Zgiełk życia rodzinnego – praca, szkoła, spotkania, ćwiczenia,
Praca domowa, obiad, łóżko – to się dzieje nieustannie. Z zapałem wchodzimy i wychodzimy z zajęć i zobowiązań. Są dni, kiedy jestem pewna, że jedyne, co mówię moim dzieciom, w taki czy inny sposób, to „ruszajcie się”. Czyli „ruszajmy się – teraz!”. Wiem, że ruszamy się z celem, równoważąc sensowną pracę z praktycznymi względami, ceniąc naukę, świadomie wybierając aktywności, które mają znaczenie. W naszym świecie jedzenie, rodzina, a nawet swobodna zabawa zajmują ważne miejsce, często uznawane za święte i chronione. A ponieważ nasze życie zostało zaprojektowane tak, aby w pełni je przeżywać, musimy być świadomi wszystkich elementów, które mogą się wkradać i zajmować więcej niż im się należy. Technologia jest jednym z nich.
Nagle, jak się wydaje, nasze dzieci zaczęły zostawiać pieluchy, łóżeczka i wózki dla plecaków, spotkań towarzyskich i sportu. Technologia wdarła się do nas równie nagle. Jednego dnia zarządzałam programami telewizji publicznej dla przedszkolaków i niewielkim wyborem gier na komputery stacjonarne, następnego urządzeniami przenośnymi, portalami społecznościowymi, czytnikami e-booków, grami wideo i całym internetem. Musiałam dostosować się do tej zmiany, ale to nie znaczyło, że nie mogłam sobie poradzić z wieloma ekranami tak, jak radzę sobie z naszą rodzinną filozofią celu. Z tą samą wizją uważności, którą stosujemy w innych dziedzinach życia, narodziła się filozofia Slow Tech.
Ruch Slow Tech rozpoczął się od granic, czyli iRules – konkretnych sposobów korzystania z technologii, starannie określonych z uwzględnieniem wieku, potrzeb edukacyjnych, osobistych preferencji i rodzaju urządzeń. Te wytyczne wspierały nasze oczekiwania wobec każdego dziecka z osobna. Następnie stworzyliśmy domowe zasady oparte na strategiach, które sprawdziłyby się w całej rodzinie. Stało się mniej ważne ciągłe korzystanie z technologii, a bardziej to , jak z niej korzystamy. Jak ze wszystkim innym, uznaliśmy za kluczowe, aby nasza relacja z technologią była zdrowa, z wysokimi standardami szacunku, osobistej odpowiedzialności i akceptowania wszystkich jej pozytywnych aspektów. Rozmawiamy o niej nieustannie i bez przerwy, ponieważ zmienia się i rozwija tak jak nasza rodzina. Wychowywanie dzieci w duchu Slow Tech nie polega na perfekcji, ale na świadomości. Chodzi o wiedzę o tym, co sprawdza się w Twojej rodzinie, co jest zgodne z Twoimi wartościami i przekonaniami, a przede wszystkim o tym, co jest na tyle ważne, aby chronić i zachować jako rodzic.
Chcesz zostać rodziną Slow Tech? Wypróbuj te pomysły:
1. Wyznacz strefy bez telefonu lub inne godziny wolne od technologii (dla dzieci i dorosłych), aby móc spędzać razem czas bez zakłóceń i rozproszenia. To rozwiązanie świetnie sprawdza się podczas posiłków, podróży samochodem, rodzinnych wyjść i przed snem.
2. Czekaj! Po prostu czekaj – w kolejce, u lekarza, na autobus, przy odbiorze ze szkoły – po prostu usiądź i czekaj. Nigdy nie wiesz, jaka myśl może się pojawić albo jaka rozmowa się rozpocznie, gdy masz wolne ręce i oczy w górze.
3. Oglądanie telewizji lub filmu na kanapie? Wszystkie oczy na jednym ekranie! W naszym domu mówimy: „Bez podwójnego oglądania!” – czyli nie skupiaj uwagi na więcej niż jednym ekranie naraz.
4. Trzymaj zdjęcie! Wybierz się na spacer, na posiłek, na plac zabaw lub na przedstawienie bez pstrykania fotek. Obejrzyj to własnym obiektywem i chłoń chwilę.
5. Mów „powiedz mi” zamiast „pokaż mi”. Łatwo jest szybko znaleźć definicję, film lub przykład. Od czasu do czasu wprowadź zasadę „tylko rozmowy” w kuchni na wyspie.
6. Rozpocznij i zakończ dzień bez urządzeń. Pozwól na odpowiednie wyłączenie urządzeń i zachowaj święty sen!
7. Zwolnij tempo technologii. Pomyśl o wszystkich sposobach, w jakie technologia irytowała Cię lub zawładnęła Twoim życiem. Ćwicz się przed nią chronić. Następnie zidentyfikuj obszary, w których Twoje życie jest pozytywne pod względem technologii i wykorzystaj je, aby celebrować technologię.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
We're trying to help, that's why we've partnered up with the guys at supercharge solutions who have made a new charger - it's called The Family Unit and is available on Kickstarter
Here's the link : kck.st/1W8p3uR
Great idea folks.
Love idea number 2. "Wait! Just wait". Thinking back to a hectic city job I used to have, some of the most relaxing parts of my day were waiting for train home from work while my phone was shut off. I mainly shut it off in-case of work calls so I wouldn't have to turn around and go back in, :). But the nice side effect was relaxation and a crazy amount of thoughts/ideas, solutions that no doubt would not have surfaced if I was glued to my phone.