Kiedy przeprowadziłam się do Indii ze Stanów Zjednoczonych, miałam niesamowite szczęście, że trafiłam na inspirującą grupę ludzi, którzy spotykają się we wtorki na czymś zwanym „Stone Soup Adda”. Zainspirowane kręgami medytacyjnymi Awakin Mumbai , wtorkowe spotkania zostały zapoczątkowane przez parę z Mumbaju, która miała miejsce, aby zaprosić ludzi do swojego domu na wieczór dzielenia się.
Spotkania opierały się na popularnej baśni ludowej „Stone Soup”, która opowiada historię głodnego gościa, który odwiedza wioskę i zauważa, że mieszkańcy rzadko spędzają ze sobą czas lub dzielą się czymkolwiek między sobą, a co dopiero z przyjezdnymi gośćmi. Gość ma pomysł i podnosi kamień, ogłaszając wszystkim we wsi, że ten „magiczny” kamień ma moc tworzenia pysznej zupy. Mieszkańcy wsi są zaintrygowani. „Ale najpierw” – mówi gość – „będę potrzebował garnka, wody i czegoś do podgrzania zupy”. Mieszkańcy wsi biegną, aby zebrać te rzeczy.
Historia trwa i trwa, gdy odwiedzający nieznajomy kontynuuje degustację zupy i sugeruje pyszne dodatki. Pod koniec wieczoru wszyscy mieszkańcy wioski dołożyli coś do bulionu i wkrótce powstaje treściwa zupa, którą wszyscy wspólnie się delektują. Są zachwyceni, że mogą się spotkać i podzielić, i zdają sobie sprawę, że magia wspólnoty nie tkwi w kamieniu.
Podczas Stone Soup Tuesdays przyjaciele i nieznajomi siadają i dzielą się wszystkim, co ich zainspirowało, poruszyło lub wzruszyło. Dzielenie się może przybierać formę pisania, sztuki, piosenek, muzyki, tańca, opowieści, zajęć, gier lub prezentacji. Ludzie mogą zdecydować się nie dzielić, jeśli chcą po prostu słuchać przez wieczór, a po zakończeniu dzielenia się jemy razem kolację.
Kiedy pierwszy raz planowałam pójść na Stone Soup, nie miałam pojęcia, czego się spodziewać i czym się podzielić. Jestem artystką wizualną, ale wydawało mi się dość dziwne i egoistyczne, aby dzielić się obrazem lub rysunkiem, który wykonałam. Dlatego postanowiłam podzielić się jednym z moich ulubionych wierszy Rilkego. Jestem jednak tak wizualną myślicielką, że kiedy czytałam wiersz, zaczęłam mieć w głowie mnóstwo obrazów na temat tego, jak mógłby wyglądać, gdyby został zilustrowany. Zaczęłam szkicować i zdałam sobie sprawę, że mógłby to być zabawny kolorowanka dla dzieci i dorosłych. Więc poszłam z małym stosikiem tych ilustrowanych wierszy i kiedy nadeszła moja kolej, rozdałam je wokół kręgu i przeczytałam wiersz na głos.
Później, po kolacji, wyjęłam kredki i usiadłam wśród ludzi, którzy kolorowali słowa i obrazy wierszy. Zauważyłam, że kolorowanie było idealną aktywnością. Podczas gdy rozmawialiśmy, ludzie wydawali się spokojni i zrelaksowani, trzymając coś w rękach — a czynność kolorowania narysowanych przeze mnie obrazów wywołała rozmowę o samym wierszu i jego głębszym znaczeniu. Na koniec, było magicznie zobaczyć niezliczone sposoby, w jakie ludzie dodawali własne kolorowe akcenty, projekt i styl do wiersza.
Wciągnęło mnie. Zacząłem ilustrować inspirujący wiersz co dwa tygodnie, aż uzbierałem wystarczająco dużo, żeby stworzyć małą książkę.
Oto trzy przykłady, którymi możesz się cieszyć (kliknij na obrazek, aby pobrać obraz w pełnym rozmiarze, który możesz pobrać, wydrukować i wykorzystać w swojej społeczności):



COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
3 PAST RESPONSES
Rumi: These are gorgeous ... love the visuals of your poetic mind... bless you for sharing. I am grateful for people like you who share from the heart of compassion! Blessings, Rita from Madison, WI
Love this take on poems to color, wonderful, fun, participatory idea!!!
Stone Soup is a fabulous folk tale too about inclusion and creativity & of course, creating community. Thank you for sharing the illustrated poems, I am going to print them out and share.
PS I always have coloring books and crayons on hand. So relaxing.
I love these…. Some of my favorite poems and the illustrations are wonderful… Thank you so much…
I also love how the folk tale Stone Soup has been adapted, as folk tales often are. The version I know of has the creaters of the stone soup as soldiers traveling through a town of people who, for good reason, have been hiding their food… this is so much better...