Nigdy nie zmienisz niczego, walcząc z istniejącą rzeczywistością. Aby coś zmienić, zbuduj nowy model, który sprawi, że stary stanie się przestarzały. Buckminster Fuller
W ostatnich latach na całym świecie nastąpiło powszechne przebudzenie w kwestii doniosłych wyborów, przed którymi stoi teraz ludzkość: czy trzymać się starego systemu i wybierać zagładę, czy stworzyć nowy system, który zapewni nam przyszłość wartą życia?
Ruchy takie jak Standing Rock, Extinction Rebellion i Fridays for Future dają wyraz powszechnemu pragnieniu znalezienia trwałej alternatywy dla kapitalizmu – naszej pilnej potrzebie nowych, regeneracyjnych sposobów życia: systemów życia, które wykorzystują czystą energię odnawialną, odtwarzają ekosystemy i czynią ludzi twórcami sieci społecznych, dzięki którym możemy być opiekunami Ziemi.
W ramach akcji „Piątki dla Przyszłości”, cotygodniowych strajków młodzieży zapoczątkowanych przez solową akcję protestacyjną Grety Thunberg, nowe pokolenie kwestionuje apatię społeczeństw, w których się urodzili, maszerując pod hasłem „Zmiana systemu, nie zmiana klimatu”. Głośno domagają się, abyśmy się obudzili, cofnęli się znad krawędzi katastrofy i skupili swoją energię na współtworzeniu systemu życia, który może zapobiec katastrofie klimatycznej.
Sukces Extinction Rebellion, „rewolucji miłości, głębokiej ekologii i radykalnej transformacji”, wynika po części ze sposobu, w jaki wizja budowania tak regeneracyjnej kultury kieruje ich metodami organizacyjnymi. To właśnie uczciwość ich zaangażowania w bezprzemoc i funkcjonujące systemy wsparcia, które wyłoniły się wśród członków, sprawiły, że policja tak bardzo utrudniała aresztowania podczas ostatnich dziesięciu dni protestów w Wielkiej Brytanii.
Ci, którzy tłumnie wyszli na ulice, czerpali energię z działań, w których brali udział – kreatywnych i radosnych. Doprowadziło to do rezultatów, w tym ogłoszenia przez brytyjski parlament stanu wyjątkowego klimatycznego. Czas pokaże, czy wpłynie to rzeczywiście na proces decyzyjny w Wielkiej Brytanii, ale jest to kolejny dowód na to, że działania bez przemocy, wspierane przez sieci prawdziwej solidarności, mogą przynieść zmiany.
Standing Rock ustanowiło precedens dla tej formy holistycznego aktywizmu. Było to jedno z najbardziej zróżnicowanych masowych zgromadzeń politycznych w historii, gościło historyczne wydarzenia, takie jak prośby weteranów armii amerykańskiej o wybaczenie od rdzennych Amerykanów. Jego wyjątkowa moc jednoczenia rdzennej ludności, ekologów, osób poszukujących duchowości i zwykłych Amerykanów była wyrazem głębokiej intencji, jaka w nim tkwiła – ludzie stanęli w obronie życia, wody i świętości Ziemi. Pokazało, jak globalny krzyk oburzenia może przerodzić się w uzdrawiającą konwergencję na rzecz życia.
Chociaż dekret prezydenta Trumpa nakazujący budowę rurociągu został ostatecznie wydany, a obóz brutalnie eksmitowany, historia na tym się nie skończyła. Opór w Standing Rock trwa, a jego przykład zainspirował wielu innych obrońców wody do zjednoczenia się w ruchach na całym świecie. Ale jak możemy stworzyć globalną i trwałą zmianę w kierunku regeneracji w każdej sferze życia?
Jak mogłaby wyglądać kultura regeneracyjna?
W 2017 roku, gdy członkowie Centrum Badań i Edukacji Pokoju Tamera w Portugalii dowiedzieli się o oporze w Standing Rock, towarzyszyli protestowi modlitwą i solidarnie wyszli naprzeciw jego liderom. Ta wymiana doświadczeń doprowadziła do powstania corocznych spotkań „Defend the Sacred”, które tworzą sieć wymiany i wsparcia między aktywistami, ekologami, technologami i rdzennymi przywódcami, podzielającymi wizję stworzenia regeneracyjnego modelu kulturowego w odpowiedzi na globalny kryzys.
Tamera to europejska próba przywrócenia wspólnoty jako fundamentu życia, z wizją zasiania sieci zdecentralizowanych, autonomicznych centrów (znanych jako Biotopy Uzdrawiające) na całym świecie. Budowanie solidarności między różnymi ruchami i projektami wymaga dogłębnego zbadania ludzkiej traumy, która tak często rodzi konflikty i niweczy próby zjednoczenia. Dlatego spotkania Defend the Sacred koncentrują się na uzdrawianiu traumy poprzez pracę nad świadomością, budowanie wspólnoty, prawdę i transparentność. Celem jest stworzenie więzi zaufania między ludźmi, tak silnych, że siły zewnętrzne nie będą już w stanie ich zerwać.
Liderzy spotkań wiedzą, że nie da się stworzyć kultury regeneracyjnej, próbując jedynie „zniszczyć kapitalizm”. Zamiast tego musimy zrozumieć i uleczyć podstawową chorobę, która generuje wszelkie tego typu systemy ucisku. Tę chorobę można opisać jako zachodnią chorobę oddzielenia od życia, czyli „ wetiko ”, jak nazwali ją północnoamerykańscy Algonkini. Martin Winiecki (współorganizator spotkań) opisuje ją następująco:
„ Wetiko” , dosłownie „kanibalizm”, było słowem używanym przez ludność tubylczą do opisania choroby białych najeźdźców. Oznacza ono wyobcowaną duszę ludzką, pozbawioną połączenia z wewnętrzną siłą życiową i żywiącą się energią innych istot.
Wetiko to psychiczny mechanizm, który utrzymuje nas w pułapce iluzji, że istniejemy oddzielnie od wszystkiego innego. W odizolowanym, egoistycznym ego dążenie do maksymalizacji osobistych korzyści wydaje się być celem i sensem życia. W połączeniu z chroniczną niezdolnością do odczuwania współczucia dla życia innych istot, przemoc, wyzysk i ucisk są nie tylko uzasadnione, ale wydają się logiczne i racjonalne. Jeśli opieramy się jedynie zewnętrznym skutkom wetiko , być może uda nam się odnieść zwycięstwo tu i tam, ale nie pokonamy systemu jako całości, ponieważ ten „przeciwnik” również tkwi w nas samych. To właśnie od wewnątrz nieustannie karmimy i wspieramy ten potworny system.
Istotnym elementem uzdrawiania wetiko jest leczenie ran międzyrasowych. Znamienne jest, że ruch Defend the Sacred powstał w Portugalii – miejscu, z którego wyruszyło tak wielu sprawców ludobójstwa i niewolnictwa w obu Amerykach i Afryce. Nowa droga do bezprzemocowej przyszłości wyłoni się ze stworzenia przestrzeni, w których będziemy mogli uznać naszą brutalną przeszłość i zrozumieć, co zrobiliśmy jako zbiorowość. Takie przestrzenie dają możliwość ostatecznego wyrwania się z jałowego schematu opresji, poczucia winy i obwiniania.
Konkretne wizje przyszłości.
W niedawno napisanej wspólnie książce „Defend the Sacred: If Life Wins, There Will Be No Losers” uczestnicy spotkań prezentują mozaikę krótkich esejów, które przedstawiają ich wspólną wizję, wraz z wieloma różnymi sposobami jej wdrożenia. Obejmują one m.in.: wyeliminowanie uzależnienia od paliw kopalnych, uzdrowienie naturalnych cyklów wodnych we współpracy z ekosystemami i zwierzętami, transformację struktur ekonomicznych z systemów wydobywczych na systemy dawania, przywrócenie głosu kobiecości, stworzenie planetarnej sieci solidarności i współczucia oraz zakotwiczenie wszystkiego w duchowej więzi z Ziemią jako żywym organizmem.
Wspierając odchodzenie od paliw kopalnych, niektórzy członkowie grupy opracowują zdecentralizowane technologie alternatywne oparte na energii słonecznej, podczas gdy inni tworzą projekty open source, które umożliwiają osobom bez specjalistycznej wiedzy konstruowanie prostych maszyn do recyklingu plastiku na całym świecie.
Kontynuując działalność Standing Rock, dwa ostatnie spotkania koncentrowały się na zapobieganiu zagrożeniom związanym z odwiertami ropy naftowej w Portugalii. Każde z nich obejmowało akcję sztuki powietrznej, w której uczestnicy używali swoich ciał do tworzenia gigantycznych obrazów z hasłami „Stop odwiertom”. Działania te wzmocniły rosnący w Portugalii opór wobec wydobycia paliw kopalnych, który odniósł znaczące zwycięstwo w październiku 2018 roku, kiedy to zaangażowane w niego firmy naftowe ogłosiły dobrowolne wycofanie się ze wszystkich planów wydobycia ropy naftowej w tym kraju.
Grupa pracuje również nad podejściem do zmian klimatu, które wykracza poza mechaniczne kwestie redukcji emisji dwutlenku węgla lub równoważenia nakładów i emisji, w kierunku takiego, które postrzega Ziemię jako żywą całość, której wszystkie „organy” muszą być nienaruszone, aby życie mogło się rozwijać. Kluczowym elementem tego podejścia jest powszechna odbudowa ekosystemów poprzez tworzenie Krajobrazów Retencji Wody (metoda kształtowania terenu w celu wspomagania wchłaniania i zatrzymywania wody deszczowej w miejscach, w których naturalnie spada). Takie krajobrazy naprawiają naturalne cykle wodne, co z kolei może przywrócić równowagę klimatyczną i chronić lasy przed rosnącym ryzykiem pożarów.
Kolejnym kluczowym aspektem pracy grupy jest tworzenie systemów społecznych, które zarówno wspierają odrodzenie kobiecej siły, jak i odbudowują podstawy wzajemnego wsparcia między męskością a kobiecością. Ponieważ przezwyciężenie patriarchatu nie może zostać osiągnięte poprzez samo domaganie się zmian, oznacza to tworzenie form ludzkiego współistnienia, które nie powielają struktur patriarchalnych, lecz, jak to ujmuje Monique Wilson (kolejna autorka książki i koordynatorka projektu „One Billion Rising”), pozwalają kobietom na nowo odkryć solidarność i „przypomnieć sobie o swoich zdolnościach do leczenia, nauczania, tworzenia i przewodzenia”.
Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby wszystkie odrębne ruchy na rzecz sprawiedliwości klimatycznej, sprawiedliwości rasowej, walki z przemocą seksualną i rozwoju nowych form gospodarki zjednoczyły się wokół wspólnego centrum duchowego, tak jak stało się to w Standing Rock. Wyobraź sobie, że połączone miłością do życia i zaangażowaniem w ochronę naszego domu, Ziemi, mogłyby wspólnie sformułować wspólną wizję przyszłości, która byłaby dla ludzi bardziej atrakcyjna niż trwanie w obecnym, zepsutym systemie. Właśnie tego potrzebuje teraz nasza planeta.
Aby dołączyć do tegorocznego spotkania Defend the Sacred, które odbędzie się w dniach 16–19 sierpnia, kliknij tutaj .
Aby uzyskać więcej informacji na temat naszej nowej książki „ Defend the Sacred: If Life Wins, There Will Be No Losers”, kliknij tutaj .
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
Thanks so much for finding this piece! It resonates with a little maxim I often refer to: “Everyone does better when everyone does better.”
I’ve long noted that the mass of humanity (at least in the West) is under the sway of the illusion that we continue to live in a prehistoric, zero-sum world of scarcity; one in which anything for anyone else potentially means “less for me” — resulting in relentless pressure to compete, win, control, dominate, and create hierarchies that reward the few beyond all need or reason while neglecting the many. If we can’t wake up from this, I’m afraid it may lead to our own extinction.
HOWEVER, rather then addressing the above with shame and blame and hand-wringing, I recently heard someone promoting a positive way to frame the need and opportunity: the “Positive Sum Game” - i.e. one where everyone benefits. When you stop to think about it, the majority of things that make life worth living are not things that deplete with sharing. In fact, many are enhanced by doing so.
I believe that is our only path forward if we are to survive and thrive.
[Hide Full Comment]If we search our hearts and are truthful, we will know our deepest longing is for Divine LOVE, the Lover of our soul. Though we can’t name it, it is the truth of all humanity. It is expressed in mankind’s good law, prophets, religion and philosophy, but never fully, never ultimate reality. To be idealistic in a worldly sense is actually to be connected to LOVE and our true selves in the Lover of our souls. But then I am simply an anonemoose monk who speaks from what I do not know (mind) but have experienced (heart).
Mitakuye oyasin, hozho naasha doo, beannachtai. };- ♥️🙏🏼