Być może największym paradoksem ludzkiego życia jest to, że choć szczęście jest najbardziej uniwersalnym z naszych pragnień, nie da się go osiągnąć poprzez wysiłek. Każdego pozornego celu, którego pragniemy – miłości, pieniędzy, celu, idealnego cappuccino – szukamy jako środka do szczęścia, a jednak szczęście przeczy powszechnym prawom wysiłku i osiągnięć: im bardziej zaciekle próbujemy je osiągnąć, tym bardziej nam się wymyka.
Jak wyrwać się z tego paradoksu i przekroczyć narzucone sobie ograniczenia w dążeniu do szczęścia? To właśnie bada artystka Agnes Martin (22 marca 1912–16 grudnia 2004) w zbiorze notatek przygotowanych na wykład z 1979 r. na Uniwersytecie Nowego Meksyku w Santa Fe, zamieszczonych w książce Agnes Martin: Paintings, Writings, Remembrances ( biblioteka publiczna ) — wspaniałej monografii, która przybliżyła nam Martin inspirację, przerwy i idealną atmosferę do twórczej pracy .
Agnes Martin w swoim studiu w Nowym Meksyku, 1953 (zdjęcie: Mildred Tolbert)
Na Martin głęboki wpływ wywarły nauki zen D.T. Suzuki . Przypominając chińską filozofię wu-wei – z grubsza tłumaczoną jako „staranie się nie starać” – idee Martin są sformułowane w stylu zen o głębokiej prostocie, przywodzącym na myśl Tao Te Ching , i odnoszą się do trudnej sztuki życia z niezależną świadomością. Pisze pod tytułem „Prąd Rzeki Życia Porusza Nas”:
Tak naprawdę chcemy służyć szczęściu.
Chcemy, żeby wszyscy byli szczęśliwi, żeby nigdy nie byli nieszczęśliwi, nawet przez chwilę.
Chcemy, żeby zwierzęta były szczęśliwe. Pragniemy szczęścia każdej żywej istoty.
Bardzo tego chcemy, ale nie potrafimy tego urzeczywistnić.
Nie jesteśmy w stanie uszczęśliwić nawet jednej osoby.
Wygląda na to, że to, czego najbardziej pragniemy, jest poza naszym zasięgiem.
Ale urodziliśmy się, aby służyć szczęściu i służymy mu.
To zamieszanie wynika z braku świadomości prawdziwego szczęścia. Szczęście jest wszechobecne.
Jest wszędzie… Kiedy jesteśmy nieszczęśliwi, to dlatego, że coś przesłania nam umysł i nie potrafimy dostrzec szczęścia. Kiedy trudności mijają, znów odnajdujemy szczęście.
Nie chodzi o to, że szczęście jest wokół nas. To wcale nie to. Nie chodzi o to czy tamto, ani o to czy tamto.
To jest coś abstrakcyjnego.
Szczęście jest niezależne. Zawsze takie samo. Nie pojawia się i nie znika. Nie jest raz bardziej, raz mniej. To nasza świadomość szczęścia waha się.
Szczęście jest naszym prawdziwym stanem.
To jest rzeczywistość.
To jest życie.
W tym życiu życie jest reprezentowane przez piękno i szczęście.
Jeśli nie masz o nich pojęcia, nie żyjesz.
W czasach, gdy nie dostrzegasz piękna i szczęścia, nie żyjesz.[…]
Świadomość życia inspiruje nas do życia.
Życie jest świadomością samego życia.
Miarą twojego życia jest ilość piękna i szczęścia, których jesteś świadomy.
Agnes Martin, lato 1964
Martin uważa, że zadaniem artysty jest bycie akuszerką świadomości:
Życie artysty jest bardzo dobrą okazją życiową.
Kiedy zdamy sobie sprawę, że możemy widzieć życie, stopniowo pozbędziemy się rzeczy, które stoją na drodze naszej pełnej świadomości.
Malując, posuwamy się krok po kroku. Zdajemy sobie sprawę, że w naszej pracy kieruje nami świadomość życia.
Jesteśmy prowadzeni do większego wyrażania świadomości i oddania życiu.
Dostrzegamy wielką radość życia, jaką odczuwali wielcy artyści, tacy jak Beethoven, i zdajemy sobie sprawę, że wszyscy wielcy artyści chwalą życie i cieszą się nim.
Z pewnością cynik mógłby odrzucić taką perspektywę, uznając ją za wynik przywileju. Ale Martin miała ciężkie i nietypowe życie, imając się zdumiewająco wielu dorywczych zajęć, zanim została artystką. Jej idee wypływają z głębokiej autorefleksji i są silnie inspirowane filozofią Wschodu. Zwracając się do swojej publiczności, młodych, aspirujących artystów, 67-letnia Martin udziela swojej najbardziej bezpośredniej, sprawdzonej w życiu rady:
Musisz zadać sobie pytanie: „Jak najlepiej mogę osiągnąć ten stan umysłu i poświęcić się wyrażaniu życia”.
Nie daj się zwieść ilustrowaniu idei, bo to nie jest dzieło sztuki. Jest nieskuteczne, choć często akceptowane przez krótki czas. Nie przyczynia się do szczęścia i ostatecznie zostaje odrzucone.
Dzieła sztuki eksponowane w Metropolitan Museum i British Museum nie ilustrują idei.
Największą i najgorszą pułapką w sztuce i życiu jest poleganie na intelekcie, a nie na inspiracji.
Poleganie na intelekcie oznacza branie pod uwagę zaobserwowanych faktów i wniosków płynących z obserwacji jako wskazówek życiowych.
Zależność od inspiracji oznacza zależność od świadomości, świadomości rosnącej, która rozwija się ze świadomości piękna i szczęścia.
Aby żyć i pracować według inspiracji, trzeba przestać myśleć.
Aby wyraźnie usłyszeć inspirację, musisz wyciszyć swój umysł.
Agnes Martin, Odwrócony plecami do świata , 1997
W poczuciu niepokojącej aktualności dzisiaj wskazuje ona na jeden z głównych obszarów uwarunkowanych idei:
Świat polityki jest strukturą przez nas wymyśloną i zaakceptowaną, lecz nie jest rzeczywistością.
Zostałeś nauczony wierzyć, że ten świat polityki jest realny.
Zgodnie z tą koncepcją wierzymy, że staliśmy się właścicielami świata i jesteśmy odpowiedzialni za jego stworzenie. I dzięki tej koncepcji postawiliśmy się w stanie nieustannej odpowiedzialności i reformy.
Ale ponieważ nie tworzymy świata, ponieważ został on stworzony przed nami, a my jedynie w nim jesteśmy i ponieważ nie jesteśmy jego właścicielami, cała nasza koncepcja polityczna jest fałszywa.
Wracając do kwestii tego, w jaki sposób nasze usilne dążenie stoi na drodze do osiągnięcia tego, do czego dążymy, Martin rozważa alternatywę rozszerzającą życie:
Świat ewoluuje dzięki zmianom zachodzącym w jednostkach. Przez jednostki mam na myśli wszystkie żywe istoty.
Świat rozwija się dzięki rosnącej świadomości w życiu wszystkich rzeczy i wyraża się ona w ich działaniach.
Działania wszystkich rzeczy są kierowane rosnącą świadomością życia. Nazywamy to inspiracją.
Życie z inspiracji to życie. Życie z intelektu – porównaniami, kalkulacjami, schematami, koncepcjami, ideami – to wszystko struktura pychy, w której nie ma piękna ani szczęścia – nie ma życia.[…]
Gdzie kroczy pycha, nic z życia nie zostaje. To ona jest największym niszczycielem życia. Pycha niczego nie zostawia na swojej drodze. To śmierć w życiu.
Powtarzając niezapomniane stwierdzenie Mai Angelou, że „życie kocha swoją wątrobę”, Martin skrystalizował jej główną myśl:
Jeśli chcesz mieć życie po swojej stronie lub stanąć po stronie życia przeciwko śmierci, musisz całkowicie poddać się życiu.
Sto lat po tym, jak Nietzsche ogłosił, że „nikt nie może zbudować dla ciebie mostu, po którym ty i tylko ty musisz przekroczyć rzekę życia”, Martin radzi:
Trzymaj się mocno swojego życia, piękna, szczęścia i inspiracji, i posłuszeństwa inspiracji. Nie naśladuj innych ani nie szukaj rady nigdzie indziej, jak tylko we własnym umyśle. Nikt nie może ci pomóc. Nikt nie wie, jak powinno wyglądać twoje życie. Nikt nie wie, jak powinno wyglądać twoje życie ani samo życie, ponieważ jest ono w trakcie tworzenia.
Życie płynie zgodnie z rosnącą świadomością życia i jest zupełnie nieprzewidywalne.
Jeśli żyjesz według ludzkiej wiedzy, według zasad, wartości i standardów, żyjesz w przeszłości.
Jeśli żyjesz wyłącznie przeszłością, nie poznasz piękna i szczęścia i tak naprawdę nie będziesz żył.
Musisz wierzyć w życie. Uwierz, że możesz poznać prawdę o życiu.[…]
Nurt rzeki życia porusza nas. Świadomość życia, piękna i szczęścia jest nurtem rzeki.
Z wielką świadomością poruszamy się szybko. Bez świadomości nie poruszamy się.
Uzupełnij ten konkretny fragment całkowicie fantastycznej książki Agnes Martin: Paintings, Writings, Remembrances z Hermannem Hesse na temat tego , jak żyć z większą świadomością , Sørenem Kierkegaardem na temat naszego największego źródła nieszczęścia i Alanem Wattsem na temat szczęścia i tego, jak żyć z teraźniejszością , a następnie wróć do tej rzadkiej, zabytkowej rozmowy z samotniczym Martinem na temat sztuki, życia i szczęścia.



COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION