Back to Stories

Poza determinacją: Nauka kreatywności, Celu I Motywacji

„Twoje zainteresowania i pasja rozwijają się z czasem. Chcę wyprowadzić ludzi z błędu, że „to ci się zdarza, a jeśli masz szczęście, to to znajdziesz, a potem to wszystko, co musisz zrobić”.

Angela Duckworth jest psychologiem na University of Pennsylvania i autorką bestselleru Grit: The Power of Passion and Perseverance. Jest założycielką i dyrektorem naukowym organizacji non-profit Character Lab, a w 2013 roku otrzymała stypendium MacArthur „Genius”. Niedawno dołączyła do Adama Granta na wieczór konwersacji w ramach serii wykładów Authors@Wharton . Adam Grant jest autorem bestsellerów Give and Take i Originals, został uznany za najlepiej ocenianego profesora Wharton School of Business i najmłodszego profesora, który otrzymał pełną kadencję. Omówili najpopularniejsze błędne przekonania na temat determinacji i zagłębili się w związek między determinacją a kreatywnością.

Ta rozmowa została zredagowana i skrócona. Aby obejrzeć całą rozmowę, kliknij poniższy film.

Adam: W domu masz zasadę dotyczącą świadomej praktyki. Jaka ona jest?

Angela: To się nazywa zasada „trudnej rzeczy”. Każdy w naszym domu, zarówno dzieci, jak i dorośli, musi robić trudną rzecz. Definiuje się ją jako wykonywanie celowych ćwiczeń , które Lauren [Eskreis-Winkler] studiuje. To nie jest „Och, tak, robię ceramikę raz w tygodniu, robimy garnki, a potem jemy krakersy”. To się nie liczy. To nie jest trudna rzecz. Nie dostajesz informacji zwrotnej. Nie robisz postępów. Nie masz celów.

Druga część zasady „trudnej rzeczy” polega na tym, że nie możesz zrezygnować w połowie. Nie możesz zrezygnować w środku sezonu wyścigowego lub w środku sesji gry na altówce, gdy opłata za naukę nie została opłacona. Dzieje się tak częściowo dlatego, że wierzę, że większość ludzi potrzebuje małego bodźca, aby dokończyć to, co zrobili, i nie rezygnować w złe dni.

Trzecia część zasady trudnych rzeczy to to, co czyni mnie nie tygrysią mamą, a mianowicie: nikt nie może wybrać twojej trudnej rzeczy oprócz ciebie. To obowiązuje odkąd miały pięć lat.

Jest zestaw wielokrotnego wyboru. Nie jest otwarty, ale masz wybór. Wybór jest ważny, ponieważ nie możesz przypisać swoich dzieci do zainteresowań.

Adam: Co jest dla Ciebie teraz trudne?

Angela: Celowo ćwiczę robienie mniej, lepiej. Będę skuteczniejszym psychologiem, jeśli przestanę próbować współpracować ze wszystkimi. Mogę współpracować prawdopodobnie tylko z 40 osobami na raz, nie ze wszystkimi. To jedna z ważnych rzeczy, które robię.

Adam: Czy możesz trochę opowiedzieć o budowaniu charakteru? Myślę, że wszyscy wiemy, że celowe ćwiczenia są ważne. Potrzebujemy dobrych wzorców do naśladowania. Potrzebujemy regularnych informacji zwrotnych i celów, abyśmy mogli ocenić nasze postępy, ale często istnieje luka między wiedzą, że te rzeczy są ważne, a faktycznym ich robieniem.

Angela: Zależy z czym się zmagasz.

Gdybyśmy mogli reinkarnować tylko kilka osób, głosowałbym na Benjamina Blooma, psychologa z University of Chicago. Badał on osiągnięcia światowej klasy i odkrył, że gdy się rozwijają, rozwijają się etapami — a pierwszym etapem jest zainteresowanie. Więc jeśli nie masz tego zaznaczonego, to właśnie tam zaczynasz.

Drugim etapem, który Bloom zidentyfikował, jest praktyka. Nazwał go średnimi latami, ponieważ jest to okres przedłużonego rozwoju umiejętności i oddanej praktyki.

Trzeci etap to ta idea celu. „Czy mogę zobaczyć, że moja praca ma cel wykraczający poza mnie?” Podam ci przykład: studiowałem degustatora wina i powiedziałem mu: „Twoja praca… to nie jest tak naprawdę ratowanie świata”. A on powiedział: „Wiem, że nie leczę raka, ale kiedy pomagam komuś docenić jego podniebienie, kiedy widzę, jak delektuje się piękną butelką wina, to tak jakby zapaliła się żarówka. Moją misją w życiu jest sprawić, by milion takich żarówek się zapaliło”. To jest istota ludzka z celem wykraczającym poza mnie.

Następnie, w końcu, jest etap nadziei. Wiele osób rezygnuje z czegoś nie dlatego, że straciło zainteresowanie, nie chce ćwiczyć lub nie czuje, że to ważne, ale dlatego, że straciło nadzieję. W pewnym momencie myślisz sobie: „Nie sądzę, żebym mógł to zrobić. To nie jest w kartach”. Jeśli to jest to pudełko, które jest dla ciebie puste, powiedziałbym, że 50 lat psychologii — psychologii, która zaczęła się tutaj, na Uniwersytecie Pensylwanii — mniej więcej rozszyfrowało nadzieję.

Carol Dweck wniosła ogromny wkład, ale eksperymenty naukowe przeprowadzone kilka przecznic dalej pokazały, że kiedy tracisz nadzieję, popadasz w taki sztywny sposób myślenia: „nic się nie zmieni”. Szukasz coraz większej liczby dowodów na to, że nic się nie zmieni, a potem oczywiście udowadniasz, że masz rację, ponieważ nie idziesz na rozmowę kwalifikacyjną, nie wstajesz wcześnie i nie próbujesz.

Coraz więcej badań naukowych wskazuje na to, co znajduje się obok tych czterech pól, i w zależności od tego, czego Ci brakuje, możesz dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy .

„Między heroiczną wytrwałością a po prostu głupią wytrwałością jest naprawdę cienka granica.”

Adam: Czy uważasz, że można mieć za dużo determinacji? Jak wiesz, bardzo martwię się o zaangażowanie w eskalację, a między heroiczną wytrwałością a po prostu głupią wytrwałością jest naprawdę cienka granica.

Angela: Dostałam e-mail zaledwie dwa dni temu od kogoś, kto aplikował do szkoły i był odrzucany, odrzucany, odrzucany — i powiedzieli: „Czy powinnam spędzić kolejny rok na próbach?” Można by pomyśleć, że jako Angela Duckworth odpisałabym i powiedziała: „Wróć tam! Dasz radę”. Ale tego nie zrobiłam.

Powiedziałem: „Czy znasz trzy osoby, które dobrze cię znają i mają pewne doświadczenie w tej sytuacji? Zapytaj je o szczerą opinię i upewnij się, że jedna z nich nie zawsze zgadza się z pozostałymi dwiema, a następnie oceń”.

To właściwie pomysł, który mogłeś mi podsunąć, ponieważ rozmawialiśmy o tym kilka lat temu. Chroni cię przed eskalacją. Posiadanie zewnętrznej perspektywy na twój problem jest niezwykle pomocne.

Adam: Wracamy też do kwestii celowej praktyki. Powiedziałeś, że sposobem na zbudowanie determinacji jest otrzymywanie wielu informacji zwrotnych i tak jak jest to przydatne do budowania determinacji, tak samo powinno być ważne przy wyborze tego, w co zainwestować determinację.

Angela: Feedback jest świetny. Nie widzę w tym żadnych wad. Czy feedback jest kiedykolwiek czymś złym?

Adam: Jasne.

Angela: Kiedy?

Adam: Cóż, wymieniłeś już jedną z sytuacji, która dotyczy sytuacji, gdy ludzie tak naprawdę cię dobrze nie znają lub nie są uprawnieni do oceniania.

Angela: Zły feedback.

Adam: Znam też ludzi, którzy szukają zbyt wielu informacji zwrotnych. Sheryl Sandberg opisuje siebie jako jedną z takich osób .

Angela: Ale dała sobie radę.

Adam: Jedną z krytyk grit jest to, że obwinia jednostki za ich własne problemy i że łatwiej jest rozwijać grit, jeśli żyjesz w świecie przywilejów. Jeśli brakuje ci zasobów, czy to finansowych, czy społecznych, jeśli należysz do niedoreprezentowanej grupy mniejszościowej, to grit jest o wiele trudniejszy i że nie jest rozwiązaniem problemów społecznych w edukacji ani nigdzie indziej. Co powiedziałbyś tym krytykom?

Angela: Całkowicie się z nimi zgadzam. Kilka lat temu przeprowadziłam badanie dla szkół publicznych w Baltimore. Ówczesny superintendent i kierownictwo poprosili mnie, abym przyszła i uczyniła dzieci bardziej wytrwałymi. „Pomóżmy dzieciom z Baltimore być bardziej wytrwałymi, aby rozwiązać wszystkie ich problemy z osiągnięciami”.

Więc siedziałem z tyłu klasy, żeby zobaczyć, co się dzieje. I tak naprawdę nigdy nie widziałem, poza jedną lekcją nauk ścisłych w siódmej lekcji, żeby ktokolwiek uczył czegokolwiek — w ogóle. Pomyślałem sobie: „Ciekawe, czy w którymś momencie dzieci czegoś się nauczą”.

Widziałem też niesamowicie okropne okoliczności. Sposób, w jaki rozmawia się z dziećmi i poziom chaosu. Na zajęciach komputerowych czwórka dzieci siedziała tam przez cały czas, nic nie robiąc. Dlaczego? Ponieważ nie było wystarczająco dużo laptopów dla wszystkich. To straszne, ale czy ktoś mógłby was sparować i moglibyście dzielić się laptopami?

Było tak wiele rzeczy, że pod koniec badania powiedziałem: „Prawdopodobnie ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujesz, jest Angela Duckworth, aby uczynić dzieci bardziej wytrwałymi, ponieważ ich okoliczności nie pozwalają im rozwijać ani wyrażać żadnej z rzeczy, które badam”. Popieram krytyków, gdy mówią: „Wytrwałość to zdecydowanie za mało. Nie obwiniajmy bardziej ofiar, które nie mają nic do powiedzenia w swoich okolicznościach”. Myślę, że to dużo człowieczeństwa. Mają rację.

Adam: Spójrzmy na ciebie jako na krytyka. Jedną z moich ulubionych rzeczy, które zrobiłeś, jest krytyka badań nad samokontrolą i siłą woli. Istnieje idea, którą psychologowie bardzo lubią, że siła woli jest ograniczonym zasobem. Jeśli jej używasz, to ją wyczerpujesz, masz mniej samokontroli i jesteś bardziej skłonny do podejmowania złych decyzji i nieetycznych wyborów. A ty powiedziałeś: „nie tak bardzo”.

Angela: Zgadza się. Model wyczerpywania był bardzo popularny. Nie tylko w kręgach dziwolągów, w których działamy, ale w świecie w ogóle, więc twój czytelnik New York Times o tym słyszał.

Mieliśmy alternatywne wyjaśnienie, dlaczego po tym, jak zrobisz coś naprawdę trudnego i poczujesz się wyczerpany, bardzo często nie masz ochoty robić czegoś trudnego: to nie jest coś fizycznego , co się wyczerpuje, to zmiana motywacyjna. Ludzki mózg ewoluował przez wiele, wiele pokoleń i generalnie nauczył się, że kiedy naprawdę ciężko pracujesz i nie otrzymujesz natychmiastowej nagrody, prawdopodobnie powinieneś przestać ciężko pracować i może zrobić coś innego. Uważamy, że to się przeniosło i dlatego jesteś mniej skłonny do robienia trudnych rzeczy, nawet jeśli mógłbyś. Dlatego w wielu badaniach, w których motywujesz ludzi małymi rzeczami, takimi jak pochwały lub gesty, „och, przy okazji, oto ołówek”, ich wydajność od razu wraca do normy. To sugeruje nam, że to jest wyczerpanie motywacyjne, a nie fizyczne.

„Naprawdę nie wierzę w polimatów. Jeśli chcesz zostać majstrem od wszystkiego, niech cię Bóg błogosławi. Uważam, że to daremne przedsięwzięcie, by starać się zostać światowej klasy w wielu rzeczach”.

Adam: Inną rzeczą, która często interesuje ludzi, jest bycie polimatem, posiadanie wielu różnych umiejętności i nie bycie majstrem od wszystkiego, ale mistrzem w wielu dziedzinach. Co możesz nam powiedzieć o tym, jak to zrobić?

Angela: Myślę, że w XXI wieku coraz trudniej jest wspiąć się na szczyt, poświęcając czas w ciągu dnia na robienie czterech innych rzeczy. To po prostu prosta matematyka. Ja cały czas myślę o determinacji. Wstaję, piję wodę w środku nocy, myślę o determinacji. Robię śniadanie, myślę o determinacji. Idę do Starbucksa, determinacja. To ogromna przewaga w porównaniu z kimś innym, kto myśli o determinacji przez godzinę w tygodniu.

Naprawdę nie wierzę w polimatów. Jeśli chcesz zostać majstrem od wszystkiego, niech cię Bóg błogosławi. Uważam, że to daremne staranie się o osiągnięcie światowej klasy w wielu rzeczach.

Adam: Co powiedziałbyś ludziom pokroju Da Vinciego i Richarda Feynmana?

Angela: Feynman był fizykiem światowej klasy, a co jeszcze?

Adam: Włamywacz.

Angela: Światowej klasy włamywacz do sejfów?

Adam: Serio, to jest coś.

Angela: Ale czy Richard Feynman naprawdę jest tak dobry w łamaniu sejfów, jak w fizyce? W przypadku polimatów, często, gdy trochę poszperasz, nie są oni naprawdę światowej klasy w tak wielu bardzo różnych rzeczach.

Powiem tak: ludzie żyją dłużej niż kiedyś. Badania pokazują, że dzięki tysiącom godzin praktyki możesz osiągnąć poziom osiągnięć światowej klasy w wielu dziedzinach. Zajmuje to zaledwie siedem lub osiem lat, dziesięć lat. Więc jeśli żyjesz wystarczająco długo, możesz seryjnie przechodzić z jednej rzeczy do drugiej, osiągać poziom światowej klasy w dwóch rzeczach z rzędu.

Adam: Spędziłeś czas z jedną z tych osób, albo przynajmniej z jego rodziną: Stevem Youngiem.

Angela: Tak, teraz jest w finansach. Nie wiem, czy jest światowej klasy. Podejrzewam, że nie jest tak dobry w venture capital, jak w byciu quarterbackiem, ponieważ był członkiem Galerii Sław NFL. Jednak odniósł niezwykły sukces, tak.

Masz jedno życie do przeżycia. Jedną historię do opowiedzenia. Myślę, że większość z nas chciałaby powiedzieć na koniec tej historii: „Zrobiłem coś, co było dla mnie interesujące. Pomagałem innym ludziom. Każdego dnia starałem się być trochę lepszy, a gdy było naprawdę ciężko, nie poddawałem się. Czy zdobyłem Nagrodę Nobla? Może nie. Ale dążę do doskonałości”.

Adam: Dużo mówisz o wewnętrznej grze pasji i celu, i jestem ciekaw, czy uważasz, że są one substytutami. Jeśli naprawdę coś cię fascynuje, czy nadal potrzebujesz tego poczucia, że ​​pomoże to innym ludziom, a jeśli wystarczająco ci na nich zależy, czy nadal musisz się tym interesować?

Angela: Powiem tak, nigdy nie studiowałam wzoru determinacji , który nie miałby celu. Możliwe, że tacy istnieją, ale ja ich nie znalazłam. Myślę, że zainteresowanie i cel wykraczający poza siebie to dwa silniki motywacji. Teoretycznie samolot mógłby działać na jednym silniku — tylko zainteresowanie lub cel — ale tak często jest to jedno i drugie.

Adam: Jak więc naprawdę wiesz, że odkryłeś pasję? Wielu studentów wierzy, że pasjonuje ich coś, dopóki nie przepracują w tej pracy czterech dni. Nagle odkrywają, że finanse nie są tym, czym myśleli.

Jakie są sygnały, że coś będzie stałym zainteresowaniem, w przeciwieństwie do „to było dość interesujące na początku, a teraz odkryłem o tym wystarczająco dużo, aby wiedzieć, że nie jestem tym podekscytowany? To nie ja”.

Angela: Cóż, jedną rzeczą jest to, że może nie powinniśmy używać słowa „odkryć”. Twoje zainteresowania i pasja rozwijają się z czasem. Chcę wyprowadzić ludzi z błędu tej mitologii „to ci się zdarza i jeśli masz szczęście, to to znajdujesz, a potem to wszystko, co musisz zrobić”. To nieprawda. Dzieje się to stopniowo i jest wiele rzeczy, które musisz zrobić, na przykład wystawiać się na działanie rzeczy i znajdować mentorów itd. To proces rozwoju, a nie jednorazowe odkrycie.

Fascynujące jest dla mnie to, że ludzie na wczesnym etapie rozwoju zainteresowań często nawet nie zdają sobie sprawy, że są tym zainteresowani. Moja 13-letnia córka czyta książki kucharskie — co jest dziwne, gdy ma się 13 lat — a ja każdego dnia wracam do domu i widzę kolejną partię wypieków, których nie potrzebujemy. Więc zapytałam ją: „Dlaczego nie zajmujesz się ciastem lub pieczeniem jako czymś trudnym?”, a ona odpowiedziała: „Dlaczego miałabym to robić?”. Powiedziałam: „Bo wiesz, interesujesz się tym”. Odpowiedziała: „Nie, nie jestem”.

