Back to Stories

Przewodnik Introwertyka Po przyjaźni

Przyjaźń jest słońcem życia — cichym blaskiem, który sprawia, że ​​nasze życie jest nie tylko znośne, ale warte przeżycia. (Dlatego musimy zachować najwyższą ostrożność w tym, jak używamy słowa przyjaciel .) W moim życiu przyjaźń była kołem ratunkowym w najciemniejszych godzinach rozpaczy, soczewką powiększającą dla moich najjaśniejszych radości, cichym biciem serca pod codziennym zadaniem życia. Możesz wiele wywnioskować o osobie z konstelacji przyjaciół wokół siły grawitacji jej osobowości. „Bez względu na stopień naszych przyjaciół, jesteśmy pod ich wpływem bardziej, niż jesteśmy świadomi” — zauważyła pionierska astronom Maria Mitchell, rozważając , w jaki sposób współtworzymy siebie nawzajem i odtwarzamy siebie w przyjaźni . Jej przyjaciel Ralph Waldo Emerson — którego nauczyła patrzeć przez teleskop — wierzył, że każda prawdziwa przyjaźń opiera się na dwóch filarach . W swoim życiu wcielił tę teorię w życie, zaprzyjaźniając się ze swoim młodym protegowanym Henrym Davidem Thoreau (12 lipca 1817–6 maja 1862) — osobą samotną i bardzo introwertyczną, która głęboko i namiętnie rozmyślała o zaletach i wyzwaniach przyjaźni.

Henry David Thoreau (Dagerotyp Benjamina D. Maxhama, 1856)

Podobnie jak wszyscy niezwykli ludzie, Thoreau miał trudności z nawiązywaniem kontaktów. W przygnębiającym wpisie do pamiętnika z połowy trzydziestki, znalezionym w The Journal of Henry David Thoreau, 1837–1861 ( biblioteka publiczna ), pisze:

Dlaczego miałbym rozmawiać z moimi przyjaciółmi? bo jak rzadko zdarza się, że ja jestem sobą; a oni są zatem nimi? Spotkamy się zatem daleko.

Kilka miesięcy później, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, które okrutnie powiększają poczucie samotności samotnych, żałuje, że nie potrafił nawiązać szczerej więzi:

Moje trudności z przyjaciółmi są takie, że żadna szczerość nie rozwiąże problemu. Nie ma żadnego nakazu w Nowym Testamencie, który by mi pomógł. Moja natura, być może, jest tajemna. Inni mogą wyznać i wyjaśnić; ja nie mogę.

Thoreau czuje się dręczony wątpliwościami co do swojej zdolności do nawiązywania kontaktów, a jego poczucie izolacji momentami przeradza się w karzącą rozpacz:

Nic nie przygnębia mnie tak bardzo, jak spotkanie moich przyjaciół, bo sprawiają, że wątpię, czy w ogóle możliwe jest posiadanie przyjaciół. Czuję, jakim jestem głupcem.

Ilustracja Giuliano Cucco z książki Zanim dorastałem Johna Millera

Thoreau raz po raz cierpi z powodu skrajnej nieśmiałości i powściągliwości swojej natury, tęskni za powiernikiem poza stroną pamiętnika, tęskni za towarzyszem poza ptakami i drzewami. W piękną wiosenną niedzielę rozpacza:

Doszedłem do takiego stanu z moim przyjacielem, że nasze słowa nie są ze sobą zgodne, jeśli chodzi o to, co są warte. Mówimy na próżno; nie ma nikogo, kto by słuchał. On ma mi za złe, że chodzę sam, gdy tęsknię za brakiem towarzysza; że poświęcam swoje myśli pamiętnikowi nawet podczas spacerów, zamiast starać się dzielić nimi hojnie z przyjacielem; przeklina nawet moją praktykę. Jakkolwiek okropne jest to do rozważenia, modlę się, aby, jeśli jestem zimnym intelektualnym sceptykiem, którego on gani, jego przekleństwo zadziałało i zwiędło i wysuszyło te źródła mojego życia, a mój dziennik nie dawał mi już przyjemności ani życia.

Kilka miesięcy po wydaniu Walden , z jego liryczną celebracją samotności , jego samotność pogłębia się i przeradza w pierwotny krzyk tęsknoty za więzią:

A co jeśli poczujemy tęsknotę, na którą żadna pierś nie odpowiada? Idę sam. Moje serce jest pełne. Uczucia hamują nurt moich myśli. Pukam w ziemię dla mojego przyjaciela. Spodziewam się spotkać go na każdym kroku; ale żaden przyjaciel się nie pojawia, a może nikt o mnie nie śni.

A jednak to otwarte pragnienie jest samo w sobie jedynym prawdziwym surowcem przyjaźni — tylko poddając się mu, ze wszystkimi podatnościami, których od nas wymaga, stajemy się podatni na tęsknotę innych, na wzajemne pragnienie połączenia, które jest wspólnym biciem serca ludzkości. Thoreau cicho intuicyjnie wyczuwa tę równoważność, więc kiedy się łączy, kiedy czuje, jak ciepły blask przyjaźni go otacza, nie jest to nic innego, jak uniesienie:

Ach, moi przyjaciele, znam was lepiej niż myślicie i kocham was bardziej.

Ilustracja Maurice’a Sendaka z zabytkowej ody do przyjaźni autorstwa Janice May Udry

Mając zaledwie dwadzieścia cztery lata, Thoreau dotarł do fundamentalnej prawdy życiowej – własnej wielkiej, zunifikowanej teorii ludzkich więzi, którą spędził resztę swojego krótkiego życia, próbując, często z poruszającymi trudnościami, wprowadzić w życie:

Przyjaciele to ci dwaj, którzy czują, że ich interesy są jednością. Każdy wie, że ten drugi równie dobrze mógłby powiedzieć to, co powiedział. Całe piękno, cała muzyka, cały zachwyt wypływa z pozornego dualizmu, ale prawdziwej jedności. Mój przyjaciel jest moim prawdziwym bratem.

Pod wszystkimi jego niespokojnymi rozrachunkami pulsuje głęboko przemyślana, głęboko odczuwana świadomość istoty przyjaźni:

Pole, na którym poznali się przyjaciele, jest poświęcone na zawsze. Człowiek szuka przyjaźni z pragnienia, by stworzyć sobie tutaj dom… Przyjaciel jest jak wosk w promieniach, które padają z naszych serc. Mój przyjaciel nie wierzy mi na słowo, ale wierzy mi. Ufa mi tak, jak ja ufam sobie. Musimy być tylko tak wierni innym, jak jesteśmy wierni sobie, aby było wystarczająco dużo gruntu pod przyjaźń.

Ilustracja autorstwa Sophie Blackall z książki Rzeczy, na które warto czekać

Uzupełnij te fragmenty z Dziennika Henry'ego Davida Thoreau — biblijnej książki, przepełnionej jego głęboką mądrością na temat tego, jak widzieć wyraźniej , mitu produktywności , największego daru starzenia się , świętości bibliotek publicznych , kreatywnych korzyści z prowadzenia pamiętnika i jedynej wartościowej definicji sukcesu — Seneką na temat prawdziwej i fałszywej przyjaźni , Kahlilem Gibranem na temat podstawowych elementów znaczących połączeń , Henrym Millerem na temat relacji między kreatywnością a społecznością , Lewisem Thomasem na temat poetyckiej nauki o tym, dlaczego jesteśmy stworzeni do połączeń , i tą piękną, ilustrowaną w stylu vintage piosenką o przyjaźni .

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

3 PAST RESPONSES

User avatar
NINA Apr 10, 2023
How beyond wonderful is the life and legacy of the life of this good man mystic & poet
User avatar
Freda Mar 27, 2023
"Friendships nurture all that has been lost in our lives, " Anais Nin. I love this quote because it tells me that friends help us create the bridges to all our possible lives. It is easy to give the heart, not so much to reach out and make a friend. Yet when that connection happens so the world opens and your story becomes more layered.
User avatar
Jacqueline Tousley Mar 27, 2023
Who would I be without my friendships? Especially women, but also my male friends. All their stories, all of our shared experiences help me, lead me always to a greater understanding of our commonality. And when a friendship has been lost -and I have lost a few - it is because of a my lack of seeing, of not feeling what they were feeling at their moment of great distress. And of not understanding, until too late, how my response felt to them.