I tak myślę... Nie wiem, co zrobić z tymi grupami nienawiści, ale wiem, że dodawanie nienawiści do nienawiści nie daje nam mniej nienawiści. Rzucam im i nam wyzwanie, abyśmy wyszli z tej pełnej nienawiści bzdur. Potrzebuję cię. Jesteś białym facetem, masz 52 lata, masz umiejętności, masz zawód. Mamy wielu młodych mężczyzn w centrum miasta, którzy potrzebują wzorów do naśladowania, którzy potrzebują pomocy. Przyjdź. Nie siedź tutaj i nie oglądaj Fox TV — nie nazywam tego Fox News — nie siedź tutaj i nie oglądaj Fox i nie gadaj o tym, „Och, ci ludzie w Chicago strzelają do siebie. Dlaczego obchodzi ich brutalność policji? Ludzie w Chicago zabijają się nawzajem”. Mówisz o ludziach w Chicago, nie rozmawiasz z ludźmi w Chicago. Nigdy nie byłeś na żadnym pogrzebie. Nigdy nie trzymałeś za rękę jednej babci, która układa do snu, która chowa 16-latka. Przyjedź do Chicago. Przyjedź do tych społeczności. Weź udział w tej rozmowie, a nauczysz się czegoś nowego i my też się czegoś nauczymy.
Wziąłem pięciu liderów z South Central Los Angeles — czterech Afroamerykanów, jednego Latynosów — którzy pracowali nad kryzysem uzależnień, początkowo z crackiem. Wsadziłem ich do samolotu i zabrałem do Wirginii Zachodniej. I siedzieliśmy w Wirginii Zachodniej z pięcioma liderami z Appalachów, którzy pracowali nad kryzysem opioidowym. Ci pięciu białych liderów głosowało na Donalda Trumpa. Byli tak konserwatywni, jak to tylko możliwe. Chodzili na pogrzeby co tydzień, ponieważ ludzie padają jak muchy z powodu przedawkowania opioidów w Wirginii Zachodniej. A ci Afroamerykanie i liderzy latynoscy byli również na wielu pogrzebach. A gdy postawiłeś tych dwóch twarzą w twarz — czarnych i latynoskich wyborców Hillary z Kalifornii z białymi wyborcami Trumpa z Wirginii Zachodniej — i kazałeś im opowiedzieć, przez co przechodzą, to była dosłownie ta sama historia. I zakochali się w sobie w ciągu dziesięciu minut.
Zabierzemy tę grupę do Białego Domu i zabierzemy tę grupę na Kapitol, ponieważ tak radzisz sobie z nienawiścią. Jaki jest ból? Czy możemy wspólnie nad nim popracować? Czy mogę ci pokazać, że masz większe szanse na wprowadzenie ustawodawstwa, które pomoże twojej społeczności, jeśli będziesz współpracować z moją społecznością i odwrotnie?
Musisz budować mosty tam, gdzie jest ból. A wtedy nienawiść będzie miała mniej pola manewru, a my będziemy wykonywać mniej pracy, dając im materiały — karmiąc to, z czym walczymy. To długa odpowiedź na krótkie pytanie. Tak o tym myślę.
TS: Dziękuję.
Van, wiem, że współpracujesz z Valarie Kaur, która również bierze udział w tej serii wydarzeń online i innych, tworząc coś, co nazywa się „Armią Miłości”. I przede wszystkim, pomyślałem, że to ciekawe, zestawienie tych dwóch słów. Powiedz mi, co masz na myśli przez „armię”, a potem przez „miłość”.
VJ: Byłem zaskoczony wieloma negatywnymi reakcjami liberałów na pomysł Armii Miłości. Mam na myśli, że byli naprawdę namiętni w byciu pełnymi nienawiści. Byłem w szoku. To są liberałowie, którzy mówią, że kochają dr Kinga i kochają Gandhiego i kochają prawa obywatelskie i kochają pokój i mają swoje koszulki tie-dye i tego typu rzeczy. I powiedziałem, że naszą odpowiedzią na tę armię nienawiści, która przejęła nasz rząd, jest [to], że zamierzamy uruchomić Armię Miłości. „Nie wierzę w miłość. To nie jest czas na miłość”. Ja na to: „Wow, naprawdę?” I powiedziałem: „Słuchaj, miłość, którą masz w swoim życiu, musi być naprawdę słaba. To brzmi jak osobisty problem”. Miłość… [śmiech] Mam na myśli, że Mama Bear kocha te młode. Lepiej nie zadzieraj z tymi młodymi. Ponieważ z miłością, którą czuje do tych młodych, stanie w obronie tych młodych, nie z nienawiści do kogokolwiek, ale z miłości do tych młodych. Nie zadzieraj z tymi szczeniakami, ona nie będzie zadzierać z tobą. Ale zadzieraj z tymi szczeniakami, ona będzie zadzierać z tobą.
To jest miłość. O tym mówię — o tej Armii Miłości — nie tylko miłości jako słabości, ale jako silnej postawie. I posłuchajcie, musimy wyjść i walczyć. Mam na myśli, że są pewne rzeczy, których po prostu nie możemy odpuścić. Naruszenia praw człowieka wobec imigrantów, osób transseksualnych, muzułmanów? Nie, nie będziemy... Będziemy walczyć, dopóki ostatni pies na to nie szczeknie. Ale nie możemy tylko walczyć i nadal mieć kraj.
Są też obszary, w których powinniśmy być w stanie współpracować, pomimo naszych różnic. Teraz to jest uważane za po prostu szalone gadanie. Ale to tylko szalone gadanie, ponieważ ludzie są tak wyzwoleni i ztraumatyzowani, że nie myślą racjonalnie. Nic, co mówię, nie jest szczególnie głębokie. To są rzeczy, które powiedziałaby ci twoja mama. To są rzeczy, które są dosłownie rzeczami z przedszkola i trzeciej klasy. Ale ludzie są tak wyzwoleni i ztraumatyzowani, a my nie włożyliśmy pracy, aby się wystarczająco wyleczyć, aby sprostać temu wyzwaniu. Musisz przejść przez o wiele więcej uzdrowień, aby sprostać temu wyzwaniu. Kiedy mówimy o Armii Miłości, to właśnie to mamy na myśli.
TS: Myślę, że częściowo powodem, dla którego jest to tak trudne dla ludzi, jest to, co powiedziałeś o bańce oporu. Mam na myśli, że kiedykolwiek jesteś w bańce, wszystko poza nią jest dla ciebie obce i otwierające oczy.
OK. Istnieje dziesięć zasad bycia częścią Armii Miłości i jest jedna, o której chciałem z tobą porozmawiać, Van. „Wzmocnij to, co niesłyszane”. I pomyślałem, że jeśli ktoś wie, jakie głosy nie zostały usłyszane, a które musimy usłyszeć, to jest to Van Jones, ponieważ jesteś kimś, kto słucha i — przynajmniej tak to postrzegam — zobowiązałeś się słuchać ludzi, którzy są marginalizowani i niesłyszani. Jakie historie uważasz za naprawdę ważne dla naszych słuchaczy Waking Up in the World ?
VJ: Cóż, trudno powiedzieć, bo nie znam wszystkich Twoich słuchaczy.
TS: Jasne.
VJ: Ale gdybym miał posługiwać się stereotypami, to założyłbym, że są to osoby z wyższym wykształceniem.
TS: Tak, jazda Priusem, słuchanie NPR... Myślę, że masz to na myśli.
VJ: Tak, dokładnie. Moi ulubieni ludzie. Szczerze.
Wiesz, istnieje podwójne niebezpieczeństwo dla dobrze życzących liberałów, którzy są zamożni. Jednym z nich jest oderwanie się od osób kolorowych — które mogą mieć nawet dyplomy ukończenia studiów wyższych, ale mają zupełnie inne doświadczenie życia, po prostu wchodząc do sklepu, wchodząc do restauracji, idąc ulicą. Zupełnie inne, jak w horrorze. [Mogą] być po prostu całkowicie, błogo nieświadomi dynamiki rasowej i tak bardzo pragnąć, aby dynamika rasowa nie istniała, i tak bardzo pragnąć, aby ucisk rasowy się skończył, że faktycznie przyczyniają się do niego, zaprzeczając temu, co się naprawdę dzieje. Dlatego naprawdę ważne jest, aby słuchać osób kolorowych, nawet w naszym zdenerwowaniu, nawet w naszym bólu i frustracji, a zwłaszcza, aby zdać sobie sprawę...
