Nawet w konserwatywnym i wiejskim stanie Mary Poole i jej klub książki uważali, że Missoula jest dobrym miejscem dla uchodźców. Więc to zrobili.

Po tym, jak pomogła darczyńcy rozładować pudełko garnków i patelni w recepcji, Mary Poole usadawia się za biurkiem w ciasnym biurze. „Kiedyś robiłam biżuterię” – śmieje się, odnosząc się do swojego życia sprzed ponad półtora roku, zanim została dyrektorem wykonawczym Soft Landing w Missoula w stanie Montana.
Obecnie Poole prowadzi małą organizację non-profit, która w zeszłym roku pomogła przekonać International Rescue Committee do utworzenia tutaj biura przesiedleń uchodźców. W czasach, gdy przesiedlenia są kwestią politycznie kontrowersyjną, organizacja non-profit zapewnia wsparcie uchodźcom z całego świata w politycznie konserwatywnym stanie, w którym od 2001 r. przesiedlono zaledwie 107 uchodźców, co jest najniższą liczbą spośród wszystkich stanów poza Wyoming.
Soft Landing koncentruje się zarówno na społeczności Missoula, jak i na przybywających uchodźcach. Organizacja, która składa się z dwóch pracowników na pół etatu, koordynuje wolontariuszy, aby wspierać przybywających uchodźców, w tym rodziny, które pomagają uchodźcom zorientować się w ich nowym domu i łączą ich z sąsiadami. Organizacja promuje również dialog między członkami społeczności na temat czasami niewygodnego tematu przesiedlenia. Ich misją jest zapewnienie, że społeczność Missoula jest zarówno gościnna, jak i poinformowana.
Zanim założył Soft Landing, Poole mówi: „Nawet nie wiedziałem, czym jest uchodźca. Nie wiedziałem, czym jest przesiedlenie — nie miałem żadnego kontekstu”.
Poole nie jest odosobniony. Montana to rozległy stan wiejski z trzecią najniższą gęstością zaludnienia w Stanach Zjednoczonych (7,1 mil kwadratowych na osobę) i mniejszą różnorodnością (89 procent białych) niż wszystkie stany oprócz siedmiu. Czynniki te przyczyniają się do reputacji stanu jako kulturowo prowincjonalnego i politycznie konserwatywnego. W listopadzie ubiegłego roku 56,4 procent mieszkańców, którzy oddali głos, poparło prezydenta Trumpa.
Minęło również około 37 lat, odkąd znaczna populacja uchodźców została przesiedlona tutaj w krótkim czasie. W latach 1979–1980 około 366 uchodźców Hmong zostało przesiedlonych do Missouli, bardziej liberalnej społeczności niż większość reszty stanu, po ucieczce przed represjami ze strony sił komunistycznych w Laosie.
Teraz, prawie 40 lat później, Missoula znów przyjmuje uchodźców. Od sierpnia ubiegłego roku do Missouli przesiedlono 117 uchodźców z Iraku, Syrii, Etiopii, Erytrei i Demokratycznej Republiki Konga — więcej niż łączna liczba przesiedlonych w całym stanie w ciągu ostatnich 16 lat. A setki lokalnych wolontariuszy dołączyło do Soft Landing, aby sprawić, by czuli się mile widziani.
Na pytanie, dlaczego zdecydowała się poprowadzić organizację, Poole odpowiada z namysłem. „Stało się tak z powodu zdjęcia martwego dziecka” – mówi. „Nie czuję, że był jakiś wybór. To było coś o wiele głębszego niż myśl czy decyzja”.
Poole odnosi się do tragicznego zdjęcia utopionego syryjskiego uchodźcy — Aylana Kurdiego, lat 3 — leżącego twarzą do dołu na plaży w pobliżu Bodrum w Turcji. Rodzina chłopca uciekała z ogarniętego wojną domu w Syrii, gdy ich łódź wywróciła się na początku września 2015 r. Zdjęcie było szeroko udostępniane i pomogło w rzuceniu światła na „kryzys migracyjny ”, zgodnie z nagłówkiem z New York Times.
Poole pamięta, że widziała zdjęcie na Facebooku, gdy karmiła piersią swojego 9-miesięcznego syna. Była pogrążona w żałobie. Wcześniej, jak mówi Poole, miałaby problem ze znalezieniem Syrii na mapie i nigdy nie określiłaby się jako aktywistka.
Po zobaczeniu zdjęcia Poole zwróciła się do kobiet w swoim klubie książki, aby przetworzyć kryzys w Syrii. Wszyscy to widzieli, wspomina. „Jako matki nie mogłyśmy przestać o tym myśleć”.
Dialog zapoczątkował grupową wymianę zdań za pośrednictwem poczty elektronicznej i w końcu ktoś zadał pytanie: „Co możemy z tym zrobić?”
Kobiety wspólnie wpadły na pomysł, aby sprowadzić uchodźców z całego świata do Missouli, ale nie miały pojęcia, od czego zacząć. Zaczęły więc rozmawiać z sąsiadami. „Pomysł przeszedł do kilku przyjaciół, a potem do kilku innych. Wkrótce mieliśmy silną grupę [zainteresowanych] osób” — mówi Poole.
Do października 2015 r. Poole połączył siły z kilkoma innymi członkami społeczności, aby założyć Soft Landing i zabezpieczyć sponsoring finansowy od lokalnej organizacji non-profit. Następnie wolontariusze zaczęli kontaktować się z agencjami przesiedleńczymi w USA, docierając ostatecznie do Roberta Johnsona, byłego dyrektora wykonawczego w biurze International Rescue Committee w Seattle.
Połączenie było zarówno terminowe, jak i szczęśliwe. IRC rozważało już lokalizację nowych biur, aby pomieścić zwiększoną liczbę uchodźców wpuszczonych do Stanów Zjednoczonych, z 70 000 w roku fiskalnym 2015 do 85 000 w roku fiskalnym 2016. Johnson znał również dobrze społeczność Missoula. Na początku swojej kariery był zaangażowany w pracę IRC w Missoula z uchodźcami Hmong i kilkakrotnie odwiedził Montanę podczas wypraw wędkarskich.
„Z doświadczenia wiedzieliśmy, że Missoula to dobre miasto o dużej świadomości międzynarodowej” – mówi Johnson. „To sprzyjające środowisko polityczne, które jest wyjątkowe w Montanie”.
Istnienie Soft Landing jeszcze bardziej ułatwiło mu podjęcie decyzji. „Największym bonusem była lokalna grupa, która była gotowa udzielić wsparcia” — mówi Johnson. „To wyjątkowa i atrakcyjna cecha”.
W listopadzie 2015 r. odbył podróż i napisał wniosek do rozpatrzenia przez Departament Stanu USA, który w marcu 2016 r. zatwierdził utworzenie nowego biura IRC.
„Pierwsza rodzina przybyła pod koniec sierpnia” – wyjaśnia Poole – „tydzień przed rokiem od ukazania się zdjęć Aylana Kurdiego”.
Dzisiaj, gdy rodziny uchodźców przybywają do Missouli, wolontariusze-mentorzy spotykają się z nimi na lotnisku i pozostają z nimi w bliskim kontakcie od pierwszego dnia. Od tego momentu usługi Soft Landing są zorientowane na klienta.
„To ogromna przygoda typu „wybierz-swoją-własną” — mówi Poole, który rekrutuje wolontariuszy do wszystkiego, od nauczania nauki jazdy i kursów języka angielskiego po zapewnianie opieki nad dziećmi i poradnictwa finansowego. Po niedawnej kampanii CrowdRise, która przyniosła 32 000 dolarów, dyrektor pracujący na pół etatu ma nadzieję, że ta przygoda będzie kontynuowana dla organizacji opartej na wolontariacie.
„Po prostu panuje tu bardzo niezależny, zachodni duch, który każe nam powiedzieć: oczywiście, że możemy”.
To podejście nadal dobrze służy Soft Landing, ponieważ organizacja działa w klimacie politycznym naznaczonym antyimigracyjną retoryką i dekretami wykonawczymi. W styczniu, po tym, jak prezydent Trump wydał swój pierwszy zakaz podróży, blokując obywatelom Iranu, Iraku, Libii, Somalii, Sudanu, Syrii i Jemenu możliwość wjazdu do kraju na 90 dni, setki mieszkańców Missouli zebrało się w centrum miasta, aby zaprotestować przeciwko temu dekretowi, w tym Poole.
Ale Poole ostrożnie wskazuje, że protestowanie przeciwko polityce różni się od protestowania przeciwko ludziom o innych perspektywach. W rzeczywistości kultywowanie zrozumienia między tymi, którzy chcą przyjąć uchodźców, a tymi, którzy sprzeciwiają się ich przesiedleniu, stało się ważnym celem Soft Landing, zwłaszcza odkąd przybycie uchodźców do Missouli stało się źródłem sporów w okolicznych miastach i na obszarach wiejskich .
„Zrobienie czegoś tak dużego i zmieniającego życie, jak sprowadzenie uchodźców do społeczności, która nie robiła tego od dawna, wymaga czegoś więcej niż tylko zaangażowania i zainteresowania zwolenników” – mówi. W tym celu Poole niedawno wzięła udział w publicznym spotkaniu informacyjnym w Hamilton w stanie Montana, miejscu, w którym lokalny rząd hrabstwa wysłał list do Departamentu Stanu USA , sprzeciwiając się przesiedleniu uchodźców w Missoula . Celem spotkania było dzielenie się informacjami na temat przesiedlenia uchodźców i wysłuchanie obaw, według Poole, a nie rozstrzyganie sporu.
To taktowne podejście w Montanie, wiejskim stanie, który niedawno wybrał do Kongresu głośnego zwolennika zakazu podróży, Grega Gianforte'a, po kontrowersyjnych wyborach specjalnych. Jednak podejście to przychodzi Poole i jej kolegom naturalnie.
„Naszym celem nie jest przekonywanie ludzi, że to, co robimy, jest słuszne, a to, co oni robią, jest złe” – mówi. „Naszym celem jest po prostu stworzenie bardziej przyjaznego środowiska, które uchodźcy będą mogli nazwać domem”.
W rzeczywistości, jak mówi, „dzisiaj wieczorem przyjeżdża do nas kolejna rodzina”.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
4 PAST RESPONSES
The great dichotomy, human nature wanting to help human suffering and eight centuries of a people wanting either your conversion or your death. The percentage of population tell the story world wide.
wonderful... until the first suicide bomb goes off... or the newcomers decide to have sharia law in their neighborhood... or a rancher's daughter gets raped on New Years (remember Cologne, Germany?) Once again, liberal muddle headedness and feel good virtue signaling overturns common sense and responsible behavior... https://www.washingtonpost....
Wonderful! Yes, here's what can happen when someone's heart is touched and they reach out to others and share that awareness first and then form a team and then Boom, look at the impact of being able to serve. <3 Well done!
Awesome!!! ❤️👍🏼