułę „1 rodzina, 1 hektar i 1 krowa”, co oznacza, że ​​nawóz zrobiony z moczu i odchodów krów wystarcza do uprawy na jednym hektarze ziemi, co jest wystarczające dla jednej rodziny.

Chociaż farmy Tenzinga cieszyły się dużą popularnością w Assam i okolicach, dwa lata temu stał się sławny, gdy w wyniku konfliktów na jego farmie zginął słoń. Tenzing był tak zdenerwowany, że pisał do World Wildlife Fund (WWF), aby odwiedzić jego wioskę i pomóc. Po dwóch latach namawiania w końcu odwiedzili jego farmę i byli bardzo szczęśliwi, widząc dzikie zwierzęta swobodnie wędrujące. Wtedy to obie jego farmy uzyskały certyfikat pierwszych na świecie farm przyjaznych słoniom.

Co roku farmę Tenzinga odwiedza około 100 turystów z różnych części świata, m.in. z Japonii, Chin, Wielkiej Brytanii, Australii i Niemiec.

Niektórzy są kupcami herbaty, niektórzy przychodzą, aby się uczyć, niektórzy, aby dowiedzieć się o rolnictwie ekologicznym, a niektórzy, aby zobaczyć dzikie słonie na jego farmie. Jest wielu ludzi, którzy przyjeżdżają również jako wolontariusze. Są goście, którzy zostają na ponad dwa miesiące, a Tenzing uwielbia ich gościć.

„Uwielbiam dżunglę, ponieważ dorastałem na wsi. Kocham każde drzewo. Szanuję każdy mikroorganizm, każde stworzenie, każde zwierzę dżungli. Uwielbiam się rozwijać. Jestem zadowolony ze swojego życia” – podsumowuje.

Możesz skontaktować się z Tenzingiem pod adresem tenzingb86@yahoo.in

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

3 PAST RESPONSES

User avatar
Charles Richardson Jan 15, 2025
Tenzing, I found your article to be very interesting and inspiring. I am hoping to learn more about
your methods of elephant dung use in organic soils.
User avatar
cindy Nov 2, 2017

Love this story! Tenzing, you are a true hero!

User avatar
Kristin Pedemonti Nov 2, 2017

Thank you Tenzing for following your heart, soul and mind and going organic, the world thanks you. <3 And for proving organic has so many other benefits in flourishing and thriving.