„Wiemy, że szerokość jest równie ważna, jeśli nie ważniejsza, niż głębokość, jeśli chodzi o generowanie kreatywnych pomysłów i wychodzenie poza założenia, które wszyscy inni przyjmują za pewnik”.

Nuda jest w rzeczywistości przeciwieństwem zainteresowania. Każdy wie, kiedy się nudzi, a jeśli zapytasz: „Czy się nudzisz?”, odpowiedzą: „Och, tak. Nudzę się”. Wiedzą.

Jeśli chodzi o przykład pracy w finansach, nie mówię, że powinieneś przykuć się do kariery, ale nie powinieneś też rezygnować w połowie. Powinieneś na początku przedsięwzięcia powiedzieć: „Dam sobie lato, żeby zrozumieć, dlaczego JP Morgan jest dla mnie”. Dokończ to, co zacząłeś. Pod koniec lata możesz zdecydować, co robić.

Adam: Jak oceniasz ostatnio stopniowaną kreatywność? Dużo dyskutowaliśmy na temat tego, czy jest dobra? Czy jest zła?

Angela: Przede wszystkim, nie sądzę, żeby to było to samo. Możesz być naprawdę twardą osobą i fantastycznie niekreatywną. Hart to nie wszystko, czego chciałbyś mieć w swoim życiu, a kreatywność to jedna z rzeczy, która różni się od hartu . Oczywiście, potrzebujesz trochę hartu, aby odnieść sukces w jakimkolwiek kreatywnym przedsięwzięciu, ale ta część o kreatywności, w której jest elastyczność i po prostu zabawa i coś w rodzaju: „Och, połączę te dwa pomysły, których nikt nigdy nie pomyślał, aby połączyć i nie mam celu i to nie jest plan. Nie ma informacji zwrotnej. Po prostu myślę... co do cholery”. Myślę, że jest tam napięcie i ryzyko, że ktoś, kto mógłby być naprawdę, naprawdę twardzielem, byłby zbyt sztywny i nieelastyczny, nie pozwalając sobie na otwarcie okna na przypadek i kreatywne myślenie. To jest miejsce, w którym ja reprezentuję kreatywność. A gdzie ty ją reprezentujesz?

Adam: Myślę, że jesteś zbyt surowy wobec determinacji. Wiemy, że szerokość jest równie ważna, lub ważniejsza, niż głębokość, jeśli chodzi o generowanie kreatywnych pomysłów i patrzenie poza założenia, które wszyscy inni uważają za oczywiste. Następnie, aby generować wiele pomysłów i trzymać się ich i sprawdzić, czy mają prawdziwy potencjał, nie sądzę, aby było coś ważniejszego niż wytrwałość.

W rzeczywistości poświęciłeś dużo czasu na studiowanie sumienności, która jest, jak sądzę, szeroką cechą osobowości najbardziej kojarzoną z pracowitością, skupieniem i dyscypliną. Jest to prawdopodobnie, oprócz otwartości, najlepszy predyktor kreatywności, ponieważ nawet jeśli masz wszystkie te liniowe, nadmiernie ustrukturyzowane myśli, pracujesz o wiele więcej godzin, generujesz o wiele więcej pomysłów i w ten sposób natkniesz się na kreatywność.

Adam: Jakie są najgorsze porady dotyczące determinacji, jakie słyszałeś? A może masz jakieś wskazówki, o których jeszcze nie wspomnieliśmy?

Angela: Najgorsza rada, jaką kiedykolwiek słyszałam, często pochodzi od azjatyckich rodziców na widowni: „Jak sprawić, żeby moje dzieci dostały się na Harvard?”. Mam cały ten wstęp o pasji i zainteresowaniach, a oni mówią: „Jak sprawić, żeby dostały się na Harvard? Jak sprawić, żeby uczyły się ciężej?”. Zupełnie nie rozumieją, że ludzie, którzy są wytrwali, są wewnętrznie zmotywowani. Nie możesz zmusić nikogo innego, żeby był wytrwały. Jeśli chcesz być wymagającym, ale wspierającym rodzicem lub liderem, bądź kimś, kto naprawdę słucha i szanuje indywidualność osoby, której próbujesz pomóc.

Na koniec, wśród rzeczy, których nie wiem, jest wpływ kultury. Każdy uniwersytet ma kulturę. Każda rodzina ma kulturę. Każda drużyna sportowa ma kulturę. Oprócz wszystkich rzeczy, które studiowałam, jesteśmy silnie pod wpływem naszej kultury i chciałabym dowiedzieć się więcej o kulturach i determinacji.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS