Jane i Blyden Jacksonowie
„Nawet jeśli życie się kończy, miłość trwa”. Ten cytat biskupa Stevena Charlestona nigdy nie był dla mnie bardziej realny niż w tym roku, w którym ANTIBOOKCLUB opublikował pośmiertnie ostatnią powieść mojego męża Blydena B. Jacksona Jr., For One Day of Freedom , ukończoną przed jego śmiercią w kwietniu 2012 r. Publikacja tej powieści, którą pominęli wydawcy głównego nurtu, gdy bezskutecznie próbowaliśmy ją opublikować, gdy Blyden jeszcze żył, jest świadectwem jego oddania aktowi i mocy opowiadania historii. I parafrazując wydawcę, Gabriela Levinsona, mówi ona również o mojej i Blydena miłości „oraz o wytrwałości dobrej woli nad nienawiścią”.
W ciągu trzydziestu ośmiu lat, które spędziliśmy razem, poznałem głębokie zaangażowanie Blydena w prawa obywatelskie dla wszystkich ludzi i jego pracę w ruchu praw obywatelskich w latach 60. Blyden był aktywistą praw obywatelskich, który był założycielem oddziału Kongresu Równości Rasowej (CORE) w New Haven w stanie Connecticut, zanim został członkiem założycielem i przewodniczącym East River CORE — z siedzibą w Harlemie. W tej roli współpracował z Bayardem Rustinem, organizatorem Marszu na Waszyngton z 1963 r., nad zorganizowaniem nowojorskiego kontyngentu na marsz. Chociaż miał zaledwie dwadzieścia siedem lat w czasie Marszu na Waszyngton, był mentorem młodszych działaczy na rzecz praw obywatelskich, którzy byli aktywni w CORE, podczas gdy on z kolei był mentorem Rustina i innych wybitnych liderów ruchu.
Poprzednie powieści Blydena , Operation Burning Candle i Totem, zostały opublikowane na krótko przed naszym spotkaniem w Nowym Jorku w 1974 roku. Podczas gdy wspólnie wychowywaliśmy naszą rodzinę, pracowałam jako pielęgniarka-położna, a Blyden kontynuował pisanie, jednocześnie realizując swoje dożywotnie zaangażowanie w aktywizm społeczny w swoim adopcyjnym domu w Vermont w latach 80. i 90., zaczynając od pracy w Middlebury Volunteer Ambulance Association — najpierw został technikiem ratownictwa medycznego, a następnie prezesem stowarzyszenia. Prowadził zbiórki funduszy, w tym kampanię kapitałową na nowy budynek i karetki pogotowia. Współpracowaliśmy, aby zebrać fundusze na potrzebny nowy budynek dla Parent Child Center w Milton w stanie Vermont. Blyden kierował również Chittenden Emergency Food Shelf w Burlington w stanie Vermont i prowadził udaną kampanię kapitałową na rzecz Food Shelf.
Pod koniec lat 90. Blyden rozpoczął pracę nad tym, co uważał za
kulminacja jego pisarskich wysiłków, For One Day of Freedom. Pracował nad nią przez kilka lat, kończąc ją w 2008 roku. Kiedy w 2009 roku zdiagnozowano u niego raka, nasze życie skupiło się na jego zdrowiu i samopoczuciu, a po jego śmierci powieść pozostała cenionym rękopisem na moim komputerze jako przypomnienie umiejętności pisarskich Blydena i niezliczonych godzin, które jej poświęcił. Jej siła tkwi w jego zdolnościach opowiadania historii, dzięki którym przerażające niesprawiedliwości niewolnictwa i jaskrawe kontrasty między życiem niewolników a życiem właścicieli plantacji ożywają w żywy sposób.
Poniższy fragment, opisujący doświadczenia porodu niewolnicy, Mattie, i żony właściciela plantacji, Hanny, jest przykładem tych jaskrawych kontrastów.
