Jak artyści i sąsiedzi zamienili miejsce wybuchu bomby w ogród leczniczy
W obliczu kryzysu mieszkaniowego pewna londyńska dzielnica znalazła sposób na ochronę kawałka odzyskanego terenu, a następnie przekształcenie go w coś lepszego.
Było to ogrodzone miejsce po bombardowaniu z II wojny światowej, które zostało zdziczałe, a grupa londyńskich artystów uznała, że jest to idealne miejsce do założenia ogrodu z lekami. Miejsce to znajduje się w środku kompleksu mieszkań socjalnych w dzielnicy Bethnal Green w Tower Hamlets, londyńskiej dzielnicy, która stała się drugą pod względem gęstości zaludnienia władzą lokalną w Wielkiej Brytanii, podstawową jednostką samorządu lokalnego.
Dla artystów najtrudniejszą częścią realizacji projektu okazało się znalezienie przestrzeni. Zanim znaleźli stare miejsce wybuchu bomby, spędzili lata 2010–2012 na negocjacjach dotyczących kolejnego kawałka ziemi w Tower Hamlets. Ale był on „wielkości garażu” i angażował ośmiu różnych właścicieli ziemskich, powiedział Michael Smythe, założyciel Nomad Projects, niezależnej fundacji zlecającej prace artystyczne, która koncentruje się na społecznie istotnej sztuce publicznej. Wtedy ich fundatorzy zaczęli się niecierpliwić.
Wtedy to jeden z artystów zwrócił się do Margaret Cox, przewodniczącej pobliskiego stowarzyszenia Teesdale & Hollybush Tenants and Residents Association, które pod koniec lat 90. przejęło opiekę nad 1-akrową działką, znaną jako Bethnal Green Nature Reserve. Stowarzyszenie utrzymywało przestrzeń, usuwając śmieci i sadząc rośliny. Cox, która ma teraz 62 lata i mieszka w okolicy od 9 roku życia, powiedziała, że odwiedzała i dbała o ziemię przez ostatnie 18 lat. Nazywała siebie jej „mamą”.
Cox powiedział, że zawsze istniały obawy, że rezerwat, który jest częściowo własnością lokalnego samorządu Tower Hamlets, zostanie rozwinięty. Tower Hamlets przeżywa kryzys mieszkaniowy: dzielnica ma najwyższy wskaźnik ubóstwa w Londynie, a jednocześnie wartość nieruchomości i czynsze rosną. Według rady Tower Hamlets, 19 000 rodzin znajduje się na liście oczekujących na 1800 miejsc w przystępnych cenach mieszkań.
Do tych obaw, jak donosił Vice w 2016 r., ówczesny burmistrz Boris Johnson miał w zwyczaju ignorować decyzje lokalnych rad Londynu, w tym Tower Hamlets, aby dać zielone światło projektom deweloperskim. „Plan burmistrza w tamtym czasie polegał na budowaniu, budowaniu, budowaniu bez świadomości wpływu, jaki to ma” – powiedział Cox.
Smythe i Cox postrzegali partnerstwo między artystami a lokalnymi zarządcami jako szansę na ochronę przestrzeni. Smythe w szczególności chciał edukować społeczeństwo na temat rodzimej żywności i leków, pokazując, że miasto może być przestrzenią generatywną. Demonstrując ekologiczną wartość rezerwatu poprzez projekty artystyczne i programy edukacyjne, mogli pokazać radzie, że istnieją lepsze opcje niż budowanie.
Prawie sześć lat później rezerwat jest żywą i widoczną częścią społeczności. Dzięki dofinansowaniu od organizacji charytatywnej Wellcome, zajmującej się zdrowiem, oraz Arts Council England, obecnie jest gospodarzem oryginalnego projektu Nomad Projects, ogrodu medycyny Phytology. W ogrodzie rośnie ponad 30 odmian roślin jadalnych lub leczniczych, od mniszka lekarskiego i pokrzywy zwyczajnej po pierwiosnek lekarski i żywokost, które rosły w okolicach Londynu przez ostatnie tysiąc lat. Lokalni mieszkańcy mogą zbierać rośliny za darmo.
„Dopilnujemy, żeby nikt na tym nie budował”.
Od października do lutego rezerwat wchodzi w okres uśpienia, pozwalając roślinom i glebie na ściółkowanie i odpoczynek. W marcu miejsce to otwiera się dla artystów-rezydentów tego roku. Zazwyczaj artyści rozwijają swoje projekty od marca do września i wprowadzają je w życie, gdy miejsce to otwiera się dla publiczności w maju. W soboty przez wiosnę i wczesną jesień rezerwat jest bezpłatny, z takimi zajęciami jak darmowy lunch, muzyka i wieczory przy ognisku lub po prostu trochę czasu w samotności na miejskiej dziczy; piątki również są bezpłatne, z wyjątkiem lunchu. Według Smythe'a, rezerwat odwiedziło 7000 osób w zeszłym roku i jest wykorzystywany do Forest School, brytyjskiego programu edukacji na świeżym powietrzu, przez siedem różnych lokalnych szkół w ciągu tygodnia. Kilkaset osób przeszło również kurs opiekuna, który pozwala im na wstęp na miejsce poza godzinami pracy.
Latem mieszkańcy miasta przygotowują różnorodne dania wegetariańskie, korzystając ze świeżych składników z ogrodu Phytology.
W 2016 r. projekt zyskał krajowe uznanie, gdy zdobył nagrodę za innowacyjność od Grow Wild, inicjatywy outreach Kew Gardens, słynnego londyńskiego ogrodu botanicznego, który jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO i posiada największą i najbardziej zróżnicowaną kolekcję żywych roślin na świecie. „Grupa została nagrodzona na podstawie swojego unikalnego podejścia do tworzenia przestrzeni społecznościowej w sercu miejskiego East London” – powiedziała rzeczniczka Grow Wild Hannah Kowszun w wiadomości e-mail.
W 2016 roku Nomad Projects oraz Teesdale & Hollybush TRA połączyły siły, aby powołać do życia Bethnal Green Nature Reserve Trust, organizację charytatywną, która dba o interesy tego miejsca i podejmuje decyzje dotyczące jego użytkowania.
Gatunki chroniące się nawzajem
Od czasu rozpoczęcia prac w rezerwacie przyrody Bethnal Green w 2012 r. projekt Nomad Project stworzył model pokazujący, w jaki sposób ludzie i inne gatunki mogą odnaleźć symbiozę w środowisku miejskim.
W 2015 r. Phytology zbudowało sieć małych stawów, aby utrzymać populację traszek. Wcześniej rezerwat miał tylko jeden duży staw, który dzieliły traszki i ropuchy, a ropuchy zjadały jaja traszek. Dzięki nowym, mniejszym stawom, które nie przyciągają ropuch, ponieważ rozmnażają się w głębokiej wodzie, populacja traszek wzrosła czterokrotnie w ciągu dwóch lat.
Następnie w 2016 roku artystka-rezydentka Lucy McLauchlan stworzyła budkę dla ptaków. Okazało się jednak, że odchody pod nią pochodzą od nietoperzy, co zainspirowało zespół do zbudowania i zainstalowania sieci skrzynek dla nietoperzy latem ubiegłego roku. Do tej pory na miejscu zarejestrowali kolonię 10 osobników, ale od tego czasu zbudowali 60 skrzynek, co wystarczyło na ponad 100. Do czerwca lub lipca będą wiedzieć, czy do nowych domków wprowadziło się więcej nietoperzy.
W 2017 roku zespół Phytology rozpoczął projekt utworzenia sanktuarium nietoperzy, rozszerzając zasoby naturalne rezerwatu przyrody Bethnal Green, aby zapewnić schronienie miejskim populacjom nietoperzy.
Jeśli rezerwat przyrody Bethnal Green może zapewnić ochronę traszkom i nietoperzom, to traszki i nietoperze również mogą zapewnić ochronę rezerwatowi. Oba gatunki są w Wielkiej Brytanii chronione, więc tereny, na których można je spotkać, są znacznie trudniejsze do zagospodarowywania.
Smythe uważa, że projekt nietoperzy częściowo daje lokalnym społecznościom możliwość ochrony innych obszarów, a tym samym ma większy wpływ na rozwój. W tym roku otrzymali grant na budowę skrzynek dla nietoperzy w sześciu innych obszarach Tower Hamlets, które prawdopodobnie zostaną zabudowane.
Miejsce do oddychania
Smythe powiedział, że szerszym celem zarówno medycyny, jak i projektu nietoperzy było pokazanie londyńczykom, jak „podejmować się planowania i rozwoju miast na własnych warunkach i sprawić, by ich domy były autentyczne dla tego, kim są”. Nazywał rezerwat „przestrzenią do oddychania”, mówiąc, że każdy może przyjść i pomarzyć za darmo.
A to poczucie spokoju niesie ze sobą wiele korzyści. Według Światowej Organizacji Zdrowia, korzystanie z ciała w zielonej przestrzeni może zmniejszyć depresję i stres.
Latem w rezerwacie odbywają się również koncerty muzyki na żywo, przy ogniskach.
W marcu wspólne dochodzenie opublikowane w Parlamencie uznało zanieczyszczenie powietrza w Wielkiej Brytanii, które zabija 40 000 osób rocznie, za „krajowy stan zagrożenia zdrowia”. W 2015 r. Tower Hamlets zostało uznane za piąte miasto o najgorszej jakości powietrza wśród wszystkich lokalnych władz w kraju.
Smythe powiedział, że planują rozpocząć monitorowanie jakości powietrza w rezerwacie tego lata, ale powszechnie wiadomo, jak ważne dla poprawy jakości powietrza są drzewa i tereny zielone.
Cox opowiadała o spotkaniu grupy 5- i 6-latków wychodzących z rezerwatu po wycieczce szkolnej. Powiedzieli jej, że początkowo bali się wejść z powodu otaczającego ogrodzenia, ale gdy już to zrobili, zmienili zdanie.
„Och, są tam drzewa, a my potrzebujemy drzew, bo jeśli ich nie mamy, nie możemy oddychać” – powiedzieli jej. „Upewnimy się, że nikt na tym nie będzie budował”.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
1 PAST RESPONSES
Inspiring the beauty in urban setting a determined group can create! Thank you for sharing some of their journey, thought and how they did it. <3