„To, że podchodzę do wszystkiego z dystansem i uśmiecham się do wszystkiego, nie oznacza, że nie odczuwam bólu, straty ani nie cierpię. Oznacza to po prostu, że każdego dnia podejmuję decyzję o przezwyciężeniu tego, co negatywne, i wykorzystuję każdą chwilę oddechu w ciele, aby pozytywnie wpłynąć na otaczający mnie świat”. – Preethi Srinivasan
Urodzona w 1979 roku Preethi była niezwykle utalentowaną i pracowitą dziewczynką. Została kapitanem kobiecej drużyny krykieta Tamil Nadu do lat 19 i poprowadziła drużynę stanową do mistrzostw kraju w 1997 roku, mając zaledwie 17 lat. Była również złotą medalistką w pływaniu na poziomie krajowym. Osiągała znakomite wyniki w nauce w szkole, która obejmowała 9 krajów na 3 kontynentach, dzięki częstym transferom uczniów z zawodu ojca. W klasie maturalnej znajdowała się w gronie 2% najlepszych uczniów w Stanach Zjednoczonych.
To było idealne życie, o jakim marzyłby każdy nastolatek i jego rodzice. A potem, chwila niewyobrażalnego nieszczęścia wywróciła jej życie do góry nogami.
Wracała do Ćennaju ze wspaniałej wycieczki studenckiej do Pondicherry, kiedy wraz z przyjaciółmi wpadła na plażę, żeby spędzić trochę czasu. Zabawnie przeskakując fale w wodzie sięgającej jej zaledwie do uda, cofająca się fala wyrwała piasek spod jej stóp, przez co się potknęła. Potknęła się i upadła twarzą do wody. Nie było żadnego uderzenia, nie uderzyła w żaden kamień ani nic twardego. Ani kropli krwi, tylko ułamek sekundy szoku, który przeszedł przez jej ciało i nie mogła już w ogóle się ruszyć. Mistrzyni sportu, teraz tetraplegik, sparaliżowana od pasa w dół, a teraz do końca życia będzie jeździć na wózku inwalidzkim. Wszystko w ułamku sekundy.
Jej tożsamość została całkowicie zaburzona. „Czy to od urodzenia, czy stało się to niedawno? Czy to chłopiec, czy dziewczynka? Czy ona umie mówić?” – to pytania, które słyszała od życzliwych gości zadających jej rodzicom. Przez kolejne dwa lata nie potrafiła zdobyć się na to, by wyjść z domu – z powodu stygmatyzacji i strachu przed ośmieszeniem. Cudowne dziecko przeznaczone na studia na Ivy League, teraz odmówione nawet na studiach korespondencyjnych. Wielu przyjaciół i krewnych, którzy kochali ją i uwielbiali do wczoraj, nie chciało już być w jej zasięgu wzroku. A w głębi serca pytała siebie – nie zmieniłam się. To moje ciało się zmieniło. Nie miałam nad nim żadnej kontroli. Czy „ja” nadal nie jestem taka sama?
To bezwarunkowa miłość rodziców pomogła jej duchowi się uspokoić. Jej ojciec N. Srinivasan wciąż widział Preethi, która się nie zmieniła. Z miłością mówił jej: „Dlaczego tak martwisz się o to ciało? Ciało i umysł są ograniczone, szukaj prawdy w sobie, której nie da się zniszczyć. Szukaj siebie”. Jej matka, Vijayalakshmi, nie spała przez osiem godzin bez przerwy przez następne 20 lat, aby móc pomagać córce dwa razy każdej nocy w łóżku, by nie nabawiła się odleżyn.
Dzięki tej bezwarunkowej miłości i wsparciu Preethi odbudowała swoje życie z determinacją i godnością. Po tym, jak odmówiono jej przyjęcia na studia korespondencyjne, obecnie odbywa doktorat w jednym z najbardziej prestiżowych instytutów świata, IIT Chennai — prawdopodobnie jako pierwsza osoba z ciężkim 90-procentowym stopniem niepełnosprawności dokonała tego wyczynu. Korzysta z technologii głosowej, którą podarowali jej nieznajomi, i żartobliwie rzuca ludziom wokół siebie wyzwanie, że potrafi pisać szybciej niż ktokolwiek inny na komputerze. Zapewniła sobie stałą pracę jako autorka recenzji filmowych online. Od strachu przed byciem zauważoną do wygłaszania wielu wykładów TED i przemawiania w największych korporacjach i inspirowania tysięcy ludzi . Nauczyła się malować usta i stworzyła wiele wspaniałych dzieł sztuki. Została pierwszą niepełnosprawną kobietą , która otrzymała nagrodę Kalpana Chawla i wiele innych nagród . To historia determinacji, tej strony jej życia, która mówi „nigdy się nie poddawaj”.
Jednocześnie nawiązała kontakt z głębszą, refleksyjną, duchową stroną siebie – odkrywając moc jedności i moc „jedności”. Chociaż bycie osobą niepełnosprawną fizycznie niesie ze sobą wiele wykluczeń i „inności” w dzisiejszym społeczeństwie, twierdzi, że ten rodzaj inności i odrzucenia jest znacznie bardziej powszechny i nie ogranicza się tylko do osób z niepełnosprawnościami. Jeśli nie jesteś wystarczająco dobry według społecznych kryteriów, jesteś pomijany. Jeśli jesteś zbyt dobry, to również jesteś pomijany. Apeluje o świat przynależności , w którym możemy spojrzeć poza nasze powierzchowne różnice i połączyć się w naszym wspólnym człowieczeństwie. „Ja i osoby niepełnosprawne nie potrzebujemy litości, potrzebują tylko przyjaźni, tak jak prawie wszyscy inni” – mówi.
Jej stosunek do własnej niepełnosprawności również zmienił się z narzekania „Dlaczego ja?” na pytanie „Dlaczego nie ja?”. „Jedyną prawdziwą niepełnosprawnością jest zamknięty umysł ” – mówi teraz, przypominając nam, że wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu niepełnosprawni.
„Czuję, że za każdą stratę materialną zyskałam wiele rzeczy niematerialnych, ale społeczeństwo nie ma miary, która pozwoliłaby mi je ocenić, ponieważ jako społeczeństwo zbiorowo niewiele jeszcze wiemy o wartości rzeczy niematerialnych”. Od poczucia, że „zasłużyła” i wypracowała sobie cały swój sukces w okresie nastoletnim, jej wizja zmieniła się w wizję niezasłużonej łaski. „Czuję się naprawdę błogosławiona. *Wszystko*, co staje na drodze, jest błogosławieństwem. Tak to odbieram” – mówi teraz.
Z przepełnionym kielichem wdzięczności wykonała niezwykłą pracę, wspierając osoby zmagające się z podobnymi wyzwaniami. Kiedy dwie dziewczyny, które znała z podobnymi niepełnosprawnościami, popełniły samobójstwo z powodu stygmatyzacji społecznej i trudności, Preethi nie mogła ignorować cierpienia innych. Przeprowadziła badania i odkryła, że w kraju, w którym mieszka jedna szósta ludności świata, nie ma ani jednego ośrodka długoterminowej rehabilitacji dla kobiet z urazami rdzenia kręgowego.
Bez żadnego doświadczenia w zarządzaniu organizacjami, za namową matki, którą uważa za Boginię, założyła Soulfree – organizację non-profit wspierającą osoby z urazami rdzenia kręgowego. Soulfree oferuje dziś szeroki wachlarz wsparcia , od kampanii profilaktycznych, przez pomoce w poruszaniu się, leczenie, wsparcie zawodowe, po poradnictwo w zakresie jakości życia.
Preethi, której serce przepełnione jest łaską, stawia sobie za cel szerzenie miłości, światła i śmiechu każdego dnia na świecie, albo jak sama to ujmuje w głębszym znaczeniu : „Kochaj innych nie dlatego, że na ciebie zasługują, ale dlatego, że ty zasługujesz na miłość w swoim sercu”.
Dołącz do nas w ten weekend i posłuchaj wyjątkowej rozmowy z Preethi. Więcej szczegółów i informacje o możliwości potwierdzeń tutaj.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
3 PAST RESPONSES
Thank you, Preethi!!! Keep up the great work. Namaste! 👍💖🙏
Preethi Srinivasan is an inspiration to the young and to the young at heart - both able-bodied and those combating disabilities. "Just because I take everything in my stride, smile through everything, doesn’t mean I don’t feel pain, loss or get hurt, it just means that every day I make a choice to transcend the negative and use every moment there is breath in this body to positively impact the world around me. Love others not because they deserve your love, but because you deserve to have love in your heart."-- Preethi Srinivasan
Wonderful outlook and life philosophy. In the end, it's not about what we achieve but how we loved and show kindness ♡
Well done Preerhi ♡