Back to Stories

9 sposobów, W Jaki Kultura oglądania Nas Zmienia

Nasze ciągłe korzystanie z aparatów fotograficznych, telewizorów, komputerów i urządzeń inteligentnych wpływa na nasze myśli i zachowanie w stopniu, którego możemy nawet nie być świadomi

9 sposobów, w jaki kultura oglądania nas zmienia Oglądanie i bycie oglądanym nie ogranicza się już do tego, jak noworodki nawiązują więź ze swoimi matkami lub jak kucharze-praktykanci uczą się od mistrzów sushi. Oglądanie teraz zmienia sposób, w jaki identyfikujemy siebie i jak inni nas rozumieją. „Selfie” nie są anomalią; są osobistymi refleksjami na temat powszechnego przyjęcia nowej kultury oglądania. Oglądamy tak wielu — i tak wielu obserwuje nas w tak wielu różnych miejscach i na tak wiele sposobów — że oglądanie i bycie oglądanym zasadniczo zmienia sposób, w jaki myślimy i zachowujemy się.

Podczas gdy 50% naszej tkanki nerwowej jest bezpośrednio lub pośrednio powiązane z widzeniem, to dopiero w ciągu ostatnich 100 lat pojawiły się technologie dostarczania obrazu (kamery, telewizory, komputery, inteligentne urządzenia). Oto lista sposobów, w jakie całe to oglądanie nas zmienia.

1. Im więcej oglądamy, tym bardziej wierzymy, że oglądanie jest konieczne — i tym bardziej wymyślamy powody, aby to robić.

Dzisiaj przeciętna osoba spędziła dziewięć lat swojego życia na czymś, co nie jest niezbędnym ludzkim zajęciem: oglądaniu innych ludzi, często ludzi, których nie zna. Mówię oczywiście o oglądaniu telewizji.

Zapytani o wybór między oglądaniem telewizji a spędzaniem czasu z ojcami, 54% 4-6-latków w USA wolało telewizję. Przeciętny amerykański nastolatek spędza 900 godzin rocznie w szkole i 1200 godzin rocznie na oglądaniu telewizji.

W Korei nadawane są obecnie audycje o jedzeniu, zwane muk-bang : są to kanały internetowe, które transmitują na żywo obrazy ludzi jedzących duże ilości jedzenia, rozmawiając jednocześnie z widzami, którzy płacą za oglądanie.

Badanie przeprowadzone wśród pacjentów, którzy po raz pierwszy poddali się operacji plastycznej, wykazało, że na 78% z nich wpłynęły programy telewizyjne typu reality show, a 57% wszystkich pacjentów po raz pierwszy „bardzo intensywnie” oglądało programy typu reality show poświęcone chirurgii plastycznej.

Oglądamy gospodynie domowe i Kardashianów, wykłady TED i koty LOL. Oglądamy ludzi obok nas (za pośrednictwem aplikacji Android I-Am) i ludzi w 10-sekundowych „snapach” gdziekolwiek adres IP ich znajdzie (za pośrednictwem Snapchata). Im więcej oglądamy, tym mniej zauważamy, ile oglądamy. Wydaje się, że nie tylko to, co oglądamy, ale sam akt oglądania nas uwodzi. Im więcej urządzeń i ekranów oglądamy, tym bardziej racjonalizujemy nasze oglądanie, dajemy mu pierwszeństwo w naszym życiu, mówimy sobie, że ma sens i cel. W tym procesie na nowo definiujemy — i przeprogramowujemy — siebie. To jest nowa (i bardzo uwodzicielska) kultura oglądania.

Na japońskim dworcu kolejowym w Osace — gdzie średnio 413 000 pasażerów wsiada do pociągów każdego dnia — niezależna agencja badawcza wkrótce rozmieści 90 kamer i 50 serwerów, aby obserwować i śledzić twarze poruszające się po stacji. Cel: sprawdzenie bezpieczeństwa wyjść ewakuacyjnych w przypadku katastrofy. Technologia ta może identyfikować twarze z dokładnością 99,99%.

2. Oglądanie buduje i przekazuje kulturę.

Obserwujemy, aby się uczyć. Ewolucyjne eony nauczyły nas obserwować, aby dowiedzieć się, gdzie jesteśmy, co nas otacza, na co powinniśmy zwracać uwagę, gdzie czyha niebezpieczeństwo i ekscytacja. „Obserwowanie innych to ulubione zajęcie młodych naczelnych” — mówi Frans de Waal, jeden z wiodących na świecie ekspertów w dziedzinie zachowań naczelnych. W ten sposób budujemy i przekazujemy kulturę — ​​wyjaśnia.

Czego uczymy się z tego całego obserwowania?

Dzięki wbudowanemu wi-fi w niemal wszystko, co ma soczewkę, uczymy się dzielić tym, co oglądamy. Jonah Berger, profesor marketingu na Wharton na University of Pennsylvania, przyjrzał się udostępnianiu wideo i stworzył „wskaźnik pobudzenia”, wyjaśniając, że „fizjologiczne pobudzenie charakteryzuje się aktywacją autonomicznego układu nerwowego, a mobilizacja spowodowana tym stanem pobudzenia może zwiększyć dzielenie się”. Google Think Insights nazywa pokolenie YouTube pokoleniem C od połączenia, społeczności, tworzenia, kuratorstwa: 50% pokolenia C rozmawia ze znajomymi po obejrzeniu filmu, a 38% udostępnia filmy w dodatkowej sieci społecznościowej po obejrzeniu ich na YouTube. Kiedy oglądamy treści o ładunku emocjonalnym, nasze ciała — a konkretnie nasz autonomiczny układ nerwowy — są zmuszone do dzielenia się.

3. Obserwowanie wprowadza nas w relacje i działania, w których nie jesteśmy fizycznie obecni – a to zasadniczo zmienia znaczenie doświadczenia .

Doświadczenie gry w baseball, przeprowadzania ataku rakietowego, wpadnięcia w osuwisko lub pogoń za Marią Menounos znacznie różni się od oglądania tych rzeczy. Jednak teraz, gdy możemy oglądać niemal wszystko — często w trakcie — musimy wziąć pod uwagę neurobiologię „odzwierciedlenia”, które zachodzi, gdy obserwujemy innych.

Gdy nasze oczy są otwarte, wzrok odpowiada za dwie trzecie aktywności elektrycznej mózgu. Ale to nasze neurony lustrzane — które VS Ramachandran, wybitny profesor neurobiologii na University of California w San Diego, nazywa „podstawą cywilizacji” — przenoszą oglądanie na dziwne terytorium bycia w działaniu, w którym fizycznie nie jesteśmy obecni.

Jak napisała Le Anne Schreiber w książce This Is Your Brain on Sports :

[O]koło jednej piątej neuronów, które aktywują się w korze przedruchowej, gdy wykonujemy jakąś czynność (np. kopanie piłki), aktywuje się również na widok kogoś innego wykonującego tę czynność. Mniejszy procent aktywuje się nawet wtedy, gdy słyszymy tylko dźwięk związany z daną czynnością (np. trzask kija). Ten podzbiór neuronów ruchowych, które reagują na czyny innych tak, jakby były naszymi własnymi, nazywa się „neuronami lustrzanymi” i wydaje się, że kodują one kompletne archiwum wszystkich ruchów mięśni, których uczymy się wykonywać w ciągu naszego życia, od pierwszego uśmiechu i kiwnięcia palcem po nieskazitelny potrójny pętlę palców u stóp”.

Kiedy oglądamy, czujemy, że tam jesteśmy.

4. Obserwowanie zastępuje ludzkich przyjaciół i towarzyszy — mamy teraz wiele bliskich osób, których nie znamy.

Wydaje się, że idea posiadania jakiegoś poczucia relacji z ludźmi, którzy nie są fizycznie obecni, których nie znasz (w konwencjonalnym sensie, że ich nie spotkałeś lub nie byłeś ich przyjacielem), pojawiła się wraz z powszechną adopcją telewizji około 1950 roku. Od tego czasu te tak zwane paraspołeczne relacje stały się tak powszechne, że traktujemy je jak coś oczywistego. Telewizja, światy wirtualne i gry stworzyły zastępstwa dla przyjaciół: ludzi, którzy od czasu do czasu zajmują miejsce w naszych pokojach medialnych i umysłach.

Naukowcy uważają teraz, że samotność motywuje jednostki do poszukiwania takich związków, zaprzeczając oczywistemu faktowi, że związki te nie są prawdziwe. The Real Housewives of Atlanta ma 2 345 625 fanów na Facebooku, którzy w pewnym stopniu zabierają prawdziwe gospodynie domowe do swojego prawdziwego życia.

Osoby, które oglądały ulubiony program telewizyjny, gdy czuły się samotne, zgłaszały, że czuły się mniej samotne podczas oglądania. Ponadto, podczas gdy wielu z nas doświadcza niższej samooceny i negatywnego nastroju po kłótni lub odrzuceniu społecznym, badacze odkryli, że uczestnicy, którzy doświadczyli zagrożenia związku, a następnie oglądali swój ulubiony program telewizyjny, byli faktycznie zabezpieczeni przed ciosem w samoocenę, negatywnym nastrojem i uczuciem odrzucenia.

Opłaca się mieć przyjaciół w telewizji.

5. Obserwowanie zaciera granice między sobą i innymi, łącząc obserwującego i obserwowanego.

Od mikrokamer wideo do monitoringu („mniej niż jeden cal kwadratowy”) do The Rich Kids of Beverly Hills , oglądanie jest teraz czyimś planem biznesowym. Producenci żądni wzroku szczególnie chcą zatrzeć granice między grą reality TV a iluzją życia prawdziwym życiem.

Rezultat: Kultura oglądania zmienia nie tylko nasze poczucie prywatności w miejscach publicznych; zawsze jest ktoś w lustrze, kto patrzy na nas. (Autor Jarod Kintz zażartował: „Lustro jest jak mój osobisty reality show — w którym jestem zarówno gwiazdą, jak i jedynym widzem. Muszę podnieść swoje oceny” ). Podczas gdy kamery obsesyjnie śledzą życie innych, nasza tożsamość się zmienia. Zamiast uznać sztuczność życia celowo zaprogramowanego na fabułę i konflikty — życiodajną krew tak zwanego reality show — łączymy nasze emocje i obawy z zawodami, domami, samochodami, przyjaciółmi, mężami i żonami innych.

Gdy oglądanie nabiera większego znaczenia, ludzie, których oglądamy, stają się osobistymi zastępcami; oni zajmują nasze miejsca, a my ich. Modelki, gwiazdy i sportowcy są sobowtórami kultury oglądania. Te sobowtóry stają się naszymi ciałami: według WebMD, reality show przyczynia się do zaburzeń odżywiania u dziewcząt. Od czasu rozkwitu reality show w 2000 r. zaburzenia odżywiania u nastoletnich dziewcząt (w wieku 13-19 lat) wzrosły prawie trzykrotnie.

Nowe technologie sprawiają, że wszyscy stajemy się paparazzi. 20 Day Stranger, aplikacja opracowana przez grupę badawczą Playful Systems z MIT Media Lab oraz Centrum Etyki i Wartości Transformacyjnych Dalajlamy z MIT, umożliwia zamianę życia z nieznajomym i oglądanie go przez 20 dni:

„Kiedy Ty i Twój odległy partner wstajecie i idziecie do pracy, szkoły lub gdziekolwiek indziej na świecie, aplikacja śledzi Waszą trasę, pobierając powiązane zdjęcia z Foursquare lub Google Maps po drodze. Jeśli zatrzymacie się w konkretnej kawiarni, aplikacja znajdzie zdjęcie, które ktoś tam zrobił, i wyśle ​​je Twojemu partnerowi”.

Zaprojektowany rzekomo w celu „budowania empatii i świadomości”, 20 Day Stranger dostarcza obrazy w formie przekąsek za pośrednictwem smartfona, które pobudzają Twojego wewnętrznego podglądacza, a jednocześnie pozwalają innej osobie Cię obserwować i „powoli wyrobić sobie zdanie o [Twoim] życiu”.

Kiedy Shain Gandee, gwiazda programu Buckwild na kanale MTV, zginął, a jego pojazd utknął głęboko w błotnistym dole, Jesse Washington z Huffington Post zadał pytanie: „Czy Gandee żył tamtej nocy dla kamer, czy dla siebie?”

Ta fuzja obserwowana przez obserwatorów staje się coraz bardziej niepokojąca. Wiele prawdziwych gospodyń domowych — od Atlanty po Orange County — może zacząć się zastanawiać: czyje to w ogóle życie?

6. Oglądanie na nowo definiuje intymność.

Profesor Simon Louis Lajeunesse z University of Montreal chciał porównać zachowanie mężczyzn, którzy oglądali materiały o charakterze seksualnym, z tymi, którzy nigdy ich nie widzieli. Musiał radykalnie przemyśleć swoje badanie, ponieważ nie znalazł żadnych ochotników płci męskiej, którzy nigdy nie oglądali pornografii.

Cechą charakterystyczną kultury oglądania jest oddalenie . W przytulnym ślepym zaułku Internetu lub w prywatnych miejscach, do których zabieramy nasze urządzenia, jesteśmy ukryci, odsunięci od interakcji podczas oglądania akcji. Ponieważ teraz możemy oglądać anonimowo, otworzyliśmy puszkę Pandory wcześniej ukrytych pragnień. W takich interakcjach widzimy nowy rodzaj powinowactwa: to, co badacze nazywają „intymnością na odległość”.

W tej sztucznej intymności, obserwowanie łatwo przeradza się w szpiegowanie. Gdy nasze soczewki zabierają nas do części i porów, które ledwo mogliśmy sobie wyobrazić zaledwie pokolenie temu, potrzeba oglądania jest tak przekonująca, że ​​przyjmujemy jej logikę — tak jak robimy to ze wszystkimi naszymi narzędziami — i łatwo przechodzimy od oglądania tego, co możemy zobaczyć, do oglądania tego, co możemy zobaczyć. Z kamerą w pokoju dziecięcym mogłem obserwować nianię; z kamerą na trzecim piętrze mogłem obserwować klony w księgowości, aby zobaczyć, czy knują jakieś dziwne rzeczy. Intencje ekonomiczne lub bezpieczeństwa sprawiają, że to zbocze nie wydaje się śliskie; łatwo się po nim poruszamy, płynnie ześlizgując się z oglądania do szpiegowania, do inwazji, a następnie do niszczenia — tego, co inni uważali za swoje osobiste chwile, a co wielu z nas uważa za — prywatność.

7. Obserwowanie zmienia i często znosi granice.

A jak nie wiemy, to obserwujemy.

Po zniknięciu samolotu Malaysia Airlines Flight 370 komentator Michael Smerconish i inni argumentowali, że wideo powinno być przesyłane w czasie rzeczywistym z każdego kokpitu linii lotniczych, aby pomóc śledczym. Oczywiście piloci należą do wyjątkowej klasy zawodowej. Ale obecnie istnieje wiele przedsiębiorstw, w których bezpieczeństwo i poufność są najważniejsze. Jak długo potrwa, zanim zastosujemy logikę „ucz się, obserwując” do inżynierów oprogramowania lub lekarzy? Zastosowaliśmy ją już we wszystkich naszych przestrzeniach publicznych i komercyjnych.

Przy tak wielu gadżetach dostępnych dla nas wszystkich, praktycznie niemożliwe jest, aby nie chcieć niczego zobaczyć. Nowa kultura oglądania przezwycięża czas i przestrzeń i ma pierwszeństwo przed granicami moralnymi i etycznymi.

8. Obserwowanie rzeczywistości ją zmienia.

Oglądanie nie tylko zmienia nasze narracje — to, co mówimy o świecie; zmienia to, co wiemy i jak to wiemy. Pew niedawno poinformował, że obecnie więcej informacji otrzymujemy z oglądania wiadomości (za pośrednictwem telewizji i urządzeń mobilnych) niż z jakiejkolwiek innej metody. Ale „informacje” w tym sensie są teraz pod wpływem — a nawet mieszają się z — innym oglądaniem, które wykonujemy. Pisząc na CNN Opinion , Carol Costello zapytała: „Dlaczego wciąż debatujemy o zmianie klimatu?” W 2013 r. 10 883 z 10 885 artykułów naukowych zgodziło się: Globalne ocieplenie ma miejsce, a winni są ludzie. Powołując się na brak zaufania społecznego do tych naukowców, Costello napisała:

„Większość Amerykanów nie potrafi nawet wymienić nazwiska żyjącego naukowca. Podejrzewam, że najwięcej do żyjącego, oddychającego naukowca mają fikcyjni dr Sheldon Cooper z sitcomu CBS The Big Bang Theory . Sheldon jest genialny, protekcjonalny i narcystyczny. Czyje zaufanie by wzbudził?”

Jest w tym pewna logika, którą trudno zrozumieć racjonalnie, ale mimo to działa: to, co wiemy, to nie to, czego doświadczamy, ale to, co oglądamy.

9. Im więcej obserwujemy, tym więcej obserwatorów obserwuje nas.

Oglądamy gospodynie domowe i Kardashianów, wykłady TED i koty LOL. Oglądamy ludzi obok nas (za pośrednictwem aplikacji Android I-Am) i ludzi w 10-sekundowych „snapach” gdziekolwiek adres IP ich znajdzie (za pośrednictwem Snapchata). Im więcej oglądamy, tym mniej zauważamy, ile oglądamy.

Nic więc dziwnego, że obserwowanie bumerangów — tworząc obserwatorów, którzy obserwują nas z ukrytych lub niewidocznych kamer. Obserwatorzy monitorują nasze twarze i ciała wchodzące i wychodzące ze sklepów spożywczych, stacji benzynowych, banków, domów towarowych i szkół. Nowo utworzone firmy stworzyły prosperujące przedsiębiorstwa obserwujące ludzi „przechodzących przez drzwi, przejścia lub na otwartej przestrzeni”, aby ich policzyć, śledzić i analizować to, co można zobaczyć z „nieograniczonej liczby kamer”.

Nawet gdy jedziesz do sklepu, ktoś cię obserwuje, patrząc na twoje tablice rejestracyjne.

Ironicznie, kultura oglądania zmusi nas — prędzej czy później — do czuwania : do bycia świadomym tego, jak dużo oglądamy i jak bardzo to całe oglądanie nas zmienia. To może być najlepszy sposób na wykrycie i pozytywne oddziaływanie na to, co dzieje się na naszych oczach.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
jack reamsbottom Sep 18, 2014

one of the best ever articles on this subject. i'm curious to know more about face mapping and how many of us are already mapped and how?

User avatar
Hope Sep 11, 2014

An interesting and eye-opening article! Thanks!