Back to Stories

Poznałem Petera Kalmusa Na Spotkaniu Servicespace W Santa Clara, W Sercu Doliny Krzemowej. Wszyscy przedstawiliśmy się

samotnie rozebrać się i wskoczyć do jednego z górskich strumieni.

RW: O tak. To głębokie doświadczenie.

Peter: Weźmy więc inny element — ogień. W zeszłym roku zabrałem mojego syna, miał siedem lat, i był tam facet, który uczył nas na kursie w dziczy. Jedną z rzeczy, których nas nauczył, było rozpalanie ognia za pomocą dwóch patyków. Używaliśmy łuku. Trzeba znaleźć odpowiedni rodzaj patyka jako wrzeciono i odpowiedni rodzaj drewna jako podstawę. Następnie wycina się małe nacięcie i pociera ten mały otwór. Szybko obraca się patykiem, aż pojawi się mały żarzący się węgielek. Masz gotowy podpał, na przykład kęs naprawdę suchej trawy. Następnie ostrożnie przenosisz ten żar do podpałki, a następnie bardzo delikatnie podnosisz go do ust i dmuchasz, aż się zapali. Uczucie udanego rozpalenia ognia za pomocą dwóch patyków — to kolejna rzecz, której nie potrafię opisać słowami. To było tak satysfakcjonujące na pierwotnym poziomie.
Wiele najgłębszych prawd wychodzi na jaw jako banały, prawda? Jak najlepsze rzeczy w życiu, które są za darmo. Najlepsze rzeczy w życiu nie wymagają pieniędzy — wiesz, sprawienie, że ktoś się uśmiechnie, rozśmieszy kogoś lub wskoczenie do jednego z tych zimnych strumieni. Po prostu czujesz się tak żywy.

RW: To takie piękne. Zastanawiam się, co by to znaczyło, jako klimatolog, nawiązać kontakt w ten sposób z tymi pierwotnymi rzeczywistościami: ziemią, powietrzem, ogniem i wodą?

Peter: To ciekawe. Nigdy tak naprawdę o tym nie myślałem, ale tak właśnie zacząłem organizować swoje życie. Powrót do podstaw. Kilka lat temu zacząłem naprawdę interesować się ogrodnictwem, a nie da się uprawiać roślin bez zrozumienia gleby.
Kiedy zaczynałem, sadziłem nasiona po prostu w glebie, która tam była. Mieszkam w Altadena, poza Los Angeles. Gleba w moim domu jest głównie gliniasta i nie ma w niej zbyt wielu składników odżywczych. Zasadziłem nasiona i wyrosły z nich miniaturowe rośliny. Nie wiedziałem, dlaczego były trzykrotnie mniejsze od normalnych warzyw. Więc zacząłem uczyć się o glebie i doceniać ją, kochając sposób, w jaki pachnie i jak się ją czuje w palcach. Zacząłem uczyć się o kompoście i postrzegać glebę jako życie, jako żywe istoty i być szczęśliwym, gdy biorę garść gleby i widzę w niej robaki, ponieważ na początku nie było robaków w moim ogrodzie.
Porozmawiajmy więc o naszym miejscu w biosferze przez chwilę. Siedząc tutaj i rozmawiając, możemy zacząć zdawać sobie sprawę, co to znaczy siedzieć tutaj i rozmawiać — zdawać sobie sprawę, że cieszymy się tym domem, wygodną kanapą i światłem — fotonami płynącymi z tego światła. Możesz zacząć myśleć o tym, w jaki sposób generowana jest energia elektryczna, która wytwarza te fotony. I w jaki sposób generowanie tej energii elektrycznej wytwarza dwutlenek węgla, który powoduje ocieplenie planety, i w jaki sposób ocieplająca się planeta wywiera presję na biosferę i powoduje utratę bioróżnorodności. I mając wszystkie te efekty, które będą się rozprzestrzeniać, prawdopodobnie przez miliony lat, ponieważ potrzeba kilku milionów lat po masowym wymieraniu, aby bioróżnorodność powróciła do swojego normalnego poziomu.
Możesz zacząć myśleć, jak każda mała rzecz, którą robimy, łączy się z innymi istotami na planecie, łączy się z innymi ludźmi i jak wpływa również na nas samych. Jak, jeśli działamy w określony sposób, może nas to uszczęśliwić i uspokoić, a jeśli działamy w inny sposób, może nas to sprawić, że będziemy cierpieć. Więc zaczynasz jeść w określony sposób. Jeśli jesz mięso, możesz zapytać, skąd pochodzi to mięso? Jak hodowano to zwierzę? Zacząłeś badać wszystko, co robisz. Kiedy wsiadasz do samochodu i przekręcasz kluczyk, a on pali benzynę lub olej napędowy, to jest interakcja z globalnym ociepleniem. Jeśli stać cię na Nissana Leaf, wsiadasz i włączasz tego Nissana Leaf, korzystasz z elektronów w bateriach. To również rozmowa ze zmianą klimatu, ponieważ zdecydowałeś się kupić tego Leafa, aby nie musieć emitować tych gazów, ale jest cały system produkcyjny, który stworzył tego Leafa. Utrwalasz również system technologii. Mamy wiarę w technologię, ale może zamiast mieć więcej rzeczy i więcej technologii, musimy się wycofać i zadowolić się mniejszą ilością.
Jedzenie jest ważnym sposobem na połączenie się z biosferą. Kiedy bierzesz kęs jedzenia, oczywiście trawisz je i wychodzi z niego kupa, która trafia do słodkiej wody, prawda? Oczywiście, w Kalifornii jest wielka susza. Wtedy to spłukujesz i możesz zadać sobie pytanie, gdzie trafia ta woda z kupą? Jak jest przetwarzana i co robią z pozostałymi substancjami stałymi? Czy wszystko trafia do oceanu? Czy umieszczają to na polu uprawnym?
Jeśli położą go na polu uprawnym, czy są tam zmieszane farmaceutyki, które są wchłaniane przez rośliny, a ludzie je jedzą? Albo, jeśli jesteś zdrowy i nie musisz brać tych leków, możesz przeprowadzić badania i nauczyć się, jak to kompostować, a po dwóch latach będziesz mieć całkowicie bezpieczną glebę pełną składników odżywczych.
Mam szczęście, że mam trochę przestrzeni, jak dziesiąta część akra i mam około 20 drzew owocowych. Więc kiedy jem kawałek owocu, czasami myślę o drzewie i o tym, jak ono po prostu daje nam owoc za darmo. Nie oczekuje niczego w zamian, ale to, co dostało w zamian, dopóki nie zaczęliśmy spuszczać wszystkiego do oczyszczalni ścieków, to nasze odchody. To właśnie tego od nas chciało, zasadniczo. I taka jest piękna natura. Tak łatwo nam to zdobyć i nie musimy o tym myśleć. Nie musimy składać ofiary. Po prostu robimy to, co naturalne, a to oddajemy glebie, a proces jest zamknięty.
Ale przez naszą pychę wzięliśmy te zamknięte cykle i przecięliśmy je, zamieniając je w te liniowe rzeczy, ponieważ łatwiej jest wyciągnąć zysk z liniowych procesów. Więc myślę, że naturalnie, jeśli zaczniesz badać związek, jaki masz z ziemią poprzez jedzenie, paliwo i codzienne działania, to dla mnie, przynajmniej, naturalnie zdarza się, że chcę zacząć zamykać niektóre z tych cykli ponownie. Uważam to za bardzo satysfakcjonujące.

RW: Masz na myśli przywrócenie cykli?

Peter: Tak. Wymyśliłem na to słowo. Nazywam to „be-cycling”, ponieważ sięga głębiej niż recykling. Recykling jest próbą zamknięcia niektórych z tych procesów, ale mnie nie dotyczy. Więc jeśli wypiję coś z butelki i wrzucę to do pojemnika na odpady do recyklingu, a potem przyjedzie ciężarówka i to zabierze — to jest w pewnym sensie korporacyjne i nie wymaga ode mnie bycia świadomym. W rzeczywistości pozwala mi być mniej świadomym, ponieważ może czuję się mniej winny.
Na przykład, jeśli jestem ekologiem i martwię się o stan środowiska, to recyklinguję, „robię swoją część”. Ale to powierzchowne działanie. Ale jeśli działamy z poczucia winy, potrzebujemy tych sposobów, aby utrzymać poczucie winy w ryzach, prawda? A recykling jest jednym z nich. Wtedy możemy po prostu kontynuować i nie musimy badać rzeczy na głębszym poziomie.
Tak właśnie myślę o recyklingu. To wciąż rodzaj wyrzucania czegoś, a to „daleko” jest mglistą rzeczą, tym niejasnym miejscem „daleko” — z dużej litery. Nie wiemy, gdzie trafiają rzeczy, które wyrzucamy. Ale jeśli zabieramy rzeczy z powrotem i stajemy się osobiści w stosunku do tych procesów, to jest to be-cycling. To bycie przebudzonym; bycie w pewien sposób.

