Back to Stories

Jak wychować dzieci, które Nie będą Rozpuszczone

Jak rodzice mogą pomóc dzieciom mieć zdrową relację z pieniędzmi? Zaczyna się od przezwyciężenia nieśmiałości i dyskomfortu związanego z problemami finansowymi.

Wszyscy rodzice chcą, aby ich dzieci miały umiejętności, których potrzebują, aby odnieść sukces w świecie. Jednak podczas gdy większość rodziców czuje się swobodnie, rozmawiając o znaczeniu bezpieczeństwa, zdrowia, pracy szkolnej i relacji, gdy chodzi o znaczenie pieniędzy, wielu z nich milknie. W rzeczywistości większość rodziców czuje się swobodniej, rozmawiając z dziećmi o seksie niż o tym, ile zarabiają pieniędzy.

Tearsa Joy Hammock, San Francisco Public Press

Być może dlatego, że pieniądze mogą wywoływać niezwykle silne emocje. To, ile ich mamy lub nie mamy, i to, jak nasze dochody wypadają w porównaniu z dochodami innych, może być powodem wstydu — niezależnie od tego, czy postrzegamy siebie jako osoby, które mają ich za dużo, czy za mało. Rodzice często kłócą się o finanse, co sprawia, że ​​dzieci mają wrażenie, że pieniądze powodują konflikty. Nikt nie jest beznamiętny w kwestii pieniędzy, a rodzice z pewnością nie są spokojni i racjonalni w stosunku do swoich dzieci. Ta silna mieszanka często utrudnia rodzicom otwartą i szczerą rozmowę z dziećmi.

W mojej roli jako felietonistki ds. finansów osobistych w The New York Times rodzice często proszą mnie o radę. Dla osób żyjących od wypłaty do wypłaty rozmowa o pieniądzach jest często koniecznością. Tymczasem osoby o największych dochodach czasami mają największe trudności z podejściem do tematu, nie wiedząc, jak wytłumaczyć swoim dzieciom, dlaczego one mają środki, a inni nie, lub dlaczego chcą ustalić pewne limity dotyczące wydatków, kiedy ich dzieci wiedzą, że tak naprawdę nie muszą.

Jako rodzic wiem, że te kwestie mogą być drażliwe. Ale jeśli chcemy, aby nasze dzieci miały zdrowy stosunek do pieniędzy — i nie stały się rozpuszczone, roszczeniowe, materialistyczne lub całkowicie nieświadome ich znaczenia — musimy przezwyciężyć własną nieśmiałość i dyskomfort i dać im kilka konkretnych odpowiedzi na ich liczne pytania.

W mojej nowej książce The Opposite of Spoiled: Raising Kids Who Are Grounded, Generous, and Smart About Money piszę o tym, gdzie rodzice się zatrzymują i jak mogą lepiej uczyć swoje dzieci o pieniądzach. Oto kilka wskazówek dla rodziców, opartych na mojej książce.

1. Porozmawiaj o pieniądzach i swoich wartościach związanych z pieniędzmi

Dzieci są ciekawe pieniędzy i chcą wiedzieć o nich więcej. Z pewnością będą zadawać pytania, na które trudno będzie odpowiedzieć. Jednak unikanie tematu lub kłamanie na jego temat nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli my, rodzice, chcemy, aby nasze dzieci zrozumiały, jak działają pieniądze, musimy z nimi o tym otwarcie i szczerze rozmawiać… choć niekoniecznie w sposób, w jaki myślimy.

Przez lata moich badań nad tym tematem ustaliłem, że kiedy dzieci pytają rodziców o pieniądze, najlepiej jest najpierw odpowiedzieć pytaniem: Dlaczego pytasz? Odpowiadając w ten sposób, możemy dotrzeć do rzeczywistego, ukrytego pytania lub zmartwienia dziecka. Na przykład dzieci, które pytają „Czy jesteśmy bogaci?”, niekoniecznie pytają o poziom twojej pensji. Mogły usłyszeć, że inna rodzina kupiła nowy samochód i zastanawiać się, czy ciebie też byłoby na niego stać. Albo mogły zobaczyć osobę bezdomną i zastanawiać się, czy twoja rodzina może skończyć na ulicy. Wiedza o rzeczywistym zmartwieniu dziecka i jego pochodzeniu daje rodzicom szansę na odpowiednią odpowiedź.

Gdy dzieci dorastają, mają więcej konkretnych pytań, a my, rodzice, powinniśmy być gotowi na nie odpowiedzieć. Ważne jest, abyśmy dzielili się informacjami o finansach rodzinnych i o tym, ile faktycznie kosztuje płacenie za rzeczy, które rodzina ma i robi. Staraj się szukać okazji do dyskusji na szersze tematy dotyczące pieniędzy, takie jak: ile to wystarczająco? I: Na co powinniśmy wydawać pieniądze, aby mieć wszystkie potrzebne rzeczy i wystarczająco dużo tego, czego chcemy (lub chcemy robić), aby być jak najbardziej szczęśliwymi?

Rozmawianie o tym, jak Twoja rodzina radzi sobie z decyzjami finansowymi, pomoże dzieciom zrozumieć, jak działają pieniądze i jakie wartości masz wokół oszczędzania i wydawania ich. To zachęci je do wyrastania na młodych dorosłych z perspektywą — ludzi ze zdrową definicją „wystarczalności”, która jest dla nich wyjątkowa i nie opiera się na tym, co mają lub robią wszyscy inni.

2. Daj dzieciom pieniądze, którymi będą mogły zarządzać samodzielnie

Kieszonkarstwo pomaga dzieciom nauczyć się oszczędzać i wydawać pieniądze, umiejętności, której nie mają okazji ćwiczyć na wiele innych sposobów, gdy dorastają. A ponieważ są w takim momencie swojego życia, gdy stawka jest dość niska, nieuniknione błędy nie będą miały aż tak dużego znaczenia. Ponadto jedną z głównych zalet kieszonkowego jest nauka cierpliwości, odroczonej gratyfikacji i wartości samokontroli.

To rzadkie badanie, które śledzi tę samą grupę dzieci aż do dorosłości, ale badanie z 2011 r. przeprowadzone w Nowej Zelandii objęło 1000 osób od urodzenia do 32. roku życia. W tym wieku było jasne, że osoby, które miały słabą samokontrolę jako dzieci, rzadziej oszczędzały pieniądze, miały konto emerytalne i były właścicielami domów lub akcji jako dorośli niż osoby z większą samokontrolą. Brak samokontroli był jeszcze bardziej predykcyjny w kwestii problemów finansowych niż ich klasa społeczna w dzieciństwie lub ich iloraz inteligencji.

Gdy zdecydujesz się dawać dzieciom kieszonkowe i ile powinno ono wynosić, będziesz potrzebować systemu śledzenia i przechowywania pieniędzy. W mojej rodzinie dzielimy kieszonkowe do trzech przezroczystych plastikowych pojemników: po jednym na wydatki, dawanie i oszczędzanie. Dzielenie pieniędzy wprowadza dzieci w ideę, że część pieniędzy jest do wydania wkrótce, część dajemy osobom, które mogą ich potrzebować bardziej niż my, a część do zachowania na później, gdy będziemy czegoś potrzebować lub chcieć.

Niektórzy rodzice dadzą swoim dzieciom większe lub mniejsze kieszonkowe; niektórzy wykluczą rzeczy, których ich dzieci nie mogą kupić — takie jak słodycze — nawet jeśli mają pieniądze. Chociaż nie ma dobrej odpowiedzi, warto dążyć do spójnych zasad i ich przestrzegać. Jednak gdy zasady zostaną zrozumiane, nie ma nic lepszego niż oddanie dzieci pod kontrolę i pozwolenie im uczyć się na własnych błędach.

3. Naucz dzieci mądrego wydawania pieniędzy

Thrift to dziwne słowo, często synonim taniego. Jednak rdzeń słowa thrift to thrive. Naszym celem jako rodziców nie powinno być promowanie skąpego typu oszczędności lub zdecydowanej wersji, do której poprzednie pokolenia Amerykanów zwracały się tylko wtedy, gdy gospodarka lub niedobory wojenne tego wymagały. Zamiast tego możemy dążyć do trzech rzeczy: ustalenia wytycznych dotyczących wydatków, na których będziemy się opierać, modelowania kilku rozsądnych taktyk dla naszych dzieci i przyjęcia rodzinnych rytuałów, które sprawiają, że wydawanie pieniędzy jest zabawne — ale tylko na rzeczy, które mają prawdziwą wartość i znaczenie.

Każde nowe pokolenie rodziców jest zdumione i zaniepokojone, gdy staje twarzą w twarz z dobrami i doświadczeniami dostępnymi dla ich własnych dzieci. Ale jest coś w ciągłej dostępności i natychmiastowym dostępie do tak wielu aspektów życia w ostatnich latach, co naprawdę wydaje się fundamentalnie inne. Nasza kultura konsumpcji może utrudniać rodzicom odciągnięcie dzieci od materializmu w stronę bardziej strategicznych wydatków lub pielęgnowania większej satysfakcji z tego, co już mają.

Jednak wiele badań wykazało, że materializm jest skorelowany z wyższym poziomem depresji i lęku oraz szeregiem dolegliwości od bólów pleców po zażywanie narkotyków. Dlatego chcemy zastosować wszelkie możliwe taktyki, aby powstrzymać dzieci przed materializmem. Może to obejmować trzymanie ich z dala od telewizji komercyjnej — lub uprawianie sportu z wyśmiewania reklam, które nas otaczają — i niepoddawanie się, gdy dzieci naciskają na nas, abyśmy kupili im coś, ponieważ „wszyscy inni mają coś takiego”.

Dobrym pomysłem jest również nauczanie dzieci o wartości i jak najlepszym wykorzystaniu swoich pieniędzy — niezależnie od tego, czy chodzi o kupowanie konkretnych przedmiotów, czy wydawanie pieniędzy na doświadczenie. Badania pokazują, że wydawanie pieniędzy na doświadczenia przynosi więcej szczęścia niż wydawanie pieniędzy na towary, a my możemy porozmawiać z dziećmi o tym, aby same wypróbowały ten pomysł. Niech skontaktują się z Tobą kilka miesięcy po zakupie, aby poinformować, jak bardzo nadal używają i cieszą się z tego, co kupiły. Często uczy ich to, że przyjemność zakupu jest ulotna, podczas gdy przyjemne doświadczenie pozostaje w ich pamięci na dłużej.

4. Daj dzieciom pracę

Wszystkie dzieci powinny mieć obowiązki domowe — nawet małe dzieci. Dlaczego? Ponieważ pomaga im to budować pewność siebie, a dzielenie się pracą związaną z utrzymaniem domu przypomina im, że wszyscy jesteśmy częścią tej rodziny.

Zbyt łatwo jest przyjąć założenie, że nauczenie dzieci wykonywania obowiązków domowych jest trudniejsze niż po prostu zrobienie ich samemu. Ale robiąc tak, wysyłamy jasne, silne komunikaty: niewiele od ciebie oczekujemy, a ty żyjesz głównie dla siebie. Dając dzieciom rozsądne obowiązki do wykonania, nauczysz je, że są ważną częścią rodziny i pomożesz im rozwinąć poczucie kompetencji i odpowiedzialności.

Osobiście nie lubię wiązać otrzymywania kieszonkowego z wypełnianiem obowiązków domowych, ponieważ uważam, że dzieci powinny przyczyniać się do rodziny niezależnie od wynagrodzenia. Jednak gdy dzieci są starsze, zachęcanie ich do pracy poza domem za pieniądze może być wspaniałym doświadczeniem. To, czego nasze dzieci uczą się z płatnej pracy, to etyka pracy — to luźne określenie, które obejmuje umiejętność słuchania, wysiłku, współpracy z innymi, robienia wszystkiego, co w naszej mocy, i trzymania się zadania, dopóki nie zostanie wykonane dobrze. Powinny to robić przynajmniej przez jedno lato w szkole średniej. Albo może dłużej: niektórzy rodzice wymagają, aby ich dzieci płaciły za część ich pierwszego roku na studiach, nawet jeśli rodzice mogliby łatwo wystawić na to czek.

5. Naucz dzieci, jak ważne jest dawanie

Rodzice odgrywają istotną rolę w modelowaniu hojności, a badacze wykazali, że jeśli rodzice dają, dzieci również mają tendencję do dawania. Jeśli nie rozbudziłeś w dzieciach ducha hojności, rozmawiając z nimi o swoich darowiznach charytatywnych, nie jesteś sam — wielu Amerykanów tego nie robi. Jednak dawanie, podobnie jak wszystko inne, co robimy z pieniędzmi, nie powinno po prostu odbywać się bez komentarza.

Naprawienie tego jest dość łatwe i istnieją co najmniej trzy sposoby wyjaśnienia, dlaczego dawanie pieniędzy, aby pomóc innym ludziom, jest dobrą rzeczą. Jednym ze sposobów opisania tego jest rodzaj obowiązku: rodziny, które mają więcej, niż potrzebują, powinny dać coś, aby inni, którzy mają mniej, mogli sobie pozwolić na rzeczy, których potrzebują. Starsze dzieci mogą docenić drugie wyjaśnienie, które jest samolubne: badania nad szczęściem pokazują, że kwota, którą rozdajemy, jest świetnym predyktorem tego, jak bardzo jesteśmy szczęśliwi. W rzeczywistości jest tak silnym predyktorem szczęścia, jak nasz dochód. Na koniec należy wspomnieć o tym: społeczności są silniejsze, gdy ludzie wiedzą, że mogą na sobie polegać.

Podobnie jak w przypadku większości rozmów z dziećmi o pieniądzach, nie musimy prowadzić tej rozmowy zbyt często. Ale prawdopodobnie moglibyśmy zacząć rozmawiać o dawaniu wcześniej, ponieważ dzieci są zaprogramowane na część hojności, która sprawia radość, już od najmłodszych lat. Spróbuj przeznaczyć część kieszonkowego swoich dzieci na dawanie i włącz je w podejmowanie decyzji dotyczących darowizn na cele charytatywne. To świetny sposób, aby umysły dzieci zastanowiły się nad tym, co jest dla nich ważne i jak mogą przyczynić się do spraw, w które wierzą.

6. Praktykuj wdzięczność

Oprócz naszej ogólnej tendencji do unikania rozmów o pieniądzach, trudno jest się wycofać i uznać własne szczęście. Wielu rodziców unika rozmów z dziećmi o ich statusie społeczno-ekonomicznym, ponieważ uważają, że dzieci nie zauważają różnic klasowych, dopóki nie osiągną wieku nastoletniego. Ale nawet bardzo małe dzieci mają podstawowe pojęcie o tym, co oznaczają słowa „bogaty” i „biedny”. A gdy my sami rozwiązujemy nasze skomplikowane uczucia dotyczące różnic między naszą klasą społeczną a klasą ludzi, których znamy, nasze dzieci wyciągają pochopne wnioski. Mogą nie dojść do właściwych wniosków, jeśli nie będziemy z nimi rozmawiać.

Ważne jest, aby dzieci nie tylko rozumiały kwestie społeczno-ekonomiczne, ale także nauczyły się doceniać wszystko, co mają w życiu. Naukowcy badający szczęście zmierzyli poziom wdzięczności u dzieci i odkryli silne korelacje między wdzięcznością a wyższymi ocenami, poziomem satysfakcji z życia i integracją społeczną. Istnieje również związek między wdzięcznością a niższym poziomem zazdrości i depresji.

Jak zatem najlepiej pielęgnować kulturę rodzinnej wdzięczności? Jednym ze sposobów jest ustanowienie rytuału dziękczynienia przy stole — takiego, w którym wyrażasz wdzięczność za jedzenie, za siebie nawzajem lub za cokolwiek innego, co przychodzi ci do głowy. Innym sposobem jest celowe zwrócenie się do świata zewnętrznego i uznanie, że nie każdy ma to, co ty. Zaangażowanie się w pracę wolontariacką lub po prostu uczestnictwo w zajęciach pozalekcyjnych z dziećmi z różnych środowisk społecznych może pomóc dzieciom uzyskać pewną perspektywę na to, co mają, i pomóc im poczuć wdzięczność.

Chociaż te wskazówki nie są niezawodne, rodzice, którzy się do nich stosują, mają większe szanse na wychowanie dzieci w mądrym stosunku do pieniędzy. To od nas wszystkich zależy, czy nasze dzieci rozumieją nasze wartości i wiedzą, jak oszczędzać, wydawać lub rozdawać pieniądze w sposób zgodny z tymi wartościami. Gdybyśmy wszyscy podeszli do tematu z większą uczciwością i otwartością, moglibyśmy uniknąć przyszłości, w której dzieci kończą albo sparaliżowane długami, albo myślące, że wszystko powinno im zostać podane na srebrnej tacy. Osobiście wolałbym żyć w takim świecie.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
KarenY Mar 19, 2015
All great ideas, thank you, for this article.Just a few comments on money. Money is not part of our true wealth, particularly when it is tied to monetary systems that devalues it over time, that burdens all peoples with working for more and more of their precious time and lives for less and less monetary value. We are working longer and longer hours, days, and years for value that is disappearing just as fast or even faster. And those who benefit the most will eventually also lose. It is like trusting in a house of cards or paper. Eventually, the big bad wolf will easily huff and puff and blow it down. What sense is there in working for what is failing us all, both in the short and long term? Meanwhile, our true wealth is left languishing, daily dying from profiteers, neglect, abuse, manipulation, degradation, suffering, destruction, and death.Beyond money is an entire world of intrinsic wealth that is the greatest part and parcel of our true and common wealth. Our shared and e... [View Full Comment]