Back to Stories

Czy Filantropia naprawdę Cokolwiek zmienia?

Jak wygląda dziś filantropia w Indiach i co udało jej się osiągnąć? Czy naprawdę zmienia świat i życie ludzi? A może jest po prostu rozszerzeniem kapitalizmu i szansą dla superbogatych na umocnienie kontroli nad działalnością gospodarczą, a także rozwojem i postępem społecznym?

W Indiach wytyczne dotyczące CSR, określone w ustawie o spółkach z 2013 roku, po raz pierwszy spotkały się z ogromnym niepokojem i protestami w związku z dodatkowym, ukrytym podatkiem nakładanym na korporacje, aby spełnić wymagania rządów. W ciągu pięciu lat od tego czasu każda szanująca się korporacja sporządza szczegółowe raporty dotyczące zrównoważonego rozwoju, aby potwierdzić swoją dobrą postawę obywatelską.

Jednak sceptycyzm wobec filantropii rośnie

Krytycy, tacy jak Anand Giridharadas, obawiają się , że żądanie od filantropii rozwiązania problemów społecznych oznacza powrót „nieskrępowanego paternalizmu”. Elizabeth Kolbert pyta: „Czy dzisiejsze klasy darczyńców rozwiązują problemy, czy tworzą nowe?” i być może odpowiada również na własne pytanie, mówiąc: „Często się mówi, że żyjemy w nowej Złotej Erze – erze przesadnego bogactwa i niemal równie przesadnych przejawów hojności”.

fundatorzy

A może, jak zauważa David Remnick: „Filantropia jest nie tylko fascynująca sama w sobie, ale także oknem na strukturę współczesnego świata”. Niewiele zaufania budzi „człowiek bogaty, który uważa się jedynie za powiernika i agenta swoich biednych braci, wnosząc na ich rzecz swoją nieprzeciętną mądrość, doświadczenie i umiejętność administrowania”.

Krytyka filantropii jako sposobu na łagodzenie nadużyć biznesu jest dziś znacznie bardziej powszechna niż kiedyś. W pewnym sensie samo dążenie do zysku, czyli doktryna prymatu akcjonariuszy kosztem innych interesariuszy, jest atakowana i to już od jakiegoś czasu.

Zysk ponad wszystko

Powszechnie uważa się, że korporacje dążą do zysku i kapitalizacji rynkowej, pomijając szersze obywatelstwo, zarówno wobec pracowników, jak i środowiska. Zysk osobisty, bogactwo i renoma zdają się mieć pierwszeństwo przed sprawiedliwym podziałem bogactwa.

Duże firmy tytoniowe nadal zarabiają na tym śmiertelnym nałogu. Przemysł farmaceutyczny zbudował swoją fortunę na superlekach, które są niedostępne i drogie dla tych, którzy ich najbardziej potrzebują. Wielkie banki zapłaciły wysokie grzywny, przyznając się do złych praktyk i nieuczciwej sprzedaży. Branża dóbr szybkozbywalnych (FMCG) była krytykowana za tworzenie społeczeństwa konsumpcyjnego, kształtującego aspiracje napędzane dobrami materialnymi, a nie wartościami. Przemysł spożywczy został oskarżony o zaostrzanie epidemii otyłości.

Przekonanie o amoralności kapitalizmu jest coraz częściej podważane. Firmy tradycyjnie odpowiadają na te narastające wątpliwości dotyczące postrzegania poprzez inicjatywy na rzecz zrównoważonego rozwoju, kampanie marketingowe, budowanie marki i społeczną odpowiedzialność biznesu (CSR).

Naciski i naciski rządów

Oprócz głębokiej nieufności wobec korporacji i ich motywów, wiemy również, że zaufanie społeczeństwa do rządu systematycznie spada.

Wydatki rządu centralnego w Indiach stale spadają w stosunku do PKB , z 13,34% w latach 2014–2015 do 12,77% w latach 2017–2018. Wywiera to presję na wydatki publiczne i programy dla ubogich.

krata okienna_filantropia_CAnderson

Filantropia nie jest tylko fascynująca sama w sobie; jest też oknem na strukturę współczesnego świata. | Zdjęcie dzięki uprzejmości: Charlotte Anderson

Resorty rządowe odgrywają coraz większą rolę w kształtowaniu zachowań zarówno społeczeństwa obywatelskiego, jak i organizacji filantropijnych, otwarcie naciskając i domagając się konsultacji oraz wsparcia finansowego dla działań, które uznają za kluczowe. Dlatego, choć nadal wierzymy, że współpraca z rządem jest ważna dla osiągnięcia długoterminowych zmian systemowych, przestrzeń, w której taki dialog może się odbywać, staje się coraz mniejsza.

Pogłębianie się nierówności

Z podręcznika Credit Suisse Global Wealth Handbook wynika, że ​​udział najbogatszego 1% populacji Indii w bogactwie narodowym wzrósł z 36,8% w 2000 r. do 58,4% w 2016 r . W tym samym okresie majątek najuboższych 10% Hindusów spadł z 0,1% do -0,7%.

W tym wszystkim poczucie kurczenia się społeczeństwa obywatelskiego jest aż nazbyt powszechne. Podczas gdy finansowanie celów społecznych systematycznie rośnie , społeczeństwo obywatelskie informuje nas również o wzroście liczby działań finansowanych przez fundatorów. Wzrosła również liczba fundacji prowadzonych przez filantropów.

Bo ostatecznie to elita kontroluje zasoby filantropii. Jak ujął to Edgar Villanueva , autor książki „Decolonizing Wealth”: „Filantropia jest odgórna, zamknięta i kierowana przez ekspertów”.

Motyle wyłaniające się z kokonów

Villanueva twierdzi, że fundatorzy muszą zadać sobie trzy pytania: Skąd pochodzą te pieniądze? Kto będzie nimi dysponował, zarządzał nimi i je wydawał? I jak możemy wyjść poza stworzone przez nas procesy, aby dotrzeć do osób, które mogą mieć inne rozwiązania?

To ważne pytania, ponieważ, jak powiedziano mi na niedawnym spotkaniu, problemy, które nękały sektor trzy dekady temu, wciąż istnieją: surowe ograniczenia nieograniczonego finansowania lub kosztów organizacji, nierealistyczne pomiary, krótkoterminowe podejście i doraźne podejście do rozwiązań. Co najważniejsze, brakuje jednak dialogu między interesariuszami na temat rozwiązań.

Co mogą zrobić filantropi, aby zapewnić większą zgodność z oczekiwaniami społeczeństwa?

Były gubernator Banku Rezerw Indii (RBI), Raghuram Rajan, zaapelował do ekonomistów w całym kraju o ponowne przemyślenie, wzmocnienie i wzmocnienie lokalnych społeczności i społeczeństwa obywatelskiego jako sposobu na bardziej sprawiedliwy wzrost gospodarczy. Musimy przeprowadzić podobną rozmowę na temat nowych podejść do sektora filantropijnego.

Co zatem my, filantropi, możemy zrobić, aby wydawać się bardziej zjednoczeni z potrzebami społeczeństwa i móc wnieść większy wkład w jego realizację? Oto kilka kroków:

1. Pielęgnuj pokorę w realizacji celów programu

My – a zwłaszcza fundatorzy i darczyńcy – wyrządzamy społeczeństwu ogromną krzywdę, twierdząc, że „zmieniamy życie”, a następnie mierząc tę ​​transformację za pomocą liczb. Język, którego używamy, doprowadził do skrajnej numeracji – najpierw „beneficjenta”, a następnie mnożenia przez pięć, aby uzyskać wielkość rodziny.

Nie trzeba dodawać, że taki sposób myślenia jest mocno arogancki.

Kim jesteśmy, aby zmieniać życie? Czy naprawdę wierzymy, że to właśnie robimy? Użycie tego języka sugeruje, że społeczności, dla których pracujemy, to bezbronne ofiary, pozbawione własnych aspiracji, a nie bojownicy, którymi – jak wiemy – są naprawdę. Czas zrozumieć, że transformacja to proces, który pochodzi z wnętrza i jest wspierany przez bodźce i bodźce. Nie zmieniamy życia, a jedynie umożliwiamy transformację.

My w EdelGive również przyznajemy się do tego, że odmieniliśmy czyjeś życie. Mam nadzieję, że ten semestr zostanie teraz pochowany w ciszy i spokoju.

2. Wyjdź poza jednostronną ocenę realizacji programu

Musimy usłyszeć znacznie więcej od społeczności, którym służymy, i musimy prosić je o wysłuchanie. W swoim artykule zatytułowanym „Czas na trójnożny stołek pomiarowy” Fay Twerksy argumentuje, że fundatorzy muszą wyjść poza tradycyjne monitorowanie i ewaluację, aby skupić się na informacji zwrotnej.

Młode indyjskie dziewczyny siedzące razem

Mówi o tym procesie, który polega na systematycznym zbieraniu, słuchaniu i reagowaniu na doświadczenia uczestników organizacji non-profit i klientów dotyczące ich postrzegania usługi lub produktu. Twersky powtarza, że ​​słuchając doświadczeń, preferencji i pomysłów klientów, możemy uzyskać informacje, które pomogą poprawić jakość i skuteczność programów społecznych.

To właśnie odejście od wymiernych praktyk ewaluacyjnych na rzecz tych, które obejmują dwustronny dialog, może pomóc społeczności fundatorów podnieść poprzeczkę dla ich programów. Nie wystarczy już jednostronna ocena realizacji programu. M&E nie może już być jedynie narzędziem oceny rozliczalności programu. Musi wykraczać poza to.

3. Obserwuj myślenie systemowe w kierunku zmian systemowych

Wreszcie, musimy zrozumieć, że wszystkie problemy, z którymi się mierzymy, są ze sobą powiązane i dlatego musimy znaleźć dla nich powiązane rozwiązania. Musimy również patrzeć dalej niż tylko na rezultaty programów, aby wzmocnić procesy, które przyczyniają się do osiągnięcia tych rezultatów.

W Fundacji EdelGive staraliśmy się wdrożyć ten systemowy sposób myślenia w naszych placówkach, szczególnie w edukacji. Wygląda to następująco: zamiast skupiać się na liczbie uczniów w szkołach (nad którą pracowały władze stanowe i na której podstawie gromadzono dane), skupiliśmy się na czynniku wpływającym na liczbę uczniów – poziomie nauczania w szkołach. W tym celu współpracowaliśmy bezpośrednio z dostawcą usług – władzami – aby rozwiązać ten problem. Współpracowaliśmy z administratorami na szczeblu okręgów szkolnych i bloków szkolnych, dyrektorami szkół, nauczycielami i rodzicami, budując systemowy program edukacyjny.

Chociaż my, filantropi, mamy jeszcze długą drogę przed sobą, jestem przekonany, że dialog i rozważania utorują drogę do o wiele lepszej struktury filantropii, która będzie inkluzywna i ukierunkowana na autentyczny postęp społeczny.

***

Więcej inspiracji znajdziesz w ten weekend na webinarium z Vidyą Shah i Amitem Bhatią na temat „Ile to wystarczająco?”. Więcej szczegółów i informacje o zaproszeniach na webinarium znajdziesz tutaj.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
Kristin Pedemonti Oct 9, 2020

Thank you! So much yes to breaking this cycle & to much more honoring & listening to those served who also hold incredible valuable knowledge!

As someone who consults with World Bank teaching presentation skills, I focus quite a lot on honoring those we serve & asking ourselves how to include locals voices much more in the process.
And questioning, is there a better way to serve that breaks unhealthy systems & patriarchy & the deep downside of capitalism? 🙏

Always learning.
Truly appreciate your perspective.