Hej, spójrz człowieku, mieszkałem kiedyś w mieszkaniu w dzielnicy Mission w San Francisco — nie, Bernal Heights w San Francisco i myślałem, że całkiem dobrze rozumiem tę okolicę. I było jedno mieszkanie na drugim piętrze, gdzie mieszkałem, i jedno pode mną na pierwszym piętrze. Mieszkałem tam kilka lat. A potem zgubiłem klucze i nie mogłem wejść przez drzwi wejściowe, ale wiedziałem, że moje tylne drzwi są otwarte. Więc zszedłem na dół, zapukałem do drzwi i powiedziałem: „Czy możecie pozwolić mi przejść przez wasze mieszkanie, żebym mógł wejść na górę i do swojego?”. A kiedy drzwi się otworzyły, nieświadomie dla mnie, przez cały czas, mieszkając tuż pode mną, był dom dla nielegalnych pracowników, tak zwanych nielegalnych imigrantów, którzy byli tam upchnięci jak sardynki — dosłownie jeden na drugim. Tutaj płaciliby temu samemu właścicielowi mieszkania — który był dla mnie tak miły, że miałem to cudowne mieszkanie nad nim — wygórowane ceny, żeby móc położyć się na małej brudnej poduszce i małej brudnej macie. Przeszedłem tamtędy i zdałem sobie sprawę, że nic nie wiem o tej okolicy. Wstaję rano. Myję zęby. Idę ulicą i mówię: „Cześć, cześć”. Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby zapytać, gdzie mieszkają ci nieudokumentowani pracownicy, którzy stoją na rogu ulicy, czekając, aż ktoś przyjdzie i da im pracę. Nigdy o tym nie myślałem. Cały czas było mi to w twarz. Łapałem swój mały autobus. Idę czytać gazetę. [ Niesłyszalne ] co to znaczy być zamożnym. Być radykalnie nieświadomym podstawowych faktów i nie wiedzieć o nich.
Więc myślę, że pierwszą rzeczą jest słuchanie kobiet i osób kolorowych, osób LGBTQ, Żydów i innych osób w twoim życiu. Naprawdę słuchaj tego, przez co przechodzą i nie kłóć się z nimi o to i nie próbuj tego uciszyć i tłumaczyć: „Cóż, może to być to lub tamto, może to nie jest to…”. Po prostu pozwól temu płynąć przez ciebie i spróbuj dotrzeć do emocjonalnej rzeczywistości, zanim zaczniesz. Wiesz, twój mózg się włącza i zaczyna próbować bronić i obalać, próbując mieć jakiś racjonalny: „No i co z tym?” Wiesz, to nie jest tak przydatne dla twojego własnego rozwoju i edukacji.
Inną rzeczą jest to, że stało się modne, bycie całkowicie, absurdalnie bigoteryjnym wobec ludzi, którzy są w Czerwonych Stanach, którzy są wyborcami Republikanów: nazywanie ich ignorantami, mówienie, że wszyscy są bigotami, że wszyscy są seksistami, że to wszystko jest „Dumbfuckistanem”. „Ci ludzie są tak głupi”. To jest teraz całkowicie akceptowalne. Aby rozwinąć kolonialny pogląd na Czerwone Stany — tak mówią kolonizatorzy — że Czerwone Stany to te zaścianki dla nieumytych pogan, których trzeba albo podbić, albo nawrócić na religię NPR. Trzeba ich tam na siłę karmić jarmużem, bo wszyscy są po prostu niegodnymi ignorantami.
I to, A) To nieprawda. I to nas poniża i umniejsza, że w ogóle mówimy takie rzeczy. Ale to stało się powszechne. Wielu z nas, którzy dorastali w stanach czerwonych, ma wiele bólu z powodu naszych doświadczeń, ale teraz jesteśmy dorosłymi ludźmi — całkiem odnoszącymi sukcesy, większość z nas — i możemy mieć cholernie dużo wdzięku. W stanach czerwonych jest dużo mądrości. W stanach czerwonych jest wielu cholernie mądrych ludzi. W stanach czerwonych jest wielu dobrych, ciężko pracujących ludzi i są to ludzie, którzy potrafią wyczuć naszą pogardę z tysiąca jardów. Nie będziesz w stanie przewodzić krajowi, którego nie kochasz. Kropka.
Donald Trump może przewodzić tylko 46 procentom kraju, ponieważ nienawidzi reszty z nas, i bez względu na to, co mówi lub robi, reszta z nas nie przyjdzie. Ale działa to również w odwrotną stronę. „Cała ta fałszywa równoważność. O mój Boże, nie znoszę tego Van Jonesa. Ta fałszywa równoważność”.
Przyznam, że to 80/20. Czasami to 90/10, jeśli chodzi o naszą prawicę, naszych przyjaciół, napędzających nietolerancję. Ale nie jesteśmy niewinni. Nie jesteśmy niewinni. Nie jesteśmy doskonali. Dajemy się oszukać, traumatyzować i sprowokować, i przyczyniamy się do konfliktu w sposób, który nie służy nam ani nikomu innemu. I musimy się na tym skupić, ponieważ mamy nad tym kontrolę. Więc weźmy odpowiedzialność za nasze dziesięć, dwadzieścia lub trzydzieści procent i zabierzmy się do pracy.
