Im więcej osób pracuje z praktykiem IFS, tym bardziej są w stanie samodzielnie stosować IFS jako część trwającego leczenia, tak aby bolus pochodził z mojej codziennej praktyki. Każdego ranka ćwiczę się w mojej codziennej praktyce IFS, która opiera się na czymś w rodzaju „pracy części” – idei, że wszyscy składamy się z wielu części i że wszyscy mamy jaźń, a jaźń może stać się idealnym uzdrowicielem, idealną mamą, idealnym tatą, guru, lekarzem, terapeutą dla zranionych części w nas samych. Im bardziej jesteśmy w stanie kierować tymi częściami, tym mniej muszą one używać naszych ciał, aby zwrócić naszą uwagę na somatyzację różnych traum w naszym systemie, które mogą zostać uzdrowione przez jaźń z ułatwieniem.
Cynthia: Pięknie. Tak, jedną z rzeczy, którą powiedział jeden z moich nauczycieli, było to, że znakiem, że masz nauczyciela, który dobrze do ciebie pasuje, jest to, że czujesz się wzmocniony w jego obecności. Czujesz się coraz bardziej wzmocniony. I powiedziałabym to samo o lekarzu lub uzdrowicielu, wiesz, partnerze lub kimkolwiek, z kim jesteśmy w związku.
Cynthia: Chciałabym przejść do pytania, które w pewien sposób eksplorujesz w swojej książce i w które nam pomagasz wejść. Jesteś tak — jesteś po prostu bardzo neutralna i w pewnym sensie agnostyczna, jeśli chodzi o — w obozie medycyny konwencjonalnej, medycyny zachodniej, nazwijmy to, gdzie są wielcy utalentowani lekarze, a są też ludzie, którzy cię wykorzystają, rozumiesz?
Lissa: Tak.
Cynthia: I tak naprawdę to samo w uzdrawianiu energią lub alternatywnym, co my, co my na Zachodzie nazywamy „medycyną alternatywną”, i że istnieją, musimy być ostrożni… są ludzie, którzy wykorzystają, szczególnie osoby, które są bardzo, bardzo wrażliwe i po prostu otwarte na wszystko, ponieważ, tak, cierpią. Więc myślę, że samousamodzielnienie jest naprawdę dużym znakiem. Jakie są inne sposoby, nie wiem, że możemy trzymać oczy, trzymać serca i umysły otwarte na to, ale możemy też naprawdę trzymać oczy otwarte na to, co jest przed nami?
Lissa: Tak. Wiesz, wyruszyłam w tę podróż bardzo naiwna i idealistyczna. Myślę, że jak wiele osób, miałam znaczące zniekształcenie w myśleniu. I myślałam, że jeśli możesz położyć ręce na kimś i wyleczyć raka, musisz być Jezusem. I to musi czynić cię etycznym, moralnym, być może duchowo rozwiniętym człowiekiem. I teraz myślę, że to absolutnie nieprawda. Wierzę, że są ludzie, którzy mogą położyć ręce na kimś i wyleczyć raka, i wierzę, że nie ma to absolutnie nic wspólnego z tym, czy są dobrymi ludźmi, czy mają etykę, czy są duchowo rozwinięci, czy z czymkolwiek takim.
Lissa : Myślę, wiesz, myślę, że to po prostu siddhi, to supermoc, prawda? I tak jak są ludzie, którzy mają supermoc z gitarą, albo są ludzie z supermocą na sali operacyjnej, albo są ludzie z supermocą inteligencji lub supermocą władzy politycznej. I wiemy, że gwiazdy rocka, gwiazdy sportu, gwiazdy filmowe, politycy, i, wiesz, chirurdzy niekoniecznie są miłymi ludźmi. Nadal mogą być obdarzeni pewną supermocą i być winni wszelkiego rodzaju naruszeń „ja też”, oszustw i korupcji, mimo że ich supermoc jest prawdziwa. I tak więc powiedziałabym, że to samo jest prawdą w świecie uzdrawiania energią i w świecie uzdrawiania rdzennych ludów i tym podobnych. Wierzę, że są ludzie, którzy mają te supermoce, ale wielu z nich jest bardzo słabo rozwiniętych. Nie pracowali nad swoją traumą. Mają dużo cienia. Mogą być bardzo skorumpowani. Jak już powiedzieliśmy, w świecie medycyny konwencjonalnej jest sporo skorumpowanych i niegodnych zaufania osób.
