Karol Linneusz, XVIII-wieczny szwedzki botanik, tak bardzo zafascynował się rytmicznością, która żyje w rytmach roślin, że zaprojektował, zaplanował i założył ogród, dzięki któremu mógł określić czas. Posadził kwiaty, które otwierały lub zamykały kwiaty w określonych odstępach czasu, dokładnie oznaczając godzinę, od rana do wieczora, przez cały dzień.
Całe życie wibruje zgodnie z tymi wewnętrznymi rytmami. Te rytmy dobowe kierują większością żywych istot i często przybliżają cykl 24-godzinny - nawet gdy są izolowane w laboratorium. Te rytmy dobowe (od circa, „około” i dies, „codziennie”) żyją głęboko w nas wszystkich. Są niemal odporne na zmiany i odmawiają wygaszenia. W normalnym świetle dziennym myszy w laboratoriach zaczynają biegać na kole treningowym około zmierzchu, biegają okresowo w nocy i śpią w ciągu dnia. Nawet gdy ich klatki są utrzymywane w sztucznej ciemności przez długi czas, myszy utrzymują ten rytm dobowy przez kilka tygodni.
Czasami spacerowałem nocą po plaży i byłem świadkiem osobliwej luminescencji w falach, mikroskopijnej algi, która rozświetla ciemność. Jest nieluminescencyjna w ciągu dnia - nawet w sztucznie zaciemnionych warunkach laboratoryjnych. Rytmy dobowe będą synchronizować się lub dostosowywać się do sztucznego cyklu światło-ciemność - ale tylko wtedy, gdy nie odbiega on drastycznie od 24-godzinnego cyklu. Zwierzę testowe wystawione na 11 godzin światła i 11 godzin ciemności stopniowo będzie synchronizować się do 22-godzinnego cyklu; jeśli będzie wystawione na 13 godzin światła i ciemności, będzie synchronizować się do 26-godzinnego cyklu. Ale gdy tylko sztuczny cykl zostanie usunięty, naturalny cykl powróci. Jeśli cykl zostanie zbyt mocno zmieniony - jeśli spróbujemy synchronizować organizm do trzydziesto-, trzydziestopięcio- lub czterdziestogodzinnego cyklu - stworzenie szybko zrezygnuje z prób dostosowywania się i powróci do swojego pierwotnego 24-godzinnego rytmu.
Fotoperiodyzm opisuje zdolność organizmu do reagowania na zmienne okresy światła i ciemności. Drzewa liściaste zrzucają liście pod wpływem krótszych dni jesiennych i ponownie wypuszczają liście podczas wydłużających się dni wiosennych. Kwiaciarze często wykorzystują ten fotoperiodyzm, aby „oszukać” rośliny szklarniowe i sprawić, by produkowały kwiaty poza sezonem, wystawiając je na nieodpowiednie okresy sztucznego światła.
Większość organizmów ma więcej niż jeden rytm dobowy. U ludzi różne rytmy dobowe regulują nasz cykl czuwania i snu, wydzieliny gruczołowe, wahania temperatury ciała, a nawet zatrzymywanie i wydalanie moczu. Bez względu na to, jak światło wokół nas jest manipulowane lub zaburzane; nawet jeśli naukowcy zmieniają godziny snu, zmieniają nasze wzorce jedzenia lub manipulują naszym odżywianiem lub dietą, bez względu na najbardziej ściśle kontrolowane warunki laboratoryjne, żaden organizm nie może zostać całkowicie oderwany od swojego prawdziwego wewnętrznego rytmu. Na koniec zawsze powrócimy do sposobu, w jaki się poruszamy, oderwani od naszego właściwego miejsca, pośród całego naturalnego świata. Nieuchronnie należymy do ogromnego, żywego, oddychającego, wspaniale bio-duchowego rytmu Życia i Czasu.
Nie tylko używamy tego wewnętrznego pulsu, aby kierować naszym przetrwaniem, ale również używamy go, aby znaleźć drogę w świecie. Większość zwierząt nawiguje swoje podróże, wykorzystując naturalne rytmy i informacje sezonowe - pływy, kwitnącą roślinność, warunki klimatyczne, subtelne zmiany dźwięku i światła - aby się zorientować. Wykorzystując rytmy dobowe i uwzględniając kąt słońca nad horyzontem, a następnie łącząc je ze zmieniającymi się relacjami ciemności i światła każdego dnia, tworzą wewnętrzny kompas, który zapewnia im zadziwiająco dokładny dostęp do ich dokładnego położenia geograficznego na ziemi.
Ostrygi otwierają muszle, gdy księżyc jest wysoko. Łodzik komorowy tworzy nową komorę w swojej spiralnej muszli każdego miesiąca księżycowego. Pszczoły reagują na polaryzację światła słonecznego i orientują się według wzoru, jaki tworzy ono na niebieskim niebie – nawet gdy słońce jest za chmurami.
Ziemia wydaje szum. Gdy sezonowe wiatry przechodzą przez fale na morzu, przez góry na całym świecie, ziemia, morze i góry wydają dźwięk, rodzi się cicha, uporczywa muzyka. Tę pulsację o niskiej częstotliwości słyszalną dla ptaków wędrownych tysiące mil stąd.
Słuchając muzyki ziemi, ptaki odnajdują drogę do domu. Wiele ptaków ma również wewnętrzną zdolność do orientowania się w kierunku prawdziwej północy; gdy latają nocą, wykorzystują wzory i ruchy gwiazd, aby kierować swoim lotem. Nawet w planetarium, gdy nocne niebo jest wyświetlane na suficie, ptaki będą latać dokładnie w rytmie sezonowego tańca gwiazd.
Jezus powiedział: Kto ma uszy, niechaj słucha. Jesteśmy błogosławieni uszami, które pozwalają nam słyszeć muzykę i ptaki budzące się o wschodzie słońca, a jeśli poświęcimy czas, jeśli będziemy słuchać z ogromną uwagą, zdumieniem i podziwem symfonii sfer, my również usłyszymy te potężne wewnętrzne rytmy w nas, wszystkie do nas mówiące i mówiące, gdzie jesteśmy i dokąd możemy potrzebować pójść.
Nieważne więc, nasze pięćdziesięcio- i sześćdziesięciogodzinne tygodnie pracy, ta odmowa zatrzymania się na lunch, omijanie snu i praca w głębokiej ciemności. Jeśli się zatrzymamy, jeśli wrócimy, jeśli odpoczniemy, nasze naturalne rytmy powrócą. Nasza fundamentalna mądrość, nasza samokorygująca równowaga, są z nami zawsze. Przychodzą nam z pomocą i mogą odnaleźć, ponownie, naszą drogę do wszystkiego, co dobre, konieczne i prawdziwe w naszych dniach, w naszej podróży.
W nas jest coś, co Thomas Merton nazwał ukrytą całością. Możemy się przestraszyć, możemy pracować zbyt ciężko i długo, możemy czuć się zdezorientowani i zacząć tracić drogę. Ale nigdy nie możemy być trwale uwiedzeni, wciągnięci lub zastraszeni poza nasz naturalny rytm. Nie można nam tego odebrać.
Możemy jednak dać się uwieść obietnicom osiągnięć, produktywności, sukcesu, chwały lub po prostu bezmyślnego zdobywania. I w tym gorączkowym, desperackim pędzie i presji złożoności codziennego życia, by ledwo przetrwać od wypłaty do wypłaty – możemy odmówić słuchania.
Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, jesteśmy wezwani do dbania o dobrostan siebie nawzajem. Musimy być opiekunami naszych sióstr i braci. Pod koniec dnia jesteśmy zaproszeni do zebrania się w towarzystwie podobnie myślących ludzi, aby być dobrymi, uczciwymi lustrami, aby przypominać sobie nawzajem o naszej niezawodnej ukrytej całości i pamiętać, kim jesteśmy, co wiemy i jak rytmy, które nasycają cały świat przyrody, żyją i rozwijają się w każdym z nas - jeśli tylko będziemy słuchać.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
1 PAST RESPONSES
Hear Ye! Hear Ye! Now I've read all about it...thank you, Mr. Muller, and the ServiceSpacers who lend us their ears for news that resonates and encourages us to: Hear We! Hear We!