RW: Chodzi o bycie - i bycie?

Peter: Tak, być.

RW: To naprawdę miłe.

Peter: Uszczęśliwiło mnie to, ponieważ moje działania są bardziej zgodne z moimi zasadami. Spowodowało to również, że emituję znacznie mniej CO2. Chodzi o proste rzeczy, takie jak wsiadanie na rower; po prostu sprawia mi to ogromną radość, gdy wsiadam na rower. W ten sposób również ćwiczę. Dzięki temu jestem zdrowy i czuję się szczęśliwy, nie będąc zamkniętym w samochodzie i czuję się wzmocniony, wiedząc, że to moje własne ciało mnie tam zaprowadzi.

RW: Wiesz, „bycie” to słowo, które mamy, ale tak naprawdę niewiele dla nas znaczy. Mamy bardzo mało skojarzeń z tym słowem. Używamy słowa „bycie” w sposób swobodny, na przykład „Jesteś niecierpliwy”. Ale nie tak używasz tego słowa w be-cyclingu. Chodzi o bycie, jako stan istnienia lub przebywania tutaj. Nie mamy dobrych sposobów, aby o tym mówić. Ale kiedy mówisz, że kochasz jazdę na rowerze, cóż, twoje ciało jest zaangażowane, masz prędkość, w której nadal jesteś bardziej w kontakcie ze swoim otoczeniem i funkcjonujesz bardziej jako kompletna istota ludzka, co oznacza, że ​​faktycznie jesteś, a nie tylko żyjesz w swojej głowie, gdzie odbywa się większość naszego życia dzisiaj w tej kulturze.

Peter: Powiedziałeś to o wiele lepiej niż ja. Myślę, że to było piękne.

RW: Cóż, jestem zafascynowany tym, że idea bycia pojawiła się w tej rozmowie, a mamy bardzo mało sposobów, żeby o tym rozmawiać. Można powiedzieć, cóż, „być albo nie być”. Tak. Ale jest w tym o wiele więcej niż to proste albo/albo. Tak wiele rzeczy bierzemy za pewnik: powietrze, wodę, światło, życie. Jest tak wiele więcej bardzo blisko, jak mówisz. W ten sposób trochę śpimy.

Peter: Tak. Jeśli ktoś martwi się globalnym ociepleniem i chce zrobić coś, aby pomóc, coś zmienić, wystarczy, że wyłączy telewizor i wskoczy na rower. Mam na myśli, że jeśli potrzebujesz czegoś w sklepie z narzędziami, to pojedź po coś do sklepu z narzędziami na rowerze — i po prostu przejedź się po okolicy i poczuj się szczęśliwy. Myślę, że musimy przestać czuć się winni z powodu tego, jak wchodzimy w interakcje ze środowiskiem. To nasze prawo do szczęścia. Ponownie, nie wiem, jak to ująć prościej, ale jedzenie dobrego jedzenia i bycie częścią procesu produkcji jedzenia — to jest tak radosne. Wsiadanie na rower jest radosne; robienie muzyki z ludźmi, poznawanie imion sąsiadów, dawanie sąsiadowi prezentu.
Czasami ratuję owoce przed wyrzuceniem z supermarketu lub coś takiego i robię z nich dżem. Ponieważ jestem zbyt leniwa, żeby je gotować i sterylizować, mam cały ten dżem, dużo więcej niż mogę zjeść, więc rozdaję go wszystkim. To sprawia mi wielką radość i nic mnie nie kosztuje, ponieważ zrobienie dużej porcji dżemu zajmuje pół godziny.
Doszedłem do punktu, w którym nie wiem, dlaczego wszyscy chcą mieć dużo pieniędzy. Znam kogoś, kto już nie używa pieniędzy. To głęboka praktyka i on bardzo się w nią zagłębił. To jeszcze nie moja ścieżka. Mam dwóch małych chłopców i próbuję zajmować się klimatologią. Oczekuje się, że będę się ubierać w określony sposób, że będę dostępny przez e-mail itd. Ale myślę, że on naprawdę lubi nie używać pieniędzy. Odkrył, że to bardzo wyzwalające i myślę, że to prawdopodobnie właściwy wybór słów, ponieważ opisał moment rezygnacji z pieniędzy jako uczucie wolności i głębokiego spokoju, kiedy w końcu odłożył ostatnie 30 dolarów.

RW: Wow. Gdzie jesteś dzisiaj, jako praktykujący klimatolog?

Peter: Cóż, system klimatyczny, system powietrzny, jest śmiesznie skomplikowany. Jest biologia i chemia, jest fizyka. Są piękne, burzliwe, spokojne warunki. Słońce jest częścią gry. Woda jest częścią gry. Są lasy. Możesz pomyśleć o tym, jak woda i lód są przyciągane przez maleńkie cząsteczki w atmosferze i jak to może tworzyć chmury. Możesz pracować z satelitami. To ogromny system. Możesz pracować z niektórymi z najbardziej skomplikowanych modeli komputerowych, jakie kiedykolwiek stworzyli ludzie. Mam na myśli, że jest po prostu ten ogromny plac zabaw nauki. Nadal uważam to za trochę przytłaczające, ponieważ trzeba tak wiele zawęzić. Chcę poznać szerszy obraz nauki o klimacie, a to jest trudne.
Więc przez ostatnie dwa lata jako klimatolog, dowiedziałem się, że nie ma czegoś takiego jak „klimatolog”. Taka kategoria nie istnieje. Możesz być naukowcem atmosferycznym badającym chmury. Możesz być oceanologiem. Możesz być kimś, kto bada lód. Możesz być kimś, kto bada roślinność i to, jak roślinność oddziałuje z atmosferą; jest tak wiele poddyscyplin. Jestem w podziwie, myślę, ucząc się, jak wszystko jest tak połączone. Gdziekolwiek zwrócę się w kierunku nauki o klimacie, widzę po prostu więcej połączeń, więcej złożoności i więcej piękna. To po prostu taki piękny system.

RW: Tak. Ojej. Chcę wrócić do wody, tej cudownej cieczy, która jest częścią niemal całego życia. To nie tylko ta niesamowita ciecz, ale także ciecz, która, kurczę, staje się ciałem stałym. I nie tylko to, staje się gazem. I przechodzi przez te zmiany dokładnie w taki sposób, aby życie funkcjonowało. No proszę, to po prostu magia!

Peter: Ma tę magiczną właściwość, że gdy jest ciałem stałym, jest mniej gęsty niż gdy jest cieczą. To oznacza, że ​​lód pływa, co oznacza, że ​​jeziora i oceany nie zamarzają na stałe. Tak? To oznacza, że ​​życie jest możliwe. Więc jest to całkiem cudowne.

RW: Na tyle, na ile mogłem się temu przyjrzeć, jest to po prostu niepojęte.

Peter: Tak jest. I wiesz, naukowcy to po prostu ludzie, którzy lubią eksplorować, którzy lubią odkrywać, jak działają rzeczy. Ale myślę, że w naszym społeczeństwie mamy to rozróżnienie między naukowcami i nienaukowcami. Mam na myśli, że naukowcy ciężko pracują i dzięki ciężkiej pracy wiedzą wiele. Ale nie wiedzą wszystkiego i nadal są ludźmi. Zwykłem mówić: „Jestem naukowcem”, wiesz. I to była egoistyczna część bycia naukowcem. Mit postępu, na pewnym poziomie, może trochę gloryfikuje naukowców, ale jesteśmy po prostu ludźmi.

RW: To miłe, że o tym pamiętasz. Rozmawiałem z kobietą, która interesuje się wodą, Betsy Damon . Poznałem ją dzięki Sam Bower , którą znasz. Nie jest naukowcem, ale dużo studiowała wodę. Opisała mi cząsteczkę wody jako najbardziej elastyczną cząsteczkę. Czy jako fizyk masz jakieś spostrzeżenia na ten temat?

Peter: Tak. Więc myślę, że wszystko sprowadza się do wiązania wodorowego. Nie jestem chemikiem, ale woda jest dipolem ze względu na strukturę elektronową tlenu i wodoru oraz sposób, w jaki się ze sobą wiążą. To w pewnym sensie oznacza, że ​​woda jest magnesem, co pozwala jej być doskonałym rozpuszczalnikiem. Może elektromagnetycznie przyłączać się do innych rzeczy, które chciałbyś w niej rozpuścić, a ta zdolność do bycia tym doskonałym rozpuszczalnikiem pozwala na zachodzenie całej chemii w naszych ciałach. Historia naszych ciał i historia naszej ewolucji, która dała początek całemu życiu na tej planecie, biosferze, stworzeniu tej dzikiej różnorodności form — cała ta historia została napisana na wodzie. Polegała na wodzie.

RW: A potem światło słoneczne.

Peter: Tak. Znów wracamy do żywiołów.

RW: Niedawno miałem takie bezpośrednie wrażenie, że wszystko, co tu rośnie, życie tutaj, jest spowodowane energią pochodzącą ze słońca. Mam na myśli, że faktycznie to zrozumieć, jest oszałamiające.

Peter: To prawda.

RW: Mówimy o energii, która pokonuje odległość dziewięćdziesięciu trzech milionów mil w przestrzeni kosmicznej i to ona jest przyczyną istnienia całego tego życia.

Peter: Tak. Trudno jest ująć w słowa tego rodzaju zrozumienie. To takie interesujące, że te prawdy, które są intelektualnie oczywiste dzięki nauce, mogą zawierać najgłębszą duchowość — jeśli naprawdę jesteś w stanie doświadczyć prawdy, zamiast po prostu jej słyszeć, jak: „Tak, woda, światło słoneczne. Jasne. Uczyłem się o tym w liceum”. Albo fakt, że wszyscy jesteśmy zbudowani z materii — tak samo jak ta podłoga lub brud, i tak samo jak kot. Wszyscy jesteśmy zbudowani z tych atomów i cząsteczek, które zostały poddane recyklingowi. Mówiąc o be-cyclingu! Były one be-cyclingowane przez eony. Przybyły z innych układów gwiezdnych i zostały tutaj sprowadzone; a następnie zamieniają się w tę planetę.
Następnie następuje proces recyklingu materii; materia przyjmuje jedną formę, a ta forma opada (mówimy, że umiera) i trafia do gleby, a rzeczy ją zjadają, a następnie te rzeczy wychodzą na powierzchnię. I to wszystko te same atomy i te same cząsteczki. Następnie te rzeczy opadają i wychodzą na powierzchnię w innych formach. Działo się tak przez miliardy lat i za każdym razem, gdy cykl się powtarza, zmienia się i powstają nowe formy. A wszystko to składa się z tych samych cząsteczek.
Jeśli to nie jest połączenie, to nie wiem, co nim jest! Jesteśmy zrobieni z tego samego materiału. Jesteśmy wszechświatem. Jesteśmy tylko materią, a ta materia, którą jesteśmy, prowadzi tę rozmowę; myśli te myśli i jest w stanie się połączyć. To wszechświat jest świadomy, wszechświat bada siebie poprzez formy, bada siebie poprzez nasze myśli i bada siebie poprzez nasze realizacje.
Wiesz, nic z tego, co powiedziałem, nie mogłoby zostać zakwestionowane przez żadnego naukowca. Tak? — że te zbiory cząsteczek prowadzą tę rozmowę. To jest tak głęboko oczywiste! Intelektualnie, to tylko puste stwierdzenie, ale kiedy tego doświadczysz, nigdy nie możesz skrzywdzić innej istoty. Nie możesz skrzywdzić nikogo, ponieważ nawet nie widzisz ich jako kogoś innego, wiesz? Ale nie sądzę, żeby było możliwe ująć w słowa tego rodzaju zrozumienie, naprawdę. Musisz tego po prostu doświadczyć.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

3 PAST RESPONSES

User avatar
Patrick Watters Oct 11, 2020

Ah Richard and Daily Good, you knew this would resonate deeply with me! Water, oh yes, water and so much more! As an old ecologist come ecotheologist, with sons who are professors in biology/ecology and physics/astrophysics, yes resonating indeed! Vibrating with the unforced rhythms of grace in the Universe. And deeply grateful for my own experiences, and that my sons carry on teaching others. }:- a.m. (Patrick Perching Eagle)

User avatar
Ned Netterville Oct 30, 2015
One point of contention with the author's views: free-market capitalism, or laissez faire as it was called before Karl Marx came along, as I understand it, does not allow for corporations. A free market is a theoretical concept that unfortunately has yet to be realized. Corporations are legal fictions created by the state with, at a minimum, at least one very special privilege, that of limited liability, and often other special benefits such as enFORCED monopolies or oligopolies, all of which are anathema to the free market. The corporate privilege is enFORCED by the government and there is nothing of free about a system predicated on force. What the author of this article describes as free-market capitalism is not. It has been called crony capitalism, and it is more akin to fascism and/or mercantilism than free-market capitalism. At one point in his article the author does refer to it as corporatocracy, also known as corporatism, which is more accurately descriptive, but he goes on to... [View Full Comment]
User avatar
Anonymous Oct 30, 2015