Dziękuję za przeczytanie mojej książki. Myślę, że książka Beyond the Messy Truth zawiera przydatne treści. Byłem bardzo zaskoczony, jak wielu liberałów podeszło do mnie i podziękowało mi za książkę, mówiąc, że naprawdę czuli, że są uwięzieni, że są uwięzieni przez pewien światopogląd, który ich po prostu przygnębiał, sprawiał, że byli niespokojni i zdenerwowani przez cały czas, i że książka była pierwszym kluczem do wydostania się z tego i powrotu do bardziej produktywnego stanu emocjonalnego.
Nadal musimy to naprawić. Mam na myśli, że nie możemy pozwolić tym ludziom doprowadzić kraju do ruiny. Ale musimy być w lepszym stanie emocjonalnym, aby wykonywać swoją pracę.
TS: O tak. To był duży wzrost IQ, przeczytać Beyond the Messy Truth. Myślę, że to krytyczna lektura dla ludzi.
OK, tylko dwa ostatnie pytania, Van. Powiedziałeś, że nie możesz przewodzić krajowi, którego nie kochasz. A jedną z rzeczy, o których piszesz w Beyond the Messy Truth, jest różnica między wizją założycielską naszego kraju a obecną rzeczywistością, w której się znajdujemy. I myślę, że wiele osób, z powodu obecnej rzeczywistości, w której się znajdujemy, nie czuje miłości do naszej Ameryki. Wręcz przeciwnie. Wiesz, takie poczucie, że „chyba wyjadę. Kolumbia Brytyjska wygląda ostatnio całkiem nieźle, może gdzieś w Europie”. Ostatnio rozmawiałem z autorami Sounds True, którzy są... Skończyli. Będą pisać gdzieś na plaży. Co jest w wizji założycielskiej Ameryki, co cię tak urzekło?
VJ: Cóż, przede wszystkim, nikt nie chce twojego tyłka w Kanadzie. Mam na myśli, że to jest najbardziej amerykańska, roszczeniowa, gówniana odpowiedź. Nikt nie chce twojego amerykańskiego tyłka w Kanadzie, a jeśli to, w co mówisz, że wierzysz — że kraj jest przejmowany przez faszystów, gdyby to była prawda, a nie jest, ale, gdyby to była prawda — to zostajesz i walczysz. Jeśli zostaniesz wyrzucony ze swojego kraju, jeśli zostaniesz wyrzucony ze swojego kraju, wygnany, to jedno. Ale jeśli po prostu nie możesz znieść złośliwych tweetów i złych wiadomości i po prostu musisz uciekać, to jesteś tak samo częścią problemu, jak cokolwiek innego.
Ludzie nic nie zrobili, dosłownie nic. Pamiętam, że w 2016 roku biegałem dookoła — i możesz to pamiętać — błagając ludzi, aby traktowali Donalda Trumpa poważnie. Jeśli w to nie wierzysz, możesz wyszukać w Google „Van Jones, Move On Trump” i znajdziesz artykuł, który opublikowałem w czerwcu 2016 roku, dokładnie wyjaśniając, w jaki sposób Donald Trump wygra. Nazywa się „Three Dumb Ideas Who's Progressives Have”. Spowodują, że Donald Trump wygra. W czerwcu 2016 roku, przed którąkolwiek z konwencji, miałem rację w każdym stanie, z wyjątkiem Wisconsin, ponieważ było dla mnie jasne, że postawa liberałów i postępowców w 2008 roku, kiedy wszyscy tak ciężko pracowali, aby wybrać Obamę — ludzie jeździli do stanów wahających się, ludzie dawali pieniądze, ludzie urządzali przyjęcia domowe, aby zebrać pieniądze, ludzie zgłaszali się na ochotnika do telefonicznych zbiórek, ludzie włożyli w to dużo pracy — w ogóle nie widziałem tej pracy w dowodach aż do 2016 roku.
Przeszliśmy od ciężkiej pracy na rzecz nadziei i zmiany do poczucia, że wszystko jest w kieszeni i nie musimy pracować. I każdy… Każdy mógł zobaczyć, że Donald Trump był katastrofą, a my nie musimy tego przedstawiać. Wszystko, co musimy zrobić, to obrażać ludzi, nazywać ich bigotami, jeśli się nie zgadzają. A ja powiedziałem: „To nie zadziała”. I nie zadziałało. Ci sami ludzie, którzy nie wykonali żadnej pracy w 2016 roku — którzy nie pojechali do żadnego wahającego się stanu, którzy ledwo wystawili czek, którzy nie wykonali ani jednego telefonu, którzy nie poszli do żadnej centrali telefonicznej, którzy nie zorganizowali ani jednej imprezy domowej, aby zebrać pieniądze, którzy dosłownie nic nie zrobili w 2016 roku — teraz chcą opuścić kraj, ponieważ to nie jest kraj, którego chcą.
No cóż, zaczekaj chwilę. Tak nie działa demokracja. Lajkowanie rzeczy na Facebooku i tweetowanie o tym, jak bardzo jesteś oburzony, nie jest tym, co sprawia, że demokracja działa. Jesteśmy w trakcie najważniejszych wyborów parlamentarnych w naszym życiu. Spójrz na swój kanał na Facebooku. Czy to widać? A może ludzie rozmawiają o Mullerze, tweetach i gwiazdach porno?
To nie zadziała. Słuchaj, proszę wyjdź. Jeśli najlepsze, co możesz zrobić, to po prostu się wachlować i być zdenerwowanym, to po prostu wyjdź i pozwól reszcie z nas się tym zająć. To złe podejście. To złe podejście. Demokracja to ciężka praca, a kiedy nie pracujesz ciężko, przegrywasz wybory. I to wszystko, co się wydarzyło. Odpowiedź powinna brzmieć: „Musimy ciężej pracować”. Odpowiedź powinna brzmieć, że są 23, 24 miejsca, które możemy zdobyć w listopadzie, a wtedy Demokraci przejmą Izbę Reprezentantów. Kiedy Demokraci przejmą Izbę Reprezentantów, będą mogli wydawać wezwania do Białego Domu 20 razy dziennie. Będzie 17 komisji — teraz chodzi o demokrację, to nie jest polityka, to jest demokracja — 17 komisji, które mogłyby wzywać Biały Dom każdego dnia i położyć kres temu wszystkiemu.
Ale nie o tym mówimy. Mówimy o tym, jak bardzo jesteśmy zdenerwowani, ponieważ niektórzy ludzie się z nami nie zgadzają. Ale nie wyszliśmy tam i nie przedstawiliśmy sprawy. Znasz tych ludzi? Czy byli w jakichś stanach czerwonych w 2010, 2012, 2014, 2016 roku i przedstawili swoją sprawę? Nie. Siedzieli w swojej małej bańce oporu, zanim to się tak nazywało, i byli odizolowani ze swoimi małymi przyjaciółmi i zostali zszokowani rzeczywistością. Teraz znowu chcą uciec od rzeczywistości.
To była ucieczka od rzeczywistości, która spowodowała ten problem. To było wycofanie się z rzeczywistości, które spowodowało ten problem. A teraz chcesz pojechać do Europy. Wiesz, co mają w Europie? Ogromny prawicowy ruch populistyczny — antyimigracyjny, antymuzułmański, antyżydowski — który sprawiłby, że uciekłbyś z powrotem do Stanów Zjednoczonych, gdybyś miał okazję się temu przyjrzeć. Więc co wtedy zrobisz?
W pewnym momencie musisz zachowywać się jak ludzie, których szanujesz. Nelson Mandela nie uciekł z RPA. Gandhi nie uciekł z Indii. Ella Jo Baker, Fannie Lou Hamer, dr Martin Luther King nie uciekli ze Stanów Zjednoczonych. Ludzie, którzy mieli prawdziwe problemy, stanęli w obliczu poważnych ludobójczych planów, nie uciekli. Nikt w Stanach Zjednoczonych, kto myśli o przeprowadzce do Europy, wyobrażam sobie, nie staje w obliczu groźby ludobójczej lub osobistego zagrożenia. Oni po prostu nie lubią ludzi, którzy się z nimi nie zgadzają. Ale nie chcą rozmawiać z tymi ludźmi.
I to jest to, co jest złe i to jest niedopuszczalne. W książce, żeby było jasne, nie mówię, że Ameryka miała dobrą wizję założycielską i złą obecną rzeczywistość. Powiedziałem, że Ameryka miała dobrą wizję założycielską i złą rzeczywistość założycielską. Od początku był ten podział między wizją założycielską a rzeczywistością założycielską. Rzeczywistość założycielska była ludobójczym, kolonialno-osadniczym reżimem założonym na ziemi skradzionej Indianom, skradzionej pracy afrykańskich niewolników. To jest rzeczywistość założycielska. I jest brzydka i nierówna. I nawet Jefferson tak powiedział. Nawet Jefferson mówi: „Drżę o mój kraj, kiedy myślę, że Bóg jest sprawiedliwy”. Nawet Jefferson mówi, że rzeczywistość założycielska była okropna.
Ale ten sam Thomas Jefferson — właściciel niewolników, co jest dość ironiczne — miał również tę założycielską wizję. A założycielska wizja Jeffersona, „Uważamy te prawdy za oczywiste, że wszyscy ludzie zostali stworzeni równymi”, była sprzecznością od samego początku: brzydką, nierówną założycielską rzeczywistością i założycielską wizją, która dotyczy równości.
A to, co czyni nas Amerykanami, to fakt, że jesteśmy wyjątkowymi ludźmi na świecie. Każde pokolenie przynajmniej próbuje zasypać przepaść między tą brzydką rzeczywistością założycielską a pięknem snu. Tacy właśnie jesteśmy. To czyni nas Amerykanami. Nigdy nie było łatwo. W tamtym czasie toczyliśmy najkrwawszą wojnę w historii ludzkości, wojnę secesyjną, próbując zasypać tę przepaść. Ruch na rzecz praw obywatelskich, ruch na rzecz praw kobiet, ruch pracowniczy, LGBTQ, Stonewall: [jest] krew w ziemi, męczennicy w ziemi, którzy próbują zasypać tę przepaść.
A teraz masz ludzi, którzy dosłownie chcą opuścić kraj, ponieważ nikt się z nimi nie zgadza. Nie ma to żadnego związku z tym, kim jesteśmy, z naszymi najlepszymi tradycjami, z tym, co uczyniło... Słuchaj, ludzie mówią: „Och, no cóż, ci liberałowie nie wierzą w amerykańską wyjątkowość”. Och, nie, mylisz się. Ameryka jest wyjątkowa. Jest wyjątkowa, ponieważ ludzie ze Stonewall uczynili Amerykę wyjątkową. Sufrażystki uczyniły Amerykę wyjątkową. Dr King, Ella Jo Baker i Fannie Lou Hamer uczyniły Amerykę wyjątkową. Wszyscy ci faceci związkowi, którzy wyszli tam i dostali w łeb, uczynili Amerykę wyjątkową. Ameryka jest wyjątkowa. Spójrz na wodę, spójrz na powietrze — ekolodzy uczynili Amerykę wyjątkową.
A pomysł, że ponieważ masz jakiegoś pomarańczowego świra w Białym Domu, którego nawet nie próbowałeś zatrzymać, teraz cały kraj jest do bani i wszystko jest okropne i powinniśmy odejść? To jest problem. Ponieważ nie ma związku między prawdą — głęboką prawdą, chaotyczną prawdą — a tego rodzaju stanowiskiem. Chaotyczna prawda jest taka: nie wykonaliśmy swojej pracy, emocjonalnie w środku, politycznie na zewnątrz, a teraz płacimy cenę, ponieważ nie wykonaliśmy swojej pracy.
Teraz odpowiedź powinna brzmieć: podwójmy naszą pracę, naszą pracę duchową i naszą pracę prodemokratyczną. Podwójmy naszą zdolność słuchania i kochania, byleby powiedzieć hallelujah, i naszą zdolność wygrywania wyborów i wysyłania tych ludzi na emeryturę, abyśmy mogli iść naprzód i rządzić w dobry sposób. To jest droga. To jest droga.
Wiesz, o jednej rzeczy nie rozmawialiśmy, [że] spędzam więcej czasu w Białym Domu Trumpa niż w Białym Domu Obamy, po tym jak przestałem tam pracować. Byłem tam dwa dni w tym tygodniu. Więc dosłownie w tym samym tygodniu będę w więzieniu, a potem w Białym Domu, potem w więzieniu, a potem w Białym Domu, próbując pomóc im w ich pracy nad wymiarem sprawiedliwości w sprawach karnych, ich pracy nad opioidami. I zostałem naprawdę zniesławiony przez liberałów za to stanowisko. I mówię: „Słuchajcie, zrobię więcej niż większość ludzi, którzy mnie krytykują, żeby wyrzucić tych facetów stąd w 2020 roku i [ niewyraźne ] cztery i osiem lat, ponieważ Demokraci nie potrafią wygrać wyborów”.
