Back to Stories

Jak umysł może uleczyć Serce

Tara Bennett-Goleman i Daniel Goleman wyjaśniają naukową stronę „szeptania w myślach” – techniki pozwalającej przezwyciężać autodestrukcyjne nawyki myślowe.

Tara Bennett-Goleman i jej mąż Daniel Goleman tworzą swego rodzaju intelektualny zespół marzeń – osobę, która niemal wyłącznie skupia się na emocjach.

W bestsellerowych książkach, takich jak „Inteligencja emocjonalna” i „Inteligencja społeczna” , Daniel Goleman przedstawił kognitywistykę i teorie stojące za naszymi emocjami i interakcjami społecznymi. W swojej pracy psychoterapeutycznej oraz w bestsellerowej książce „Alchemia emocjonalna” Bennett-Goleman zastosowała te teorie do przezwyciężania autodestrukcyjnych nawyków myślowych i poprawy naszych relacji.

Daniel Goleman i Tara Bennett-Goleman

Bennett-Goleman wydała nową książkę zatytułowaną „Mind Whispering: A New Map to Freedom from Self-Defeating Emotional Habits” . W książce rozwija teorię opisaną w książce „Emotional Alchemy”, aby zastosować uważność do przezwyciężania głęboko zakorzenionych nawyków emocjonalnych, które mogą szkodzić naszym relacjom.

Rozmawiałem niedawno z Bennett-Goleman i jej mężem, tuż po warsztatach, które poprowadzili w Spirit Rock Meditation Center w Woodacre w Kalifornii na temat „szeptania do umysłu”.

Jill Suttie: Czym właściwie jest szept umysłu?

Tara Bennett-Goleman: Szept umysłu to połączenie psychologii Wschodu i Zachodu, neuronauki zmiany nawyków oraz zasad szeptu koni, tworzące nową mapę umysłu emocjonalnego. Czerpie z uważności, terapii poznawczej i psychologii buddyjskiej, aby przebudować autodestrukcyjne nawyki. W książce „Szept umysłu” opisuję spektrum trybów bycia – nawykowych sposobów myślenia, odczuwania, działania i interakcji – od autodestrukcyjnych, przez pozytywny zakres, w którym jesteśmy w najlepszej formie na co dzień, aż po stan równowagi, mądrości i współczucia.

Daniel Goleman: Szept umysłu pomaga nam zidentyfikować nasze sposoby bycia, szczególnie te, które opierają się na autodestrukcyjnych nawykach. Niestety, wielu z nas tkwi w nich. Książka Tary wymienia pół tuzina sposobów bycia: jeden zaczerpnięty z modelu szeptania koni (tryb drapieżnik/ofiara), inny z psychologii rozwojowej i teorii przywiązania (tryb lękowy/unikający), a kolejny z buddyzmu (przywiązanie do rzeczy, które lubimy, lub niechęć do tych, których nie lubimy).

Tryby te mieszczą się w pewnym spektrum – jest zakres autodestrukcyjny, ale jest też pozytywny, zdrowy. Alternatywą dla lęku lub unikania jest poczucie bezpieczeństwa, a badania pokazują, że jeśli znajdujemy się w bezpiecznej bazie, jesteśmy bardziej otwarci, empatyczni, hojni i współczujący. Tryb bezpieczeństwa pomaga nam nawiązywać relacje z innymi.

JS: Dlaczego konie szepczą? Czego konie mogą nas nauczyć o zmianie negatywnych wzorców myślenia i budowaniu lepszych relacji?

TBG: Kiedy pracowałem nad rozwojem tego nowego modelu umysłu dla szeptania, jednocześnie współpracowałem z Bobem Sadowskim, zaklinaczem koni, który udzielał mi lekcji z moim koniem. Pisząc o tym, jak emocje mogą nas łączyć lub odłączać, uczyłem się tego samego w terenie, z szeptaniem koni.

<a data-cke-saved-href=“http://www.amazon.com/gp/product/0062130889/ref=as_li_ss_tl?ie=UTF8&camp=1789&creative=390957&creativeASIN=0062130889&linkCode=as2&tag=gregooscicen-20†>HarperOne, href=“http://www.amazon.com/gp/product/0062130889/ref=as_li_ss_tl?ie=UTF8&camp=1789&creative=390957&creativeASIN=0062130889&linkCode=as2&tag=gregooscicen-20†>HarperOne, 2013, 336 stron</a>

Szeptanie koni pokazuje, jak bardzo różni się zachowanie i komunikacja z poziomu połączenia od komunikacji z poziomu odłączenia, a także jak wiele założeń przyjmujemy na temat tego, jak inna istota odbiera świat.

W relacjach międzyludzkich musimy być świadomi tego, jak bardzo się różnimy, i starać się zrozumieć i wczuć w to, jak inni postrzegają rzeczywistość, a także nie reagować zbyt reaktywnie. Jeśli wykonamy tę wewnętrzną pracę nad własnymi sposobami działania, jest mniej prawdopodobne, że będziemy postrzegać świat przez pryzmat tych uwarunkowań.

JS: Ale gdy ludzie mają sposób myślenia lub tryb, który jest autodestrukcyjny, nie zawsze zdają się dostrzegać swoje własne zniekształcone myślenie.

DG: Ma to związek z neuronauką kształtowania się nawyków. Niektóre z nich mogły służyć jako mechanizmy radzenia sobie z trudnymi sytuacjami we wcześniejszym okresie życia. W miarę jak rozwija się nawyk, mózg przełącza się z aktywnego uczenia się – które opiera się na obszarze przedczołowym – na nawykowe reagowanie – które opiera się na jądrach podstawy, poza naszą świadomą świadomością. Nawyki te uaktywniają się automatycznie, gdy pojawi się odpowiedni bodziec lub sygnał, bez naszej wiedzy. Jedną z kluczowych rzeczy, jakie zrobiła Tara, jest rozwijanie uważnej zmiany nawyków, w której uważność rozwija dostrojoną i wnikliwą świadomość, która rozpoznaje te nawyki, które normalnie trudno dostrzec.

TBG: Wzruszające jest również słuchanie historii osób takich jak Paula Green, która zajmuje się rozwiązywaniem konfliktów. Jeździ do stref wojennych i części świata, gdzie panuje konflikt i ludzie nie chcą ze sobą rozmawiać. Ale jej ufają. Spotyka się więc z tymi grupami ludzi i słucha ich historii, ich trudności, ich wzajemnej wrogości. Obie strony siedzą z nią w jednym pomieszczeniu i czasami słyszy, jak zastanawiają się: „Jak do tego doszło?”.

Te nawyki emocjonalne żyją własnym życiem – są jak niewidzialni marionetkarze umysłu. Dlatego tak ważne jest nie tylko, aby być świadomym tych wzorców w naszym umyśle i je akceptować, ale także, aby je zmienić, zanim staną się siłą napędową naszych wyborów.

JS: Co Twoim zdaniem może nam powiedzieć nauka kognitywna na temat tego, w jaki sposób zmieniają się negatywne nawyki myślowe?

DG: Dlatego Tara połączyła uważność z psychologią Wschodu i Zachodu. Jak mówi Tara, automatyczne myśli zniekształcają rzeczywistość. Terapia poznawcza i uważność uczą umysł dokładniejszego postrzegania, co prowadzi do mądrzejszych wyborów.

TBG: Wymaga to również współczucia dla siebie i innych. W tradycyjnym treningu koni – czyli tak zwanym „ukojeniu konia” – stosuje się siłę i kontrolę, co może skłonić konia do zrobienia tego, czego się od niego oczekuje, ale może też zaszkodzić więzi. W szeptaniu do konia współpracujesz z koniem i delikatnie prowadzisz go przez proces nauki. Musimy nauczyć się, jak zmieniać te nawyki w łagodniejszy sposób.

JS: Wiele osób w dzisiejszych czasach szuka szybkich rozwiązań swoich problemów emocjonalnych. Jak inspirujesz ludzi do podjęcia pracy nad zmianą swojego negatywnego nastawienia?

TBG: Cóż, po pierwsze, nie czuję, że mogę zmienić kogokolwiek, jeśli sam nie jest chętny i nie chce się zmienić. To naprawdę musi pochodzić z wnętrza.

Ale to nie jest szybkie rozwiązanie. Wymaga dużo głębokiej pracy. Osoba może potrzebować wsparcia lub może wykonać tę pracę samodzielnie. Pomocna jest mapa, która cię poprowadzi. I pomocni są dobrzy przyjaciele lub osoby, które naprawdę się troszczą. Ważne jest, aby praca nie odbywała się tylko na poziomie poznawczym lub behawioralnym, ale aby serce było naprawdę zadbane. Ponieważ kiedy zaczynamy zmieniać te nawyki, zaczynamy na nowo definiować nasze poczucie siebie, naszego świata i naszych relacji.

DG: Jeśli na przykład masz tendencję do bycia w trybie awersyjnym, jesteś osobą, która zawsze wszystko wetuje, która zawsze widzi to, co negatywne, a nigdy to, co pozytywne. Jeśli jesteś liderem w pracy i jesteś szefem, który zawsze daje jedynki, a nigdy piątki, i jesteś bardzo krytyczny, to jest to bardzo demotywujące. To nawyk lub tryb emocjonalny, który nie tylko działa na twoją niekorzyść, ale także alienuje ludzi wokół ciebie i szkodzi celom całej organizacji.

JS: Gdyby mógł Pan kierować nauką psychologiczną przez następne dziesięć, dwadzieścia lat, na jakie pytania chciałby Pan otrzymać odpowiedź?

TBG: Myślę, że praktyka dociekań i analizowania – uważnego analizowania – mogłaby naprawdę pomóc naukowcom czerpać więcej z własnych doświadczeń podczas prowadzenia badań. Kiedy ludzie tak robili wiele lat temu, jak mówi mi neurobiolog Richard Davidson, nazywano to mądrą nauką.

DG: Tara odnosi się do tego, co nazywa się integracją nauki w pierwszej i trzeciej osobie, o czym mówi się w Instytucie Umysłu i Życia . Badając ludzkie doświadczenia – swoje własne i innych – wykorzystujesz siebie, swoją własną perspektywę w pierwszej osobie, aby formułować pytania. Zazwyczaj nauka patrzy na rzeczy tylko z perspektywy trzeciej osoby i może ona bardzo odbiegać od tego, czego ludzie faktycznie doświadczają.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

1 PAST RESPONSES

User avatar
Kate Oct 8, 2013

Love this article. Clearly describes a wonderfully powerful response to challenges of our daily living. Note to editor: Check the last sentence. I think "first person" in that context might actually be "third person." Thanks for this article. I'll be forwarding it to many.