TS: Czy możesz podać mi jakiś przykład?
LT: Współpracuję z Suzanne Simard, którą polecam…
TS: O, wow. Wspaniale.
LT: —zaproś do swojego podcastu. Jest po prostu niesamowita.
TS: Dla naszych czytelników jest ona autorką książki Finding the Mother Tree i badaczką z Kolumbii Brytyjskiej.
LT: Tak, jest ekologiem leśnym i napisała książkę „Finding the Mother Tree” , a jej wystąpienie na TED o drzewie macierzystym ma miliony wyświetleń. Teraz jesteśmy bardzo, bardzo bliskimi współpracownikami w projekcie, który realizujemy. Opowiedziała mi, jak drzewa-matki przekazują wszelkiego rodzaju mądrość poprzez mikoryzę i sieć neuronową do drzew w lesie, o których wiedzą, że są w pewnym sensie ich dziećmi, siostrzenicami, siostrzeńcami czy kuzynami. To całe społeczeństwo. Cały system komunikacji nieustannie działa.
Teraz, kiedy przeczytałam jej książkę i stałam się orędowniczką, koleżanką, sojuszniczką Suzanne, profesor Simard, wiem, że kiedy jestem zdezorientowana, zdenerwowana, zagubiona lub w rozterce, jest drzewo, które wybrałam w Presidio. Mieszkam obok Presidio, to jakieś trzy minuty spacerem od mojego domu. Jeśli podejdę do tego drzewa i położę ręce na pniu, to bardzo duże drzewo, a moje serce będzie obok pnia, w pewnym miejscu, gdzie lubię być z nią, dojdę, skupię się, poczuję, w jakiś sposób wiem. Nie dostaję konkretnej odpowiedzi na pytanie, kontaktuję się z faktem lub, powiedzmy, energią naturalnej wiedzy. Wracam do domu, do biura i coś się pojawia. To konkretny przykład.
TS: Tak. Ciekawie jest usłyszeć, jak mówisz o naszym ewolucyjnym skoku i byciu jego częścią. Pomyślałem, że nadszedł czas, aby każdy z nas był odważny w swoim życiu. Abyśmy byli ludźmi, którzy potrafią dokonać indywidualnego skoku, jako części skoku dla naszego gatunku. Ciekawe, co o tym myślisz.
LT: Myślę, że to absolutna prawda. Właściwie, gdziekolwiek mogę, namawiam nas, żebyśmy teraz mieli wielkie marzenia. Wielkie, wielkie, wielkie. Kolejną osobą, którą uwielbiam, jest Dan Pallotta. Powinieneś mieć go w swoich programach, jeśli jeszcze go nie masz. Jest niesamowity. Dan Pallotta ma 10 milionów wyświetleń swojego wystąpienia na TED. To mój wielki przyjaciel. Mówi o tym, że tkwimy w tym bałaganie, bo nie myślimy wystarczająco szeroko, aby rozwiązać problemy, które mamy, w sposób, który daje nam wizję potrzebną do ich rozwiązania.
Powtórzę to, co wszyscy znają – cytat Lao Tzu: „Gdzie nie ma wizji, tam ginie lud”. Potrzebujemy wizji teraz, wielkiej wizji, wielkiej wizji. To jedna z rzeczy, których uwielbiam słuchać i tworzyć, gdziekolwiek się da. Dlatego misją Sojuszu Pachamama jest stworzenie na tej planecie zrównoważonej ekologicznie, duchowo satysfakcjonującej i społecznie sprawiedliwej ludzkiej obecności. Myślę, że tak właśnie Paul Hawken napisał „Regeneration” : możemy zakończyć kryzys klimatyczny w ciągu jednego pokolenia, jeśli będziemy zaangażowani w regenerację.
