Back to Stories

Dla Dobra kogoś, Kogo Kochamy I tracimy: Medytacyjny Wiersz

​Wiersz Phyllis Cole-Dai wszedł do mojego serca jak balsam, dar, który wydawał się specjalnie stworzony na moje straty. Ale wiem, że wszyscy, którzy przeczytają te słowa​--​, które przybyły ze świata snów​--​będą głęboko poruszeni. Ta oszałamiająca książka będzie służyć jako tratwa ratunkowa, która przeniesie cię na drugą stronę twojej podróży żałoby​. --​Maryanne Murphy Zarzana, poetka

„For the Sake of One We Love and Are Losing ” to niezwykły wiersz. Jego początki tkwią w potężnym śnie, który pisarka Phyllis Cole-Dai miała tuż przed uderzeniem pandemii w Stany Zjednoczone. Nie przegap pliku PDF wiersza dostępnego do pobrania i udostępnienia na końcu tego tekstu. Poniżej znajduje się historia wiersza opowiedziana własnymi słowami Phyllis (fragment pochodzi z tego miejsca ):

„Byłem w Kalifornii na osobistym pisarskim odosobnieniu. Jeżdżę każdej zimy na około dziesięć dni w jakieś miejsce, które jest trochę cieplejsze niż Dakota Południowa, po prostu, żeby się pobudzić. Podczas tego odosobnienia intensywnie pracowałem nad powieścią w toku. Po około tygodniu, około trzeciej w nocy, obudził mnie bardzo mocny sen.

We śnie umierająca krewna zaprosiła rodzinę na uroczystość upamiętniającą jej życie. Było tam mnóstwo ludzi, a na samym końcu zaprosiła nas wszystkich do zgromadzenia się wokół jej łóżka. Nie wiem, jak to zrobiliśmy, ale w świecie snów można. I poprosiła nas, żebyśmy przeczytali jej wspólnie wiersz. A ten wiersz miał formę książki. Nadal widzę turkusowy kolor tej książki, czuję jej wiek i fakturę papieru. To była bardzo, bardzo wyjątkowa książka. I to było zaskoczenie, że mieliśmy ją przeczytać, ponieważ ludzie z tej strony rodziny nie mają skłonności do wielkiej miłości do poezji. Ale zrobiliśmy to i kiedy przeczytaliśmy jej ten wiersz razem, przepłynęła przez nas niesamowita fala miłości i pocieszenia. I myślę, że to było to uczucie, które mnie obudziło. Kiedy się obudziłem, usłyszałem niemal głos, który mówił mi, że muszę zapisać słowa tego wiersza.

A wersy wiersza były w tym momencie nadal dość jasne w mojej głowie, a z pewnością tytuł był bardzo jasny: „For the Sake of One We Love and Are Losing”. Ale chciałem wrócić do snu, a w tym pokoju było trochę zimno i ciemno. Po prostu kłóciłem się sam ze sobą, ale ten głos lub ten impuls nie chciał ustąpić, więc w końcu sięgnąłem po dziennik i zacząłem spisywać to, co mogłem zapamiętać — wersy zaczynały mi uciekać, więc po prostu pisałem tak szybko, jak mogłem, w dowolnej kolejności, w jakiej przychodziły mi do głowy. A potem, kiedy przypomniałem sobie wszystko, co mogłem, to było tak, jakby ktoś włączył przełącznik i znowu zasnąłem.

Następnego ranka wstałem i spojrzałem na to, co napisałem. Spodziewałem się, że to będzie bzdura, ale tak nie było – wydawało się, że ma w sobie dużo mocy. Ale musiałem pracować nad moją powieścią, powiedziałem sobie, więc odłożyłem ten wiersz do czasu powrotu do domu. A potem spojrzałem na niego ponownie i poczułem, że ten wiersz musi zostać udostępniony. Więc stworzyłem go najlepiej, jak potrafiłem, i wysłałem do kilku zaprzyjaźnionych poetów, pytając: „Czy ja oszukuję sam siebie, czy naprawdę muszę się tym podzielić?” I bez wyjątku powiedzieli, że muszę się tym podzielić. Zaproponowali kilka poprawek, za co jestem bardzo wdzięczny. Ale zasadniczo wiersz jest w formie, którą zapamiętałem ze snu.

Chciałam spróbować i oddać hołd uczuciu we śnie i książce, którą widziałam we śnie. Więc zamieniłam ten medytacyjny wiersz w krótką książkę, która jest również czymś, co można wykorzystać jako dziennik. Ma wystarczająco dużo pustych stron i białej przestrzeni wokół wersów wiersza, aby można było w niej pisać dziennik. Możesz dołączyć zdjęcia kogoś, kogo straciłaś lub tracisz, może to być coś, czego użyjesz, aby przejść przez własny proces żałoby lub dać jako upominek komuś, kto przechodzi przez własną żałobę. Książka ma również kolor turkusowy, ma odręczny rodzaj pisma. To najbliższe, co mogłam zrobić, w ramach mojego budżetu, aby oddać hołd książce, którą widziałam we śnie.

***

Początkowo Phyllis planowała wydać książkę w Memorial Day w zeszłym roku, ale pandemia przyspieszyła jej plany. Udostępniła książkę wyłącznie za pośrednictwem swojej strony internetowej, aby móc podpisać każdy zamówiony egzemplarz i dać ludziom możliwość poproszenia o spersonalizowaną dedykację, jeśli sobie tego życzą.

Kiedy niedawno straciła swojego ojca z powodu COVID-19, Phyllis otrzymała, oprócz wielu wiadomości i gestów kondolencji, solidarności i troski, egzemplarz własnego wiersza – który, jak zauważa, dotarł do niej ponownie „z zewnątrz – tak jak w moim śnie”.

Teraz Phyllis udostępniła na DailyGood pięknie sformatowany plik PDF „For the Sake of One We Love and Our Losing”, który można pobrać, wydrukować i/lub przesłać dalej za darmo.

Jej słowami: „Możesz podzielić się tym podczas nabożeństwa żałobnego lub innego pożegnalnego spotkania. Zachowaj to jako pamiątkę, dołączając zdjęcia, zapisując wspomnienia i refleksje. Podaruj to jako dar współczucia. Jakkolwiek zdecydujesz się go wykorzystać, niech przyniesie ci pocieszenie”.

Aby pobrać, po prostu kliknij strzałkę, która pojawia się w prawym dolnym rogu pliku. Możesz również posłuchać Phyllis czytającej wiersz tutaj.

***

W Środę Popielcową 1999 roku Phyllis Cole-Dai wyszła z domu w Columbus w stanie Ohio z przyjacielem. Oboje nie mieli przy sobie pieniędzy i spędzili następne 47 dni – Wielkiego Postu i Wielkiego Tygodnia – żyjąc na ulicy. „Nie wychodziliśmy, aby szukać odpowiedzi na pytania ani rozwiązań problemów. Nie wychodziliśmy, aby ratować kogokolwiek ani rozdawać darów w postaci jedzenia i koców. Wychodziliśmy z jednego głównego powodu: aby być jak najbardziej obecnymi dla każdego, kogo spotkaliśmy – osoby bezdomnej, wolontariusza, rektora uniwersytetu, policjanta”. The Emptiness of Our Hands to poruszające wspomnienia z tych 47 dni, których współautorką jest Phyllis. Eksploruje ona wielki podział między osobami mającymi dach nad głową a bezdomnymi – i to, jak brak prawdziwego domu może spustoszyć ludzkiego ducha.

Jako pisarka i redaktorka Phyllis zawsze pisała ponad podziałami, które oddzielają nas od siebie i od siebie nawzajem. Poprzez swoje pisanie poszukuje głębszego zrozumienia i możliwości uzdrowienia — dla siebie i czytelników. Jej twórczość obejmuje wiele gatunków...

Aby uzyskać więcej inspiracji, dołącz do sobotniego Awakin Call z Phyllis Cole-Dai: „Writing Across the Divide”. Dodatkowe szczegóły i informacje o RSVP tutaj.

Share this story:

COMMUNITY REFLECTIONS

2 PAST RESPONSES

User avatar
Kristin Pedemonti Jan 29, 2021

Thank you Daily Good and Phyllis for such a thoughtful gift and sharing. Grateful to receive and to share the light.

User avatar
Anonymous Jan 28, 2021