Transkrypcja wystąpienia TED w języku angielskim
Przekazuję wam przesłanie od dziesiątek tysięcy ludzi – ze wsi, slumsów, z głębi kraju – którzy rozwiązali problemy dzięki własnemu geniuszowi, bez żadnej pomocy z zewnątrz. Kiedy nasz minister spraw wewnętrznych ogłosił kilka tygodni temu wojnę w jednej trzeciej Indii, w około 200 dystryktach, które, jak wspomniał, są niemożliwe do rządzenia, nie zrozumiał istoty sprawy. Tej, którą podkreślamy od 21 lat, że ludzie mogą być biedni ekonomicznie, ale nie są biedni umysłowo. Innymi słowy, umysły na marginesie to nie umysły marginalne. To jest przesłanie, które rozpoczęliśmy 31 lat temu. A co ono zapoczątkowało?
Pozwólcie, że pokrótce opowiem o mojej osobistej podróży, która doprowadziła mnie do tego punktu. W latach 1985 i 1986 byłem w Bangladeszu, doradzając rządowi i tamtejszej radzie ds. badań, jak pomóc naukowcom pracować na ziemiach, na polach biednych ludzi, i jak rozwijać technologie badawcze oparte na wiedzy ludzi. Wróciłem w 1986 roku. Byłem niezwykle ożywiony wiedzą i kreatywnością, które znalazłem w tym kraju, gdzie 60 procent gruntów było bezrolnych, ale który charakteryzował się niezwykłą kreatywnością. Zacząłem przyglądać się własnej pracy: praca, którą wykonywałem przez poprzednie 10 lat, prawie za każdym razem zawierała przykłady wiedzy, którą ludzie się dzielili.
Teraz, jako konsultant, byłem opłacany w dolarach, spojrzałem na swoje zeznanie podatkowe i spróbowałem zadać sobie pytanie: „Czy w moim zeznaniu jest linia, która pokazuje, ile z tego dochodu trafiło do ludzi, których wiedza to umożliwiła? Czy to dlatego, że jestem genialny, otrzymuję tę nagrodę, czy z powodu rewolucji? Czy to dlatego, że dobrze piszę? Czy to dlatego, że dobrze się formułuję? Czy to dlatego, że dobrze analizuję dane? Czy to dlatego, że jestem profesorem i dlatego powinienem mieć prawo do tej nagrody od społeczeństwa?”. Próbowałem przekonać samego siebie: „Nie, nie, pracowałem na rzecz zmian w polityce. Wiecie, polityka publiczna będzie lepiej reagować na potrzeby biednych, więc myślę, że to w porządku”. Ale wydawało mi się, że przez te wszystkie lata, kiedy zajmowałem się wyzyskiem – wyzyskiem ze strony właścicieli ziemskich, lichwiarzy, handlarzy – uświadomiłem sobie, że prawdopodobnie sam też jestem wyzyskiwaczem, ponieważ w moim zeznaniu podatkowym nie było żadnej pozycji, która wskazywałaby, że dochód ten powstał dzięki geniuszowi ludzi – tych, którzy dzielili się ze mną swoją wiedzą, dobrą wolą i zaufaniem – i nigdy nic do nich nie wróciło. Do tego stopnia, że znaczna część mojej pracy do tego czasu była po angielsku.
Większość osób, od których się uczyłem, nie znała angielskiego. Jakim więc byłem współautorem? Mówiłem o sprawiedliwości społecznej, a tu byłem profesjonalistą, który dopuszczał się najbardziej niesprawiedliwego czynu – zabierania wiedzy ludziom, anonimizowania ich, czerpania zysków z tej wiedzy poprzez dzielenie się nią i udzielanie konsultacji, pisanie artykułów i publikowanie ich w gazetach, otrzymywanie zaproszeń na konferencje, udzielanie konsultacji i tak dalej. Wtedy w mojej głowie zrodził się dylemat: skoro jestem wyzyskiwaczem, to to nie w porządku; życie nie może tak dalej trwać. To był moment wielkiego bólu i traumy, bo nie mogłem z tym dłużej żyć. Przeprowadziłem więc przegląd dylematów etycznych, konfliktów wartości i badań nad zarządzaniem, napisałem, przeczytałem około 100 artykułów. I doszedłem do wniosku, że choć dylemat jest wyjątkowy, dylemat nie jest wyjątkowy; rozwiązanie musi być wyjątkowe.
I pewnego dnia – nie wiem, co się stało – wracając z biura do domu, może zobaczyłem pszczołę miodną, a może przyszło mi do głowy, że gdybym tylko potrafił być jak pszczoła miodna, życie byłoby cudowne. Pszczoła miodna: zapyla, pobiera nektar z kwiatu, zapyla inny kwiat, krzyżuje. A kiedy pobiera nektar, kwiaty nie czują się oszukane. Wręcz przeciwnie, przyciągają pszczoły miodne swoimi kolorami, a pszczoły nie zatrzymują całego miodu dla siebie. Oto trzy naczelne zasady Sieci Pszczół Miodnych: kiedykolwiek dowiadujemy się czegoś od ludzi, musimy się tym z nimi podzielić w ich języku. Nie mogą pozostać anonimowi.
Muszę wam powiedzieć, że po 20 latach nie dokonałem ani jednego procenta zmiany w profesjonalnym uprawianiu tej sztuki. To wielka tragedia – którą wciąż noszę w sobie i mam nadzieję, że wszyscy będziecie ją nosić w sobie – że zawód wciąż legitymizuje publikację wiedzy ludzi bez przypisywania im autorstwa poprzez ich anonimowość. Wytyczne badawcze amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, brytyjskich Rad ds. Badań Naukowych czy indyjskich Rad ds. Badań Naukowych nie wymagają, aby cokolwiek, czego się od ludzi nauczysz, dzielić się z nimi. Mówimy o odpowiedzialnym społeczeństwie, społeczeństwie uczciwym i sprawiedliwym, a nawet nie dbamy o sprawiedliwość na rynku wiedzy. A Indie chcą być społeczeństwem wiedzy. Jak to będzie? Zatem oczywiste jest, że nie można mieć dwóch zasad sprawiedliwości, jednej dla siebie i jednej dla innych. Musi być ta sama. Nie można dyskryminować. Nie można faworyzować własnych wartości, które są odległe od wartości, które się wyznaje. Zatem sprawiedliwość wobec jednych i drugich nie jest podzielna.
Spójrz na to zdjęcie. Czy możesz mi powiedzieć, skąd zostało zrobione i do czego służy? Każdy? Jestem profesorem; muszę cię przepytać. (Śmiech) Każdy? Czy ktoś zgadnie? Przepraszam? (Członek widowni: Radżastan.) Anil Gupta: Ale do czego to zostało użyte? Do czego to zostało użyte? (Mrucząc) Przepraszam? Wiesz, masz zupełną rację. Musimy mu pomóc, ponieważ ten człowiek wie, jak nieczuły jest nasz rząd. Spójrz na to. To jest strona rządu Indii. Zaprasza turystów, aby zobaczyli hańbę naszego kraju. Przykro mi to mówić. Czy to piękne zdjęcie, czy okropne? Zależy, jak patrzysz na życie ludzi. Jeśli ta kobieta musi nosić wodę na głowie przez wiele, wiele i wiele mil, nie możesz tego świętować. Powinniśmy coś z tym zrobić. I pozwól, że ci powiem, przy całej nauce i technologii, jaką mamy do dyspozycji, miliony kobiet nadal noszą wodę na głowie. I nie zadajemy tego pytania.
Musiałeś pić herbatę rano. Pomyśl przez chwilę. Liście herbaty zerwane z krzaków; wiesz, jaka jest czynność? Czynność jest taka: Kobieta zrywa kilka liści, wkłada je do koszyka na plecach. Zrób to 10 razy; poczujesz ból w tym ramieniu. I robi to kilka tysięcy razy każdego dnia. Ryż, który zjadłeś na lunch i zjesz dzisiaj, jest przesadzany przez kobiety zginające się w bardzo niezręcznej pozycji, miliony z nich, każdego sezonu, w sezonie ryżowym, kiedy przesadzają ryż ze stopami w wodzie. A stopy w wodzie rozwijają grzybicę, infekcje, a te infekcje bolą, ponieważ potem inne owady gryzą ten punkt. I każdego roku 99,9 procent ryżu jest przesadzane ręcznie. Nie opracowano żadnych maszyn.
A zatem milczenie naukowców, technologów, decydentów politycznych, agentów zmian zwróciło naszą uwagę, że to nie wchodzi w grę, to nie wchodzi w grę; tak nie będzie funkcjonować społeczeństwo. To nie jest to, co zrobiłby nasz parlament. Wiecie, mamy program zatrudnienia: sto, dwieście pięćdziesiąt milionów ludzi musi dostać pracę na 100 dni od tego wspaniałego kraju. Co robić? Rozbijać kamienie, kopać ziemię. Zadaliśmy więc pytanie parlamentowi: Czy biedni mają głowy? Czy biedni mają nogi, usta i ręce, ale nie mają głowy?
Sieć Honey Bee Network bazuje więc na zasobie, w który bogacą się biedni. I co się stało? Anonimowa, bezosobowa, bezimienna osoba nawiązuje kontakt z siecią i uzyskuje tożsamość. Na tym właśnie polega działalność Honey Bee Network. Sieć ta rozwijała się dobrowolnie, nadal jest dobrowolna i stara się zmapować umysły milionów kreatywnych ludzi w naszym kraju i innych częściach świata. Mogą być kreatywni w edukacji, mogą być kreatywni w kulturze, mogą być kreatywni w instytucjach; ale wiele z naszej pracy dotyczy kreatywności technologicznej, innowacji, zarówno w zakresie współczesnych innowacji, jak i tradycyjnej wiedzy. A wszystko zaczyna się od ciekawości. Wszystko zaczyna się od ciekawości.
Ta osoba, którą spotkaliśmy – i zobaczycie to na stronie internetowej www.sristi.org – ten członek plemienia, miał życzenie. I powiedział: „Jeśli moje życzenie się spełni” – ktoś był chory i musiał się nim opiekować – „Boże, proszę, ulecz go. A jeśli go uzdrowisz, pomaluję sobie ścianę”. I oto, co mu pomalowano. Ktoś wczoraj mówił o hierarchii Maslowa. Nie ma nic bardziej błędnego niż masłowski model hierarchii potrzeb, ponieważ najbiedniejsi ludzie w tym kraju mogą osiągnąć oświecenie. Kabir, Rahim, wszyscy wielcy święci sufi, wszyscy byli biedni i mieli ku temu ważny powód. (Oklaski) Proszę, nigdy nie myślcie, że dopiero po zaspokojeniu swoich potrzeb fizjologicznych i innych możecie myśleć o swoich potrzebach duchowych lub o oświeceniu. Każdy człowiek, gdziekolwiek, jest w stanie wznieść się na ten najwyższy poziom osiągnięcia, tylko dzięki determinacji, którą ma w sobie, by coś osiągnąć.
Spójrz na to. Widzieliśmy to w Shodh Yatra. Co sześć miesięcy wędrujemy po różnych częściach kraju. Przeszedłem około 4000 kilometrów w ciągu ostatnich 12 lat. Więc na poboczu znaleźliśmy te placki gnojowe, które są używane jako paliwo. Teraz ta pani, na ścianie sterty placków gnojowych, namalowała obraz. To jedyna przestrzeń, w której mogła wyrazić swoją kreatywność. I jest taka cudowna. Spójrz na tę panią, Ram Timari Devi, na silosie zboża. W Champaran mieliśmy Shodh Yatra i spacerowaliśmy po ziemi, do której Gandhi udał się, aby usłyszeć o tragedii i cierpieniu plantatorów indygo. Bhabi Mahato w Purulii i Bankurze. Spójrz, co zrobiła. Cała ściana jest jej płótnem. Siedzi tam z miotłą. Czy jest rzemieślnikiem, czy artystką? Oczywiście, że jest artystką; jest osobą kreatywną. Jeśli uda nam się stworzyć rynek zbytu dla tych artystów, nie będziemy musieli zatrudniać ich do kopania ziemi i rozbijania kamieni. Będą opłacani za to, w czym są dobrzy, a nie za to, w czym są słabi. (Oklaski)
Spójrzcie, co zrobił Rojadeen. W Motihari w Champaran jest wielu ludzi, którzy sprzedają herbatę w baraku, a rynek na herbatę jest oczywiście ograniczony. Każdego ranka pije się herbatę, a także kawę. Pomyślał więc: dlaczego nie przerobić szybkowaru na ekspres do kawy? To jest ekspres do kawy. Wystarczy kilkaset rupii. Ludzie przynoszą własne szybkowary, on podłącza zawór i rurę parową i teraz daje ci kawę espresso. (Śmiech) To jest prawdziwy, niedrogi ekspres do kawy, który działa na gaz. (Oklaski) Spójrzcie, co zrobił szejk Jahangir. Wielu biednych ludzi nie ma wystarczająco dużo ziaren, żeby je zmielić. Więc ten facet przywozi maszynę do mielenia mąki na jednośladzie. Jeśli masz 500 gramów, 1000, kilogram, on to dla ciebie zmieli; młyn nie zmieli tak małej ilości.
Proszę zrozumieć problem biednych ludzi. Mają potrzeby, które muszą być efektywnie zaspokajane pod względem energii, kosztów i jakości. Nie chcą produktów drugiej jakości, drugiej klasy. Ale aby móc zapewnić im produkty wysokiej jakości, trzeba dostosować technologię do ich potrzeb. I to właśnie zrobił szejk Dżahangir. Ale to nie wystarczy. Spójrzcie, co zrobił tutaj. Jeśli masz ubrania i nie masz wystarczająco dużo czasu, żeby je wyprać, przywiózł pralkę pod twoje drzwi, zamontowaną na jednośladzie. Oto model, w którym pralka na jednośladzie... pierze twoje ubrania i suszy je pod twoimi drzwiami. (Oklaski) Przynosisz wodę, przynosisz mydło, ja piorę ubrania za ciebie. Pobierasz 50 paisów, jedną rupię za partię, a może powstać nowy model biznesowy. Teraz potrzebujemy ludzi, którzy będą w stanie je skalować.
Spójrz na to. Wygląda jak piękne zdjęcie. Ale wiesz, co to jest? Czy ktoś może zgadnąć, co to jest? Ktoś z Indii oczywiście by wiedział. To tawa. To płyta grzewcza z gliny. No więc, gdzie w tym piękno? Patelnia z powłoką nieprzywierającą kosztuje około 250 rupii, pięć dolarów, sześć dolarów. To mniej niż dolar, a to jest powłoka nieprzywierająca; jest pokryta jednym z tych materiałów dopuszczonych do kontaktu z żywnością. A najlepsze jest to, że używając drogiej patelni z powłoką nieprzywierającą, zjadasz tak zwany teflon lub materiał do niego podobny, ponieważ po pewnym czasie znika. Gdzie się podziała? Poszła do twojego żołądka. Nie była do tego przeznaczona. (Śmiech) Wiesz? Ale tutaj, na tej glinianej płycie grzewczej, nigdy nie trafi do twojego żołądka. Więc jest lepsza, jest bezpieczniejsza, jest przystępna cenowo i energooszczędna. Innymi słowy, rozwiązania proponowane ludziom ubogim nie muszą być tańsze, nie muszą być tzw. „jugaad”, nie muszą być jakimiś prowizorycznymi rozwiązaniami.
Muszą być lepsze, muszą być bardziej wydajne, muszą być przystępne cenowo. I to właśnie zrobił Mansukh Bhai Prajapati. Zaprojektował ten talerz z uchwytem. A teraz za jednego dolara możesz sobie pozwolić na lepszą alternatywę niż ta, którą oferuje rynek. Ta pani opracowała formułę ziołowego pestycydu. Złożyliśmy wniosek patentowy dla niej, National Innovation Foundation. I kto wie? Ktoś licencjonował tę technologię i opracował produkty nadające się do sprzedaży, a ona miałaby dochód. Teraz pozwólcie, że wspomnę o jednej rzeczy: myślę, że potrzebujemy policentrycznego modelu rozwoju, w którym duża liczba inicjatyw w różnych częściach kraju, w różnych częściach świata, rozwiązywałaby potrzeby lokalne w bardzo efektywny i adaptacyjny sposób. Im lepsze dopasowanie lokalne, tym większa szansa na skalowanie.
W procesie skalowania istnieje nieodłączna nieadekwatność do zaspokojenia potrzeb lokalnej społeczności, punkt po punkcie, z podażą, którą dostarczasz. Dlaczego więc ludzie są skłonni dostosowywać się do tego niedopasowania? Rzeczy mogą się skalować i tak się stało. Na przykład telefony komórkowe: w tym kraju mamy 400 milionów telefonów komórkowych. Teraz możliwe jest, że używam tylko dwóch przycisków na telefonie komórkowym, tylko trzech opcji na telefonie komórkowym. Ma 300 opcji, płacę za 300; używam tylko trzech, ale jestem skłonny z tym żyć, więc to się skaluje. Ale gdybym musiał znaleźć odpowiednik, aby dopasować, oczywiście potrzebowałbym innej konstrukcji telefonu komórkowego. Mówimy więc, że skalowalność nie powinna stać się wrogiem zrównoważonego rozwoju. Musi być miejsce na świecie na rozwiązania, które są istotne tylko dla lokalnej społeczności, a mimo to można je sfinansować.
Jedno z najważniejszych badań, jakie odkryliśmy, pokazuje, że inwestorzy często zadawali pytanie: „Czym jest model skalowalny?” – tak jakby potrzeby społeczności, zlokalizowane tylko w przestrzeni i czasie, a ich istnienie jest ograniczone tylko do tych miejsc, nie miały prawa do ich zaspokajania za darmo, ponieważ nie są częścią większej skali. Zatem albo optymalizujesz swoje potrzeby na większą skalę, albo pozostajesz poza nią. Wybitny model, model długiego ogona, mówi, że niewielka sprzedaż dużej liczby książek, na przykład w zaledwie kilku egzemplarzach, może być nadal opłacalnym modelem. Musimy znaleźć mechanizm, w którym ludzie będą gromadzić się w portfelu, inwestować w niego, a różne innowacje trafią do niewielkiej liczby osób w ich miejscowościach, a jednocześnie ogólna platforma modelu stanie się opłacalna.
Spójrzcie, co on robi. Saidullah Sahib to niesamowity człowiek. W wieku 70 lat tworzy coś bardzo kreatywnego. (Muzyka)
Saidullah Sahib: Nie mogłem się doczekać łodzi. Musiałem spotkać swoją miłość. Moja desperacja uczyniła ze mnie innowatora. Nawet miłość potrzebuje pomocy technologii. Innowacja jest światłem mojej żony, Noor. Nowe wynalazki to pasja mojego życia. Moja technologia.
(Oklaski)
Anil Gupta: Saidulluh Sahib jest w Motihari, znowu w Champaran. Wspaniały człowiek, ale w tym wieku nadal sprzedaje miód na rowerze, żeby zarobić na życie, ponieważ nie udało nam się przekonać właścicieli parków wodnych, mieszkańców jezior, do [niejasne] działań. I nie udało nam się przekonać straży pożarnej w Mumbaju – gdzie kilka lat temu była powódź i ludzie musieli chodzić 20 kilometrów, brodząc w wodzie – że powinniście mieć ten rower w swojej straży pożarnej, ponieważ możecie wtedy dojechać do tych pasów, gdzie wasze autobusy nie dojadą, gdzie wasz transport nie dojedzie. Więc nie rozwiązaliśmy jeszcze problemu udostępnienia go jako urządzenia ratunkowego, jako urządzenia sprzedażowego podczas powodzi we wschodnich Indiach, kiedy trzeba dostarczać rzeczy ludziom na różnych wyspach, gdzie są porzuceni. Ale pomysł ma swoje zalety. Pomysł ma swoje zalety.
Co zrobił Appachan? Niestety, Appachan nie żyje, ale pozostawił po sobie przesłanie. Bardzo mocne przesłanie.
Appachan : Codziennie obserwuję, jak świat się budzi. (Muzyka)
Nie chodzi o to, że kokos spadł mi na głowę i to ja wpadłem na ten pomysł. Nie mając pieniędzy na studia, osiągnąłem nowe szczyty. Teraz nazywają mnie lokalnym Spidermanem. Moją technologią. (Oklaski)
Anil Gupta: Wielu z was może nie zdawać sobie sprawy i nie wierzyć, że sprzedaliśmy ten produkt na arenie międzynarodowej – to, co nazywam modelem G2G, oddolnym do globalnego. Profesor z Uniwersytetu Massachusetts, z wydziału zoologii, kupiła ten pnącze, ponieważ chciała zbadać różnorodność owadów żyjących w koronach drzew. To urządzenie umożliwia jej pobranie próbek z większej liczby palm, a nie tylko z kilku, ponieważ w przeciwnym razie musiałaby zbudować dużą platformę, a następnie się na nią wspiąć. [niejasne] Więc, wiecie, poszerzamy granice nauki.
Remya Jose opracowała... możesz wejść na YouTube i znaleźć India Innovates, a tam znajdziesz te filmy. Innowacja, którą stworzyła, gdy była w 10. klasie: pralka i maszyna do ćwiczeń. Pan Kharai, który jest osobą niepełnosprawną fizycznie, ma tylko 150 cm wzrostu. Ale zmodyfikował dwukołowy pojazd, aby uzyskać autonomię, wolność i elastyczność. Ta innowacja pochodzi ze slumsów Rio. I ta osoba, pan Ubirajara. Rozmawialiśmy o tym, moi przyjaciele z Brazylii, jak rozszerzamy ten model w Chinach i Brazylii. Mamy bardzo prężną sieć, szczególnie w Chinach, ale także rozwijającą się w Brazylii i innych częściach świata. Tego stojaka na przednie koło nie znajdziesz w żadnym rowerze. Indie i Chiny mają największą liczbę rowerów. Ale ta innowacja narodziła się w Brazylii.
Chodzi o to, że nikt z nas nie powinien być ograniczony, nikt z nas nie powinien być na tyle nacjonalistyczny, by wierzyć, że wszystkie dobre pomysły pochodzą tylko z naszego kraju. Nie, musimy mieć pokorę, by uczyć się z wiedzy ludzi o niskich dochodach, gdziekolwiek się znajdują. I spójrzmy na całą gamę innowacji opartych na rowerach: rower, który jest rozpylaczem, rower, który generuje energię z wstrząsów na drodze. Nie mogę zmienić stanu drogi, ale mogę sprawić, by rower jechał szybciej. To właśnie zrobił Kanak Das. A w RPA zabraliśmy naszych innowatorów, a wielu z nas, którzy tam pojechali, podzieliło się z kolegami z RPA wiedzą na temat tego, jak innowacje mogą stać się sposobem na wyzwolenie się z harówki, w której ludzie się znajdują. A to jest wóz osioł, który zmodyfikowali. Jest tu oś, 30, 40 kg, która nie służy żadnemu celowi. Usuń ją, wóz będzie potrzebował jednego osła mniej.
To jest w Chinach. Ta dziewczyna potrzebowała aparatu oddechowego. Te trzy osoby z wioski usiadły i postanowiły pomyśleć: „Jak przedłużyć życie tej dziewczyny z naszej wioski?”. Nie byli z nią spokrewnieni, ale próbowali dowiedzieć się: „Jak możemy wykorzystać…”. Użyli roweru, zbudowali aparat oddechowy. I ten aparat teraz uratował jej życie, a ona jest bardzo mile widziana.
Mamy całą gamę innowacji. Samochód napędzany sprężonym powietrzem, który kosztuje sześć paisów za kilometr. Assam, Kanak Gogoi. I nie znajdziesz takiego samochodu w USA ani w Europie, ale jest dostępny w Indiach. Ta pani nawijała włóczkę na sari Pochampally. W ciągu jednego dnia, 18 000 razy, musiała wykonać to nawijanie, aby uzyskać dwa sari. To właśnie zrobił jej syn po siedmiu latach walki. Powiedziała: „Zmień zawód”. On na to: „Nie mogę. To jedyne, co wiem, ale wynalazę maszynę, która rozwiąże twój problem”. I to właśnie zrobił: maszynę do szycia w Uttar Pradesh. Tak więc SRISTI mówi: „Dajcie mi punkt oparcia, a poruszę świat”.
Powiem wam tylko, że organizujemy również konkurs dla dzieci na kreatywność, na całą gamę rzeczy. Sprzedawaliśmy produkty na całym świecie, od Etiopii po Turcję, Stany Zjednoczone i nie tylko. Kilka produktów trafiło na rynek. To właśnie dzięki wiedzy tych ludzi powstał krem Herbavate na egzemę. Firma, która licencjonowała ten ziołowy pestycyd, umieściła na opakowaniu zdjęcie innowatora, aby za każdym razem, gdy użytkownik go używa, wyświetlało pytanie: „Ty też możesz zostać innowatorem. Jeśli masz pomysł, prześlij go do nas”. Liczy się zatem kreatywność, wiedza ma znaczenie, innowacje transformują, a bodźce inspirują. I bodźce: nie tylko materialne, ale także niematerialne.
Dziękuję.
(Oklaski)
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION