Back to Stories

Jej wyobraźnia to piękny ogród

„Wyobraźnia Helen to magiczny ogród, w którym wszystkie rośliny i stworzenia znajdują swój Eden. Jej opowieści, szczegółowe obrazy i kolory ujawniają ukrytą głębię, odbicie ponadczasowej duszy, bogatej w doświadczenie, empatię, miłość i hojność”. —Paul Destrooper, dyrektor artystyczny Ballet Victoria

Wszystkie zdjęcia autorstwa Stefana Cremersa.

Mój ogród zimowy jest cichy i piękny, ze śniegiem zalegającym na krzewach i zarysowującym drzewa. Dla mnie jest to czas odpoczynku i refleksji, czytania, rysowania i planowania ogrodu na przyszły rok. Ogrodnictwo zawsze było częścią mojego życia. Jako dziecko spędzałem lata bawiąc się w okazałym i formalnym ogrodzie mojego dziadka w Rochester w stanie Nowy Jork, gdzie mój pradziadek zarządzał szkółką Ellwanger and Barry. Zajmująca oszałamiające 650 akrów, była wówczas największą szkółką w Ameryce Północnej.

Dorastałem i studiowałem w Berkeley w Kalifornii, a następnie w 1965 roku ożeniłem się i przeprowadziłem się na farmę owiec górskich w północnej Kolumbii Brytyjskiej. Byliśmy prawie samowystarczalni, a nasz ogród warzywny był gigantyczny. Dzięki dziewiczej glebie i stertom obornika, długim dniom i letnim deszczom uprawialiśmy największe i najsłodsze warzywa, jakie można sobie wyobrazić. Warzywa w ogrodzie były piękne w swojej strukturze i różnorodności, podobnie jak kwiaty polne na polach i łąkach górskich. To tutaj zacząłem uczyć się o ziemi i doceniać piękno naturalnej dziczy. Rysowanie, podobnie jak ogrodnictwo, również było częścią mojego życia od najmłodszych lat. Na farmie znajdowałem przyjemność (pomiędzy długimi godzinami pracy fizycznej i opieką nad dziećmi) w rysowaniu warzyw, roślin kwitnących i drzew — praktyka, która łączyła mnie z moim wcześniejszym życiem i z moimi wieloletnimi studiami artystycznymi.

Po piętnastu latach przygodnego rolnictwa z całą gamą różnych zwierząt, przeprowadziliśmy się z naszą rodziną składającą się z pięciorga dzieci do Victorii. W tamtym czasie miasto było wciąż spokojne, a domy niedrogie. Kupiliśmy akr ziemi i rozpadający się stary dom w pobliżu oceanu. Od razu wiedziałem, że tę nieruchomość można przekształcić w piękny ogród, mimo że wówczas był pochłonięty przez powój, jeżyny i bluszcz. Teraz, po trzydziestu latach nieustannej pracy, ogród jest bardziej wyjątkowy i uroczy, niż mogłem sobie wyobrazić.

Zacząłem od samych kieszeni gleby między skałami i bluszczem. Z konieczności musiałem nauczyć się o glebie, ziemi, którą zawsze uważałem za oczywistą (podobnie jak uważałem pogodę za oczywistą, zanim przeprowadziłem się na północ). W lasach północnych widziałem ściółkę pokrywającą ziemię i powoli zaczynającą się rozkładać, proces, który może zająć setki lat. Zacząłem od wypełnienia mojej posesji wielkimi stosami już rozdrobnionych drzew i liści (85 ogromnych ładunków ciężarówek). Odrobina azotu i dwa sezony padających deszczów pomogły rozłożyć wióry. Wtedy poznałem energicznego i utalentowanego ogrodnika, który był gotów zająć się tymi gnijącymi stosami wiórów i kamienistą ziemią. Ku mojemu zdziwieniu zaczął od przywiezienia większej ilości skał (w sumie 175 ton!). Mój sąsiad zaczął z koparką przenosić wióry do dużych złóż, które następnie były podparte dużymi skałami splecionymi razem w szorstkie ściany. Następnie dodaliśmy wierzchnią warstwę gleby i kompost, gdy nowe rośliny i drzewa osiedliły się w ziemi. Wyglądało to na małą działalność rolniczą i mi się to podobało.

Przez cały czas studiowałem g ardening books i często odwiedzałam inne ogrody i szkółki. Uwielbiałam każdą część tego projektu. Jedna część po drugiej posiadłości zaczęła się zmieniać. Dla mnie było to jak tworzenie ogromnych trójwymiarowych obrazów, kompozycji z różnych roślin i drzew. I zawsze wybierałam tylko te rośliny, które chciałabym narysować. To idealne podejście dla artysty, zarówno tworzącego, jak i pracującego w ramach swojego wizerunku. Część dnia spędzałam na ogrodnictwie, a część na tworzeniu sztuki, dla mnie idealne połączenie. Każdego roku ogród zmieniał się i stawał się piękniejszy, a każdego roku poświęcałam więcej czasu na zapisywanie tego, co widziałam.

Moją ulubioną formą sztuki jest grafika warsztatowa. Mój duży dom w stylu Arts and Crafts pozwolił mi na ustawienie prasy drukarskiej i studia w bardzo przestronnym pomieszczeniu pierwotnie przeznaczonym na imprezy taneczne. Tam pracowałem nad drukami wklęsłymi, wyjątkowo warstwowymi i teksturowanymi, nadającymi obrazom szczególną jakość światła, taką samą, jaką można znaleźć w rosnącym ogrodzie. Moje rysunki i obrazy są również warstwowe, nakładane na gruby papier akwarelowy, traktowane podobnie jak miedziane płyty, których używam do grafiki warsztatowej.

Kiedy moje dzieci były małe, uwielbiałam czytać, pisać i ilustrować książki dla dzieci. Przez wiele lat udzielałam lekcji plastyki dla dzieci, kiedy tylko było to możliwe, na zewnątrz, w ogrodzie. Mój ogród i dom były również miejscem wielu wydarzeń charytatywnych, koncertów, wydarzeń artystycznych i książkowych, a także okazji do nauczania, w tym kręcenia krótkiego filmu dokumentalnego o ogrodzie (patrz hestewart.com). Jedną z moich największych przyjemności jest możliwość zrywania kwiatów i rozdawania bukietów w dużych ilościach, co jest niemal codziennym rytuałem przez wiele miesięcy w roku. Inną codzienną praktyką jest wypicie porannej filiżanki herbaty i spacerowanie po ogrodowych ścieżkach, obserwując wszelkie zmiany. To dla mnie znacząca poranna medytacja, uspokajające doświadczenie dla każdego ogrodnika i artysty.

Z biegiem czasu mój dom i ogród stały się coraz ściślej ze sobą powiązane. Oryginalny otaczający krajobraz był w większości zalesiony pięknymi starymi dębami Garry'ego i jodłami Douglasa. Wiele z nich pozostało tam do dziś, a wiele z nich dodaje zapierające dech w piersiach piękno do mojego ogrodu. Każde wejście do domu otwiera się na wyjątkową i przyjemną przestrzeń ogrodową, wciągającą do jej piękna. Każde okno wychodzi na kojące drzewa. A z balkonu na piętrze mogę zobaczyć, szczególnie w zimowym śniegu, ogólny projekt nieruchomości.

Dom i ogród razem są moim idealnym studiem i miejscem pracy; oba odzwierciedlają moje wysiłki i uznanie dla piękna. Pomalowałem mój basen w niezwykły sposób, aby wyglądał jak naturalny staw ze skałami na dnie. Woda jest niezbędnym elementem każdego ogrodu, ze swoją tajemniczą zdolnością do odświeżania i skupiania umysłu. Nawet kąpiel dla ptaków odbija otoczenie i niebo nad nimi. Krople spadające na nieruchomą wodę tworzą własną magię, zmieniające się wzory błyszczących bąbelków i srebrzystych pierścieni.

Z biegiem lat doceniłem nie tylko piękno kwiatów i roślin, ale także znaczenie i cuda gleby. Każde nasiono wyrasta z ziemi i jest podtrzymywane przez glebę. Wydaje się, że teraz poświęcam tyle samo czasu na dbanie o glebę, co na dbanie o rośliny. Wkopałem w ziemię granulowane kawałki mikoryzy, wiedząc, że rosnąca sieć grzybni będzie przenosić wilgoć i składniki odżywcze do roślin i drzew. Ciągle układam w ogrodzie kompost, słomę, obornik, biowęgiel i rozłożone rozdrobnione drzewa. Zapewnia to odżywienie gleby i pomaga zatrzymywać wodę. W naszym szybko zmieniającym się i niepokojąco suchym klimacie starałem się również zakładać okrywy glebowe, gdziekolwiek było to możliwe.

Mój najnowszy projekt książkowy jest kulminacją wielu bardzo różnych doświadczeń życiowych. Ta książka, My Garden—Beauty Above, Wonders Below, przypomina książkę dla dzieci z całostronicowymi ilustracjami. Tworzę kolaże z fragmentów mojej wcześniejszej książki, A Child's Enchanted Garden, która została zilustrowana dużymi drukami wklęsłymi, zarówno kapryśnymi, jak i bardzo skomplikowanymi. Będą one połączone z rysunkami przedstawiającymi nieustanną aktywność życia rozwijającego się w zdrowej glebie podziemnej.

Ogród dostarcza wielu chwil radości i wielu niespodziewanych przyjemności, a czasem głębokiego zrozumienia. Każdy ogród organiczny pomaga uzdrowić ziemię — i być może ogrodnika.

Takie ogrodnictwo przywraca równowagę światu i jest przynajmniej próbą naprawienia części zniszczeń spowodowanych przez działalność człowieka. Pomagając środowisku, z całą pewnością pomagamy innym. Jako opiekunowie gleby, staramy się zarobić na utrzymanie na tej planecie — naszym jedynym, niegdyś pięknym domu. Raju na ziemi.

Więcej informacji o Helen znajdziesz na stronie: www.HEStewart.com

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS