Back to Stories

Tajemne życie Drzew

Drzewa dominują wśród najstarszych żyjących organizmów na świecie. Od zarania naszego gatunku były naszymi cichymi towarzyszami , przenikając nasze najtrwalsze opowieści i nigdy nie przestając inspirować fantastycznych kosmogonii . Hermann Hesse nazwał je „najbardziej przenikliwymi kaznodziejami”. Zapomniany XVII-wieczny angielski ogrodnik napisał o tym, jak „przemawiają do umysłu i mówią nam wiele rzeczy, i uczą nas wielu dobrych lekcji”.

Ale drzewa mogą być jednymi z naszych najbujniejszych metafor i ram sensotwórczych dla wiedzy właśnie dlatego, że bogactwo tego, co mówią, jest czymś więcej niż metaforą — mówią wyrafinowanym, cichym językiem, komunikując złożone informacje za pomocą zapachu, smaku i impulsów elektrycznych. Ten fascynujący, sekretny świat sygnałów jest tym, co niemiecki leśnik Peter Wohlleben bada w książce The Hidden Life of Trees: What They Feel, How They Communicate ( biblioteka publiczna ).

Wohlleben opisuje, czego nauczył się na podstawie własnych doświadczeń w zarządzaniu lasem w górach Eifel w Niemczech, o zdumiewającym języku drzew i jak pionierskie badania nad drzewami prowadzone przez naukowców z całego świata ujawniają „rolę, jaką lasy odgrywają w czynieniu z naszego świata miejsca, w którym chcemy żyć”. Ponieważ dopiero zaczynamy rozumieć nie-ludzkie świadomości , to, co wyłania się z odkrywczego przeformułowania przez Wohllebena naszych najstarszych towarzyszy, to zaproszenie do zobaczenia na nowo tego, co przez eony braliśmy za pewnik, i, w tym akcie widzenia, do głębszego zainteresowania się tymi niezwykłymi istotami, które sprawiają, że życie na tej planecie, którą nazywamy domem, jest nie tylko nieskończenie przyjemniejsze, ale w ogóle możliwe.

Ilustracja Arthura Rackhama do rzadkiego wydania baśni braci Grimm z 1917 r.

Jednak kariera samego Wohllebena zaczęła się na przeciwnym krańcu spektrum troski. Jako leśnik, którego zadaniem było optymalizowanie produkcji leśnej dla przemysłu drzewnego, sam przyznał, że „wiedział mniej więcej tyle o ukrytym życiu drzew, ile rzeźnik wie o emocjonalnym życiu zwierząt”. Doświadczył konsekwencji tego, co się dzieje, gdy zamieniamy coś żywego, czy to stworzenie, czy dzieło sztuki, w towar — komercyjne nastawienie jego pracy wypaczyło sposób, w jaki patrzył na drzewa.

Potem, około dwadzieścia lat temu, wszystko się zmieniło, gdy zaczął organizować szkolenia survivalowe i wycieczki do chat z bali dla turystów w swoim lesie. Gdy podziwiali majestatyczne drzewa, zaczarowana ciekawość ich spojrzenia obudziła jego własną, a jego dziecięca miłość do natury została rozbudzona na nowo. W tym samym czasie naukowcy zaczęli prowadzić badania w jego lesie. Wkrótce każdy dzień nabrał barwy zachwytu i dreszczyku emocji związanych z odkryciami — nie będąc już w stanie postrzegać drzew jako waluty, zamiast tego widział je jako bezcenne żywe cuda, którymi są. Opowiada:

Życie leśnika znów stało się ekscytujące. Każdy dzień w lesie był dniem odkryć. To doprowadziło mnie do niezwykłych sposobów zarządzania lasem. Kiedy wiesz, że drzewa odczuwają ból i mają wspomnienia, a rodzice drzew żyją razem ze swoimi dziećmi, nie możesz już ich po prostu ściąć i zakłócić ich życia dużymi maszynami.

Objawienie przyszło do niego błyskami, z których najbardziej otwierające oczy miało miejsce podczas jednego z jego regularnych spacerów po rezerwacie starych buków w jego lesie. Przechodząc obok kępy dziwnych, pokrytych mchem kamieni, które widział już wiele razy wcześniej, nagle został owładnięty nową świadomością ich dziwności. Kiedy pochylił się, aby je zbadać, dokonał zdumiewającego odkrycia:

Kamienie miały niezwykły kształt: były delikatnie wygięte z wydrążonymi obszarami. Ostrożnie podniosłem mech na jednym z kamieni. To, co znalazłem pod spodem, to była kora drzewna. Więc to nie były kamienie, ale stare drewno. Byłem zaskoczony, jak twardy był „kamień”, ponieważ zwykle rozkładanie się drewna bukowego leżącego na wilgotnej ziemi zajmuje tylko kilka lat. Ale najbardziej zaskoczyło mnie to, że nie mogłem podnieść drewna. Było ewidentnie w jakiś sposób przytwierdzone do ziemi. Wyjąłem scyzoryk i ostrożnie zeskrobałem trochę kory, aż dotarłem do zielonkawej warstwy. Zielony? Ten kolor występuje tylko w chlorofilu, który sprawia, że ​​nowe liście są zielone; rezerwy chlorofilu są również przechowywane w pniach żywych drzew. To mogło oznaczać tylko jedno: ten kawałek drewna wciąż żył! Nagle zauważyłem, że pozostałe „kamienie” tworzyły wyraźny wzór: były ułożone w okręgu o średnicy około 5 stóp. Natknąłem się na poskręcane pozostałości ogromnego, starożytnego pnia drzewa. Pozostały tylko ślady najdalszej krawędzi. Wnętrze dawno temu całkowicie zgniło w próchnicę — wyraźny znak, że drzewo musiało zostać ścięte co najmniej czterysta lub pięćset lat wcześniej.

Jak drzewo ścięte wieki temu może nadal żyć? Bez liści drzewo nie jest w stanie przeprowadzić fotosyntezy, czyli przekształcić światła słonecznego w cukier, który jest pożywieniem. Starożytne drzewo wyraźnie otrzymywało składniki odżywcze w jakiś inny sposób — przez setki lat.

Pod tajemnicą kryje się fascynująca granica badań naukowych, które ostatecznie ujawnią, że drzewo to nie było wyjątkowe w swoim wspomaganym życiu. Naukowcy odkryli, że sąsiednie drzewa pomagają sobie nawzajem poprzez swoje systemy korzeniowe — albo bezpośrednio, przeplatając swoje korzenie, albo pośrednio, rozwijając sieci grzybów wokół korzeni, które służą jako swego rodzaju rozszerzony układ nerwowy łączący oddzielne drzewa. Jakby tego było mało, te wzajemności nadrzewne są jeszcze bardziej złożone — drzewa wydają się być w stanie odróżnić swoje korzenie od korzeni innych gatunków, a nawet swoich krewnych.

Ilustracja Judith Clay z Thea's Tree

Wohlleben zastanawia się nad tą zadziwiającą socjalnością drzew, pełną mądrości na temat tego, co tworzy silne ludzkie społeczności i społeczeństwa:

Dlaczego drzewa są tak społecznymi istotami? Dlaczego dzielą się pożywieniem z innymi gatunkami, a czasem nawet karmią swoich konkurentów? Powody są takie same jak w przypadku społeczności ludzkich: współpraca ma swoje zalety. Drzewo nie jest lasem. Samo w sobie nie jest w stanie stworzyć stałego lokalnego klimatu. Jest zdane na łaskę wiatru i pogody. Jednak wiele drzew razem tworzy ekosystem, który łagodzi ekstremalne upały i zimno, magazynuje dużo wody i generuje dużo wilgoci. A w tym chronionym środowisku drzewa mogą żyć bardzo długo. Aby dojść do tego punktu, społeczność musi pozostać nienaruszona bez względu na wszystko. Gdyby każde drzewo dbało tylko o siebie, to całkiem sporo z nich nigdy nie osiągnęłoby starości. Regularne wypadki śmiertelne skutkowałyby wieloma dużymi lukami w koronach drzew, co ułatwiłoby burzom przedostanie się do lasu i wyrwanie większej liczby drzew. Letni upał dotarłby do dna lasu i je wysuszył. Każde drzewo by cierpiało.

Każde drzewo jest zatem cenne dla społeczności i warto je zachować tak długo, jak to możliwe. I dlatego nawet chore osoby są wspierane i odżywiane, dopóki nie wyzdrowieją. Następnym razem może być odwrotnie i to drzewo wspierające będzie tym, które będzie potrzebowało pomocy.

[…]

Drzewo jest tak silne, jak silny jest las, który je otacza.

Nie sposób nie zastanawiać się, czy drzewa są o wiele lepiej wyposażone w tę wzajemną opiekę niż my, z powodu różnych skal czasowych, w których rozgrywa się nasze istnienie. Czy nasza niezdolność do dostrzeżenia szerszego obrazu wspólnego utrzymania się w społecznościach ludzkich jest funkcją naszej biologicznej krótkowzroczności? Czy organizmy żyjące w różnych skalach czasowych są lepiej przygotowane do działania zgodnie z tym większym schematem rzeczy we wszechświecie, który jest głęboko ze sobą powiązany ?

