Bill Treasurer to jeden z moich ulubionych autorów biznesowych – nie tylko dlatego, że jego książki są dobre – ale dlatego, że przypomina mi Czarnoksiężnika z Krainy Oz. Jego twórczość zawsze oferuje trzy ważne elementy: rozum, serce i odwagę. Jego najnowsza książka „Leaders Open Doors” nie jest wyjątkiem. Nie mogłem się doczekać, żeby porozmawiać o niej z Billem, a on łaskawie znalazł czas na wywiad.
BJ: Uwielbiam historię, która kryje się za Twoją nową książką „Leaders Open Doors”. Czy mógłbyś się nią ze mną podzielić jeszcze raz, dla dobra moich czytelników?
Bill: Od ponad dwóch dekad jestem starszym członkiem Legionu Kompleksistów Przywództwa (LLC). Jesteśmy ludźmi, którzy zarabiają na życie, instalując, analizując i promując rozwój przywództwa. Mamy dobre intencje, ale ostatecznie stawiamy sobie nierealistyczne oczekiwania co do tego, co to znaczy być liderem. Oczekujemy od liderów odwagi i wyrachowania, pasji i rozsądku, racjonalności i emocji, pewności siebie i pokory, motywacji i cierpliwości, strategii i taktyki, rywalizacji i współpracy, zasad i elastyczności. Oczywiście, można być tym wszystkim… jeśli jest się Bogiem!
Dopiero mój pięcioletni syn, Ian, uświadomił mi, co jest najważniejsze w przywództwie. Ian jest przedszkolakiem w Asheville Montessori School w Asheville w Karolinie Północnej, gdzie mieszkamy. W każdy poniedziałek jego nauczyciele wybierają jedną osobę na „lidera klasy” na dany dzień.
Pewnego słonecznego popołudnia Ian wbiegł po schodach i zawołał: „Zgadnij co, tato? Dziś zostanę wychowawcą klasy!”
„Naprawdę? Lider klasy? To wielka sprawa, mały kolego. Co zrobiłeś jako Lider klasy?”
Za pomocą siedmiu prostych słów Ian podsumował dwie dekady nauki i badań nad przywództwem.
„Muszę otwierać drzwi ludziom!”
Prosty, ale głęboki wgląd Iana uświadomił mi, że liderzy po prostu tworzą możliwości dla innych: otwierają ludziom drzwi.
W Części II swojej książki wyjaśniasz, że liderzy otwierają nie tylko jedne drzwi, ale kilka: Drzwi Poligonu, Drzwi Przemieniające Myśli, Drzwi do Drugiej Szansy, Drzwi do Transformacji Osobistej i moje ulubione: Drzwi do Otwartego Serca. Czy mógłbyś krótko omówić każde z nich?
Dobrzy liderzy wpływają na to, kim jesteśmy. W pewien sposób nas zmieniają. Sześć drzwi możliwości, jak je nazywam, reprezentuje sposoby, w jakie lider może pomóc nam podnieść nasze standardy i potencjalnie zmienić nasze życie na lepsze. Te drzwi to:
DRZWI POLIGRAFU: Liderzy otwartych drzwi odwołują się do naszego głębokiego pragnienia doskonałości i osiągnięć, gdy dają nam okazję do udowodnienia sobie własnej wartości. Dają nam szansę na osiągnięcie wyższego poziomu.
DRZWI ZMIANY MYŚLI: Aby uchronić nas przed ograniczonym i nawykowym myśleniem, Liderzy Otwartych Drzwi pomagają zmienić naszą perspektywę, dzięki czemu możemy w pełni wykorzystać naszą wyobraźnię.
DRZWI DO DRUGIEJ SZANSY: Najlepsze lekcje w życiu i pracy często wynikają z popełniania błędów. Ale lekcje te giną, gdy nasi liderzy oceniają nas lub karzą zbyt surowo. Liderzy otwartych drzwi mają większą tolerancję na błędy, postrzegając je jako doskonałą okazję do nauki i rozwoju.
OTWIERANIE DRZWI DLA INNYCH: Zbyt wielu liderów powiela samych siebie, zatrudniając kadrę kierowniczą wyższego szczebla lub przydzielając atrakcyjne możliwości. Liderzy otwartych drzwi celowo starają się dotrzeć do osób, które są najmniej do nich podobne, aby zapewnić każdemu równe szanse.
DRZWI DO OSOBISTEJ PRZEMIANY: Dobrze wymierzony i życzliwy feedback od podziwianego lidera może zmienić całą trajektorię czyjejś kariery. Liderzy otwartych drzwi często są katalizatorami, którzy przyczyniają się do naszych własnych przemian w życiu i karierze.
DRZWI DO TWOJEGO OTWARTEGO SERCA: W trakcie swojej kariery będziesz pracować z wieloma przeciętnymi liderami. Ostatecznie to, co wyróżnia Liderów Otwartych Drzwi, to fakt, że wiemy (ponieważ aktywnie to okazują), że troszczą się o nas i nasze dobro. Liderzy Otwartych Drzwi odsłaniają się przed nami, pozwalając nam dostrzec własne trudności, słabości i ludzkie osobliwości. Krótko mówiąc, są dla nas „prawdziwi”.
Jako konsultantka ds. różnorodności, jestem szczególnie świadoma doświadczenia „zamkniętych drzwi” milionów kobiet i osób o innym kolorze skóry. Sama również byłam sfrustrowana tym problemem: biali koledzy otwierają przed sobą drzwi możliwości, ale najwyraźniej nie robią tego w stosunku do kobiet. Czy masz dla nas jakąś radę? Czy musimy po prostu przełamywać bariery, jeśli nasi liderzy nie są gotowi otworzyć nam drzwi? Wiem, że napisałeś książkę dla liderów, ale co mogą zrobić osoby, które jeszcze nie są liderami, aby rozwijać swoją karierę?
Mówiąc jako biały mężczyzna w średnim wieku, nasze wykluczanie kobiet (i innych) z możliwości ma mniej wspólnego z celową dwulicowością, a więcej z ignorancją i nieświadomością. W moim przypadku nie zwracałem prawie żadnej uwagi na wyjątkowe wyzwania, z jakimi borykają się kobiety w miejscu pracy, dopóki nie poproszono mnie o wystąpienie na konferencji kobiet-liderek. Proszono mnie o wygłoszenie prezentacji sześć razy w ciągu dwóch dni! Czułem, że jestem winien publiczności, aby nie ignorować ich wyzwań. Im więcej zgłębiałem temat wyjątkowych wyzwań, z jakimi borykają się kobiety – subtelnych i mniej subtelnych sposobów, w jakie mężczyźni je wykluczają – tym bardziej byłem zainteresowany.
Mogę wam powiedzieć, co nie wzbudziłoby mojego zainteresowania tą kwestią: ktoś groziłby mi palcem przed nosem. Zawstydzanie ludzi i zmuszanie ich do zmiany zazwyczaj prowadzi jedynie do urazy i postawy obronnej. Czasami zastanawiam się, czy osoby, które najlepiej potrafią naświetlić kwestie seksizmu i rasizmu w umysłach białych mężczyzn, to inni biali mężczyźni, którzy już zostali naświetleni. Ostatnio sporo wygłaszam na temat „Odważnego Przywództwa Kobiet” i zawsze uwielbiam, gdy wśród publiczności są mężczyźni. Często pytam: „Ile z was ma córki?”. Wiem, że mogę do nich dotrzeć. Jeśli niewiele ma córki, pytam: „Ilu z was urodziło się z kobiety?”.
Czy na koniec chciałbyś podzielić się jakąś mądrością?
Myślę, że przez wiele lat byliśmy sfrustrowani, rozczarowani i rozczarowani naszymi liderami. Sama idea bycia liderem stała się nieatrakcyjna. Myślę, że nadszedł czas, aby odciążyć przywódców i przywrócić im to, co najważniejsze: tworzenie możliwości dla tych, którym mamy zaszczyt przewodzić.
Skuteczne przywództwo nie polega na posiadaniu władzy nad ludźmi, ale na czynieniu im dobra. Mój pięcioletni syn Ian miał rację. Przywództwo polega na otwieraniu drzwi innym.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
1 PAST RESPONSES
Yes! It good leadership is about opening doors; seeing the potential and possibilities in everyone. And serving others to see their potential. When we are real with others they can be fully themselves too. Thank you Bil Treasure. Hug! PS I'm sharing Know Strangers true stories in Asheville this Friday evening at a private residence, would Love for you to attend. Stories of kindness and building bridges between world travels and right here at home. As we "know" strangers, there are no strangers. And we learn we are more alike than different. :)