Back to Stories

Świat materialny: Portret dóbr Materialnych

Co japońskie pluszowe zabawki mają wspólnego z Biblią i śmiertelnością dzieci w Mali.

Jesteśmy wieloletnimi fanami fotoreportera Petera Menzela , którego wizualna antropologia uchwyciła uderzający rozmach społeczno-ekonomicznego i kulturowego spektrum ludzkości. Jego Hungry Planet andWhat I Eat przedstawiło światowe pożywienie z niezwykłą graficzną elokwencją, a dziś zwracamy się ku niektórym z jego najwcześniejszych prac, robiąc to samo dla światowego schronienia: Material World: A Global Family Portrait — wciągająca wizualna kapsuła czasu życia w 30 krajach, uchwycona przez 16 czołowych fotografów świata.

W każdym z 30 krajów Menzel znalazł statystycznie przeciętną rodzinę i sfotografował ją przed domem, ze wszystkimi jej rzeczami. Rezultatem jest niesamowita wielokulturowa mozaika dóbr, od użytkowych po sentymentalne, ukazująca wieloaspektowe i zróżnicowane sposoby, w jakie używamy „rzeczy”, aby nadać sens światu i naszemu miejscu w nim.

Pracując jako freelancer w Somalii podczas wojny domowej i w Kuwejcie zaraz po pierwszej wojnie Busha, miałem dość intensywne doświadczenia, które sprawiły, że życie w USA wydawało się raczej płytkie i zbędne. Siedząc pewnego poranka w biurze, słuchając NPR, co jest moim ulubionym sposobem na rozpoczęcie każdego dnia, usłyszałem niesamowity fragment o marketingu autobiograficznej książki Madonny. Książka była sensacją w USA. Relacja radiowa zakończyła się śpiewem Madonny: „Żyję w materialnym świecie i jestem po prostu materialną dziewczyną” lub czymś podobnym. Uznałem, że to trafne stwierdzenie. Żyjemy w idiotycznym kapitalistycznym, samouwielbiającym się społeczeństwie, w którym życie gwiazdy popu jest ważniejsze niż zbliżający się głód, miny lądowe i dzieci-żołnierze w Afryce lub bardziej interesujące niż największa na świecie katastrofa naturalna spowodowana przez człowieka na polach naftowych Bliskiego Wschodu.” ~ Peter Menzel

Chiny: Rodzina Wu

Dziewięciu członków tej rozszerzonej rodziny mieszka w 3-pokojowym, 600-metrowym mieszkaniu w wiejskiej prowincji Junnan. Nie mają telefonu, a wiadomości otrzymują za pośrednictwem dwóch radioodbiorników i najcenniejszego dobra rodziny, telewizora. W przyszłości mają nadzieję na posiadanie telewizora z 30-calowym ekranem, a także magnetowidu, lodówki i leków na choroby karpi, które hodują w swoich stawach. Na zdjęciu nie ma ich 100 drzew mandarynkowych, grządki warzywnej i trzech świń.

Stany Zjednoczone: Rodzina Skeen

Dom Ricka i Pattie Skeen o powierzchni 1600 stóp kwadratowych leży na ślepej uliczce w Pearland w Teksasie, na przedmieściach Houston. Rick, 36 lat, obecnie łączy kable dla firmy telefonicznej. Pattie, 34 lata, uczy w chrześcijańskiej akademii. Fotografowie podnieśli rodzinę na podnośniku koszowym, aby zmieścić wszystkie swoje rzeczy, ale i tak musieli zostawić lodówkę z zamrażarką, kamerę, narzędzia do obróbki drewna, komputer, kolekcję szklanych motyli, trampolinę, sprzęt wędkarski i karabiny, których Rick używa do polowań na jelenie, między innymi. Pomimo ich rzeczy, nic nie jest dla Skeenów tak ważne jak ich Biblia — interesujący kontrast między wartościami duchowymi i materialnymi.

Indie: Rodzina Yadev

25-letnia Mashre Yadev urodziła swoje pierwsze dziecko, gdy miała 17 lat i jest teraz matką czwórki dzieci. Każdego ranka czerpie wodę ze studni, aby jej starsze dzieci mogły się umyć przed szkołą. Gotuje na ogniu opalanym drewnem w pozbawionej okien kuchni o wymiarach 6 na 9 stóp, a takie pracochłonne prace domowe zajmują jej czas od świtu do zmierzchu. Jej mąż Bachau, 32 lata, pracuje około 56 godzin tygodniowo, gdy tylko znajdzie pracę. W trudnych czasach członkowie rodziny przez ponad dwa tygodnie cierpieli z powodu niedożywienia. Wszystko, co posiadają — w tym dwa łóżka, trzy worki ryżu, zepsuty rower i ich najcenniejszy przedmiot, odbitka hinduskich bogów — pojawia się na tej fotografii.

Japonia: Rodzina Ukita

43-letnia Sayo Ukita urodziła dzieci stosunkowo późno, jak wiele japońskich kobiet. Jej najmłodsza córka chodzi teraz do przedszkola, nie jest jeszcze obciążona presją egzaminów i sobotniej „szkoły przygotowawczej”, z którą mierzy się jej dziewięcioletnia siostra. Sayo jest niezwykle dobrze zorganizowana, co pomaga jej radzić sobie z napiętym harmonogramem dzieci i utrzymywać porządek w ich 1421-stopowym domu w Tokio, wypchanym ubraniami, sprzętami AGD i mnóstwem zabawek zarówno dla jej córek, jak i psa. Pomimo posiadania wszystkich wygód nowoczesnego życia, najbardziej cenionymi rzeczami rodziny są pierścień i ceramika pamiątkowa. Ich marzenie na przyszłość: większy dom z większą przestrzenią do przechowywania.

Mali: Rodzina Natomo

W tym zachodnioafrykańskim kraju mężczyźni często mają dwie żony, jak 39-letni Soumana Natomo, co zwiększa ich potomstwo, a tym samym szanse na utrzymanie na starość. Soumana ma teraz ośmioro dzieci, a jego żony, Pama Kondo (28) i Fatouma Niangani Toure (26), prawdopodobnie będą miały więcej. Nie wiadomo jednak, ile z tych dzieci przeżyje: wskaźnik śmiertelności niemowląt w Mali należy do dziesięciu najwyższych na świecie. Przedmioty nieuwzględnione na tym zdjęciu: kolejny moździerz i tłuczek do ubijania ziarna, dwie drewniane platformy na materace, 30 drzew mango i stare baterie radiowe, których dzieci używają jako zabawek.

Pierwotnie wydana w 1995 r. książka Material World była ogromnym przedsięwzięciem, które kosztowało Menzela 600 000 dolarów. Pieniądze te udało mu się zebrać, refinansując kredyt na dom, wykorzystując maksymalnie wszystkie karty kredytowe i łatając drobne pożyczki od przyjaciół — co samo w sobie było wyczynem i ciekawym metadowodem na istnienie materialnego świata, w którym żyjemy, gdzie nawet stworzenie znaczącego komentarza społecznego na temat materialności i nadmiaru wiąże się z nadmiernym kosztem materialnym.

Doskonałym uzupełnieniem lektury jest wydana w 1998 r. przez Menzel kontynuacja książki Kobiety w świecie materialnym — fascynujące spojrzenie na jeszcze bardziej intymny aspekt rodziny ludzkiej.

[Wszystkie zdjęcia w tym artykule są autorstwa Petera Menzela za pośrednictwem PBS | www.menzelphoto.com ]

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

5 PAST RESPONSES

User avatar
Cecilia Jan 23, 2014
Thanks this reminder of my past experiences which have educated me to how unimportant material stuff is! I have had the job of after death of loved ones, clearing out there stuff, which they wouldn't let go of while on this earth, none of it gave them the joy of peace and love. Also there younger generation didn't want any of it, which they regarded as family treasures. I should say the odd thing of value was argued over so perhaps some stuff being kept was right, yet! In saying that it brought discord between the close family. So not really is stuff part of our life on this beautiful planet. The maker of this earth gave us it all, the beauty, food, materials to live, a mind to be educated, yes the rest is up to us as individuals just to buy or obtain the material things to enhance our well being and our families. What a fine balance that is. perhaps if we could all keep to that, then to the third world we could pass on a share of what we have accumulated. Blessed then we would all... [View Full Comment]
User avatar
Rob Wolford Dec 30, 2013

I've been many places in America, both wealthy and poor. I have been many places in Europe, both wealthy and poor. I have been to a handful of places in Central America and the Middle East, all very poor. The experience indictes that the manifest need of the human population to increase its "wealth of posessions" seems innate and universal with only a handful of individual exceptions.

User avatar
Kristin Pedemonti Dec 24, 2013
It's interesting to compare and contrast. I would have liked to have seen beyond stereotypes though and compared equally across.... I do get the point; we have waaaaay too much stuff in much of the developed world and place too much importance on possessions rather than on relationships with People. I've traveled in Central & South America, Africa, Europe and throughout the US; what I've witnessed most in the US is a HUGE pressure to Have More rather than enjoy what one's already got. And in other parts of the world there is this insane pressure to emulate us in the West. I find that sad. Honestly, what happened for me was when I arrived home after my first trip to Central America in 2005, I promptly sold my home and most of my possessions to create/facilitate a volunteer literacy project and offer the skill set I had to try to make life just a little brighter for someone else. I realize how little my possessions meant to me and how little I truly needed to be happy and fulfilled. ... [View Full Comment]
User avatar
Marc Roth Dec 16, 2013

I don't know if this article was "trying to do" anything, but I would love to see more people drag everything out on their front lawn, take a photo of it, contemplate it and see what they do tomorrow. How weird would it be if we all did this at home at least once in our life? I'm glad I saw this.

User avatar
Jester2012 Dec 16, 2013

I understand what this article is trying to do. But comparing first world countries to third world countries is comparing countries that can afford luxuries compared to those who cannot. I do not see how that is suppose to change someones mind to change their materialistic ways. If someone can afford it they will buy it, if they so choose.