Regeneracja, dla mnie, oznacza odrodzenie tego, co znaczy być człowiekiem. Myślę, że pandemia to poranne mdłości dla gatunku w ciąży. Kiedy jesteś w ciąży i nie wiesz, że jesteś w ciąży, a masz poranne mdłości, myślisz, że jesteś chora. Ale kiedy dowiadujesz się, że jesteś w ciąży, potrafisz znieść chorobę, która się z nią wiąże. Uwielbiasz wymiotować rano, bo będziesz mieć dziecko. Myślę, że wkraczamy w pęknięcie kanału rodnego i może to być bolesne, a pęknięcie może być bolesne, ale rodzimy nowy rodzaj człowieka.
Jeśli pozwolimy, by to przez nas przeszło i jeśli będziemy myśleć naprawdę szeroko o tym, jaki jest świat, naprawdę wiemy, że możemy współtworzyć z ewolucją i utrzymać tę wizję tak silną, jak wyzwania i przeszkody, które widzimy między nami a tą wizją. Pokonamy te przeszkody, przekształcimy je. Dadzą nam one siłę, by wskoczyć w tę nową wizję i stać się gatunkiem, którym potrzebujemy nie tylko, by przetrwać, ale i rozkwitnąć na tej planecie.
TS: Czy możesz mi opisać nowego człowieka? Jaki jest nowy człowiek, być może pod innymi względami? Jakie są nasze nowe możliwości lub sposoby bycia?
LT: Nowy człowiek ma dostęp do wszystkich zdolności, które obecnie uważamy za „mniejsze” lub być może podejrzane – takich jak intuicja, instynkt, moc duchowa, zdolność manifestowania, zrozumienie, że jesteśmy obdarzeni boskim powołaniem, dostęp do boskiej kobiecości, zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet. Wszystkie te zdolności, te niezwykłe, jak je nazywamy, ponieważ uważamy, że nie są dostępne dla każdego, a jednak są, te zdolności mają tyle samo wiarygodności i znaczenia, co planowanie strategiczne, bycie dobrym matematykiem, bycie świetnym sportowcem, co to, co zdefiniowaliśmy w patriarchacie, jako wysokie poprzeczki, które nazywamy sukcesem.
Że te inne cechy – które często są degradowane do rangi „gorszych”, albo nie jesteśmy co do nich pewni, albo są zbyt efekciarskie – że zyskują taką samą siłę, reputację i szacunek u nas wszystkich, w tym u mnie, i że uzyskujemy do nich dostęp w taki sam sposób, w jaki uzyskuje się dostęp do talentu dobrej masażystki czy znakomitego księgowego, kogoś, kto świetnie radzi sobie z liczbami. Że zdajemy sobie sprawę, że to talenty i skarby, i że każdy je posiada. Niektórzy mają trochę więcej tego, trochę mniej tamtego, ale wszyscy je mamy i potrzebujemy ich wszystkich.
Wszystkie stają się dostępne, przystępne i budzą szacunek. Budzą nasz szacunek i jest w nich miejsce na pełną ekspresję, bez cienia wątpliwości, i na to, żebyśmy z nich korzystali. Nasz związek z astrologią, nasz związek z enneagramem, rzeczy, które są marginalizowane. Myślę, że to wszystko jest częścią boskiej ekspresji kobiecej. Ma ogromną moc, która jest tak niewykorzystana w dzisiejszym świecie. Kiedy ją uwolnimy, to zupełnie inna osoba. Zupełnie inna osoba.
TS: Lynne, chcę na chwilę wrócić do tematu. Wspomniałaś o przemówieniu Buckminstera Fullera, które usłyszałaś, o tym, jak możemy stworzyć świat, w którym wystarczy dla każdego. W swojej książce „The Soul of Money” bardzo inteligentnie podchodzisz do idei życia w poczuciu wystarczalności, do kwestii „wystarczalności” kontra „niedostatku”. Oto moje pytanie. Będę tu czuły się skrępowane, ponieważ myślę, że wielu ludzi, w tym ja, odczuwa w pewnych momentach to poczucie wystarczalności.
Spacer po lesie, przebywanie z drzewem, w pewnych momentach, gdy czujemy spokój. Ale są też inne chwile, gdy pojawia się to uczucie niedostatku. Jest ono różne dla różnych osób i ma różne przyczyny. Dla niektórych osób ma to związek z presją finansową, którą odczuwają w swoim życiu, lub z brakiem miłości. Ktoś może odczuwać coś podobnego w swoich związkach. Moje pytanie do ciebie brzmi: kiedy zauważamy, że pojawia się to uczucie niedostatku, jakbyśmy byli oddani temu innemu sposobowi bycia i zdajemy sobie z tego sprawę, ale wciąż są chwile, gdy to nie jest nasze rzeczywiste doświadczenie. Co byś polecił?
LT: Cóż, powiem, że zasada wystarczalności, a opiera się ona na ramach zwanych Duszą Pieniędzy , głosi, że system kapitalistyczny, komercjalizacja wszystkiego, komercjalizacja wszystkiego, społeczeństwo konsumpcyjne tak bardzo wszystko przejęło – powiem, że to wstęp do odpowiedzi na twoje pytanie – że myślimy, iż żyjemy w systemie ekonomicznym, który przejął kontrolę nad systemem ekologicznym, a nie nad gospodarką, która jest podzbiorem ekologii. Eko-eko.
Uczyniliśmy nasz dom gospodarką, a nie ekologią. Eko znaczy dom. Musimy odzyskać nasz dom w świecie ekologicznym, a wtedy będziemy mogli mieć system ekonomiczny, ale musi on być zgodny z prawami, naturalnymi prawami systemów ekologicznych. Ale zrobiliśmy coś zupełnie innego. Żyjemy w systemie ekonomicznym, który opiera się na niedoborze. Cała książka tak naprawdę wskazuje na to, że nasza psychologia, filozofia, edukacja, religia – wszystko opiera się na modelu niedoboru ekonomicznego. To nieprawda, ponieważ mamy wystarczająco dużo, aby wszyscy i wszędzie mogli wieść zdrowe, produktywne życie.
Ale zachowujemy się tak, jakby tak nie było. Gromadzimy tak dużo, że pomijamy miliony ludzi. Generujemy świat niedoboru, podczas gdy nim nie jest. Dobrze. Teraz cofnijmy się do kwestii osobistych. Myślę, że wszyscy w nieświadomy, nieprzeanalizowany sposób uwierzyliśmy w przekonanie, że brakuje czasu, brakuje miłości, brakuje seksu, brakuje pieniędzy, brakuje metrów kwadratowych w moim domu, brakuje tego, brakuje tamtego. Ale to prawie jak syreni śpiew kultury konsumpcyjnej: brakuje i muszę mieć więcej.
Właśnie od tego chcę uwolnić ludzi, ponieważ są takie momenty, jak opisałeś, kiedy wiesz, że jesteś wystarczający, że masz wystarczająco dużo, ale potem za chwilę to znika z powodu reklamy i marketingu. Ten system ekonomiczny przejął wszystko. Dla mnie zasada wystarczalności – a potem zobaczę, czy mogę być bardziej osobisty w odpowiedzi na twoje pytanie – polega na tym, by przestać starać się o więcej tego, czego tak naprawdę nie potrzebujesz. Trudno to dostrzec w świecie, który chce, żebyś miał więcej wszystkiego. Jeśli przestaniesz starać się o więcej tego, czego tak naprawdę nie potrzebujesz, uwolnisz całą energię uwięzioną w mitologii tego pościgu, tej gorączkowości, by odwrócić się i zwrócić uwagę na to, co masz.
Kiedy zwracasz uwagę na to, co masz, to się rozszerza. Tak jak wtedy, gdy przestajesz się starać, zdobywasz więcej czasu i skupiasz się na tej chwili, tej chwili, i jesteś całkowicie obecny, to się rozszerza na twoich oczach. Ta zasada, zasada wystarczalności, tak naprawdę dotyczy obecności. Chodzi o bycie z tym, co już masz, i świadomość, że to twoje, a potem dzielenie się tym. Dzielenie się. Kiedy dzielimy się tym, co już mamy, nasze doświadczenie tego, co mamy, rozszerza się. Choć może się wydawać, że masz tego mniej. Nie.
Kiedy dzielisz się tym, co już masz, to rozszerza się na twoich oczach, rozszerza się w twoim doświadczeniu. Jeśli masz problemy finansowe, a ja pracuję z ludźmi, którzy je mają, oczywiście w Instytucie Duszy Pieniężnej. Jeśli zaczniesz naprawdę patrzeć i dostrzegać, co masz, i wprowadzać realne zmiany dzięki temu, co masz, i zaczniesz dzielić się tym w sposób zgodny z twoją własną uczciwością, to zaczyna rosnąć w karmieniu tej intencji. W rzeczywistości nie mówię o kwocie, ale kwoty faktycznie rosną. To cudowne zdanie, które słyszeliście ode mnie milion razy, ale powtórzę je jeszcze raz: to, co naprawdę doceniamy, naprawdę doceniamy.
To naprawdę tak działa. Nawet jeśli chodzi o czas, seks, pieniądze, dobra materialne, to naprawdę tak działa, jeśli tylko uwolnimy się od manii niedoboru. Chcę po prostu zaznaczyć, że są ludzie, którzy potrzebują więcej pieniędzy, więcej wody, lepszego dostępu do jedzenia, więcej pracy, więcej mieszkań. Nie mówię o tych sytuacjach, mówię o nieprzeanalizowanym sposobie myślenia, który prześladuje nas wszystkich, zwłaszcza tych z nas, którzy mają to, czego potrzebują, i sprawia, że ciągle domagamy się więcej, co generuje świat, w którym ci, którzy naprawdę nie mają wystarczająco dużo, nie mają dostępu do niczego, ponieważ ci z nas, którzy mają wystarczająco dużo, ciągle próbują zdobyć więcej.
Jak powiedział Gandhi: „Wystarczy na nasze potrzeby, ale nie na naszą chciwość”. Jeśli potrafimy odejść od naszych pragnień, to nie znaczy, że nie powinniśmy chcieć rzeczy. Ja chcę rzeczy. Chciałbym mieć Teslę i tak dalej, ale jej nie potrzebuję. Ale chciałbym ją mieć. W porządku. Mówię o czymś innym i wiem, że to rozumiesz, ale staram się po prostu wyrazić to wystarczająco jasno, aby dać ludziom znać, że można uwolnić się od tej manii, po prostu wychodząc na chwilę z kultury konsumpcyjnej. Zwracając uwagę na to, co już masz, zastanawiając się, jak możesz się tym dzielić, czy to czasem, pieniędzmi, czy dobrami, bardziej hojnie. To właśnie jest źródło rozpoznania, życia i trwania w prawdzie, tym, co nazywam radykalną ceną, zaskakującą prawdą przestrzeni wystarczalności.
TS: Twój pierwszy krok był tak mocny, że chcę go podkreślić: jak oddzielić nasze ekologiczne zakorzenienie od pewnego rodzaju ekonomicznego transu. Zastanawiam się, czy mógłbyś powiedzieć więcej, jak postrzegać pieniądze i ekonomię, kiedy nie jesteś już uwięziony w konsumenckim praniu mózgu. Zamiast tego myślisz sobie: „Och, jestem wyrazem i częścią Ziemi, a to jest system finansowy, który jest tam”. Jak to zmienia sytuację.
LT: Żyjemy w świecie, w którym marketing, reklama, a nawet ten podcast, prawdopodobnie będą przerywane drobnymi, nie wiem, czy będą reklamy, ale trudno słuchać czegokolwiek bez przerywania ich jakąś głośną reklamą. Bardzo, bardzo trudno jest zrobić to, co zaraz powiem. Powiem tylko, że doświadczenie prawdziwego połączenia z naszym domem, ekologią, ekologicznym cudem, którego jesteśmy wyrazem – nie żyjemy na ziemi, jesteśmy z ziemi. Stąd pochodzimy. To, że jesteśmy częścią tego wszystkiego, zostaje zablokowane, ograniczone i zakłócone przez tego ogromnego potwora, jakim jest gospodarka.
Cała gospodarka nie jest zła, ale system ekonomiczny jest tak mocno zakorzeniony w niedoborze i braku wystarczających zasobów, a im więcej, tym lepiej, że wpadamy w pułapkę w każdym aspekcie naszego życia. Uwolnienie się od tego jest dość trudne. Ale miałem zamiar opowiedzieć krótką historię o dziecku. Poproszono mnie o wystąpienie na konferencji TED na Wall Street. Pomyślałem: Wall Street? Nie jestem menedżerem inwestycyjnym. Nie skończyłem szkoły biznesu. Nie jestem miliarderem, napisałem książkę zatytułowaną „Dusza pieniędzy” , ale to nie jest książka o Wall Street.
Ale jakiś facet, który robił TED na Wall Street, powiedział: „Powinniśmy ją mieć. Byłaby ciekawą odmianą”. Pamiętam, jak tam wszedłem i była tam publiczność. To było jedno z pierwszych wystąpień TED, zanim istniały jakieś ograniczenia co do sposobu ich prowadzenia. Po prostu tam wszedłem i zacząłem mówić. Patrzyłem na to, na całe 500 osób. To było na giełdzie. To było tam, gdzie ludzie handlowali. Jak to się nazywa? To miejsce, gdzie można zadzwonić dzwonkiem. To było tam.
TS: Tak. Na parkiecie giełdowym. Na parkiecie giełdowym. Tak. OK.
LT: Mają tam małą salę widowiskową. To właśnie tam wszyscy ci ludzie krzyczeli i wrzeszczeli na siebie. To było w sali widowiskowej i byli tam prawie sami mężczyźni. Stanąłem przed nimi i powiedziałem: „Mam tu tylko kilka minut, ale chcę zostawić was z pewną myślą. Być może system gospodarczy jest podzbiorem systemu ekologicznego, w którym żyjemy. Wyobraźcie to sobie. Że jest on jedynie podzbiorem systemu ekologicznego, w którym żyjemy. Gospodarka nie polega na tym, by wziąć ekologię i zamienić ją w pieniądz. Może jest odwrotnie. Być może – i chcę wam zasugerować, żebyście się nad tym zastanowili – fakt, że w ogóle mamy gospodarkę, jest nam dany przez niezwykłą hojność, nieskończone bogactwo ekologii. Gospodarka to szansa na oszczędne korzystanie z darów tego niezwykłego systemu ekologicznego”.
Pamiętam, że to było jak… Ludzie mówili [ŚMIECH]. Ale jednocześnie wywołało to niesamowite reakcje. Powiem tylko, że istnieje sposób życia, w którym uświadamiamy sobie, że wszystko – komputer, na którym do was mówię, mikrofon, który umożliwia tę technologię – pochodzi z Ziemi.
To medale z ziemi. Wydobyliśmy i wydobyliśmy z ziemi to, co tak bardzo kochamy, że teraz mamy ogromną moc, by naprawdę, naprawdę się jej odwdzięczyć, nie tylko w równym stopniu, ale w ogromnym bogactwie. Jak można żyć w taki sposób, w którym jest się w kontakcie z tym ogromnym bogactwem, które mamy możliwość jej zwrócić? To co innego niż życie w niedostatku i zastanawianie się, ile metrów kwadratowych domu można dobudować w ciągu najbliższego roku, kogo zatrudnić jako wykonawcę i ile trzeba mu zapłacić? To wszystko jest praktyczne.
Tak, musimy to zrobić. Ale czy możemy to zrobić w sposób, w jaki regenerujemy życie? Paul Hawken pod koniec swojej książki, a także na swojej stronie internetowej, i wiem, że wiesz to prawdopodobnie tak dobrze jak ja, mówi: „Są pytania, które należy sobie zadać, zanim podejmiesz jakiekolwiek działanie. Czy to zregeneruje życie, czy je zdegeneruje? Czy to okradnie przyszłe pokolenia, czy uzdrowi to, co chcemy im dać?” Jest cała lista pytań, które sobie zadajesz, zanim dokonasz jakiegokolwiek dużego wydatku lub dokonasz jakiegokolwiek dużego wyboru. To naprawdę jest… To piękne. Sprawia, że śpiewasz, gdy docierasz do końca listy i dokonujesz wyboru, czujesz się tak dobrze z tym, kim jesteś. Myślę, że tak możemy żyć teraz i to uczyni nas szczęśliwszymi ludźmi.
TS: OK. Lynne, tylko kilka ostatnich pytań. Jesteś ewidentnie osobą, która ma w życiu cel. Sama to powiedziałaś. Masz w nim cel. Twoje życie jest pełne. Ty i twój mąż, razem, macie głębsze poczucie celu, które dodawało wam energii przez całe życie, a teraz, gdy jesteście babciami, jest po prostu wspaniałe. Co powiedziałabyś osobie, która mówi: „Chciałabym mieć w życiu więcej tego celu, ale on się nie pojawia. Chciałabym, żeby był. Chciałabym, żeby tak było?”
LT: To świetne pytanie, bo to… Właśnie kończę książkę i chcę stworzyć inne zakończenie, i myślę, że mi w tym pomagasz. Myślę, że każdy, kto urodził się w tym czasie, ma swoją rolę do odegrania. To nie jest duża ani mała rola. Nie ma wielkich ani małych ról. Jest tylko twoja rola. Jeśli ją odegrasz, będziesz miał takie życie, o jakim marzysz. Jak, czym jest ta rola, jest poprzez czucie. Czucie, a nie myślenie. Czucie zajęło drugie miejsce po myśleniu. Myślenie jest cudowne, ale czucie swojego ciała, serca, swojej energii uczuć to niesamowity kompas.
Jeśli czujesz się dobrze, naprawdę głęboko dobrze, a nie tylko trochę uniesiony, głęboko zadowolony z wyborów, które podejmujesz, to są to właściwe wybory. Jeśli tak zrobisz, wybór tego, co do ciebie należy, okaże się dla ciebie. Zobaczysz, że to będzie miało wspólny mianownik w całym twoim życiu. Na czym zależało ci na placu zabaw, gdy miałeś pięć, sześć, siedem lat? Czy byłeś typem dziecka, które prześladowało innych, czy raczej wybierałeś najpierw inteligentne dziecko, czy też opiekowałeś się dziećmi, które zostały pominięte? Gdzie były twoje mocne strony? Gdzie były twoje słabości? Gdzie jest twoje serce i dusza?
Kiedy spojrzysz wstecz i zobaczysz, jaka jest główna linia dobroci serca, prawdy i moralnej uczciwości w moim życiu? Jak mogę to rozwinąć w sposób, który stworzy mój ewolucyjny skok? Prowadzimy warsztaty, które pomagają ludziom w tym, a wasze podcasty również im w tym pomagają. Mówię ludziom: jeśli jesteście gotowi uwierzyć, że istnieje, macie boskie powołanie, inaczej nie bylibyście tutaj. Po prostu wiem, że to prawda. Ja je znalazłem. Miałem wielkie szczęście.
Może po prostu miałem szczęście, może po prostu nie spałem, ale Buckminster Fuller mi pomógł. Werner Earhart i jego szkolenie mi pomogły, podcasty takie jak ten pomogły mi i pozostaję w strefie przekazu, który do mnie dociera. To pomaga nam odnaleźć naszą właściwą rolę w relacji z długoterminową przyszłością życia. Wszyscy ją mamy. Pozostań w tym strumieniu, strumieniu Tami. Pozostań w strumieniu przebudzenia. Pozostań w strumieniu mądrości. Pozostań w strumieniu ludzi, którzy kochają, którym zależy, a twoja dharma cię znajdzie. Nie musisz jej szukać, ona cię znajdzie.
TS: Wydaje się jednak, że trzeba być gotowym na podjęcie jakiegoś ryzyka. Może to wymagać pewnej odwagi. Czy tak uważasz?
LT: Myślę, że jest w tym wiele prawdy. Odwaga to jeden ze sposobów mówienia o niej, a innym sposobem jest poddanie się, albo można by rzec, nie uleganie, ale poddanie się. Jest coś, o czym chcę tylko powiedzieć, tak naprawdę o to nie pytałeś, ale skromność jest tym samym, co arogancja. To po prostu druga strona arogancji. To próba unikania arogancji. To inna forma arogancji. Ale jeśli powiesz prawdę o tym, kim jesteś, naprawdę to przyznasz, podejmiesz ryzyko i rzucisz się w wir wydarzeń, to, co się stanie, to pokora, zostaniesz upokorzony siłą własnego wyboru. Zostaniesz upokorzony siłą własnego ryzyka. Zostaniesz upokorzony siłą własnej odwagi. Nie bądź skromny, po prostu działaj. Po prostu działaj, a znajdziesz swój rytm i zostaniesz upokorzony własną siłą.
TS: Lynne Twist, uwielbiam energię Twojej babci i miłość i światło, które przez Ciebie emanują. Dziękuję Ci bardzo. Bardzo, bardzo.
LT: Kocham cię, Tami Simon, i kocham miłość i światło, które przez ciebie przepływają i wszystko, co robisz. Dziękuję, że jesteś ze mną.
TS: Rozmawiałem z Lynne Twist. W ramach Sounds True wydała program audio zatytułowany „Unleashing the Soul of Money” , a także fragment tego programu, który jest dostępny pod tytułem „Meditations on Money”. Lynne była również mówcą na uroczystości wręczenia dyplomów naszym pierwszym absolwentom programu Inner MBA . To dziewięciomiesięczny wirtualny program szkoleniowy dla osób prowadzących biznes, które chcą działać z duszą – powiem wprost – pełną zapału i energii, aby zmieniać świat na lepsze. Więcej informacji można znaleźć na stronie InnerMBAprogram.com.
Dziękuję za wysłuchanie audycji „Insights at the Edge” . Pełny zapis dzisiejszego wywiadu można przeczytać na stronie SoundsTrue.com/podcast. Jeśli jesteś zainteresowany, kliknij przycisk „Subskrybuj” w aplikacji podcastu. A jeśli czujesz inspirację, przejdź do iTunes i zostaw recenzję „Insights at the Edge” . Uwielbiam otrzymywać Wasze opinie, być z Wami w kontakcie i uczyć się, jak możemy rozwijać i ulepszać nasz program. Wierzę, że działając razem, możemy stworzyć życzliwszy i mądrzejszy świat. SoundsTrue.com: budzenie świata.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
1 PAST RESPONSES
Thank you for the reminder of living our purpose outside in. I'm also curious as to how we continue to acknowledge the layers of external influences on notions like scarcity & fear which are a huge part of American culture & economic systems at play. As a Narrative Therapy Practitioner, we acknowledge and explore and unpack these narratives and the broken systems that perpetuate scarity & fear. In seeking preferred narratives and ways of being, we honor it's a long game and complex. Until we are able to have deeper conversations with those in power, sadly the systems remain. I'm working hard, conversation by conversation with people caught up in stories of scarcity & fear to understand what's underneath it. What narratives were they taught? So important it seems to acknowledge this layer too. And that millions of people do not have access to going into a literal forest to learn. We really need to be mindful of this. Thank you.