„To była radosna noc w Wielkim Domu, kiedy urodził się pan Robb, pomimo trudności związanych z porodem, który wymagał obecności zarówno położnej z plantacji, jak i położnej z najbliższego sąsiedztwa, a także lekarza, podczas gdy Hanna przez wiele godzin walczyła o poród.
Mattie mogła liczyć jedynie na pomoc kobiet z kwater niewolników, które pomagały jej w dostarczeniu Jubel, i to właśnie ich wspólna wiedza i umiejętności uchroniły ją przed śmiercią z wykrwawienia się.
Mattie miała niewiele czasu na wyleczenie się po narodzinach Jubel, zanim przydzielono ją, z piersiami pełnymi mleka, jako karmiącą mamusię Robba. Wysłana do głównego domu, aby opiekować się nowonarodzonym Robbem, ledwo miała wystarczająco dużo mleka, gdy dano jej możliwość bycia z Jubel, co zdarzało się rzadko częściej niż co drugi dzień. Tylko dlatego, że Jubel był przekazywany między nią a dwiema innymi karmiącymi matkami niewolnicami, otrzymywał odpowiednie pożywienie.
Kiedy stało się zadziwiająco jasne, że powieść Blydena w końcu ukaże się w druku, poprosiłem drogiego przyjaciela, Brandyna Adeo, o napisanie do niej posłowia, w którym przeniesie tę potężną historię, która wydarzyła się w 1850 r., do chwili obecnej. Te słowa z posłowia wskazują nam wizję przyszłości, którą, jak wiem, Blyden również przyjąłby:
„W świecie Jacksona hegemoniczna natura białej supremacji-kapitalisty-patriarchatu nie jest ani nieuchronnością, ani naszym przeznaczeniem. Tak jak Jackson obnaża zło systemowego rasizmu i białej supremacji, tak samo ujawnia to, co Ross Gay nazywa „strukturalną delikatnością” ponad podziałami rasy, klasy i płci. Tak jak Jackson wprowadza nas w skomplikowaną hierarchię życia na plantacji, tak w następnej chwili wprowadza subtelności Podziemnej Kolei i codzienne akty oporu. Tak jak Jackson zaprasza nas do traumy zniewolonych ludzi swoimi opisami katorżniczej pracy zmuszanej batem i innymi narzędziami tortur, tak samo zaprasza nas do bycia świadkami kontrnarracji wyzwolenia i wzajemnej pomocy.
For One Day of Freedom przypomina nam, dlaczego tak ważne jest, abyśmy wracali do naszych historii . To właśnie poprzez takie historie jesteśmy w stanie nawiązać kontakt z żalem i traumą (pokoleniową), a także z radościami i triumfami, które żyją w naszych ciałach; bez tych historii pozostajemy obcy dla samych siebie. I to poprzez opowiadanie i ponowne opowiadanie tych historii możemy przełamać pokoleniowe przekleństwa, uwolnić się od bólu i sprawić, by wszystko miało sens . W tym duchu For One Day of Freedom jest zaproszeniem Jacksona do ponownego zapamiętania siebie.
Fakt, że ostatnie dzieło Blydena jest wreszcie dostępne i stanowi część kulturowej dyskusji, jest dla mnie przypomnieniem, że miłość nikczemna wciąż trwa i że słowo pisane ma zdolność do przekraczania czasu i przestrzeni.
***
Aby uzyskać więcej inspiracji, dołącz do kręgu w tę niedzielę z Jane Jackson, wydawcą Gabrielem Levinsonem z ANTIBOOK CLUB i Brandyn Adeo, która napisała posłowie do książki. Więcej szczegółów i informacje o RSVP tutaj.
COMMUNITY REFLECTIONS
SHARE YOUR REFLECTION
1 PAST RESPONSES
Thank you for sharing an excerpt of what sounds like a deeply powerful story which needs and deserves to be heard. Grateful it has Finally been published.