Oczywiście, nawet drzewa rozróżniają w swoim pokrewieństwie, które rozszerzają w różnym stopniu. Wohlleben wyjaśnia:

Każde drzewo jest członkiem tej społeczności, ale istnieją różne poziomy członkostwa. Na przykład większość pni gnije w próchnicę i znika w ciągu kilkuset lat (co nie jest zbyt długim czasem dla drzewa). Tylko kilka osobników jest utrzymywanych przy życiu przez stulecia… Jaka jest różnica? Czy społeczeństwa drzew mają obywateli drugiej kategorii, tak jak społeczeństwa ludzkie? Wydaje się, że tak, chociaż idea „klasy” nie do końca pasuje. To raczej stopień połączenia — a może nawet uczucia — decyduje o tym, jak pomocni będą koledzy drzewa.

Jak zauważa Wohlleben, relacje te są zakodowane w koronach drzew i widoczne dla każdego, kto po prostu spojrzy w górę:

Przeciętne drzewo wypuszcza gałęzie, aż napotka końcówki gałęzi sąsiedniego drzewa o tej samej wysokości. Nie rośnie szerzej, ponieważ powietrze i lepsze światło w tej przestrzeni są już zajęte. Jednak mocno wzmacnia rozciągnięte gałęzie, więc można odnieść wrażenie, że tam na górze trwa niezła walka. Ale para prawdziwych przyjaciół od samego początku uważa, aby nie wypuszczać zbyt grubych gałęzi w kierunku drugiego. Drzewa nie chcą sobie niczego zabierać, więc rozwijają mocne gałęzie tylko na zewnętrznych krawędziach swoich koron, to znaczy tylko w kierunku „nieprzyjaciół”. Tacy partnerzy są często tak ściśle połączeni u korzeni, że czasami nawet umierają razem.

Grafika autorstwa Cécile Gambini z Strange Trees autorstwa Bernadette Pourquié

Ale drzewa nie oddziałują na siebie w izolacji od reszty ekosystemu. Istota ich komunikacji często dotyczy innych gatunków, a nawet do nich. Wohlleben opisuje ich szczególnie niezwykły system ostrzegawczy węchowy:

Cztery dekady temu naukowcy zauważyli coś na afrykańskiej sawannie. Żyrafy żywiły się tam akacjami ciernistymi, a drzewom to się wcale nie podobało. Akacje potrzebowały zaledwie kilku minut, aby zacząć pompować toksyczne substancje do liści, aby pozbyć się dużych roślinożerców. Żyrafy zrozumiały wiadomość i przeniosły się na inne drzewa w okolicy. Ale czy przeniosły się na pobliskie drzewa? Nie, na razie przeszły tuż obok kilku drzew i wznowiły posiłek dopiero, gdy oddaliły się na około 100 jardów.

Powód takiego zachowania jest zdumiewający. Zjadane drzewa akacjowe wydzielały gaz ostrzegawczy (konkretnie etylen), który sygnalizował sąsiednim drzewom tego samego gatunku, że zbliża się kryzys. Wszystkie uprzedzone drzewa natychmiast pompowały toksyny do swoich liści, aby się przygotować. Żyrafy wiedziały o tej grze i dlatego przeniosły się dalej do części sawanny, gdzie mogły znaleźć drzewa nieświadome tego, co się dzieje. Albo też ruszyły pod wiatr. Ponieważ wiadomości zapachowe są przenoszone do pobliskich drzew na wietrze, a jeśli zwierzęta szły pod wiatr, mogły znaleźć w pobliżu akacje, które nie miały pojęcia o obecności żyraf.

Ponieważ drzewa działają w skalach czasowych znacznie dłuższych niż nasze, działają znacznie wolniej niż my — ich impulsy elektryczne poruszają się z prędkością jednej trzeciej cala na sekundę. Wohlleben pisze:

Buki, świerki i dęby odczuwają ból, gdy tylko jakieś stworzenie zaczyna je skubać. Gdy gąsienica mocno ugryzie liść, tkanka wokół miejsca uszkodzenia ulega zmianie. Ponadto tkanka liścia wysyła sygnały elektryczne, tak jak robi to tkanka ludzka, gdy jest zraniona. Jednak sygnał nie jest przesyłany w milisekundach, jak sygnały ludzkie; zamiast tego sygnał rośliny przemieszcza się z małą prędkością jednej trzeciej cala na minutę. W związku z tym mija godzina lub dwie, zanim związki obronne dotrą do liści i zepsują posiłek szkodnika. Drzewa żyją naprawdę wolnym pasem, nawet gdy są w niebezpieczeństwie. Ale to wolne tempo nie oznacza, że ​​drzewo nie jest na bieżąco z tym, co dzieje się w różnych częściach jego struktury. Jeśli korzenie znajdą się w tarapatach, informacja ta jest rozsyłana po całym drzewie, co może spowodować, że liście uwolnią związki zapachowe. I nie byle jakie związki zapachowe, ale związki specjalnie opracowane do danego zadania.

Zaletą tej niezdolności do szybkości jest to, że nie ma potrzeby powszechnego alarmizmu — rekompensatą za wrodzoną powolność drzew jest ekstremalna precyzja sygnału. Oprócz węchu używają również smaku — każdy gatunek wytwarza inny rodzaj „śliny”, która może być nasączona różnymi feromonami, mającymi na celu odstraszanie konkretnego drapieżnika.

Wohlleben ilustruje centralną rolę drzew w ekosystemie Ziemi opowieścią o Parku Narodowym Yellowstone, która pokazuje, „w jaki sposób nasza wdzięczność za drzewa wpływa na sposób, w jaki wchodzimy w interakcje ze światem wokół nas”:

Wszystko zaczyna się od wilków. Wilki zniknęły z Yellowstone, pierwszego parku narodowego na świecie, w latach dwudziestych XX wieku. Kiedy odeszły, cały ekosystem uległ zmianie. Stada łosi w parku zwiększyły swoją liczebność i zaczęły żywić się osikami, wierzbami i topolami rosnącymi wzdłuż strumieni. Roślinność zanikła, a zwierzęta zależne od drzew odeszły. Wilki zniknęły na siedemdziesiąt lat. Kiedy wróciły, dni żerowania łosi dobiegły końca. Ponieważ watahy wilków utrzymywały stada w ruchu, żerowanie zmniejszyło się, a drzewa odrosły. Korzenie topoli i wierzb ponownie ustabilizowały brzegi strumieni i spowolniły przepływ wody. To z kolei stworzyło przestrzeń dla powrotu zwierząt takich jak bobry. Ci pracowici budowniczowie mogli teraz znaleźć materiały potrzebne do budowy swoich żeremi i wychowywania rodzin. Zwierzęta zależne od łąk nadrzecznych również powróciły. Wilki okazały się lepszymi gospodarzami ziemi niż ludzie, stwarzając warunki, które umożliwiły drzewom wzrost i wywieranie wpływu na krajobraz.

Ilustracja autorstwa Williama Grilla z Wilków z Currumpaw

Ta współzależność nie ogranicza się do ekosystemów regionalnych. Wohlleben cytuje prace japońskiego chemika morskiego Katsuhiko Matsunagi, który odkrył, że drzewa spadające do rzeki mogą zmienić kwasowość wody, a tym samym stymulować wzrost planktonu — podstawowego i najważniejszego budulca całego łańcucha pokarmowego, od którego zależy nasze własne utrzymanie.

W dalszej części The Hidden Life of Trees Wohlleben kontynuuje eksplorację tak fascynujących aspektów komunikacji drzewnej, jak sposób przekazywania mądrości następnemu pokoleniu poprzez nasiona, co sprawia, że ​​żyją tak długo i jak lasy radzą sobie z imigrantami. Uzupełnij to tym wspaniałym ilustrowanym atlasem najdziwniejszych drzew świata i 800-letnią wizualną historią drzew jako symbolicznych diagramów .

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

3 PAST RESPONSES

User avatar
nola denslow Oct 12, 2016

This book is a true message for our time. Everything is so intricate, so mysterious, so much more than we recognize, perceive or understand. The beauty of it all is mostly lost on us, we get caught up by the news or politics to think otherwise. When I hear the frequent dismay of how it's all so hopeless, that there is no hope for humanity or the planet, I return to my forest or stand by the sea or be anywhere....and remember, it is all so mind blowingly magnificent. What we can create together, what the Daily Good is telling us, is that we ARE creating together great beauty and meaning precisely because that is the nature of things. Thank you.

User avatar
Virginia Reeves Oct 11, 2016

This was so interesting. Thanks.

User avatar
Somik Raha Oct 11, 2016

I loved reading this beautiful article, especially as I'm working with a conservation organization right now. Thank you so much for sharing this. I had known about the interconnection of trees in a forest, but found it even more fascinating to learn that trees maintain their own identity as well. Am reflecting on how this connects to the book "Beyond Words" by Carl Safina, where the author encourages us to go beyond *what* animals do to *who* they are. This piece seems to take a similar lens for trees -- very cutting edge thinking and stretches our boundaries.