Lissa: Powiedziałabym, że w innym świecie jest jeszcze gorzej, ponieważ przynajmniej lekarze i terapeuci mają komisje, przed którymi odpowiadają. A jeśli jesteś wystarczająco skorumpowany, twoi pacjenci i klienci mogą cię zgłosić do komisji i możesz stracić licencję. Tak więc w konwencjonalnym świecie medycznym i terapeutycznym istnieje pewien nadzór, a w tych innych sferach nie ma nadzoru. Byłam naprawdę zszokowana poziomem korupcji i czułam się naprawdę bezradna i bezsilna, i skończyło się na tym, że wydałam dużo pieniędzy na terapię z powodu mojego rodzaju traumy widza.
Lissa: Większość tych traum nie przydarzyła mi się bezpośrednio, ale spójrz na Johna of God, siedzi w więzieniu za ponad 600 oskarżeń o napaść na tle seksualnym i gwałt. I to jest człowiek, który, jak sądzę, robił coś, co ułatwiało leczenie niektórych osób. A wiele osób miało znaczące duchowe przemiany i inne rodzaje uzdrowień w jego ośrodku rekolekcyjnym. I był też gwałcicielem.
Lissa: Więc myślę, że to naprawdę ważne, żeby o tym wiedzieć, żeby wejść z szeroko otwartymi oczami. W Sacred Medicine jest cała sekcja, bardzo praktyczne porady, na co zwracać uwagę i jakie są czerwone flagi. Myślę, że wiele z tych osób z tymi duchowymi supermocami, jak mówią, stereotypowa władza deprawuje, a nie deprawuje wszystkich. Są ludzie z dużą władzą, którzy wykonują swoją pracę i mają dobrego mentora i kręgi odpowiedzialności, które starają się utrzymać ich w formie.
Lissa: Mam całą społeczność, w tym Rachel i społeczność, której ty i ja byliśmy częścią, ludzi, których prosiłam, aby upewnić się, że nie stanę się jedną z tych osób, które nadużywają swojej władzy; i że jeśli wyjdę poza granice lub zacznę być pełna siebie lub zacznę nadużywać swojej władzy i nie będę praktykować właściwego używania władzy, proszę pomóżcie. Nie chcę krzywdzić ludzi. Chcę być kimś, komu można zaufać z władzą, platformą i przywilejami, które mam. I to jest niewygodne. Oznacza to, że jestem często wytykana, w tym przez moich własnych klientów i pacjentów, których upoważniam do wytykania mnie i mówienia mi, kiedy robię coś, co boli. Ale wiele osób upija się swoją władzą i nie ma nadzoru, nie ma rady, nie ma mentora, nie ma nauczyciela, terapeuty ani kręgu odpowiedzialności. Myślę więc, że jedną z rzeczy, które trzeba ustalić, jest to, czy jeśli oddamy swoją moc lub wystawimy się na widok kogoś, kto ma uzdrawiającą moc, to z kim ta osoba dzieli się swoją mocą lub kto ją za to rozlicza?
Lissa: I drugą rzeczą, która okazała się naprawdę pomocna, było to, że od razu pytałam ludzi, opowiedzcie mi o swoich niepowodzeniach w leczeniu. I pozwólcie mi porozmawiać z ludźmi, którzy mieli złe wyniki, ponieważ, powtórzę, istnieje pokora, że w medycynie konwencjonalnej, nie znam żadnego lekarza, który powiedziałby, wiesz, „no cóż, penicylina leczy, wszystko”. Nie, penicylina jest naprawdę dobra na anginę paciorkowcową i nie robi nic złego na COVID. Wiemy, że nasze leki nie są panaceum i wiemy, że nie zawsze działają. I wiemy, że są skutki uboczne i wiemy, że są niepowodzenia w leczeniu. I wiemy, że przed COVID, zapobiegawcze, błędy medyczne były trzecią przyczyną zgonów w Stanach Zjednoczonych. Wiemy te rzeczy, więc w medycynie konwencjonalnej istnieje pewna pokora.
Ale odkryłem, że kiedy rzucałem wyzwanie wielu uzdrowicielom spoza medycyny konwencjonalnej i pytałem o ich niepowodzenia w leczeniu i skutki uboczne, byli bardzo aroganccy. Odwracali sprawę. Mówili, nie, moje lekarstwo działa na każdą przypadłość u każdego pacjenta, w stu procentach przypadków. A jeśli nie działa, to wina pacjenta. Nie robią tego dobrze. Albo są oporni, blokują lekarstwo lub stosowali takie obwinianie ofiary, które było dla mnie prawdziwym sygnałem ostrzegawczym. A naprawdę skromni uzdrowiciele byli jak Bill Bankston, rozwala mnie. Jest cały rozdział o Williamie Bankstonie, a on mówi, nie rozumiem, jak moje lekarstwo, moje hocus pocus, wydaje się działać świetnie na późnego raka trzustki i naprawdę trudne do leczenia nowotwory. I nie robi nic na brodawki ani łagodne guzy. On mówi, że możesz rzucić cukrową pigułką w brodawkę, a u innych ludzi zniknie, a ja nic z tym nie zrobię. Nie wiem. Wydaje się, że działa na Alzheimera, ale nie działa na Parkinsona. To dla mnie ciekawe.
Lissa: Więc szukam prawdziwej pokory i gotowości uzdrowiciela, żeby powiedzieć: tak, nie mam pojęcia, czy to ci pomoże. Pomogło niektórym ludziom, a innym nie, i to jest swego rodzaju tajemnica. Tak, po prostu bądź bardzo, bardzo sceptyczny, ale nie tak sceptyczny, żebyś nie był otwarty na rzeczy spoza świata naukowego materializmu.
Istnieje świat tajemnicy, i nie jestem pewien, czy tajemnica ta chce być całkowicie zdemistyfikowana. I wydaje mi się, że to jest jak bycie otwartym, ale nie tak otwartym, żeby mózg wypadł, prawda? Nie oddawaj swojej mocy komuś z dużą mocą, kto mógłby cię naprawdę skrzywdzić. I tu widzę, że ludzie wpadają w kłopoty, kiedy idealizują kogoś lub ubóstwiają kogoś i stawiają go na piedestale. A potem ich krytyczne myślenie i rozeznanie jakoś się wyłączają i kończą pod uwodzicielskim urokiem kogoś bardzo narcystycznego, a nawet socjopatycznego. I jest wielu narcyzów i socjopatów w tym świecie, którzy upijają się swoją własną mocą. I to jest objaw traumy.
Opowiadam całą historię w Sacred Medicine , opartą na afrykańskim micie o złej czarownicy z cierniem w plecach. Myślę, że wiele z tych osób z mocą rozwinęło te moce, ponieważ były zbyt silne w dzieciństwie i wiele z nich ma straszne traumatyczne historie. Więc mam prawdziwe współczucie wynikające z traumy, dlaczego ludzie tak kończą, ale nadal bardzo się wściekam, ponieważ to nie sprawia, że, wiesz, współczucie dla tego, dlaczego ludzie stają się tacy, nie usprawiedliwia zachowania ani nie oznacza, że nie powinni być pociągnięci do odpowiedzialności. Obecnie nie ma dobrych systemów, aby pociągnąć tych ludzi do odpowiedzialności. Więc to zdradliwe, zdradliwe wody. Więc jedną z rzeczy, które powiedziałem, jest, poszukaj kogoś z tytułem doktora medycyny, doktora lub magistra terapii lub czegoś takiego. Jest wiele osób takich jak ty i jak Rachel, które mają dyplomy medyczne, a także są niesamowitymi uzdrowicielami. I przynajmniej wtedy wiemy, że te osoby mają nadzór. Mają radę, która może nas pociągnąć do odpowiedzialności.
