Back to Stories

wkraczając na scenę Internetu — są bardziej skłonni, na przykład, płacić za wersje publikacji bez reklam lub ograniczać to, z czym się angażują i zdają sobie sprawę, że tak naprawdę potrzeba czasu, przemyśleń, wysiłku i zasobów, aby wyprodukować publikację, która jest odżywcza, w przeciwieństwie do kociej wyliczanki, i podejmować decyzje w oparciu o to, jak coś sprawia, że ​​czujesz się na końcu i jaki wkład wnosi — aby ponownie użyć słów Vannevara Busha — wspólny zapis.

Słuchałem wywiadu z Jimmym Walesem, założycielem Wikipedii, i powiedział, że ludzie przyczyniają się do Wikipedii za darmo, ponieważ chcą zrobić coś pożytecznego ze swoim czasem. I tak, zgadzam się. Myślę, że ludzie pragną zrobić coś pożytecznego ze swoim czasem w naszych czasach bezużyteczności, czasu bezużytecznie spędzonego. Ale także czegoś uszlachetniającego ze swoim czasem — tego nie da się dokładnie zmierzyć. Nie ma w tym żadnej wartości użytkowej, tak jak w przypadku użyteczności. Ale głęboko wierzę, że ludzie chcą być dobrzy, że bardziej niż to, chcemy być lepsi, rozwijać się, uszlachetniać nasze dusze. I mam nadzieję dla tego medium z takim obiektywem.

MS. TIPPETT: Byłam tak zaintrygowana. Pod koniec roku, pod koniec 2014 roku wysłałaś najlepsze artykuły Brain Pickings roku, najlepsze oznaczają te najczęściej czytane i udostępniane przez innych, a także te, które pisanie sprawiało ci najwięcej przyjemności. I to jest dość długa lista, ale chcę ją przeczytać. Może nie będziemy mieli na to czasu w całym programie. Ale myślę, że to naprawdę fascynująca lista. „Antidote to the Age of Anxiety”, „Alan Watts on Happiness and How to Live with Presence”, „How to Criticize with Kindness” — to filozof Daniel Dennett. Nie przeczytam ich wszystkich — pominę. „How to Be Alone: ​​An Antidote to One of the Central Anxiety and Greatest Paradox of Our Time”. Słyszysz — wydrukowałam to wszystko, więc mam wszystkie zdjęcia, które oglądam. „Efekt Benjamina Franklina: zaskakująca psychologia radzenia sobie z hejterami”, „Krótkość życia: Seneka o zajętości i sztuce życia szerokiego, a nie długiego”.

Tak czy inaczej, jest zdecydowanie — jest taki głęboki temat, wątek, który przewija się przez to wszystko. A jeśli ktoś słyszał o Brain Pickings, ale nie czytał — mam na myśli, że czytasz — jest tam wiele wielkich idei, ale ten powtarzający się wątek dotyczy tego, jak wprowadzamy wielkie idee i ambitne idee, a także prawdziwe duchowe i społeczne technologie, aby stać się w pełni zintegrowanymi, rozwijającymi się ludźmi. Ja po prostu — chcę cię zapytać, czy to — lista z 2014 roku różni się od listy sprzed dziewięciu lat. Mam na myśli, czy te tematy się pogłębiły? Czy — co zobaczyłeś po drodze?

MS. POPOVA: Och, absolutnie. Są radykalnie różne. Ja jestem radykalnie inna.

PANI TIPPETT: Tak.

PANI POPOWA: Dziewięć lat temu byłam duchowym embrionem.

PANI TIPPETT: [śmiech] Miałaś 21 lat.

PANI POPOVA: Tak, tak.

PANI TIPPETT: Tak.

PANI POPOVA: Powiedziałabym też, że ponieważ Brain Pickings jest tak subiektywnym, prywatnym dziełem jednej kobiety, tworzonym z miłości, jest tak bardzo zbieżne z wydarzeniami z mojego życia...

PANI TIPPETT: ...twojej własnej ewolucji.