Mam na myśli, że mówisz o uzależnieniu, więzieniu i pogrzebach... Te kwestie nie mogą zostać rozwiązane na cztery lata, więc jestem jednym z niewielu liberałów, którzy są gotowi pracować z Jaredem Kushnerem nad reformą więziennictwa, pracować z Kellyanne Conway nad opioidami. I to mnie bardzo rozciągnęło, wejść do budynku, w którym kiedyś pracowałem i zobaczyć Kellyanne Conway siedzącą za biurkiem, przy którym kiedyś siedziała Valerie Jarrett. Ale paskudna reakcja liberałów na mnie była bardzo pouczająca. Strach, złośliwe „Jesteś sprzedawczykiem i zdrajcą. Jesteś wujkiem Tomem, jesteś szopą”, ponieważ jestem gotów pójść i pomóc dwustu tysiącom więźniów federalnych, których Donald Trump ma w garści. Może ich albo zmiażdżyć, albo puścić wolno. To było dla mnie naprawdę, naprawdę pouczające i czego się nauczyłem i co widzę, to to, że stworzyliśmy coś, co ma w sobie chorobę. To lekarstwo, które ma w sobie truciznę. To, co robimy, aby ludzie byli bardziej „obudzeni” politycznie lub bardziej oświeceni duchowo... Jest coś w tym lekarstwie, co ma w sobie truciznę. A te warunki teraz wyciągają truciznę. Wyciągają truciznę.
TS: Trucizną jest polaryzacja?
VJ: Polaryzacja, sprawiedliwość, tania chęć bycia lepszym, patrzenia z góry i utożsamiania się z tym, kim nie jesteś…
TS: Tak.
VJ: …i przeciwko komu jesteś, a nie za kim jesteś.
Nie utożsamiam się z konserwatystami. Utożsamiam się z biednymi, marginalizowanymi i ludźmi, którzy są brutalnie traktowani. Mówią: „Po której stronie jesteś?”. Jestem po stronie ludzi, którzy cierpią. A ludzie, którzy cierpią, potrzebują więcej przyjaciół i mniej wrogów. Więc polityka, która wymaga od nas, abyśmy robili sobie wrogów z każdego, kto głosował przeciwko nam — muszę wyjść teraz i stworzyć sobie 80 milionów wrogów, kiedy potrzebuję 80 milionów przyjaciół, aby pomóc ludziom — nie ma sensu.
Ale pomyślałbyś, że mówię po marsjańsku. Mam na myśli, że mówię o bardzo dobrych ludziach — liberałach, bardzo dobrych postępowych — którzy spędzili całe swoje życie walcząc o sprawiedliwość, którzy teraz są tak wywróceni do góry nogami i nie rozumieją, że Trump sprawia, że są tacy jak on. Trump jest małostkowy, a teraz oni stają się małostkowi. Trump jest ADD, a teraz oni są ADD. Trump jest okropny dla swoich przeciwników, a teraz oni są okropni dla swoich przeciwników. Stają się tym, z czym walczą, a to jest wielkie niebezpieczeństwo: że przejdziemy przez ten tygiel z goryczą, a nie lepsi. Cały sens przechodzenia przez tygiel polega na tym, że tak wiele rzeczy, w które wierzysz i które kochasz, odpada. Są zniszczone. Ale nie są gorzkie.
I teraz jest na granicy. Donald Trump nie jest sądzony. Wszyscy wiedzą, kim jest Donald Trump. Jesteśmy sądzeni: liberałowie, postępowcy, ludzie duchowni. Jesteśmy sądzeni i nie jest to jasne. Słuchaj, Donald Trump prawdopodobnie będzie tam przez osiem lat, a po nim Ivanka przez kolejne osiem, jeśli tak dalej pójdzie. I dopóki się nie zmienimy, nic się nie zmieni. To wszystko jest wpisane. Myślisz, że jest ktoś, kto nie wie, że Donald Trump jest nieuczciwą, podłą osobą? Mam na myśli, myślisz, że musisz wydać kolejny miliard dolarów na reklamy na to? Myślisz, że musisz iść i spędzić kolejny miliard godzin, argumentując za tym na Facebooku? Każdy to wie.
On nie jest sądzony. My jesteśmy sądzeni. Czy kochamy kraj? Czy kochamy siebie? Czy potrafimy zrozumieć? Czy potrafimy się uczyć? Czy potrafimy się rozwijać? Czy potrafimy wyciągnąć ręce? To jedyne, co dzieje się w tym filmie. Jeśli przeznaczasz swoje zasoby na pomoc ludziom w zdaniu naszego testu... Kiedy zdamy ten test, będziemy rządzić przez 30 lat i będzie wspaniale. Zajmiemy się wszystkimi sprawami związanymi ze środowiskiem. Mam na myśli, że rządzenie zawsze jest trudne, ale nasze idee, nasze przekonania, ludzie, na których nam zależy, będą honorowani w rządzie przez 30 lat. I wszystkie te rzeczy będą wyglądać jak bardzo zły koszmar.
Ale jeśli tego nie zrobimy, sami staniemy się lepsi, więksi i dorośniemy: trzy wieki ciemności. To jest tak surowe.
TS: Bardzo mocne.
Ostatnie pytanie, Van: hallelujah w każdym razie. Na samym początku tej rozmowy, zanim weszliśmy na żywo, powiedziałeś mi, że masz głęboki spokój w środku pośród całej pracy, którą wykonujesz na tak wielu różnych frontach.
VJ: Tak.
TS: Powiedz mi na zakończenie, w jaki sposób ten hallelujah, ten głęboki spokój jest w tobie zakorzeniony.
VJ: No wiesz, dorastałem w czarnym kościele i oczywiście jestem mężczyzną i heteroseksualistą, więc mam przywileje w tej instytucji. Ale jednocześnie czarny kościół był jedynym miejscem, w którym nasza społeczność mogła się gromadzić w pokoju przez 300 lat. Jestem Amerykaninem w dziewiątym pokoleniu. Jestem pierwszą osobą w mojej rodzinie, która urodziła się ze wszystkimi prawami uznanymi przez ten rząd. OK, więc nie zapominajmy, że niewolnictwo i segregacja były trwającą wieki plamą i smrodem w nozdrzach Boga, który zakończył się tuż przed moim urodzeniem. Bądźmy szczerzy. „Och, wy ciągle gadacie o rasie”. Dziewięć pokoleń. Jestem pierwszym, który urodził się poza tym systemem. Czarny kościół musiał rozwinąć duchową odporność u ludzi, którzy mieli odejść i wrócić do piekła. I stoję w tej tradycji całkiem dumnie. A te pieśni i rytuały mnie uziemiają.
Moi przodkowie patrzyli na mnie, śmiali się i mówili: „To jest twój problem? Mam na myśli, że jesteśmy linczowani, spuszczane na nas psy, włączane są na nas węże strażackie, nasi przywódcy są zabijani i mordowani, a wy, goście, nie potraficie sobie poradzić z okrutnymi ludźmi w mediach społecznościowych? To jest twój problem?” Mam na myśli, że oni nawet nie bawiliby się w większość tej agitacji, która zajmuje całe nasze... Mam na myśli, że to po prostu śmieszne.
I tak spoczywam w łonie wielkiej tradycji oporu, która jest duchowa i polityczna — prawdopodobnie najbardziej wyrafinowanej duchowej, prawnej i politycznej tradycji praw człowieka w historii ludzkości. To, że zniewoleni ludzie zmienili państwo niewolnicze w demokrację, co jest wielkim osiągnięciem całej podróży Afroamerykanów — dosłownie własność, mniej niż kurczak lub krowa. To, że ci ludzie trzymali się swojej ludzkości wystarczająco długo, aby wybrać czarnego prezydenta i na każdym kroku popychać ten kraj bardziej w stronę praw człowieka i bardziej w stronę demokracji, jest ogromnym, ogromnym, ogromnym osiągnięciem i uczyniliśmy Amerykę Ameryką. Nie zamierzam opuszczać Ameryki, rezygnować z Ameryki, pieprzyć o Ameryce. Wszystko, co dobre w Ameryce, pochodzi od uciskanych — pochodzi od robotników, pochodzi od kobiet, pochodzi od osób LGBTQ, pochodzi od oświeconych intelektualistów, białych i innych. I powinniśmy być z tego dumni i nie powinniśmy tak łatwo pozwolić pomarańczowym idiotom, aby nam to odebrali.
TS: Van Jones, wzywasz nas wszystkich. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo za poświęcenie czasu tej serii. Dotknąłeś mnie i zainspirowałeś, a także znam naszych słuchaczy. Dziękuję bardzo.
VJ: Cóż, dziękuję za możliwość. Doceniam to.
TS: Van Jones
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
1 PAST RESPONSES
I love the name “Sounds True”, it invites us to ponder rather than dualistically “decide” in “knee jerk” typical human fashion. True awareness takes time, patience and humility, all things we seem to have lost in our highly distracted, secular, technological age?! }:- ❤️