Cynthia: Myślę, że tak naprawdę podkreślasz znaczenie kolektywu, prawda, zawsze należy pamiętać. Mam na myśli, że bez względu na to, jakie mogą być nasze dary i jaka jest konkretna dziedzina, jesteśmy jedną małą kroplą w całym tym oceanie świadomości, bytu, przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. BJ Miller , kolejny wspaniały, całkowicie utalentowany, skromny lekarz i uzdrowiciel, którego mieliśmy na tej rozmowie w zeszłym roku.
Lissa: Również ze społeczności Rachel.
Cynthia: To prawda, również ze społeczności Rachel, tak. Ale używa słowa „proporcjonalność”, prawda. On mówi: „tak, jeśli się otworzymy, mamy ten ogromny potencjał do uzdrawiania, tworzenia, bycia i rozwoju, a mimo to jesteśmy malutcy. Jesteśmy tylko małymi drobinkami kurzu w tym ogromnym wszechświecie i jednocześnie je trzymać”.
Kolektyw, to może być cokolwiek i nigdy nawet nie myślałem o kolektywie jako o czymś w rodzaju rady medycznej, jako o strukturze organizacyjnej pod względem odpowiedzialności i po prostu jako o lustrze, w którym odbijamy siebie, na przykład: „okej, czy jestem w ryzach? Czy ze mną wszystko w porządku?”
Lissa : Chciałam tylko powiedzieć, że uważam, że jednym z najłatwiejszych sposobów na stworzenie tego, jeśli nie jesteś w systemie, w którym jest rada medyczna lub rada terapeutyczna, jest jasne mówienie naszym klientom i pacjentom, że oczekuję, że moi klienci i pacjenci będą mnie rozliczać. Na przykład, powiedz mi, czy naruszam granicę lub czy przekroczyłem tutaj jakąś linię. Powiedz mi, czy mam ślepą plamkę, która ci szkodzi, ponieważ kiedy uczę — czasami uczę na Zoomie dla tysiąca osób — mam wiele osób, jeśli faktycznie dasz ludziom pozwolenie. Mam wiele osób, które wzywają mnie do odpowiedzialności w kwestiach antyrasizmowych lub w języku, którego mogę użyć, który może brzmieć dyskryminująco dla osób niepełnosprawnych, lub w wielu innych kwestiach, w których uważają, że mogę sobie lepiej poradzić, a to jest trudne. Trudno jest znieść całą tę krytykę, ale wiem też, że jest to kochające. Próbują pomóc mi być lepszym liderem.
Więc jeśli możemy stworzyć relacje z ludźmi, którzy ułatwiają nasze uzdrowienie, gdzie ci, którzy mogą być w pozycji władzy-pod jednym, wiedzą, że osoba, która może być bardziej autorytetem, wie, że jest w rzeczywistości upoważniona do kwestionowania autorytetu i jest to bezpieczne. Ta osoba to doceni i będzie dostępna i otwarta na to i rozwinie bardziej wspólne partnerstwo władzy, aby rozbić te rodzaje władzy nad władzą pod strukturami i naprawdę dzielić władzę. To jest mój cel, zawsze w każdej relacji uzdrawiającej, aby praktykować dobre przywództwo, ale także dzielić władzę z ludźmi, którym przewodziłem, i to właśnie staram się stworzyć w każdej społeczności, w tym w Heal At Last, co jest pracą non-profit, nad którą teraz pracuję.
Cynthia: Oczywiście, dziękuję, i to jest piękne miejsce, aby zakończyć tę godzinę rozmowy – że ostatecznie jesteśmy sługami, sługami publicznymi. Podnosimy się od dołu, nie jesteśmy jakąś supermocą odgórną.
Więc Kristen jest na miejscu, ale zanim przejdziemy do pytań na żywo od słuchaczy i widzów, zastanawiam się, czy moglibyśmy odtworzyć może dwie minuty filmu o świętym uzdrawianiu. Po prostu, aby zabrać ludzi bardziej w wizualne i bezpośrednie doświadczenie twojej dziesięcioletniej podróży w uzdrawianiu i eksplorowaniu tych pytań. Wiem również, że niektórzy ludzie dzwonią, muzyka przeniesie cię w stan, który jest poza obrazami i, jest to, piękny głos Alyssy, który jest w filmie, więc dziękuję.
Lisa: A to Karen grająca na pianinie.
Muzyka gra
Upokórz się w oczach matki, Musisz się nisko schylić i upokorzyć, siebie w oczach matki. Musisz wiedzieć to, co ona wie, a będziemy się wzajemnie podnosić. Wyżej i wyżej będziemy się wzajemnie podnosić.
Upokórz się w oczach ojca, Musisz nisko się schylić i upokorzyć się w oczach ojca. Musisz wiedzieć, co on wie, a będziemy się wzajemnie podnosić. Wyżej i wyżej będziemy się wzajemnie podnosić.
Upokarzaj się w oczach dzieci, Musisz nisko się schylić i upokorzyć się w oczach dzieci. Musisz wiedzieć to, co one wiedzą, a będziemy się wzajemnie podnosić. Wyżej i wyżej będziemy się wzajemnie podnosić.
Upokórz się w oczach starszych, Musimy się nisko schylić i upokorzyć się w oczach starszych. Musisz wiedzieć to, co oni wiedzą, a będziemy się wzajemnie podnosić. Wyżej i wyżej będziemy się wzajemnie podnosić.
(Muzyka się kończy)
Kristin: Wow. Dziękuję bardzo, Lisa. Jaki piękny głos i potężne obrazy.
Lissa: O, dziękuję.
Kristin : To była fascynująca rozmowa i dziękuję za zabranie nas w naprawdę głębokie miejsca, kiedy rozmawiamy o uzdrawianiu i tajemnicy. Mamy wiele pytań, które wpłynęły, ale chcę przypomnieć naszym słuchaczom, że mogą przesłać pytanie w dowolnym momencie.
Chciałbym zacząć od własnego pytania. Kiedy przyglądałem się Twojej pracy, byłem zafascynowany samym efektem placebo, ale także Twoim zainteresowaniem nim. Poświęciłeś wiele lat na badanie efektu placebo. A fakt, że ludzkie ciało jest zdolne do leczenia bez niczego, ale zasadniczo wyobraźni, jest naprawdę zadziwiający. I chciałbym usłyszeć więcej o tym, czego nauczyłeś się w ostatnich latach. Czy masz jakieś nowe spostrzeżenia na ten temat?
Lissa: Tak, tak naprawdę napisałam cały rozdział. Ta książka była trzy razy dłuższa, niż można było ją opublikować, a ja napisałam cały rozdział, który wycięłam, o efekcie placebo, mojej po-świętej medycynie i zrozumieniu efektu placebo. Zorganizowali całą konferencję, multidyscyplinarną konferencję na Harvardzie w latach 90., próbując zdemistyfikować efekt placebo. I zasadniczo wyszli z tego mówiąc: „nie mamy pojęcia”. Jakby nie byli w stanie zdemistyfikować efektu placebo. Ale tak naprawdę myślę, że częściowo wynika to z tego, że efekt placebo może być tym, co naukowcy próbują połączyć jako wszystkie subiektywne aspekty leczenia, których nie możemy kontrolować w nauce.
Na przykład Bill Bankston ma teorię na temat efektu placebo. Opublikował artykuł na ten temat, w którym zasadniczo mówi, że... no więc przedstawię trochę informacji o Billu. On leczy bezpośrednio myszy, którym wstrzyknął rodzaj raka piersi, który w świecie nauki ma zabić sto procent myszy w ciągu 28 dni.
Więc uważa się to za cud medyczny, jeśli mysz przeżyje 29 dni na podstawie tego modelu. I leczy raka w ponad 90% przypadków za pomocą leczenia ręcznego w tym modelu myszy. Kontroluje wszystko – mają ten sam szczep DNA, pochodzą z tego samego środowiska, tych samych klatek. Dostają to samo jedzenie i wodę.
Łatwiej jest badać te rzeczy na myszach niż na ludziach, gdzie nie możemy kontrolować wielu z tych rzeczy. I uczy sceptycznych studentów, jak leczyć przez praktykę. Myślą, że to badanie testujące naiwność, a oni leczą raka u myszy w ponad 90% przypadków.
Ale problem polega na tym, że leczą również raka u myszy kontrolnych. Więc te, które nie otrzymują leku, również leczą raka i co to jest? I tak próbował to wyjaśnić. Musiał zabrać swoje myszy kontrolne całkowicie poza teren ośrodka. A jeśli zespół badawczy w ogóle odwiedzi myszy, zostaną wyleczone, ale jeśli nikt nigdy nie nawiąże z nimi kontaktu, umrą dokładnie zgodnie z planem.
Więc próbował to zrozumieć. A część jego wyjaśnienia jest taka, że być może istnieje pewnego rodzaju pole uzdrawiające, które pojawia się wraz z byciem częścią badania, niezależnie od tego, czy jesteś w grupie leczonej, czy nie, jakkolwiek chcesz zdefiniować to pole. Może istnieć to, co on nazywa rezonansową więzią między osobami prowadzącymi badanie a osobami biorącymi udział w badaniu.
Być może jest to związane z klientami lub pacjentami i ich przekonaniem, że otrzymują potencjalnie cudowne leczenie. Być może ma to związek z troskliwą, współczującą i opiekuńczą relacją praktyków, którzy dostarczają leki. Być może istnieje coś niewidzialnego w więzi tej dziedziny, że istnieje pewnego rodzaju połączenie między praktykami a pacjentami biorącymi udział w badaniu, tak że jeśli ktokolwiek w tej dziedzinie ma pozytywny wynik, to być może inni mają większe szanse na pozytywny wynik.
I używa przykładu – jak wtedy, gdy rozmawialiśmy o moich doświadczeniach z Lourdes – mówi, że może to jest jak mega placebo, prawda? Może to jest pole uzdrawiania, gdzie… mówi, że może HIPAA jest najgorszą rzeczą, jaką powinniśmy robić z pacjentami. Może zamiast izolować chorych i kazać im spotykać się prywatnie jeden na jeden z praktykiem, może powinniśmy umieścić ich wszystkich w grupie, w polu grupowym i podawać lekarstwo tak, jak robią to w Lourdes z tysiącami ludzi w tym samym czasie lub w sposób, w jaki podawano lekarstwo w John of God z setkami ludzi siedzących w prądzie, medytujących razem i korzystających z tego zbiorowego pola.
Kiedy pracowałam z wieloma tubylczymi uzdrowicielami, byłam tak zaskoczona, ponieważ nie było żadnej prywatności. Idziesz do pracy z tymi uzdrowicielami. Pojawiasz się na początku dnia o szóstej rano, aby ustawić się w kolejce. I jest już 30 osób. A uzdrowiciel pracuje z tobą na oczach wszystkich i zadaje te bardzo osobiste, prywatne pytania.
I wszyscy tam są, ale jesteś również trzymany przez zbiorowe pole społeczności, w którym wszyscy są w tym skromnym miejscu poddania się, cierpienia i wrażliwości. Wszyscy są wrażliwi razem. Więc teraz myślę, że placebo -- myślałem, kiedy pisałem Mind Over Medicine, że to połączenie pozytywnej wiary i troskliwej opieki praktyka. A teraz wierzę, że może to być coś o wiele bardziej tajemniczego, co ma związek z tym zbiorowym polem społeczności -- im więcej ludzi, tym lepiej podtrzymujemy tę zbiorową intencję uzdrowienia w naprawdę wrażliwy sposób i łączymy się, aby stworzyć tę miłość... nazwijmy to miłością. Ale z pewnością nie mogę tego udowodnić.
Kristin: To takie fascynujące. Dziękuję za podzielenie się. To prowadzi do kolejnego pytania, które dotyczy kolektywu. Słuchacz pisze: „Ta rozmowa jest niesamowita. Dziękuję wam obojgu za waszą pracę i spostrzeżenia. Moja praca na świecie dotyczy lokalnych społeczności, sąsiedztw, małych miast. Ta część kolektywu ma swój własny układ nerwowy i meridiany. Szukam sojuszników, którzy pracują nad i uczą się o nawykach zdrowych społeczności, czyli społeczności wykładniczych — czy ma na myśli eksperymentalnych? — Nie jestem pewna — w uwalnianiu zbiorowego samouzdrawiania. Czy to ty, czy masz jakieś sugestie?
Lissa: Och, uwielbiam to pytanie. Sprawia, że mam ochotę polecić ludziom nową książkę kogoś, kto jest teraz moim nowym przyjacielem. Nazywa się American Detox autorstwa Kerri Kelly. Jest białą kobietą, joginką, która żyła w tym New Age, świecie duchowym i miała prawdziwy sygnał ostrzegawczy po 11 września, który sprawił, że przeniosła jogę z maty i naprawdę zaangażowała się w społeczności uzdrawiania na poziomie prawdziwej polityki i aktywizmu. Powiedziałabym, że Kerri Kelly jest świetnym przykładem kogoś, kto naprawdę próbuje ruszyć igłę, aby przenieść naszą duchowość z poduszki medytacyjnej i z maty do tych społeczności uzdrawiania.
I całkowicie się zgadzam, że istnieją takie fraktale – jak ja i ja sam ze wszystkimi moimi częściami w moim wewnętrznym świecie, to jeden rodzaj poziomu. A potem jest społeczność, która mnie otacza. Jak powiedziałem, mieszkam na wsi w bardzo odizolowanej społeczności, która podczas COVID stała się bardzo zżyta i my również mamy własny układ nerwowy i własne meridiany i punkty akupunktury.
A potem jesteśmy częścią -- idziesz w górę do większych systemów i większych systemów. Więc tak, próbujemy to zrobić z moją organizacją non-profit, z Heal at Last . Nasza wizja -- ponieważ mam naprawdę silną część sprawiedliwości społecznej. I jedną z rzeczy, która była dla mnie naprawdę oczywista podczas 10 lat badań nad Sacred Medicine -- szczególnie, gdy doznałem kontuzji -- i zdałem sobie sprawę, że mam dosłownie najbardziej niesamowitych uzdrowicieli na planecie na szybkim wybieraniu w moim telefonie i jaki to przywilej.
Wielu ludzi, którzy najbardziej potrzebują uzdrowienia, nie ma dostępu i środków finansowych, a także nie może włóczyć się po świecie, aby wykonywać taką pracę, jaką ja wykonywałem. Miałem bardzo dobry wynik leczenia urazu, a chirurdzy powiedzieli mi, że nie będę, że to niemożliwe.
I zdaję sobie sprawę, że to niesprawiedliwe. Mam wszystkie przywileje, jakie można mieć, poza byciem mężczyzną. Jestem biały, uprzywilejowany finansowo, cispłciowy heteroseksualny, sprawny fizycznie, wykształcony, mam wszystkie te przywileje. I po prostu niesprawiedliwe jest to, że większość rzeczy, o których pisałem w Sacred Medicine, nie jest dostępna dla osób, które najbardziej tego potrzebują.
Więc stworzyliśmy organizację non-profit. Właśnie otrzymaliśmy pierwszy grant w wysokości 100 000 dolarów na start. I współpracujemy z zespołem na Harvardzie, aby pilotować nasz program na Harvardzie, aby stworzyć coś podobnego do sposobu, w jaki programy 12 kroków zostały zdemokratyzowane. Nie musisz być bogatym człowiekiem i chodzić do ośrodka Betty Ford, aby uzyskać leczenie uzależnienia.
Ale wiesz, uzależnienie to tylko jeden z objawów traumy. Więc staramy się stworzyć podobny sposób tworzenia zdrowych społeczności w społecznościach w kościołach, centrach społecznościowych i salonach ludzi, gdzie możemy tworzyć kręgi uzdrawiania dla każdego, kto identyfikuje się jako osoba w trakcie rekonwalescencji po chorobie, urazie lub traumie i jest gotowy na głębokie nurkowanie w tego rodzaju pracy świadomościowej i uzdrawiającej — wyłącznie za darowiznę, pod przewodnictwem nowatorskich terapeutów traumy i osób otwartych na duchowe uzdrawianie, aby to w pewien sposób zdemokratyzować i stworzyć sieci wsparcia rówieśniczego, w których możemy wspierać te punkty akupunktury społeczności.
Chcę być częścią takiej społeczności. Wyobraź sobie, że nie musielibyśmy chodzić na warsztaty, aby wykonywać pracę, która jest w tej książce. Rozmawialiśmy o tym w sposób intelektualny, ale to zupełnie inna sprawa. Właśnie wróciłem z nauczania w Esalen , gdzie faktycznie wykonaliśmy pracę, gdzie mamy pracę doświadczalną. Śpiewamy tę piosenkę, która była grana razem na polu grupowym i wychodzimy na łono natury i tworzymy mandale, aby składać ofiary rdzennym starszym, rdzennym przodkom ziemi Esalen i doświadczeniu robienia tych medykamentów.
To bardzo, bardzo różni się od doświadczenia poznawczego rozmowy o nich. I naprawdę zależy mi na przeniesieniu niektórych z tych leków do społeczności uzdrawiania, które nic nie kosztują, gdzie nie musisz być bogatym białym człowiekiem, który płaci za wyjazd do Esalen, aby móc mieć takie doświadczenia. Więc nie wiem, czy odpowiedziałem na to pytanie. To takie dobre pytanie. Chciałbym usłyszeć od społeczności.
Krystyna: Mam kilka pytań, które w pewien sposób bardziej przemawiają do danej osoby. Ktoś pisze: „Mam problem ze zdrowiem psychicznym. Odkryłem, że joga i dieta pomagają. Psychiatra i inni uważają, że potrzebuję medycyny psychiatrycznej i nie mam iść drogą holistyczną w stu procentach, ale stosować zarówno leki psychiatryczne, jak i drogę holistyczną. Co o tym myślisz?”
Lissa: Cóż, to takie indywidualne pytanie. Nie mogę powiedzieć jednostce, co jest dla niej dobre. Mogę powiedzieć, że osobiście wierzę, że mamy tak wiele leków w globalnej torbie z lekami, niezależnie od tego, czy mówimy o lekach w medycynie konwencjonalnej i psychiatrii; czy mówimy o operacjach i interwencjach w świecie medycyny konwencjonalnej; czy mówimy o rzeczach w branży wellness - odżywianiu, diecie, medytacji, akupunkturze, tego typu rzeczach; czy mówimy o świecie świętej medycyny; uzdrawianiu energią; i uzdrawianiu rdzennym; uzdrawianiu traum.
Osobiście uzyskałem dobry wynik, jaki miałem w mojej podróży uzdrawiającej, używając ich wszystkich. Ale wybierałem sobie to, co najlepsze. Wybierałem to, co było dla mnie najlepsze, używając tego, co nazywam Czterema Inteligencjami Całościowego Zdrowia. Wiesz, mamy naszą inteligencję umysłową : potrafimy czytać dane naukowe, potrafimy stosować myślenie krytyczne i być sceptyczni, i to jest naprawdę pomocne. Ale mamy też - jak Cynthia jest ekspertem - inteligencję intuicyjną. Mamy inteligencję somatyczną. Mamy inteligencję emocjonalną. I myślę, że możemy podejmować najlepsze decyzje dotyczące naszych decyzji medycznych - ale tak naprawdę wszelkich decyzji życiowych - będąc swego rodzaju dyrygentem orkiestry wszystkich tych inteligencji w nas. I dużo mówię o tym, jak to zrobić w książce. I to jest praktyka, aby móc to zrobić.
Na przykład, miałem kawałek wewnętrznej strony uda, około tego dużego [gest], wyrwany mi przez pitbulla, który był tuż nad moją tętnicą udową. Gdyby dostał się do mojej tętnicy udowej, umarłbym, ponieważ byłem bardzo daleko od szpitala.
Z różnych powodów nie zdecydowałem się na wizytę na pogotowiu, ale współpracowałem z lekarzem medycyny ratunkowej, który jest moim przyjacielem, a także uzdrowicielem energetycznym i praktykiem craniosacralnym. Pomógł mi opatrzyć ranę, co obejmowało wizytę u chirurga plastycznego i konsultację, aby zobaczyć, co zrobić.
I powiedziała: „Nie ma szans, żeby to się samo zamknęło. Będziesz musiał przejść wiele przeszczepów skóry. To potrwa do roku. Jest duże prawdopodobieństwo, że
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
Will email. With gratitude, Kristin