MS. POPOVA: ...i rzeczy, z którymi się zmagałam. Tak, ewolucja, ale także walka, aspiracje i pytania, na które nieustannie próbuję sobie odpowiedzieć. Ta lista to naprawdę lista mojego roku. Czym byłam zajęta w zeszłym roku? I to było — nie pamiętam z głowy, co było najbardziej — co było moimi ulubionymi utworami w poprzednim roku, ale wyobrażam sobie, że były całkiem inne.

MS. TIPPETT: Jest w tym bardzo duchowy aspekt — słowo „duchowy” jest rozumiane szeroko. I czuję, że to również w tobie wyrosło. Nie wiem. Czy to prawda?

MS. POPOVA: Tak, tak. I mam na myśli, że to wraca do całej tej sprawy z dorastaniem w Bułgarii i ateizmem i ekstremalnym oporem, nie tylko wobec religii, ale także wobec duchowości, do nie dostrzegania niuansów i tego, co to może oznaczać. Myślę, że nigdy nie widzimy świata dokładnie takim, jaki jest. Widzimy go takim, jakim mamy nadzieję, że będzie lub obawiamy się, że może być. I spędzamy nasze życie przechodząc przez zmodyfikowane etapy żalu z powodu tej realizacji. I zaprzeczamy temu, a potem się z tym kłócimy i rozpaczamy nad tym. Ale ostatecznie — i to jest moje przekonanie — zaczynamy to postrzegać nie jako rozpacz, ale jako ożywiające.

Nigdy nie widzimy świata dokładnie takim, jaki jest, ponieważ jesteśmy tacy, jacy jest świat. Czy to — myślę, że to William James powiedział: „Moje doświadczenie jest tym, na co zgadzam się zwracać uwagę, a tylko te rzeczy, które zauważam, kształtują mój umysł”. I tak wybierając, jacy jesteśmy w świecie, kształtujemy nasze doświadczenie tego świata, nasz wkład w niego. Kształtujemy nasz świat, nasz świat wewnętrzny, nasz świat zewnętrzny, który jest tak naprawdę jedynym, jaki kiedykolwiek poznamy. I dla mnie to jest istota duchowej podróży. I to nie jest irytująca idea, ale nieskończenie ośmielająca. I zajęło mi wiele lat, aby dojść do tego bez oporu.

MS. TIPPETT: Kiedy przygotowywałam się do wywiadu z tobą, blog Setha Godina trafił na moje biurko — do mojej skrzynki odbiorczej. I po prostu — chcę go przeczytać, ponieważ wydaje się tak bardzo rezonować z…

PANI POPOVA: Uwielbiam jego umysł, więc proszę, zrób to.

MS. TIPPETT: Ja też. „Dawanie ludziom tego, czego chcą, nie jest tak skuteczne, jak nauczanie ludzi, czego potrzebują. Zawsze jest dostępna droga na skróty, sposób, aby być trochę bardziej ironicznym, tańszym, bardziej zrozumiałym. Istnieje szansa, aby wykorzystać nasze pragnienie rozrywki i rozproszenia uwagi bez względu na koszty. Przede wszystkim istnieje pokusa, aby zachęcać ludzi do bycia egoistycznymi, przestraszonymi i wściekłymi. Albo możesz się zagłębić, poświęcić czas i zainwestować w proces, który pomaga ludziom zobaczyć, czego naprawdę potrzebują. Kiedy zmieniamy naszą kulturę w tym kierunku, wykonujemy pracę, którą warto się dzielić. Ale to idzie powoli. Gdyby było łatwo, już by się wydarzyło. Łatwo jest wywołać zamieszki, trudno stworzyć historię, która powstrzyma ludzi przed zamieszkami. Nie mów: „Chciałbym, żeby ludzie tego chcieli”. Jasne, to świetnie, jeśli rynek już chce tego, co robisz. Zamiast tego wyobraź sobie, co by się stało, gdybyś mógł ich nauczyć, dlaczego powinni to robić”.

MS. POPOVA: To mi się podoba. Ale tak zawsze było.

PANI TIPPETT: Tak.

MS. POPOVA: Orientujemy się w ciemnościach nieznanego, chwytając się ślepo znanych punktów odniesienia. I staramy się zbudować z nich rodzaj kompasu, z podobieństw i kontrastów w stosunku do naszego znanego świata i naszej istniejącej wiedzy. I myślę, że jest to szczególnie prawdziwe w przypadku takich mglistych tematów jak sztuka czy filozofia, albo naprawdę jak myśleć, gdy nie ma prawdziwej północy. Więc szukamy namacalnych rzeczy, takich jak rynek, aby zorientować się w tym labiryncie zasług i znaczeń. I to wymaga czegoś, ale naprawdę wierzę, że większość ludzi, wszyscy ludzie mają w sobie tę zdolność, aby zrobić to, co on mówi, zasadniczo — nie orientować się w tym, co zostało zrobione, co zostało pomyślane, w rynku, w tym, co znane, i starać się delikatnie rozszerzać nasze prywatne umiejscowienie tego, co możliwe.

MS. TIPPETT: Tak. A Maria, jesteś starą duszą i jesteś z urodzenia Europejką Środkowo-Wschodnią. Nie lubię prosić ludzi, aby mówili w imieniu swojego pokolenia, ale zastanawiam się, czy czujesz, że twoje pokolenie i nowe pokolenia mogą być bardziej otwarte i — i silne w obliczu tej możliwości, w jakiś sposób wyposażone, aby być obecnymi w obliczu tej możliwości.

PANI POPOVA: Powtórzę, mogę jedynie wyrazić swoją nadzieję, a nie prognozę, ale przede wszystkim dlatego, że czuję, że jestem zdecydowanie niekompetentna, aby o tym mówić, częściowo dlatego, że większość moich przyjaciół już nie żyje. [śmiech]

PANI TIPPETT: [śmiech] Jasne.

PANI POPOVA: Ludzie — autorzy, artyści i tak dalej...

PANI TIPPETT: Tak.

MS. POPOVA: ...już dawno odeszły. Ale moi prawdziwi przyjaciele, większość z nich, są ode mnie znacznie starsi. Mój partner jest ode mnie znacznie starszy. Mój najmłodszy przyjaciel jest ode mnie o sześć lat starszy.

PANI TIPPETT: [śmiech] OK.

PANI POPOVA: Więc nie czuję — czuję, że jestem tak wielką porażką, jeśli chodzi o reprezentowanie mojego pokolenia. [śmiech]

MS. TIPPETT: [śmiech] Dobrze. Jesteś tym, kim jesteś. Jak — jeśli zapytam cię, jak mierzysz sukces, na przykład, w danym dniu, co przychodzi ci na myśl?

MS. POPOVA: Cóż, raz jeszcze, stanę po stronie Thoreau. I powiedział coś w stylu, jeśli dzień i noc są takie, że witasz je z radością, a życie wydziela zapach kwiatów, jest bardziej elastyczne, bardziej gwiaździste i bardziej nieśmiertelne, to jest twój sukces. A dla mnie to mniej więcej tyle — budzenie się i bycie podekscytowanym i ciekawie niespokojnym, by stawić czoła nadchodzącemu dniowi, i bycie bardzo obecnym w tym dniu, a następnie kładzenie się spać z poczuciem, że to się naprawdę wydarzyło, że ten dzień został przeżyty. Mam na myśli, że nie ma nic więcej, naprawdę.

MS. TIPPETT: A jeśli chodzi o efekt, który można zmierzyć zewnętrznie, to rozumiem, że nie mierzysz sukcesu liczbą. Ale co czujesz jako sukces, gdy przychodzi do ciebie z zewnątrz?

MS. POPOVA: Cóż, jesteśmy tacy — a ja nie jestem — jestem daleka od bycia na wysokim moralnym koniu, nie — jestem odporna na te wskaźniki, na które wszyscy reagujemy. Myślę, że jesteśmy takimi pawłowowskimi stworzeniami i rozwijamy się dzięki stałemu pozytywnemu wzmocnieniu. I żyjemy w epoce, w której namacalne tego są bardzo łatwo dostępne. Można zobaczyć takie rzeczy jak polubienia na Facebooku i retweety.

PANI TIPPETT: Jasne, jasne.

MS. POPOVA: I jest to tak kuszące i tak łatwe, ponieważ są konkretne. Są konkretnymi substytutami rzeczy, które są z natury mgławicowe. Tak łatwo jest powiesić na nich swoje zdrowie psychiczne i poczucie wartości. I z pewnością cierpiałam z tego powodu wcześniej, kiedy te wskaźniki stały się dostępne. I są tuż obok. Mam na myśli, że są tuż obok. I myślę, że potrzeba prawdziwej dyscypliny, aby po prostu nie powiesić na nich stabilności swojej duszy. I jedną rzecz, którą zrobiłam dla siebie, co jest prawdopodobnie najbardziej wywołującą zdrowie psychiczne rzeczą, jaką zrobiłam w ciągu ostatnich kilku lat, jest nigdy nie patrzeć na statystyki i tego rodzaju czynniki zewnętrzne. Ale czytam wszystkie e-maile i listy — dostaję również listy od czytelników. I dla mnie to naprawdę jest miara tego, co dla siebie znaczymy i jak się łączymy i ten aspekt komunii. Mam na myśli, że wczoraj usłyszałam od kobiety, która powiedziała, że ​​żyje z rakiem w stadium IV od 26 lat.

PANI TIPPETT: Och, Boże.

MS. POPOVA: I ona idzie i mówi mi to niezwykle wzruszające — to nie jest opowieść, to jej życie. I sprawia, że ​​mówisz, wow, to są rzeczy, które mają znaczenie. I ona — pisała bardzo, bardzo hojnie, mówiąc, że znajduje pożywienie we wszystkich tych myślicielach i tych ideach. I to, dla mnie, jest sukces, uczucie, że ktoś bardziej oświecony i żyjący trudniejszym życiem, a w pewnym sensie piękniejszym życiem niż ja, rezonuje. To jest to.

MS. TIPPETT: Tak. Gdzieś napisałeś: „Jesteśmy kolażem naszych zainteresowań, naszych wpływów, naszych inspiracji, wszystkich fragmentarycznych wrażeń, które zebraliśmy, będąc żywymi i świadomymi świata. To, kim jesteśmy, to po prostu starannie wyselekcjonowany katalog tych wszystkich”. Co wprowadza słowo „wyselekcjonowanie” — za którym, jak rozumiem, nie przepadasz już tak bardzo — do tego — do odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być człowiekiem, że selekcjonujemy nasze życie. Jak myślisz, jak ewoluowało twoje poczucie tego, co to znaczy być człowiekiem, to wielkie pytanie? Jak zacząłbyś o tym mówić?

MS. POPOVA: Hmm. Myślę, że wiele z tego przesunęło się z rozumienia opartego na konkretności do rozumienia opartego na relacjach. To pojęcie nie tylko tego, kim jesteśmy, ale kim jesteśmy w odniesieniu do naszych przeszłych ja, ludzi wokół nas, kultury, z której pochodzimy, kultury, w której żyjemy, wszystkich różnych żyć, które mieliśmy. I ja z pewnością czuję, że miałam wszystkie te różne życia. Dorastałam w kraju, który jest w zasadzie dokładnym przeciwieństwem mojego obecnego życia. Dorastałam, nie mając niczego, a potem jakoś się wygrzebałam i wyszłam. A teraz mieszkam w Nowym Jorku.

I jestem w stanie pozwolić sobie na własne życie i żyć własnym życiem, nie martwiąc się o rzeczy, o które martwiłem się przez wiele, wiele, wiele, wiele lat. I to jest tak dziwne, jak potrafimy nieść tę tajemnicę tożsamości osobistej, nawet gdy nasze obecne ja jest tak różne od naszych przyszłych ja. I ja — i przede wszystkim od naszych przeszłych ja. I dużo myślę o tym pytaniu, czym jest osoba? Mam na myśli, jak — czy jestem tą samą osobą, co moje dziecięce ja? I oczywiście, dzielimy to samo ciało, ale nawet to ciało jest tak różne. Jest nie do poznania inne. Nasze życia są tak różne. Nasze idee i ideały są tak różne. I dla mnie to pytanie, co to znaczy być człowiekiem, jest zawsze kwestią elastyczności bytu. To nigdy nie jest punkt docelowy, rozumiesz?

PANI TIPPETT: Tak.

MS. POPOVA: Ale chcę też wrócić do tego — wspomniałeś o fragmentach, tej idei fragmentów. Mam na myśli, rozważ to — rzeczy, które zachęcamy, gdy mówimy o pełnym życiu, całym sercem i uważności. I oczywiście jesteśmy o wiele bardziej ekspansywni niż nasze serca i umysły, nasze idealne mięśnie brzucha lub jakikolwiek fragment, na którym się skupiamy. [śmiech]

PANI TIPPETT: [śmiech] Jasne.

MS. POPOVA: Ale mimo to w ten sposób kompartymentalizujemy nasze doświadczenie. Dzielimy je na fragmenty, które można podzielić i podbić. A dziś rano czytałem, właściwie, fragment, który piszę na jutro, pamiętnik Virginii Woolf, który nie jest dziennikiem, ale pamiętnikiem.

MS. TIPPETT: [śmiech] Pamiętnik. Tak.

MS. POPOVA: I ona mówi: „Nie można pisać bezpośrednio o duszy. Patrząc na nią, znika”. I mówi o śliskości duszy, delikatności i złożoności duszy. Ale myślę, że najpełniejszymi ludźmi, ludźmi najbardziej pełnymi i najbardziej żywymi, są zawsze ci, którzy nie boją się i nie wstydzą się duszy. A dusza nigdy nie jest zbiorem fragmentów. I zawsze nią jest.

MS. TIPPETT: Maria Popova jest twórczynią i osobą stojącą za Brainpickings.org. W 2012 r. Brain Pickings zostało włączone do stałego archiwum internetowego Biblioteki Kongresu. Możesz posłuchać ponownie lub udostępnić tę rozmowę z nią na onbeing.org.

MS. TIPPETT: Podobnie jak Maria Popova, On Being zajmuje się również kuratorstwem. Co tydzień nasz redaktor naczelny zbiera najlepsze informacje z wszystkich naszych przestrzeni medialnych w biuletynie e-mailowym — łącząc pomysły z wnętrza On Being ze światem zewnętrznym. Czy wiesz, że Sharon Salzberg dołączyła do Parkera Palmera, Courtney Martin i Omida Safiego jako cotygodniowa felietonistka na naszym blogu? Zapisz się i nie przegap niczego, klikając łącze „biuletyn” na stronie onbeing.org.

MS. TIPPETT: W zespole On Being występują Trent Gilliss, Chris Heagle, Lily Percy, Mariah Helgeson, Nicki Oster, Michelle Keeley i Selena Carlson.

Naszymi głównymi partnerami finansowymi są: Fundacja Forda, która współpracuje z wizjonerami działającymi na pierwszej linii frontu zmian społecznych na całym świecie w ramach Fordfoundation.org.

Fetzer Institute, wspierający świadomość mocy miłości i przebaczenia, aby przekształcić nasz świat. Znajdź ich na Fetzer.org.

Fundacja Kalliopeia wspiera organizacje, które wplatają szacunek, wzajemność i odporność w istotę współczesnego życia.

Oraz Fundacja Osprey, która jest katalizatorem pełnego mocy, zdrowego i spełnionego życia.

Naszym sponsorem korporacyjnym jest Mutual of America. Od 1945 roku Amerykanie zwracają się do Mutual of America, aby pomóc w planowaniu emerytury i realizacji długoterminowych celów finansowych. Mutual of America zobowiązuje się do dostarczania wysokiej jakości produktów i usług, które pomogą Ci budować i chronić aktywa na rzecz finansowo bezpiecznej przyszłości.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS