Back to Stories

Instrukcje dotyczące podróży Na zachód


Najpierw musisz zdać sobie sprawę, że tęsknisz za wszystkimi życiami, których nie przeżywasz. Następnie musisz poświęcić się drodze i narastającej samotności. Szczeremu dreszczowi rozpadania się. Oderwij się od rutyny i kontroli. Zamiast tego znajdź pustynię i wpadnij. Wybierz szlak, który obiecuje widok. Zgub się. Połam sobie palce u stóp. Zsiniacz sobie kolana. Idź dalej. Zobacz, jak fioletowa łąka drży. Zatrzymaj się. Głaszcz psy na szlaku. Kup kapelusz. Zabraknie ci benzyny. Zaprzyjaźnij się z nieznajomymi. Pasuj się na rycerza każdego ranka dla swojej nowo narodzonej odwagi. Daj żałobie jej własną kołysankę. Pij whisky obok stuletniego kaktusa. Szanuj wszystko. Módl się do czegoś niewypowiedzianego. Zakochaj się w kimś niepraktycznym. Odnów znajomość z pożądaniem i wszystkimi jej smukłymi dłońmi. Noś piękno tak długo, jak potrafisz, a jeśli dostrzeżesz opalającego się ptaszka świecącego jak pryzmat, przypomnij sobie – radość nie jest sztuczką.

- J. Sullivan

Nie pisałem przez prawie 8 lat. Cóż, żeby być uczciwym, pisałem kampanie e-mailowe, strony docelowe i efektowne akapity zwane narracjami marki , które czytały się jak kiepskie wiersze, ale czasami i tak doprowadzały moich klientów do płaczu. Pracowałem ciężko i zdobywałem awanse, a zawsze czułem się trochę pod wrażeniem, kiedy zamawiałem Manhattany na wizytówce firmowej.

Ale prawda jest taka, że ​​zacząłem odczuwać przewlekły ból w dłoniach od ponad 60-godzinnych tygodni pracy. Tak bardzo przyzwyczaiłem się do stresu, że nie mogłem wyłączyć jego szumu — nawet podczas snu. Pisałem tak dużo dla innych ludzi, że zapomniałem własnego języka. Moje miękkie krawędzie zaczęły się zwijać jak muszle, chociaż od lat nie widziałem oceanu.

Gdzieś w środku pandemii zacząłem jechać na zachód . Instynkt był równie zaskakujący, co nienasycony. Pochłaniałem panoramy jak miód po głodzie. Potem nadeszło sześć tygodni wspinaczki po górach, unikania klientów i łykania tyle słońca, ile mogłem.

Pewnego poranka w środku Arizony usiadłem z laptopem. Koliber pustynny — całe jego ciało, kształt błyszczącego przecinka, unosił się za kuchennym oknem. Powiedziałem sobie, że będę pisał, naprawdę pisał — dla siebie. Bez klientów. Bez strategicznych komunikatów. Bez słów kluczowych i SEO.

Po prostu prawda mojego życia drżąca na kartce papieru.

Tego ranka napisałem sobie wiersz zatytułowany Instrukcje podróży na Zachód. Napisałem go jako nakaz, jako zaklęcie.

Napisałem swoje życie, aby znaleźć odwagę, by je przeżyć. [...]

***

Pełną historię powstania tego wiersza możesz przeczytać we wpisie Joy Sullivan tutaj.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

3 PAST RESPONSES

User avatar
Nina Sep 17, 2023
Hi Joy… you used to have a print of this poem in your website… I am wondering if you still have any copies??
User avatar
Diane Jul 6, 2023
Moved to do the same and think about what that would look like. Thank you!
User avatar
Toni Jul 6, 2023
A life said in such brief and beautiful sentences. A joy to read, more joy to follow. Lovely.