Recenzja: Hilma af Klint, The Secret Paintings. Galeria Sztuki Nowej Południowej Walii.
W 1986 roku historycy sztuki, którzy postrzegają sztukę jako formę liniowego postępu, „ulepszającego się” z czasem, doznali bolesnego szoku. Wystawa „The Spiritual in Art — Abstract Paintings 1890–1985” w Muzeum Sztuki Hrabstwa Los Angeles zaprezentowała dotychczas nieznaną artystkę.
Problemem nie było tylko to, że dzieło to było tak wykwintnie piękne, ale także to, że obrazy namalowano na początku XX wieku.
Hilma af Klint była niegdyś znana jako drugorzędna szwedzka artystka akademicka. Urodzona w 1862 roku, była jedną z pierwszych kobiet, które ukończyły Królewską Akademię Sztuk Pięknych w Sztokholmie i wystawiała swoje prace w Szwedzkim Stowarzyszeniu Powszechnej Sztuki.
Ale te obrazy wystawione w Los Angeles ujawniły inne życie, inną sztukę. Jej zaangażowanie w spirytualizm zradykalizowało jej sztukę do tego stopnia, że można ją określić jedynie mianem jednej z wielkich artystek abstrakcyjnych.
Jej prace były sensacją Biennale w Wenecji w 2013 roku, a w tym samym roku Moderna Museet zorganizowała pełną retrospektywę, która odbyła się w Sztokholmie, Berlinie i Maladze. W 2018 roku wystawa w nowojorskim Muzeum Guggenheima pobiła wszelkie rekordy frekwencji. Wystawa „Hilma af Klint: The Secret Paintings” po raz pierwszy prezentuje jej sztukę na półkuli południowej.
Przemiana af Klint z kompetentnego naukowca w inspirującą mistyczną abstrakcjonistkę jest wynikiem tych samych idei, które wpłynęły na wielu jej współczesnych, w tym Kandinsky'ego, Mondriana, Klee i Malewicza.
Zamiast przepisywać historię sztuki, umieszczając ją w gronie dotychczas nieznanej wielkiej artystki, prawdopodobnie bardziej pożyteczne będzie zastanowienie się nad tymi ideami i ich wpływem na jej twórczość.
Zmiana naukowa i mistyczna
Odkrycia naukowe z końca XIX i początku XX wieku zachęciły wielu do kwestionowania samej natury wszechświata.
W XVII wieku Izaak Newton odkrył, że światło składa się z cząsteczek. Na początku XIX wieku teoria barw Goethego doprowadziła wielu do wniosku, że kolor ma moc duchową i psychologiczną. Na początku XX wieku Max Planck wykazał, że cząsteczki światła mają energię.
Hilma af Klint, Grupa 1, Pierwotny chaos, nr 16. 1906-07. Olej na płótnie, 53 x 37 cm. Dzięki uprzejmości Fundacji Hilma af Klint. Hak016. Zdjęcie: Moderna Museet, Sztokholm, Szwecja
Wielu zaczęło myśleć, że skoro wszechświat jest czymś więcej, niż się wydaje, to być może istnieją inne istoty żyjące na innych płaszczyznach astralnych. Być może niektórzy mogli być medium, otwierając się na komunikację z duchowymi przewodnikami tych światów.
Pod koniec XIX wieku pojawiła się nowa religia – teozofia, łącząca w sobie starożytną mądrość i współczesną naukę.
Dziś może się to wydawać skrajnie ezoteryczne, ale teozofia oferowała pozornie logiczny i nowoczesny system wierzeń. Jej zasięg był globalny i odegrała kluczową rolę w wyzwoleniu koloru we wczesnym australijskim modernizmie. W Sydney w 1926 roku Towarzystwo Teozoficzne było na tyle popularne, że założyło stację radiową: 2GB.
Czytaj więcej: Wystawa Clarice Beckett to zmysłowa ocena jej magicznych chwil w czasie
Nic dziwnego, że Klint został jego naśladowcą. Zaskakująca jest jednak siła sztuki, jaka się w tym ujawniła.
W 1896 roku dołączyła do czterech kolegów w grupie, którą nazwali „Piątką”. Grupa zajmowała się badaniem świata duchów, w tym rysowaniem automatycznym.
Hilma af Klint, Bez tytułu, 1908. Suchy pastel i grafit na papierze. 52,5 x 62,6 cm. Dzięki uprzejmości Fundacji Hilma af Klint. Hak1258. Zdjęcie: Moderna Museet, Sztokholm, Szwecja
W 1906 roku jej duchowe przekazy doprowadziły do tego, że jej duchowy przewodnik Amaliel „zlecił” namalowanie nowej serii „Obrazy dla Świątyni”. Później opisała to jako „jedyne wielkie zadanie, jakie zrealizowała w swoim życiu”.
Klint nie postrzegała jednak siebie wyłącznie jako prostego kanału, którym duchy mogą sterować:
nie chodziło o to, że miałem ślepo słuchać duchów, ale miałem sobie wyobrażać, że zawsze stoją u mojego boku.
Pierwsze Obrazy Świątyni zostały ukończone pięć lat przed ogłoszeniem przez Kandinsky'ego rewolucyjnego argumentu na rzecz abstrakcji w dziele Duchowość w sztuce.
W 1907 roku namalowała swój wielki cykl dzieł zatytułowany The Ten Largest (Dziesięć największych).
Hilma af Klint, Grupa IV, Dziesięć największych nr 3, młodzież. 1907. Tempera na papierze naklejonym na płótno, 321 x 240 cm. Dzięki uprzejmości Fundacji Hilmy af Klint. Hak104. Zdjęcie: Moderna Museet, Sztokholm, Szwecja
Są one, pod każdym względem, wspaniałym studium pór roku w życiu. Elementy natury, geometrii i tajemniczego pisma prześledzone są od młodzieńczych, kwiatowych błękitów do pomarańczowych odcieni młodości, fioletów i żółci wieku dojrzałego, a następnie w nasionach starości, gdzie czerwona farba jest rozmazana i cienka.
Widok instalacji „The Ten Largest” na wystawie Hilma af Klint: The Secret Painting w Galerii Sztuki Nowej Południowej Walii, 12 czerwca – 19 września 2021 r. Zdjęcie: Jenni Carter © AGNSW
Wartość bycia zapomnianym
Aby zrozumieć, dlaczego jej sztuka rozwijała się w taki sposób i dlaczego przez tak długi czas była tak mało znana, warto przyjrzeć się wydarzeniom z jej życia i jej własnej pozycji.
Hilma af Klint pochodziła z arystokratycznej szwedzkiej rodziny marynarzy. Podczas I wojny światowej Szwecja broniła neutralności, ale była aż nazbyt świadoma rzezi. Jej seria „Łabędź”, rozpoczęta wkrótce po wybuchu wojny, zestawia białego łabędzia z czernią, gdy formy stają się abstrakcyjne, zapętlając się w harmonii, rozpływając się w geometrii i czystej abstrakcji – aż do samego końca, gdy dwa łabędzie splatają się ze sobą. Każdy zawierał elementy drugiego.
Hilma af Klint, Grupa IX/SUW, Łabędź, nr 1. 1914-15. Olej na płótnie, 150-150 cm. Dzięki uprzejmości Fundacji Hilma af Klint. Hak149. Zdjęcie: Moderna Museet, Sztokholm, Szwecja
W 1908 roku Hilma af Klimt pokazała „Malowidła Świątyni” Rudolfowi Steinerowi. Nie zrozumiał on jej twórczości i nie docenił sposobu, w jaki postrzegała siebie jako osobę współpracującą z duchami.
To, a także ciężar opieki nad słabą i niewidomą matką, mogły być powodem, dla którego porzuciła malarstwo na cztery lata. Być może również dlatego zastrzegła, że jej twórczość ma pozostać tajemnicą aż do 20 lat po śmierci.
Istnieje również bardziej pragmatyczny powód. Pomimo przemyślanej neutralności, Szwecja była bardzo blisko Niemiec, gdy naziści doszli do władzy: radykalna sztuka abstrakcyjna z mistycznym wydźwiękiem mogła stwarzać problemy.
Hilma af Klint, Grupa X, Ołtarz nr 1. 1915. Karta olejno-metalowa na płótnie, 237,5 x 179,5 cm. Dzięki uprzejmości Fundacji Hilma af Klint. Hak187. Zdjęcie: Moderna Museet, Sztokholm, Szwecja
Hilma af Klint zmarła w 1944 roku. W 1970 roku, po zapoznaniu się z bogactwem twórczości swojej ciotki, jej bratanek Erik ofiarował jej sztukę szwedzkiemu Moderna Museet. Dar został od razu odrzucony, gdy dyrektor dowiedział się, że była mistyczką i medium.
Rok później Linda Nochlin opublikowała esej „Dlaczego nie było wielkich artystek?”, który zapoczątkował nową erę naukowej oceny sztuki tworzonej przez kobiety.
Być może to szczęście, że ten dar został odrzucony. Prawie wszystkie jej dzieła sztuki należą obecnie do Fundacji Hilmy af Klint, założonej przez jej rodzinę. Nigdy nie zostaną rozproszone na rynku sztuki ani nie staną się przedmiotem spekulacji ze strony handlarzy.
Zamiast tego jest to zarówno stałe źródło dla naukowców, jak i dla publiczności, która może zachwycać się medytacyjnym pięknem jej form, blaskiem kolorów i sposobem, w jaki otwiera ona oczy na nowe sposoby postrzegania.
Wystawę Hilma af Klint: The Secret Paintings można oglądać w Art Gallery of New South Wales do 19 września, a następnie od 4 grudnia w City Gallery Wellington.






COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
2 PAST RESPONSES
Art often seeks to express truth that is beyond. Hilma’s once “hidden” abstracts seem to be expressing the oneness, the fusion, of the mathematical and the spiritual? }:- a.m.
Seeing Hilma af Klint's art at Exactly the right time. Grateful. Thank you for sharing